Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Amy Lee 22 sie 2007, 22:36
To jest myśl natrętna i próba odsunięcia jej od siebie.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 22 sie 2007, 22:59
a jesli sie ja od siebie odsunie(wkoncu przez wmawianie ,tlumaczenie) ale ma sie wyrzuty sumienia ze mialo sie taka zla mysl ,czuje sie zle z tym ze ja mialam i tak kazdego dnia


wiem ze to jest pozostalosc bo nerwicy ktora mialam kiedys ,ale myslalam ze wyszlam z tego


jak to wyleczyc? czuje sie zle z tym:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez slitzikin 22 sie 2007, 23:11
Ja mam takie myśli permanentnie. Ale wiem, że to nie są "moje myśli". Nie to, że ktoś mi je podkłada :), wiem, że obmyślam je sam. Ale niejako dlatego, że wiem, że ich nie lubię, więc podświadomie obawiam się, że się pojawią i wtedy, pczywiście, pojawiają się. Odsuwać je i tyle. Pomijać. Przyjdzie, pomyśleć, skrzywić się i myśleć dalej o czymś sobie, z czasem mija.

Tak minęły moje natręctwa w czasie modlitwy np.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 sie 2007, 20:37
no mi tez one sie skojarzyly z czyms :? skad sie wziely ,ale czuje sie z tym zle ,nie powinny mi sie tak kojarzyc i z kims np.wiem ze jestem dobra osoba i wrazliwa a takie mysli mozna by nazwac ze chore sobie sama stwarzam potem musze je modyfikowac i sie tlumaczyc przed soba ze to tylko zle skojarzenie itd :( nawet nie wiem czy bym mogla psychiatrze powiedziec to :roll: :-| :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 21:13
Będziesz, skoro powiedziałaś nam. To klasyczny, najzwyczajniejszy przykład nerwicy natręctw, te modyfikacje itp. Im szybciej zaczniesz się leczyć, tym szybciej w pełni się wyleczysz. bo to nic nadzwyczajnego, zwykła choroba.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 sie 2007, 21:21
no tak ale jakby mnie spytal co to za mysli ,skojarzenia zle i wyszlo by ze to chore albo zle mysli(te przyklady) ,mimo ze ja jestem zdrowa psychicznie bo za taka sie mam ,i jestem dobra osoba tyle ze wrazliwa ,to nie wiem czy przyklady bym mu mogla powiedziec a jak juz to te najmniej zle bym mu chyba podala :roll: :roll: zastanwiam sie czy to nie grzech ze takie mysli mam ,mialam 4 lata spokoj wrocilo to od stresu i niemilego przezycia :roll: czasami pomysle o czyms i nie ciagne tego dalej ,ale czasami jak jakas bardziej zla mysl najdzie to wtedy musze sie tlumaczyc przed soba i ja zmieniac itd jak sie to leczy? i zastawniam sie czy zapomne kiedys o tych myslach - o tych przykladach :( przez te 4 lata o tamtych zapomnialam (wiekszosci) moze moja psychika je wymazala,wiadomo jak zapomne je ,to bedzie juz ok ,bede znow czuc sie zdrowa ,ale samo to ze pojawilo sie takie cos w glowie czy nie czynia mnie zla? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 21:35
Nie kombinuj, tylko idź do specjalisty. Skoro ja "gołym okiem" widzę, że to klasyczne NN, to i lekarz będzie.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 sie 2007, 23:00
a jak sie to leczy?
najhorsze ze neiktore mysli tycza sie jakiejs osoby a przeciez wiem ze to nie o nia w tym chodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Twilight 24 sie 2007, 00:04
Leczy sie terapia i ewentualnie lekami, jak każda nerwica, bo wbrew temu, co Ci sie zapewne wydaje (sam to znam, sam choruje na nn) to zwyczajna choroba, jak każda inna i tylko sie taka straszna wydaje :D

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez jaaa 24 sie 2007, 20:28
Dziekuje Ci za dodanie otuchy
a czy da sie to wyleczyc calkiem? czuje sie okropnie z tymi myslami i ciaglym sobie tlumaczeniem ich az wkoncu odejdzie ,czuje sie jakbym komus cos zlego zrobila:( tez macie podobnie? zrobilo mi sie tak po 4 latach spokoju pod wplywem niemilego czegos - gdzie znow doszly nerwy itd

rowniez Pozdrawiam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 sie 2007, 09:11
Da sie wyleczyć całkiem, a to poczucie jakbyś komuś coś i tak dalej to wręcz podręcznikowy przykład. Będą słabnąć objawy stopniowo, nie licz na cudowne ozdrowienie, ale aż do całkowitego zaniku.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez cayenne 25 sie 2007, 20:19
jeszcze nie za bardzo orientuje sie w tym Forum, co i jak, ale postanowilam napisac tutaj.

nie mam zdjagnozowanej choroby, ale od dluzszego czasu mam cos w rodzaju nerwicy natrectw- wiekszosc z tych opisywanych przez Was zauwazam u siebie, od dawna, ale nie zwracalam na nie uwagi. Ostatnio jednak zyje w stresie i one nasilily sie, juz mam ich dosc...

czasami dochodzi nawet do samookaleczania. zyje w wielkim stresie, mam slaby charakter i wydaje mi sie ze sie zalamalam
Ostatnio edytowano 26 sie 2007, 14:27 przez cayenne, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 sie 2007, 10:56

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 04:17
Specjalista, specjalista i tylko specjalista. Można latami wymyślać sobie idiotyczne powody, czemu do niego nie pójść, ale prawda jest taka, że tylko terapia, dotarcie do źródeł tego, czego nie chciałaś czuć - co przekułaś w natręctwa - poradzenie sobie z nimi (źródłami) mądrzejszymi metodami - powolne słabnięcie objawów, aż do całkowitego zaniku.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez cayenne 26 sie 2007, 09:27
czy w tym przypadku lepszy bedzie psycholog czy psychiatra? kompletnie sie na tym nie znam..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 sie 2007, 10:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do