Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez retro 28 cze 2009, 18:46
słuchajcie - co uważacie: to nerwica lękowa i natręctw (połączona) czy coś gorszego (psychoza itp.):
od ciągłego czytania o schizofrenii i panicznego lęku, że zachoruję na tą chorobę, choć mam ponoć tylko nerwicę, w głowie pojawiały mi się swego czasu mysli w rodzaju takich, jakie miewaja schizofrenicy tylko ja nie wierzylem w nie ("kobieta sie na mnie patrzy", "wszyscy wszystko o mnie wiedza" itp.); towarzyszyl temu lek i ja balem sie, ze jest on spowodowany tym, ze boje sie tresci tych mysli; od poczatku o wszystkim mowilem rodzicom, psychiatra (najlepszy w moim miescie i znajomy rodzicow) stwierdzil, ze to problemy w okresie dojrzewania, ze to nerwica; trwalo to wszystko pierwszy raz od wrzesnia do konca listopada, potem sie uspokoilo i wrocilo teraz w maju; tym razem jest cos takiego, że po tej natretnej mysli, kiedy jakby "odpowiadam" sobie, ze to "absurdalne, to tlyko glupie mysli w mojej glowie itp." pojawia sie kolejna: "a moze to nie takie absurdalne" i tak w kolko; doprowadza mnie to do paniki, ze byc moze mam urojenia i jestem w trakcie psychozy; wszyscy nadal twierdza, ze to nerwica...
retro
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez imperio 28 cze 2009, 19:25
Myślę, że aby z czymś wygrać, to trzeba "to coś" dobrze poznać.
W moim przypadku to pomogło (byłem, jestem chory na nerwice natrectw). Mogę polecić książkę Daniela Goleman'a - inteligencja emocjonalna. (najlepiej i najszybciej sciagnąć ja z RS)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 cze 2009, 21:14

Re: Natręctwa myśli...

przez Adaś2222 03 lip 2009, 09:31
imperio no masz rację, z tym, że najpierw trzeba to poznać, żeby efektywnie walczyć.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 09 lip 2009, 21:06
imperio napisał(a):Myślę, że aby z czymś wygrać, to trzeba "to coś" dobrze poznać.
W moim przypadku to pomogło (byłem, jestem chory na nerwice natrectw). Mogę polecić książkę Daniela Goleman'a - inteligencja emocjonalna. (najlepiej i najszybciej sciagnąć ja z RS)


daj link
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez 19_latek 10 lip 2009, 15:23
Czy natrentne mysli to sa takie jak np. Jestem u fryzjera i nagle mam taka mysl ze musze wstac bo dostane ataku. I tak mysle caly czas o tym nie moge o niczym innym. ?
19_latek
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez StahuPL 10 lip 2009, 19:15
retro napisał(a):od ciągłego czytania o schizofrenii i panicznego lęku, że zachoruję na tą chorobę

to po co czytasz? Nie potrzebna ci do niczego ta wiedza, a przez nią możesz na prawdę skończyć z chorobą, więc nie warto sobie tym głowy zaprzątać. Znam taką osobę która chciałą sie sama uzdrowqić książką "Potęga podświadomości" czy jakoś tak i wylądowała na oddziale z dużo większymi poroblemami bo zaczęła sobie wynajdować choroby, aż wkońcu na nie zachorowała
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 10 lip 2009, 23:50
od czytania o schizie można dostać schizy? hmm to jakaś nowa teoria, zatem wszyscy ją dostaniemy bo wszyscy sobie wkręty robimy

19_latek, nie wiem ale też tak miewam, typowe i nerwowe w tym zaburzeniu
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez StahuPL 11 lip 2009, 02:26
1507 napisał(a):od czytania o schizie można dostać schizy? hmm to jakaś nowa teoria, zatem wszyscy ją dostaniemy bo wszyscy sobie wkręty robimy

przeinaczasz. Są ludzie którzy się naczytają książek typu "Potęga podświadomości" i tylko idą przez zycie i wynajdują sobie choroby o których czytali.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 11 lip 2009, 12:21
StahuPL napisał(a):
1507 napisał(a):od czytania o schizie można dostać schizy? hmm to jakaś nowa teoria, zatem wszyscy ją dostaniemy bo wszyscy sobie wkręty robimy

przeinaczasz. Są ludzie którzy się naczytają książek typu "Potęga podświadomości" i tylko idą przez zycie i wynajdują sobie choroby o których czytali.


tak to wtedy jest choroba ma nawet nazwę- hipohondria- jesli tak to się pisze
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez Data 11 lip 2009, 12:47
Podaję adres do Inteligencji emocjonalnej:
http://rapidshare.com/files/38517304/Go ... _.pdf.html.

[Dodane po edycji:]

Tutaj znalazłam też linki do książek o nerwicy i depresji, do ściągnięcia z RS. Nie wiem czy wszystkie działają ponieważ muszę odczekać 15 min do ściągnięcia kolejnych książek.
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=25 ... tart=46410.
Na RS trzeba kliknąć free user, potem odczekać kilkadziesiąt sekund, potem pojawi się download, trzeba załadować plik i zapisać go na komputerze.
Data
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez StahuPL 11 lip 2009, 15:03
1507 napisał(a):
StahuPL napisał(a):
1507 napisał(a):od czytania o schizie można dostać schizy? hmm to jakaś nowa teoria, zatem wszyscy ją dostaniemy bo wszyscy sobie wkręty robimy

przeinaczasz. Są ludzie którzy się naczytają książek typu "Potęga podświadomości" i tylko idą przez zycie i wynajdują sobie choroby o których czytali.


tak to wtedy jest choroba ma nawet nazwę- hipohondria- jesli tak to się pisze


Po pierwsze to się piszę Hipochondria, po drugie to nie jest choroba. Znowu chciałeś przycwanić czymś o czym nie masz pojęcia. Druga sprawa, nie pisz za wszystkich a za siebie, czyli nie "wszycy zachorujemy" a co najwyżej "ja zachoruje". Dlatego takim jak ty, żaden dobry psycholog nie da książki do ręki, bo tak jak mówie znalazła by taka osoba 10 innych zaburzeń czy chorób o których czytała i uwierzyłaby że je ma. Niejeden już przez zbytnie czytanie i znajdowanie u siebie chorób wylądował na oddziale.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: Natręctwa myśli...

przez Data 11 lip 2009, 15:19
Ja myślę, że same książki nie wpędzą nikogo w chorobę psychiczną, mogą ewentualnie przyśpieszyć jej rozwój. To nie czynniki zewnętrzne decydują o tym czy ktoś zachoruje ale jego predyspozycje i każde zachwianie równowagi może uaktywnić chorobę.
Data
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez StahuPL 11 lip 2009, 16:21
Data napisał(a):Ja myślę, że same książki nie wpędzą nikogo w chorobę psychiczną, mogą ewentualnie przyśpieszyć jej rozwój. To nie czynniki zewnętrzne decydują o tym czy ktoś zachoruje ale jego predyspozycje i każde zachwianie równowagi może uaktywnić chorobę.

Nie chodzi tu o dosłownie - czytanie wpędzi cie chorobę, czytanie nie jest złe, alke niektórzy nie potrafią kozystać z tej i tak niepotrzebnej im wiedzy, i wyszukują u siebie choroby czy przyadłości o których czytali. Ktoś kto nie ma wiedzy psychologicznej, przeczyta dajmy na to jakimś zaburzeniu, skojarzy sobie z jakimiś swoimi przypadłościami które wcale nie mają z tym związku, uwierzy, ubzdura sobie że jest chory i w końcu zachowuje. Wielu już było którzy chieli sami siebie uzdrowić książką "Potęga podświadomości" i wylądowali na oddziale z poważniejszymi problemami
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: Natręctwa myśli...

przez Data 12 lip 2009, 11:59
Ile znasz osób które po przeczytaniu "Potęgi podświadomości" wylądowały w szpitalu? Na oddziale psychiatrycznym? Powtarzam znowu, że to skłonności takiej osoby do danej choroby ją wywołały a nie treść książki. Nawet gdyby taka osoba nie przeczytała tej książki to też by zachorowała, po obejrzeniu np. jakiegoś filmu o podobnej tematyce. Człowiek zdrowy nic sobie nie wkręci , ponieważ jest odporny na destrukcyjne treści.
Data
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do