Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez madelajn 12 paź 2016, 17:03
Jakie ślady? ja nawet o seksie nie myśle, bo to jest niemożliwe, chodzi mi bardziej o jakiś pocałunek, ale nie pamiętam żadnej takiej sytuacji i nie pamiętam nawet z kim bym to miała niby robić, bo nawet z nikim nie rozmawiałam, dwa razy tańczyłam z chłopakami i pokazywałam im pierścionek żeby się odczepili i potem się zapytałam dziewczyn czy jest fotograf na imprezie, to mi się teraz wkręciło, że się zapytałam bo pewnie się bałam że mnie ktoś sfotografował jak się z kimś całuje i chciałam to ukryć,
Niemożliwe jest to żebym tego nie pamiętała skoro pamiętam inne szczegóły imprezy prawda?
Ja już tak zwariowałam, że zrobiłam sobie listę z godzinami ze zdjęć i z sms i analizowałam czy wszystko pamiętam, i okazuje się że wszystko pamiętam krok po kroku, między jednym sms a drugim najwiecej czasu to pół godziny.Oczywiście te wspomnienia nie są super dokładne bo wiadomo, że po alkoholu się wszystkiego nie pamięta.Nie wiem, czuję się winna chociaż nie wiem czy mam powód. Najlepsze jest to, że budząc się byłam zadowolona i wiedziałam ze się nie upiłam, że wszystko pamiętam a tu takie wkręty.
Wizyte u psychologa mam za tydzień, nie wiem co ja poczne do tej pory. Chyba zdąże zerwac z chlopakiem z tych wyrzutow sumienia,
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

przez madelajn 12 paź 2016, 17:18
No i właśnie nie wiem czy bym to czuła, mojej koleżance się tak kiedyś urwał filmik ze zdradziła chłopaka i w ogóle tego nie pamiętała. Teraz ja się boję, że tak mam, no ale chyba jakby mi się urwał filmik to na całego a nie na jedną sytuację.
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 12 paź 2016, 17:44
madelajn,
Powtarzam,zostaw to i nic z tym nie rób.Im głębiej będziesz wchodziła w chore analizy ,tym
więcej będziesz miała wątpliwości i coraz bardziej "urojone" rzeczy zaczniesz sobie wymyślać.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez madelajn 13 paź 2016, 08:48
Dzisiaj sobie obiecalam ze robie " dzien wolny od nerwicy " .kazda mysl natrętna ktora mi przychodzi do glowy olewam ja, nie analizuje, powiem ze jest ciezko bo pojawiaja sie nowe mysli typu " zdradziłas chlopaka i tego nie pamiętasz a nawet nie chcesz o tym myslec " ale to tez staram sie olewać. Jest ciezko naprawde, wyrzuty sumienia ,niepewność. No ale walcze. Bo inaczej zwariuję doo wizyty u psychologa i psychiatry.
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 13 paź 2016, 10:31
madelajn,
Bardzo dobrze.Jeżeli chcesz wygrać z natręctwami i ze strachem,musisz przestać z nimi walczyć..
zaakceptuj te myśli,pozwól im być,ale nie analizuj ich..no i szukaj zajęcia..Im bardziej będziesz
miała zajętą głowę pozytywnymi rzeczami,tym lepiej dla Ciebie.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez madelajn 13 paź 2016, 11:09
Wiesz tylko to nie jest takie proste sobie tak powiedzieć. Bo jednak caly czas są jakieś niepewności, ze urwał mi sie filmik i ze nie pamietam, bo właśnie z tej imprezy nie pamiętam minuty po minucie, tylko tak ogolem szczegóły co sie robiło. Np nie pamiętam dokladnie ile razy bylam w lazience, ile czasu dokladnie tańczyłam, o czym rozmawialam. Nie pamietam tak dokładnie, ale mysle ze to jest normalne bo nikt takich rzeczy nie pamieta. Ale jak koleżanki mi opowiadają jakies sytuacje to je pamiętam.
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

przez madelajn 13 paź 2016, 11:35
Kocham moja nerwice, jak olałam te myśli to się pojawiły dotyczące pedofilii, mordowania, i inne obleśne. Ogólnie myśli takie, które sprowadzają do tego, że czuję się jak g*wno, przepraszam za wyrażenie, ale już na to nie ma innych słów. Zdradziłam chłopaka, jestem pedofilem, mordercą, czym jeszcze? ehh musiałam to z siebie wyrzucić. Już mi się śmiać chcę, chyba wpadam w paranoje
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 13 paź 2016, 12:25
Sama widzisz,że te myśli są tak głupie,że aż śmieszne;) To nie są twoje myśli i myśli te nie są Tobą,
akceptuj je,ale nie nadawaj im żadnej wartości,traktuj je jak "bezwartościowe śmieci" i pozwalaj
im przechodzić,nie podtrzymuj ich w sobie i nie wiń się za nie.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez madelajn 13 paź 2016, 12:40
Wiem o tym, ale jednak się boję, że te dotyczące zdrady są prawdą, no ale kurde dlaczego miałabym to zrobić jak z tego co pamiętam, to uciekałam od każdego.. I pamiętam inne szczegóły imprezy, to dlaczego miałabym tego nie pamiętać, tak ważnej rzeczy.. To jest nielogiczne i nie ma sensu, a idź tam jak człowiek sobie samym sobą umie zatruć życie :)
PS, dzięki za odpowiedzi i wsparcie :)
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

przez Pola90 13 paź 2016, 16:26
Mam do was jeszcze jedno pytanie.
Mam nieraz jakieś przymusy głupie by np. dotknąć symetrycznie czegoś albo poukładać coś itp ,którym nierzadko ulegam aby poczuć się jakoś bardziej komfortowo.
Np. jak jadę autem to mam przymus, np. żeby np. wcisnąć nogą sprzęgło więcej razy niż to potrzebne, np. powtórzyć czynność.
Ale też czasami miałam nie żeby gwałtownie albo coś się stało jak jadę prosto np. jak nie ma wokół aut lekko przekręcić niepotrzebnie kierownice w lewo albo w prawo. Takie jakby natręctwo.
Powiedzcie czy skoro uległam czemuś takiemu co może być potencjalnie niebezpieczne, tak mi się wydaje, to czy to oznacza, że jestem niebezpieczna i mogę albo mogłam zrobić komuś poważną krzywdę, np. gdy poczuję impuls zrobienia komuś bezpośrednio krzywdy? Strasznie mnie to niepokoi.
Bo lekko skręciłam kierownicą, może nie było to na tyle groźne, ale skoro zrobiłam to to coś mi może odbić i mogę zrobić coś poważnego? :why:
Czy to co opisuję to może kolejny trik nerwicowy aby mnie zmartwić i zmusić do analizowania. Bo uporałam się z jednym, że nie zrobiłabym krzywdy ale przez tą sytuację już sama nie wiem.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 cze 2016, 18:43

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 13 paź 2016, 17:45
Pola90,
Oczywiście jest to tylko trik nerwicowy.Twoja samokontrola jest tak silna,że nie ma szans,żebyś
zrobiła komuś coś złego;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez Pola90 13 paź 2016, 19:06
warrior11 napisał(a):Pola90,
Oczywiście jest to tylko trik nerwicowy.Twoja samokontrola jest tak silna,że nie ma szans,żebyś
zrobiła komuś coś złego;)


Dziękuję.
Mam tylko takie złe przeczucie i obawy albo może złudne wrażenie, że uleganie jakimś niegroźnym przymusom może doprowadzić mnie, że np. posunę się dalej w czynach i zrobię coś groźnego, bo skoro nie byłam w stanie tego kontrolować to stracę kontrolę również w innych, groźnych sytuacjach. Albo dlatego, że uległam tym drobnym przymusom to ulegnę również tym niebezpiecznym.
Zwariuję.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 cze 2016, 18:43

Natręctwa myśli...

przez madelajn 13 paź 2016, 19:09
Dzisiejszy dzień moge zaliczyc do porażek jesli chodzi o nerwice. dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam sie z chlopakiem o tej imprezy i caly czas gryzlo mnie sumienie. Nawet jak sie z nim całowałam to miałam jakieś sceny w glowie ze sie niby caluje z kims innym. Jeszcze gdyby było malo tego przeczytałam gdzies ze ludzie nie pamiętają z imprezy tych rzeczy ktorych Nie chca pamietac. I co ja mam mu powiedzieć, nie moge z nim spędzać czasu bo mam cholerne wyrzuty sumienia i co mam mu powiedzieć ' wiesz co wkręcam sobie ze cie zdradziłam, nie pamietam tego no ale mowie ci to na wszelki wypadek bo mam wyrzuty sumienia' no ale przecież to wszystko wszystkiemu przeczy. Uciekałam od każdego faceta ( z tego co pamietam) jeszcze pilnowałam kolezanki zeby nic nie odwaliła i sie strasznie przejęłam jak mi uciekła gdzies i nie moglam jej znalezc, bo sie balam ze zdradzi swojego narzeczonego, no i czy naprawdę mozliwe jest to zeby tak sie moglo stac ze ja bym tego nie pamiętała? Np nie pamiętam momentu ściągania soczewek z oczu ale pamietam ze chwile potem szukalam portfela i dzwonilam do kolezanki czy go nie ma( jakbym byla naprawde pijana to bym nie myslala o tym) no ale to jest takie dziwne, pamietam większość momentow, ale nie pamietam sciagania soczewek albo jak pisalam SMS do koleżanki ze idę do łazienki(moze dlatego ze do lazienki chodzilam 100 razy) ale pamiętam ze jak wrocilam z niej to poszlam tanczyc. NO TO CHYBA PAMIETALABYM TAK WAZNA RZECZ JAK ZDRADA? wykończę sie.
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natręctwa myśli...

przez Pola90 13 paź 2016, 20:38
madelajn napisał(a):Dzisiejszy dzień moge zaliczyc do porażek jesli chodzi o nerwice. dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam sie z chlopakiem o tej imprezy i caly czas gryzlo mnie sumienie. Nawet jak sie z nim całowałam to miałam jakieś sceny w glowie ze sie niby caluje z kims innym. Jeszcze gdyby było malo tego przeczytałam gdzies ze ludzie nie pamiętają z imprezy tych rzeczy ktorych Nie chca pamietac. I co ja mam mu powiedzieć, nie moge z nim spędzać czasu bo mam cholerne wyrzuty sumienia i co mam mu powiedzieć ' wiesz co wkręcam sobie ze cie zdradziłam, nie pamietam tego no ale mowie ci to na wszelki wypadek bo mam wyrzuty sumienia' no ale przecież to wszystko wszystkiemu przeczy. Uciekałam od każdego faceta ( z tego co pamietam) jeszcze pilnowałam kolezanki zeby nic nie odwaliła i sie strasznie przejęłam jak mi uciekła gdzies i nie moglam jej znalezc, bo sie balam ze zdradzi swojego narzeczonego, no i czy naprawdę mozliwe jest to zeby tak sie moglo stac ze ja bym tego nie pamiętała? Np nie pamiętam momentu ściągania soczewek z oczu ale pamietam ze chwile potem szukalam portfela i dzwonilam do kolezanki czy go nie ma( jakbym byla naprawde pijana to bym nie myslala o tym) no ale to jest takie dziwne, pamietam większość momentow, ale nie pamietam sciagania soczewek albo jak pisalam SMS do koleżanki ze idę do łazienki(moze dlatego ze do lazienki chodzilam 100 razy) ale pamiętam ze jak wrocilam z niej to poszlam tanczyc. NO TO CHYBA PAMIETALABYM TAK WAZNA RZECZ JAK ZDRADA? wykończę sie.


Najlepiej chyba przestać analizować. Ja przez x lat analizowałam/ analizuję pewną sytuację z przeszłości i dalej nie wiem czy to się wydarzyło naprawdę czy nie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 cze 2016, 18:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do