Co trzyma was przy życiu?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez mojanati 15 kwi 2012, 09:44
Moje dziecko przede wszystkim.
Poza tym już kiedyś było tak bardzo źle ze mną, ale sytuacja się zmieniła i naprawdę chciało mi się żyć. Były chwile, że płakałam ze szczęścia. Wierzę, że tak jeszcze będzie, choć czasami tracę nadzieję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Snejana 15 kwi 2012, 19:37
Mad_Scientist napisał(a):Po śmierci nie ma nic. Biologiczna śmierć pnia mózgu, a tym samym śmierć wszystkich komórek mózgu warunkuje całkowite "odłączenie nas od matrixa". Oczywiście można wierzyć w nieśmiertelną duszę, które zapewni nam życie pozagrobowe po śmierci naszej cielesnej powłoki, w reinkarnację, teorię nieskończonego powrotu i tym podobne sprawy, ale to tylko marna proteza dla pocieszenia dla tych, którzy próbują uniknąć nieuniknionego i zaprzeczyć niezaprzeczalnemu: śmierci. A prawda jest taka, że śmierć jest nieunikniona i niezaprzeczalna. A właśnie paradoksalnie świadomość naturalnej kolei rzeczy i przemijalności dodaje życiu piękna. Jest jedno - więc trzeba je należycie wykorzystać i spożytkować. Gdyby istniało życie wieczne, życie doczesne nie miało by jakiegokolwiek znaczenia i utraciło jakikolwiek sens. Bo czym byłoby te ~70-90 lat życia w obliczu wieczności? W obliczu nieskończoności? Gdzie możesz żyć 10 tys. lat, 100 tys. lat, 1 miliard lat? Chyba porzygałbym się od tego. Dlatego wręcz żywię nadzieję, że po śmierci nic nie ma i nie chcę, żeby cokolwiek było.


kurcze to jest coś, co chyba zawsze chodziło mi po głowie, ale nie umiałam tego tak ująć. Może brzmieć okropnie, ale jest prawdziwe. Skoro i tak kiedyś umrzemy, to jakie to ma znaczenie, czy skończysz studia, czy nie skończysz, czy dostaniesz pracę czy nie, czy jesteś ładny czy brzydki. I tak wszyscy umrzemy, zamiast to przyspieszać trzeba czerpać z życia jak najwięcej. Trochę to hedonistyczne, ale czytając to forum i tak widzę, że w naszym życiu więcej smutku niż przyjemności.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 kwi 2012, 19:38
nic mnie nie trzyma przy życiu
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Snejana 15 kwi 2012, 19:54
carmen1988, nieprawda
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 15 kwi 2012, 19:56
Wiara, nadzieja i miłość. Ona.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 kwi 2012, 19:59
Snejana, niestety prawda i chyba wreszcie należy podjąć decyzję.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Michuj 15 kwi 2012, 19:59
Podtrzymuję to co pisałem. California Rocket Fuel (wersja dla ubogich) :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Co trzyma was przy życiu?

przez alice the end 15 kwi 2012, 20:52
strach i nadzieja
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
12 mar 2012, 22:02

Co trzyma was przy życiu?

przez ladywind 15 kwi 2012, 21:12
Mad_Scientist napisał(a):Wiara, nadzieja i miłość. Ona.


Matii wiara?? no prosze Cię :lol: ;)

-- 15 kwi 2012, 20:13 --

A mnie leki trzymają przy życiu i obecnie nic więcej.

-- 15 kwi 2012, 20:14 --

carmen1988, może znajdziemy swoją Californie albo Alabamę;)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 15 kwi 2012, 23:22
Chyba tylko myśli, że nie potrafię skończyć swojego życia i jestem zmuszony żyć...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez stopek 15 kwi 2012, 23:30
Mnie trzyma przy życiu moja dziewczyna, rodzice, siostra i marzenia, które chciałbym zrealizować. Trzyma mnie również pytanie dlaczego tak muszę cierpieć, bo jestem dobrym człowiekiem, ale mam nadzieję, że ktoś mi kiedyś na ie odpowie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Co trzyma was przy życiu?

przez Stark 15 kwi 2012, 23:31
Strach przed śmiercią,bólem, jakieś poczucie "obowiązku",jakbym coś miał jeszcze do zrobienia na tym świecie,nie mam pojęcia co.
A no i jeszcze jeden głupi wydatek związany z hobby : <.
Stark
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez symphony 15 kwi 2012, 23:56
Przy życiu trzyma mnie mój ukochany syn... wychowuje się bez ojca, nie ma rodzeństwa, więc kto się nim zajmie jeżeli mnie zabraknie? To dla niego podnoszę się za każdym razem i zaczynam od początku wierząc, że jeszcze będzie przepięknie... jeszcze będzie normalnie... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 mar 2012, 00:47

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez slow motion 20 kwi 2012, 08:34
On, nadzieja na lepszą przyszłość, chęć walki i ciekawość smaku życia.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do