Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Kecaj 07 lis 2006, 11:46
Amelka trzymaj się :D
nie można się załamywać ja też mam dołki i jest mi lżej jak pogadam z kimś na forum przynosi mi to ulgę.Traktuje forum jak wygadanie się przed psychologiem.Wierze że złagodze w ten sposób swoje dolegliwości
i Tobie też tego życze -Razem wszyscy to wytrzymamy :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

co o tym sadzicie ?

przez pawelcz 07 lis 2006, 15:00
pisalem wcxzesniej ze mam derealizacje i nerwice lekowa ale jest jescze jeden problem ktory mnie nurtuje i jestem ciekaw co o tym myslicie. Zawsze bylem czlowiekiem romantycznym, kochajacym piekno, morze itp.. ostatnio gdy zamykam oczy 'odlatuje' myslami do przeszlosci do tych pieknych chwil sprzed chorby, wspominam dziecinstwo i gdy otwieram oczy i widze rzeczywistosc ogarnia mnie lek - gdzie ja jestem 'co to za swiat' ?! Gdy ogladam stare filmy z lat 80tych (okres mojego dziecinstwa) tez dostaje 'uderzenia'. Czy to normalne, ze wnerwicy tak wglebiamy sie w nasze mysli? A moze moja nerwica to skutek zderzenia swiata 'marzen' z rzeczywistoscia? hmm.. sam nie wiem. Kilka lat przed nerwica ukladalo mi sie w sumie, mialem plany i bylo oki. Najbardziej martwia mnie te stany gdy zaglebiam sie, 'zawieszam' i zamyslam a potem dostaje lekow gdy przestaje myslec o przyszlosci..
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Czy to nerwica???

przez Tomek J. 07 lis 2006, 15:03
Pierwsze podejście było daaawno temu ale uświadomiłem sobie dopiero teraz po latach.
Tzn. byłem kiedyś na feriach (miałem może 10 lat ale to był fajny okres) i zaczął tak po prostu bolec mnie brzuch a że jestem strasznym tchórzem o własne zdrowie to nikomu nie powiedziałem a bolał jeszcze kilka miesięcy.

Kolejne spotkanie było jak poszedłem do liceum.
Tuż na początku pierwszej klasy po prostu pewnego dnia coś jakby pękło i miałem wrażenie jakby odejścia od swojego ciała. Takie dziwne uczucie trwające dosłownie sekundę (może to właśnie ta derealizacja). Prawdę mówiąc to dużo już z tego okresu nie pamiętam ale nie miałem wtedy większych zmartwień. Głównie szkoła ale chyba nie aż tak bardzo.
Co jakiś czas uczucie się pojawiało dodatkowo czułem się nieswojo i miałem. W natłoku zajęć w szkole i innych po niecałym roku o wszystkim zapomniałem.

Sytuacja powtórzyła się na pierwszym roku studiów.
Wypiłem strasznie mocna kawę. Ciśnienie mi wzrosło. Jak to ja tchórz przestraszyłem się i zacząłem nakręcać.
Znowu powróciły wrażenia odchodzenia od ciała, uczucie lęku, rozkojarzenie i czasami obserwowanie jak ruszam np. ręką czy palcami.
Dodatkowo jakby pogorszenie widzenia. Wieczorem dopatrywałem się w światłach aureoli na potwierdzenie że coś jest nie tak;)
I znowu w natłoku zajęć na uczelni po niecałym roku przeszło.
Dodam że tym razem powiedziałem o wszystkim rodzicom.
Porobiłem kilka badań. Wyniki były dobre a mi ciągle nie przechodziło.

Od tamtego czasu minęło osiem lat i znowu mnie dopadło.
Jednego pięknego wieczora bardzo się zdenerwowałem (o własne zdrowie).
Stres trwał dość długo aż mnie zaczęło telepać.
No i znowu się zaczęło. Nakręcałem się bo wiedziałem co było kilka lat wcześniej.
Znowu pojawiły się odejścia od ciała. Dziwne uczucie zdenerwowania a właściwie lęku o różnym nasileniu i różne rzeczy. Nie potrafię myśleć pozytywnie. Czas leci strasznie wolno. Każda minuta trwa dosłownie wieczność. Wydaje mi się że mam problemy ze wzrokiem. Czasami zamierzam coś zrobić a jak już to robię to zastanawiam się właściwie po co to robię. Chodzę jakiś rozkojarzony, mało uważny.
Najgorsze jest to że uczę się jeszcze teraz na studiach doktoranckich.
Chwilowo nie mam pracy ale szukam bo wiem że dużo zajęć pomoże mi zapomnieć. Tak jak to było wcześniej.
Objawów mam jeszcze kilka ale sami wiecie że wszystko można sobie wymyślić. Kiedyś myślałem że mam coś z głową jakiegoś raka guza czy coś podobnego.
Teraz wiem że to nerwica i szukam własnego sposobu walki z nią.
Zapisałem się nawet na wizytę do psychologa (chciałem do psychiatry ale u mnie w przychodni taka jest kolejność) niestety dopiero za 2,5 tygodnia.
Mam nadzieję że i tym razem zwalczę.

Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 lis 2006, 14:09
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica czy siła naszego umysłu?

przez ola...27-8 07 lis 2006, 15:34
Witam Was wszystkich. Jestem tutaj pierwszy raz, ale często czytam Wasze posty. Niektóre, a właściwie większość jest bardzo pesymistyczna. Czytając niektóre wypowiedzi człowiek zaczyna dopasowywać objawy do siebie samego, a tym samym bardziej się nakręcamy. Też walczę z dziwnymi natręctwami - przełykanie śliny, duszenie się, strach, że jestem sama w domu i coś mi się pewnie stanie. Jest to okropność. Każdy ma coś. Kidy mi się coś dzieje to mam jeszcze większą złość, że chyba jestem nienormalna. Nie łykam tabletek, jeżeli juz to homeopatyczne lub kropelki ziołowe Dr Bacha ale to też nie cały czas. Wiecie co? Dzisiaj rano usiadłam i juz zaczęłam mysleć czy cos mi jest....Jaka nienormalna, po co? Wiem, wiem ciężko odgonić myśli są upierdliwe i powracaja ale nie dajmy sie temu cholerstwu.. wstałam z łóżka i mówie sobie: Ja to Ja i tylko ja, a nie natrętne myśli i to ja decyduje czy one się pojawiają. Kurcze wiem, że ciężko ale walczmy z tym. Tabletka tylko usypia, zamula, a problem zostaje... Walczmy nawet jak chwyci, nie siegaj po tablete!!!!!!!! Chociaż Spróbuj!!!!!!!!!!! Odpiszcie ok? :-)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2006, 10:43

przez BYSTRY 07 lis 2006, 15:55
Witam cię Olu 27/8 , jets tak że siła umysłu wywołuje u nas nerwicę a nerwica dolegliwości fizyczno-psychiczne i tak w kółko , wiem że jest trudno ale cóż taki los...... :roll:

Ktoś na tym forum napisał coś mądrego , że ci co żyli podczas II Wojny Światowej nieprzejmowali się objawami / dolegliwościami swojego ciała , a nieprzecząc oni też byli znerwicowani i to więcej niż MY !!!!

Odpowieź na ten post , też bardzo mądry i chyba trafiony w 10-tkę , że ci ludzie w/w miemieli czasu się przejmować objawami nerwicy , żyli ważniejszymi sprawami od "tików" oka lub ręki czy też bulów brzucha , czyli z tego wynika że my mamy wiele czasu na zadręczaniu się i myśleniu co mam dolega i dzięki temu dołujemy się jeszcze więcej i więcej aż z nerwicy powstaje depresja czy też tworzą się myśli samobójcze..... straszne ale prawdziwe :|

Chyba o to chodzi , jak coś pomyliłem to sorki ;)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

przez ola...27-8 07 lis 2006, 16:25
Tak masz rację. My chyba się zbyt nudzimy... i nie skupiamy się na rzeczach ważnych tylko na sobie, albo..... nie dostrzegamy może tych ważnych rzeczy. Kurcze natrętne myśli to jest to, bo jak ich nie ma to jakoś głupio............. :roll:

[ Dodano: Wto Lis 07, 2006 3:43 pm ]
Piszcie Ludzie...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2006, 10:43

przez BYSTRY 07 lis 2006, 16:34
Witaj , nerwica to choroba ale psychiczna obejmujący nasz mózg i procesy z nim związane , wiem że to strasznie męczące , sam mam nerwicę , często powracam do wspomnień i miłych chwil przed chorobą (tak samo jak ty) dlatego że mi tego brakuje , ale to jest objaw jak najbardziej optymistyczny , ponieważ walczymy i chcemy żyć jak dawniej...

Jest jeszcze inna wersja , że , tak jak pisałeś , poprzez wspomnienia pogłębiamy się w deralizacji i tak w kółko , masz rację ale tylko w 75% , a wiesz dlaczego ? dlatego że większe grono osób znerwicowanych się poprostu boi że "to już koniec" czy też "lepszych dni juz niebędzie" (jak śpiewał Grechuta) trzeba stanąć oko w oko z lękami , z nerwicą i wyjaśnić dlaczego tak a nie inaczej , dlaczego ja ? i powtażać sobie że dam radę , wyjdę z tego , czy jakos tak , najważniejsze w tym wszystki jest niepoddawać się .........

świat należy do odważnych , tylko trzeba chcieć , jak sie nieuda za 1 razem to może za 2,3,4 i tak dalej aż w końcu nastąpi ten dzień w którym powiesz : JESTEM ZDROWY JAK DAWNIEJ , wiem że ci się uda powrócić do tamtych dni , a na razie pozdro i papa ;)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

przez kasia_28 07 lis 2006, 17:10
pawelcz napisał(a):moze nie bedzie tak ciezko :)


Witaj Koshmar :P
No i jak Ci się udało przetrwać dzisiejszą noc????
Mam nadzieję, że nie było bardzo ciężko, ale wiezs co....szczerze mówiąc - myślę, że przez świadomość tego, że nie miałeś Seroxatu sam nieźle się nakręciłeś... :(
Nie krytykuję Cię tu Złotko, tylko tak pisze na podstawie własnych doświadczeń....Ja wiem, że to działa tak szybko, że nawet nie wiesz kiedy, a już masz taki atak, że jesteś spocony jak mysz..... :cry:
Ale nie martw się - można w razie czego spokojnie lek wziąć wieczorem i nie nakręcaj się Ryba, że skoro teraz wziąłeś całą tabletę to Cię nieźle łupnie.
Przecież nie brałeś tego leku TYLKO 4 dni - może podejdx do tego w ten sposób, a nie w sposób taki, że nie brałeś go AŻ 4 dni i teraz taka dawka wywali Cię w kosmos.....
Napewno Ci pomoże, a swoją drogą to nie masz Słonko przepisanego jakiegoś doraźnego środka, który pomógłby Ci znieśc pierwsze dni i tygodnie brania Seroxatu?
Ja miałam Afobam i powiem, że dobrze się dzięki niemu trzymałam, a w przypadku, kiedy może Ci braknąć znów kasy, to będziesz miał lek, którego być może nie będziesz musiał brać, ale będziesz wiedział, że go masz i jest przy Tobie jakies koło ratunkowe....
Napewno niedługo wrócisz do równowagi, o ile już nie wróciłeś, a mam nadzieję, że już czujesz się o niebo lepiej :P :P :P :P
Trzymaj się mocno i cieplutko i pamiętaj - nie jesteś sam!!!
Trzymam kciuki,i życzę dużo zdrówka - pozdrawiam :lol: :lol:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Jak pijana....

przez magdalena4 07 lis 2006, 19:06
Cześć!
Troche sie już pogubiłam, nie wiem co to jest, gdzies od 2 tygodni funkcjonuje jakbym byla pijana tzn tak to odczuwam, czasami kręci mi sie w głowie, problemy z koncentracją i pamięcią, ale tez ze wzrokiem, mylą mi sie literki, zlewają mi sie czasami napisy. Moje kojarzenie jest tak opóźnione ze w pracy mają mnie za jakąś gęś, bo nie rozumie co do mnie mówią i pytam sie w kółko o coś. Czasami mam wrażenie jakbym sie miała przewrócić, albo stanąć w bezruchu i tak już zostać. Nie odczuwam lęku, ani niepokoju z tego powodu, ale to mnie strasznie dołuje i utrudnia życie, co ja mam z tym zrobić, chodze do psychologa rozmawiam o moich problemach a mimo to pojawił mi sie ten dziwny stan. Zastanawiam sie co tu zrobić, żeby on minął, od czego to sie zrobiło, może to stres, ale jak z tego wyjść..Najbardziej przeszkadzają mi problemy z pamięcią i koncentracją, nawet jak chce sie zmusic do tego zeby sie skoncentrowac to nie moge tak jakby cos mi blokowało umysł, prosze poradzcie mi cos.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Nerwica lękowa, proszę o rady

przez przemeks 07 lis 2006, 20:10
Witam,

kilka dni temu wziąłem amfetamine, następnego dnia tak okropnie bałem się o zwoje zdrowie (że udusze się, że umre), że chyba dałem początek tej nerwicy.

Często mam problemy z oddychaniem, jadąc w busie bałem się, że się udusze. Teraz w miarę potrafię nad tym zapanować, radze sobie w licznych sytuacjach.

Czy w takim wypadku powinienem zacząć leczenie ?

Czy dam radę dalej studiować ?

Czy objawy nerwicy jeszcze się nasilą, zaskoczą czymś innym ? Bo jak narazie w miarę sobie z nimi radzę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 lis 2006, 20:04

przez senna29 07 lis 2006, 20:15
Tomku,to nerwica lękowa.Ja takze ja mam,a do dzisiaj zapieralam sie nogami i rekami.Dzisiaj w pracy mialam atak paniki! zgroza!! i choć myslalam racjonalnie, to strach okazal się być silniejszy... Zaczęlo się póltora roku temu.Poszlam raz na wizytę do psychiatry, ale zlekcewazylam to co mówil.Potem oszukiwalam siebie i innych, ale dziś wiem że jest zle .Nie chcę się poddawać, chcę walczyć.Dlaczego inni tego nie mają? Czy jesteśmy wyróżnieni?? Tomku napisz czy mialeś drętwienia twarzy/ Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 gru 2005, 23:35
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez meskalina 07 lis 2006, 20:17
Powinienes skontaktowac sie z lekarzem i jemu opowiedziec o swoich objawach i obawach. Tylko specjalista moze stwierdzic po przprowadzeniu wywiadu co Ci tak naprawde dolega.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do