zmiana myslenia po psychotropkach

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez Mooni 09 paź 2007, 10:35
grown-up19 napisał(a):Czuję się tak jakby wyzuty z emocji. Odczuwam również taki dziwny stan zobojętnienia


hej grown-up, dobrze, że o tym piszesz. Ja też dochodze do podobnych wniosków, ale jakoś jeszcze nie ubrałam ich w słowa. Ale coś w tym jest. Ja biore asentre od 3 miesięcy i od niedawna mam podobnie. Może nie do tego stopnia, u mnie to raczej incydentalne, ale byc może też do tego zmierzam. Ostatnio miałam stan euforii i wszystko było piękne i wszystko miałam gdzieś (sic!). Nie denerwowałam się, nic mnie nie ruszało. hmm
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez edzia 31 paź 2007, 01:20
Przez pierwsze dwa miesiące leczenia fluoksetyną miałam takie jazdy,że odliczałam już minuty do zwariowania.Byłam wtedy nad morzem na wczasach i po powrocie znajomi pytali się jak się bawiłam :evil: odpowiadałam,że cudownie :oops:
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 lis 2007, 20:16
czy lek silnie dzilajacy antydepresyjnie ktory biore od jakiegos czasu sprawi ze moje myslenie bedzie inne? chodzi o to zebym nie przejmowala sie tak czyms co sie wydarzylo i zebym olala to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez .Tomek 12 lis 2007, 20:39
Antydepresanty zazwyczaj podnoszą humor, to i myślisz bardziej racjonalnie zazwyczaj. Ech... po prostu patrzysz na wszystko normalnie nie przez krzywe zwierciadło.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez mia25 12 lis 2007, 20:42
ja biorę już 6 tydzień i bardzo mi leki pomagają.efekty uboczne miałam przez kilka pierwszych dni i to nie bardzo uciążliwe po 2 tyg brania już czułam sie całkiem dobrze.całkiem inaczej myśle nie skupiam sie na sobie tak jak wcześniej.no już kilka razy mi sie zdarzyły takie chwile całkowitego zobjętnienia.wszystko mi zwisało.polubiłam to uczucie.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez .Tomek 12 lis 2007, 20:55
Fajnie, że u Ciebie się już wstrzeliły leki. Ja jeszcze poczekam z parę tygodni, bo zmieniałem niedawno :roll:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 sty 2008, 12:29
Wiem, że to zabrzmi śmiesznie, ale zaryzykuję: :mrgreen:

Wczoraj zażyłem pierwszą tabletkę. Byłem przygotowany na conajmniej połowę z długiej listy skutków ubocznych :lol: Liczyłem się z tym, ze lek może zacząć działać po 2 tygodniach. A tu nie dość, że skutki uboczne niemal nie zauważalne, to jestem radosny, jak daaaaaaawno nie byłem :shock:
Czy to możliwe, że już pierwsza tabletka zaczyna działać ? :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez celineczka3 23 sty 2008, 12:56
Jest to możliwe, ale prawdziwe efekty dzialania pojawią sie dopiero po jakimś czasie, oczywiście jeśli sa to leki nieuzależniające:):):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 23 sty 2008, 12:59
Zależy od leku ale może to być po prostu efekt placebo: jest Ci lżej bo wiesz, że Cię coś wspiera i że teraz już będzie dobrze.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 sty 2008, 14:01
a ja mam pytanie jesli mam slaba motywacje przez moje leki i wiekszosc rzeczy jest taka obojetna bez emocji mam gdzies prawie wszystko,to znaczy ze powinnam udac sie po zmiane leku na inny? przeszkadza mi to ze tylko bym spala nie chce mi sie nic robic :roll: czuje ze to nie JA dawna

nie liczac oczywiscie tego ze lek mi pomogl na NN...i deprsje nerwicowa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Pstryk 23 sty 2008, 20:15
Nie jestem przekonana, że Twoje samopoczucie jest spowodowane lekami, jednak jeśli uważasz, że tak, wówczas dobrze byłoby pomyśleć o ich odstawieniu. Oczywiście pod kontrolą specjalisty :!: :!: :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 sty 2008, 21:04
bethi byc moze to moja psychika tez ,ale to nie wiem jak to zmienic

kiedys wystarczylo mi raz przeczytac cos i znalam to na pamiec teraz czytam i mysle o czym innym nie mowiac juz o pamieci :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez del 21 lut 2008, 00:50
zastanwia mnie jak mozna zniesc te uczucie zobojetnienia
ja to kocham swoje emocje :) nawet negatywne
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do