Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 20:09
buka123, miałam to samo. U mnie najgorsza była ta niepewnosc, że moze naprawde chce cos komus zrobic, ze to nie sa tylko natretne mysli. A chodzisz do psychologa, bierzesz leki?
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 19 mar 2013, 20:27
buka123 napisał(a):evka - miałam podobnie, ale dotyczyło to mojego bratanka. Durne myśli, że mogę Mu coś zrobić. To było straszne, nie umiałam sobie z tym poradzić. Nasiliło się to po tym, jak przeszły mi inne natrętne myśli. Jedne odeszły, drugie przyszły, i tak w kółko :/ Tak, jakbym ciągle musiała się czymś martwić, dosłownie. U mnie często działa myślenie typu: skup się na najważniejszych rzeczach, nie myśl o tym bo po co, nie warto itp. Chociaż logiczne że czasem to niestety nie wystarcza i lęk i wyrzuty sumienia są silniejsze :) niestety...

Tak jak u mnie, właśnie jedne odchodziły, w ich miejsce przychodziły nastepne, ja zawsze musze miec o czym myslec, to jest strasznie dołujące, teraz mam że mogłabym byc les...nawet nie chcę pisac całego tego słowa bo to jest okropne.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 20:59
zmęczona1, niepotrzebnie sie nakrecasz, wybij sobie z glowy te mysli i sie nie mecz dziewczyno
oohwowlovely
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 19 mar 2013, 21:08
oohwowlovely, nakręcanie to moja specjalnośc, niestety :( to jest okropne, męczy mnie całą zimę kiedys te tematy zmieniały się co dwa trzy tygodnie, jeden tylko był chyba przez lata, a teraz to kilka miesięcy, na poczatku to nawet nie chciałam wychodzic z domu, nawet do sklepu. Teraz juz duzo lepiej, ale te mysli nie zniknęły, ja juz nie mam siły walczyc, nie analizuje, pewnie dlatego jest lepiej, ale czemu całkiem te myśli nie przechodzą??????????????????????
A ty tez się męczysz biedaczko, czytałam twoje posty, wiem co czujesz, niby wszyscy wiedza że to nie moż ebyc prawda to co nam w głowach siedzi, a tak to męczy, ta choroba to prawdziwa zagadka.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 21:13
zmęczona1, no ja mam mysle troche innego typu :D wiesz ,za moje mysli to bym mogła do wiezienia isc :D
ale wiesz co, jest lepiej. Zapisałam sie do psychologa i jakos momentalnie sie uspokoiłam. Tobie tez bym radziła, idz do psychologa, zacznij brac leki, bedzie lepiej. Tak masz racje, ta choroba to jest wielka zagadka. Jak powiedzialam mamie o co chodzi, to mnie wysmiala i powiedziala "to nie mysl o tym, nie wkrecaj sie" -,- gdyby niemyslenie o tym bylo takie proste.
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez buka123 19 mar 2013, 21:13
też tak nieraz mam, że myślę, że mogą podobać mi się dziewczyny. Ale mam chłopaka, kocham Go i te myśli akurat jakoś mnie już nie dotykają. Ale pewnie, gdybym była sama, mogłoby mnie to bardzo obchodzić i by się zaczęło. Tak samo jak z myślami, że mogę zrobić coś złego bratankowi - kiedy pokłóciłam się z moim chłopakiem (oczywiście dlaczego? przez durne natręctwa, ale to potem), zaczęłam się tym bardzo przejmować. Z chłopakiem pokłóciłam się przez moje natrętne myśli o chłopaku, który kiedyś mi się podobał. Miałam jakieś głupie odczucia, straszne wyrzuty sumienia, nie wytrzymywałam i o wszystkim Mu mówiłam. I nie dziwię się że nie było mu miło słyszeć takie rzeczy. No i co? Rozstaliśmy się (naszczęście tylko na tydzień), te myśli przeszły, zaczęły się nowe. Gdy do siebie wróciliśmy to On już był w pełni świadomy tego, że to nerwica natręctw i stwierdziliśmy, że muszę isć do psyhologa. No i poszłam. Poszłam raz, ale to i tak bardzo dużo mi pomogło. Oczywiście stwierdzono nerwicę natręctw, zalecano terapię poznawczo-behawioralną, ale nie mam za bardzo funduszy w tym momencie, by ją prowadzić. Od tego czasu jest DUŻO lepiej. No ale i tak napadają mnie często lęki, że mogę zrobić coś złego, że przezemie może rozpaść się związek, że te myśli mi się podobają, i niewiem co mam o tym myśleć, czuję się strasznie, ogarnia mnie taka fala lęku i niepokoju, że jak ja mogłam tak pomyśleć, wszystko spiepszyłam, i po jakimś czasie (czasem kilka sekund, czasem kilka dni) ten lęk przechodzi. Jestem osobą bardzo wrażliwą, np oglądam jakiś film/serial, ktoś robi w nim coś złego np komuś, albo ktoś kogoś zdradza, oszukuje, to mnie od razu nachodzą myśli, że ja tak samo chce zrobić i mi się to podoba. No i czuję się fatalnie. Ale powtarzam, niby była to 1 wizyta a i tak dużo dała :)

Miło jest tak z kimś popisać o wspólnym problemie...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 wrz 2012, 17:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 mar 2013, 21:15
buka123, leczyć się możesz na NFZ! zarówno psychiatra jak i psychoterapia są refundowane. Nie musisz chodzić prywatnie
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 21:18
buka123 napisał(a):Jestem osobą bardzo wrażliwą, np oglądam jakiś film/serial, ktoś robi w nim coś złego np komuś, albo ktoś kogoś zdradza, oszukuje, to mnie od razu nachodzą myśli, że ja tak samo chce zrobić i mi się to podoba. No i czuję się fatalnie. .

mam identycznie,ale olewam te mysli, dzisiaj nie mialam ich w ogole. moze juz zdrowieje ?
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 mar 2013, 21:20
Ja dlatego rzadko oglądam filmy, za bardzo przejmuję się losami bohaterów. A najgorzej jak oglądam programy typu: "Mam talent", "Idol", bo utożsamiam się z bohaterami i wydaje mi się że zaraz zrobią z siebie pośmiewisko.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 21:22
u mnie jest najgorzej jak ogladam jakies kryminalne filmy.
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 mar 2013, 21:26
oohwowlovely, dlaczego?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 19 mar 2013, 21:28
no bo tam przewaznie zabijaja i pojawiaja sie mysli,ze moze ja tez chce kogos zabic
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez buka123 19 mar 2013, 21:35
Echh :/ Ja np uwielbiać grać w gry - np. w takie Simsy. I wszystko jest ok, dopóki coś się stanie nie po mojej myśli. Odechciewa mi się gry, przez jedną głupotę wszystko sobie komplikuje, zamiast to olać. Potem mi przechodzi, ale za chwilę znów wraca. I tak jest także w innych sytuacjach. Najgorsze są te myśli, które dotyczą najbliższych osób, wydaje mi się, że lepiej jakbym dała im spokój, ze na nich nie zasługuje i wgl :/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 wrz 2012, 17:30

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 19 mar 2013, 21:39
buka123, ja mam męża, i dwoje dzieci, mysli były różne, ale ta chyba dla mnie najgorsza. Teraz czuje sie lepiej, w ciągu dnia pojawiaja się chwilę, kiedy nie ma tych myśli, i to mnie cieszy bo kiedys były ze mną w każdej sekundzie. Do psychiatry nie moge się zdecydowac iśc bo skoro jest mi lepiej, to wydaje mi się że nie jestem az tak chora żeby iśc do psychiatry. ( ale z drugiej strony bardzo bym chciała iśc, i tak w kółko nie moge się zdecydowac).
oohwowlovely, z filmami tez tak mam, tylko jak sa w tematykach, które mnie akurat gnębią lub gnębiły, i wtedy mysli wracają. Kiedys to były zdrady, teraz coś innego.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do