Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez napoleon 26 mar 2008, 02:37
znalazłem takie porady na forum o nerwicy natręctw na www.gazeta.pl:

im bardziej się boisz o czymś myśleć tym bardziej te myśli się nasuwają(co nie znaczy żeby specjalnie myśleć o tym czego się boimy). Umysł jest jak złośliwa małpa, ciągle skacze to tu to tam. Dlatego należy nauczyć się go kontrolować. Oczywiście nie przez próby wyrzucania na siłę niechcianych myśli albo tworzenia na ich podstawie nowych myśli(to będą kompulsje, będziesz to robiła w kółko, a niechciane myśli nie ustapią). Należy stać się biernym obserwatorem strumienia umysłu. Nie oceniaj, nie kojarz z niczym tych myśli, nie chwytaj się ich, nie próbuj ich usunąć ani zatrzymać, jeśli się pojawią będziesz ich świadoma ale nie zwracaj na nie uwagi, a one w końcu same się rozpłyną. Tematyka tych myśli może sie zmieniać, ale ty będzież już wiedziała jaka jest zdrowa postawa. Acha i naucz się medytacji, technika cichego świadka. Wkleję tu co napisałem komuś wcześniej. "Technika cichego świadka": w medytacji tej nie reagujesz na żadne myśli obrazy czy słowa pojawiające się w umyśle. Robisz krok do tyłu i jesteś tylko świadkiem czynności swojego umysłu. Nie oceniasz tego co jest w umyśle ani dobrze ani źle, niczego się nie chwytasz, do niczego nie przyklejasz. Masz być jak kamień w rzece, dookoła którego przepływa potok myśli, ale kamień jest nie poruszony. Usiądź po turecku z wyprostowanymi plecami(może być na leżąco lub w jakiejś innej pozycji) i medytuj. Jeśli będziesz wytrwała, stopniowo osiągniesz dystans do umysłu, pojawi się koncentracja a tym samym większy spokój i zrozumiesz że nie musisz podążać za umysłem. Umysł z natury jest niespokojny, jest niczym małpa, skacze raz tu raz tam. Dlatego należy nauczyć się mieć do niego dystans. Jeśli się z nim nie szarpiesz on traci kontrolę nad Tobą i się uspokaja.

kolejny post:
Wiem jak dziwaczne myśli mogą pojawiać się w umyśle, kombinacji nie ma końca. Ogromna rzesza ludzi miewa takie niechciane ochydne dziwaczne myśli ale jeśli jakaś osoba nie przykleja się do nich, po prostu zauważyła ją ale zostawia ją w spokoju, ona znika. Im bardziej nie jest brana pod uwagę tym szybciej znika. Więc przede wszystkim, nie jesteś tymi myślami, nie analizuj ich, nie próbuj ich na siłę wyrzucać, nie przywołuj ich by się z nimi rozprawić, nie próbuj ich zmieniać. Jeśli się pojawią pozwól im być ale nie zwracaj na nie uwagi, wtedy one będą znikać. Tak właśnie wygląda mądra postawa względem umysłu. Ja zanim zastosowałem te instrukcje też się nieźle nacierpiałem, ale wraz z wprowadzeniem ich w życie poradziłem sobie z tym problemem. Spokojnie. Tak naprawdę twój problem pojawił się wtedy gdy ze strachu(zresztą jak większość w tym i ja) przyjełaś złą postawę względem tych myśli. I nawet jak już znikną twoje natręctwa, to nieraz może pojawić się niechciana myśl lub uczucie jak u innych ludzi ale ty już się do tego nie przykleisz. Pozdrawiam.
autor: 108108atma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

przez _Amelka_ 26 mar 2008, 10:17
Zmęczona napisał(a):oprocz tego ciągle musze chodzic do toalety.. co jakies 40 min ... to juz min i nie wiem co zrobic na egzamienie przeciez mnie nie wypuszczą .. a on trwa 3 h chyba(rozszerzenie) nie moge sie skupic na nauce ... nie wiem w ogole jak to przetrwac moze jakies rady ?

co do wychodzenia do ubikacji, miałam taki sam problem na maturze, też często latam do WC i to chyba na tle nerwowym, bo wszelkie badania wyszły dobrze, żadnym problemów nie mam. Też się bałam, jak wytrzymam na egzaminie i poszłam do mojej lekarki pierwszego kontaktu i poprosiłam o zaświadczenie, powiedziałam jej,jaki mam problem. Ona powiedziala trochę żartem, że może reaguje tak , jak pieski kiedy się boją, to sikają :mrgreen: :mrgreen: ;) heh
Dokładnie nie wiem, co ona tak napisała, ale dałam to w szkole. Zaakceptowali, choć na szczęście tylko raz skorzystałam z tego przywileju i wyszłam po godzinie na jednym z egzaminow.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
21 lip 2007, 20:59

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 mar 2008, 12:25
napoleon fajne to co wkleilas- i mowie powidz ze to prawda ,kidy pojawia sie mysl nagorsze co moze przyjsc to zamartwainie sie " jezu jak moglam o tym pomyslec ,to okropmne,albo modyfikacji:
pojawi sie mysl to sie pojawila- trzeba sobie powiedziec to nie ja tylko nerwica mysli ;) nie bede sie tym przejmowac:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nn

przez lola1980 26 mar 2008, 22:50
Wiesz jaaa - mnie osobiście również męczy myśl (żal do koleżanki). Ta myśl dotyczy sytuacji sprzed 3 lat. Cały czas intensywnie pracuję z psychologiem nad tym aby zrozumieć skąd i dlaczego ta myśl tkwi w mojej głowie. Szczerze mówiąc jak przyglądam się tym myślom to coraz bardziej zaczynam siebie rozumieć a właściwie swoje uczucia (bo przecież o to chodzi) i myśl ta nie powraca już tak natrętnie.:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

nn

przez lola1980 26 mar 2008, 23:02
Markol nerwicy natręctw nie pozbędziesz się tak łatwo "z dnia na dzień".
Nie wiem jak długo borykasz się z nn i jakie jest jej nasilenie w stosunku do Ciebie. Ale im prędzej zaczniesz psychoterapię tym lepiej. Wiem to z własnego doświadczenia. Zachorowałam gdy miałam 15 lat, a teraz mam 27 i nn znowu powróciła. Dobry psycholog+leki oraz ciężka praca nad sobą (obserwacja swoich uczuć prowadząca do zrozumienia siebie) daje 95 % na to, że wyjdziesz z nn. Mnie osobiście znowu "dotknęła" nn ale nie jest już tak bardzo nasilona jak wcześniej. :)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

przez dorota574 26 mar 2008, 23:46
lola1980Patrzac z twojego punktu widzenia masz racje
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 mar 2008, 03:11
Lokalizacja
italia

Avatar użytkownika
przez jaaa 27 mar 2008, 00:20
no u mnie identycznie zal do kol. niestety nie moge zaczac tematu z nia o tym bo nei zrozumie ona juz o tym zapomniala...
ehhh :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez mateuszzzz90 27 mar 2008, 22:28
Czy ktos ma mysli natretne zwiazane ze swoja wyobraznia ???
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Chciałbym zroumieć to!!!!!

Avatar użytkownika
przez seeyou 01 kwi 2008, 18:11
Witam. biore od wczoraj Zotral 50 mg ( pół tabletki rano), biore go nie wiem czy słusznie ppniewaz odjakis trzech miesiecy miałem napady lęku a z czasem przerodziły sie w głupie mysli ze nie wyzdrowieje, ze zostawie dziewczyne, ze znienawidze ją.. i to mimowolnie... czy takie tabletki pomogą??? dodam jeszcze, że mam problemy ze snem, a mianowicie budzilem sie w nocy caly tkai jakby otepialy z myslami ze za chwile oszaleje od wczoraj biore przed snem jedna tabletke Pernazinum dzisiaj niby spałem, ale obudzilem sie o 4 ad ranem troche spiety.. ranki sa tez trudne bo pierwsze mysli to natretne mysli, o chorbie, o tym z eznowu bedzie tak samo... podzielcie się waszymi dośwadczeniami.pozdrawiam. Maciej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lut 2008, 16:15

przez PLK 02 kwi 2008, 22:26
Czesc. Odnosnie leku - moim zdaniem trzeba "przetestowac", ktory lek pomaga - oczywiscie pod okiem lekarza. Ja probowalem kilku - jedne dzialaly lepiej, inne slabiej - w koncu znalazlem. Sa tez roznice w dzialaniu danego leku na konkretna osobe - takze trzeba po prostu probowac. Najwazniejsze jest jednak to, aby bedac w dolku nie przestac probowac - zacisnac zeby jak cos nie dziala, zmienic lek i poczekac.
Odnosnie objawow - no, coz, leki pomoga, ale trzeba samemu walczyc. Nie wiem, jak dlugo to masz - szukaj tego, co Ci pomaga (ksiazka, film, muzyka, akwarium, znaczki ...). Cokolwiek, na czym mozna sie skoncentrowac - przed snem(?). Wiem, ze latwo powiedziec ... Mnie pomagaly w dolku ksiazki typu Pan Samochodzik ... i wciaz pomagaja ... a mam czwarty krzyzyk na karku ... Ale co z tego - jak bedzie mi pomagac lektura Koziolka Matolka - to zaczne go czytac i tyla. Nie chce sie tu za duzo madralowac - ale dodam cos co uwazam za waazne: kup ciezarki, sprezyny i cwicz! Pomaga (przynajmniej mnie). Pozdrawiam serdecznie.
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

Czy to natręctwo?

przez aga1980 04 kwi 2008, 17:20
Przez cały czas myślę, że cos z mną nie tak. Od roku wciąz przerabiam ten sam temat: co spowodowało nerwicę, jak sobie pomóc, wymyśłam przeróżne teorie na ten temat, staram się być taka a nie inna, obieram taktyki, generalnie cały czas zastanawiam się nad tym. Od roku byłam tak tym pchłonięta, że nawet nie przyszło mi do głowy, że to moje całe myślenie jest chore, że to symptom NN. Ta myśl zajmuje mi większośc mojego czasu. Czy NN może przybierać taką formę? Proszę wypowiedzcie się. To dla mnie bardzo ważne.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:28 pm ]
A może to po prostu taka odmiana hipochondrii? Sama nie wiem co o tym myśleć
Co nas nie zabije to nas wzmocni!
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 cze 2007, 12:24

przez celineczka3 04 kwi 2008, 21:22
Bez wzgledu na to czy to faktycznie jest natrectwo czy cos innego jesli czujesz ze dezorganizuje Ci zycie i utrudnia normalne funkcjonowanie to nie zwlekaj z wizyta u scecjalisty. Nieleczenie takich dolegliwosci moze miec przykre skutki>>mialam podobne objawy do Ciebie i po kilku latach takich mysli w koncu wpadlam w prawdziwa depresje>>i nikomu nie polecam takiego stanu... Takze przemysl to i zacznij dzialac.Pozdrawiam:):)
celineczka3
Offline

przez poetka30 06 kwi 2008, 04:12
Moje natrectwa dziwaczne tak ze nie chce mi sie ich opisywac calkowicie ustaly po zolofcie,objawy stresu somatyczne nie do konca miewam ataki gdy mam duze stresy ale natrectwa jakos zniknely nie wiem nawet kiedy.milam obsesje ze wszedzie sa bakterie a teraz mam dwa psy i spie z nimi cholera malo tego daje sie lizac i daja mi buzi...nic mi sie nie dzieje co prawda myje im zeby 2 razy w tygodniu bo smierdzi im z pycha jak nie umyje ale to im wychodzi na dobre weterynarz zawsze podziwia ich piekne czyste zabki.przestalo mnie wkurwaic to ze pranie lezy na desce na noc ogolnie wali mnie juz czy cos zrobie natychmiast moge potem .nie licze juz wlosow ktore wypadly przy myciu a liczylam ,i jakos nadal mam czerep zarosniety mimo tego ze targam leb szcota ,jesli chodzi o moje natrectwa nie pozostalo po nich ani sladu .
to ja poetka zachęcam wszystkich zebyście uprawiali śmiechoterapie...i kupcie sobie psa i leczcie się ,bo warto...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 kwi 2007, 18:26

przez mariusz123567 06 kwi 2008, 11:36
czytalem rozne wypowiedzi, to sie dzieje ze mna.. .Ostatno dzieki uzytkownikowi potegapodswiadomosci przestalem analizowac leki, ale wczoraj i dizsiaj znowu to zrobilkem i bylo tylko gorzej.... Tylko chodzi oto, ze jak miewam leki to robie wszystko aby sobie uswiadomic ze jestem normalny itp... eh
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do