Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 22 sty 2015, 21:47
Dokładnie, jakiś spadek cokolwiek ;) parę rzeczy ojciec dał mi dobrych ale niestety tych złych jest o wiele więcej :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 22 sty 2015, 22:08
Agni82 napisał(a):Tak, ale nie jest to mysl natretna, raczej rozsadna. ;) ;)

Natrętna, bo mnie potrafi dręczyć.
Poza tym rozsądek nie polega na myślach w głowie typu, że zaraz mogę się zatruć.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 23 sty 2015, 01:45
Ja przedwczoraj byłam u psychiatry...będę miec odstawianą wenlafaksynę, bo to nie jest na natręctwa tylko na depresję, którą zresztą też mialam. Ale zeby odstawic wenlafaksynę, trzeba ok 3 tygodni, więc fluoksetynę zacznę za 3 tyg. Kiedyś ją bralam i wszystkie natręctwa zlikwidowała. Aby bez lekow wyleczyć natręctwa, psychitra mi powiedziala, 4 lata terapii to za mało, nieraz trzeba 7-10 lat! A osoby z natręctwami i tak mogą mieć nawroty. Mnie to już nawet nie obchodzi, mogę brać fluo całe życie byle nie mieć tych myśli!!!

Tak więc teraz mam zmniejszaną dawkę wenla, żeby tego leku zupełnie się pozbyć. Ja jestem na lekach od 14 lat non stop.

-- Pt sty 23, 2015 1:48 am --

Dodam jeszcze, że jestem z normalnej, na poziomie rodziny, mam wsparcie w rodzicach- więc to czy jest się dda czy pochodzi z dobrej, wykształconej rodziny nie ma żadnego znaczenia.

-- Pt sty 23, 2015 1:51 am --

Dziewczyny, ja jako 6latka mialam natrętne myśli, że nie kocham mojej mamy. To było dla mnie tak męczące, całe dnie o tym myślałam i musiałam to mojej mamie cały czas mówić, mimo że właśnie z nią byłam najbardziej związana i ja tak kochałam. Ale rozumiem Was bardzo dobrze, bo to było bardzo ciężkie i jako dziecko nie wiedziałam co mi jest i byłam przerażona. Teraz chociaż jesteśmy dorosłe i wiemy, że to natręctwa- ja wtedy nie mialam pojęcia.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 23 sty 2015, 08:30
Mark, no u mnie to nie jest natretna. Ale wspolczuje Ci.

Moje natretne mysli zwiazane sa z choroba, a konkretnie z rakiem. I kazdy bol, to oczywiscie musi byc wlasnie to :P
Oczywiscie wlaczaja sie ataki paniki. Chodzilam do ginekologa co 3 miesiace, teraz raz na rok, wiec jak to moja psycholog mowi, rozluzniamy troche.
Tak wiec do natretnych mysli u mnie dochodza bole psychosomatyczne, wiec poza tym ze w glowie gonitwa mysli, to jeszcze Bol. Ach...
Kompulsje Jakies sa, ale nie sa tragiczne.

Alexandra, ale mnie pocieszylas. 7-10 lat bez lekow???? Ja lekow nie biore moja psycholog przekonalas mnie, ze skoro tyle lat radzilam Sobie bez to na pewno dam rade bez. I w sumie jest ok. Ja planowalam zakonczyc terapie w tym roku( postanowienie noworoczne ;) ), nie wiem tylko czy nerwica jest tego swiadoma :lol:

Alexandra, tym bardziej bolesne to musi byc dla ciebie, jesli pochodzisz z normalnej rodziny. A wiesz od czego to sie zaczelo u ciebie?
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Natręctwa myśli...

przez hero 23 sty 2015, 14:32
Na natretne mysli - sluchanie muzyki pozytywnej w sluchawkach. Wgrac sobie muzyke do telefonu i sluchac w domu, na dworze - wszedzie. Sluchac. Muzykoterapia jest bardzo dobra na nerwice, itp.

-- 23 sty 2015, 14:40 --

Światło - Nosisz je w sobie!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
21 maja 2014, 11:28

Natręctwa myśli...

przez SzatanskaArcypelina 23 sty 2015, 17:17
Cześć wszystkim, nie dostałam odpowiedzi w wątku który założyłam więc zapytam się was tutaj : Boje się że zrobie coś zlego/głupiego...
Ostatnio dopada mnie lęk że zrobię sobie albo komuś coś złego mimo że wcale tego nie chce. Np. że się zabije ale ja nie chce śmierci tylko że nie kontroluje swoich emocji. Pocięłam się... Może nie dotkliwie, blizn na pewno nie będzie, lecz sprawia mi to przyjemność i ulgę, niestety przychodzą chwile gdy zadaje sobie pytanie "co ja do cholery robie?!" Nie panuje nad tym i ciągnie mnie do tego. Dlatego ogarnia mnie strach że pod wpływem emocji zrobie coś wbrew sobie. Co to może być? Mam nerwice lękową, fb, i zaburzenia odżywiania tylko że to nie podchodzi pod żadne z tych zaburzeń. Czy możliwe jest że zostałam źle zdiagnozowana i mam coś innego?
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 23 sty 2015, 21:00
myślicie że z czasem te myśli troche odchodzą? męczą... nie chce żeby tak było cały czas. boje sie gdy są te myśli nie chce ich... :(
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 24 sty 2015, 02:03
Lena, czasem odchodzą, czasem się nasilają... często jak jest dobry okres w życiu, czujesz się zrelaksowana, natręctwa są mniejsze. Jak dlugo masz te natręctwa?

Szatańska, wg mnie to o czym piszesz to typowe natręctwa.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 24 sty 2015, 13:39
Alexandra, te natrectwa które teraz mnie męczą to mam 3 lata ale ogólnie choruje 6 lat. Wcześniej miałam natrectwa dotyczące wiary teraz związku. A mam dopiero 21lat. Myślicie że po ślubie będą się nasilaly? Nie chce tych mysli bo chce się cieszyć. Nachodzą mnie myśli ze wole kolegę ale ja kocham narzeczonego i bierzemy niedługo ślub nie chce się tak martwić. Czasem jak zamówisz Alexandro było lepiej a raz gorzej. Czasem się barszczu boje jak przychodzą te myśli bo nie chce źle dla narzeczonego. Często.obwinialam się bo jak nie wiedziałam co mi jest wierzyłam tym myślom skoro tak bardzo mnie męczą. Mnie te myśli męczą cały dzień bez przerwy...bazarek jest ciężko. Jestem dobra i wrażliwa osoba która kocha nad życie narzeczonego
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez safinio 24 sty 2015, 15:17
Myślicie że po ślubie będą się nasilaly?
Ja po ślubie jestem już 10 lat i właśnie natręctwa się nasilają
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lut 2014, 13:25

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 24 sty 2015, 15:35
Ślub, dziecko czy inne "miłe" rzeczy nie pomagają na dolegliwości psychiczne ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 24 sty 2015, 17:08
SelinaKyle napisał(a):Ślub, dziecko czy inne "miłe" rzeczy nie pomagają na dolegliwości psychiczne ;)

Dokladnie. Takie Wazne wydarzenia, jak smierc bliskiej osoby, narodziny dziecka, slub to wszystko nasila. Ja to Sobie tlumacze tym, ze nasza psychika musi jakos dostosowac sie do nowej roli: matka, zony, opiekuna... Czasami Sobie z tym nie radzi. Ja jako DDA , po narodzeniu syna, zaczelam odczuwac leki.
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 24 sty 2015, 17:31
Ale ja wiem że to nie minie bo ślub tylko nie chce żeby to sie nasilało. Czasem jest lepiej czasem gorzej. Staram się życ studiować. CIężko czasem
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 25 sty 2015, 14:27
Mnie jeszcze najgorsze natręctwa męczą w myślach i obrazach.... Np. przychodzi do mnie jakiś obraz, który mnie brzydzi i cały czas wraca i tak koszmarnie męczy, że jestem nerwowa, rozdrażniona i chce mi się płakać. Albo denerwują mnie niektórzy ludzie, ktorzy mowią lub opowiadają o czymś, czego nie chce słuchać i potem te myśli mi przychodzą i tak męczą. Np. nie znoszę rodzicow małych dzieci, którzy opowiadają o swoich dzieciach w sensie jak się załatwiają, toalety i w kółko o tym mowią, informują, ja nie mogę tego słuchac , zle sie z tym czuję i potem te myśli do mnie wracają, że dostaję szału i tych ludzi nie trawię przez to, wydaja mi się tak głupi i prosci.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do