Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lusi 02 paź 2006, 10:33
Libra, mój Boże. Dziewczyno! Weź się w garść!! Sama się zabijasz!! Zgroza mnie przejęła jak czytałam Twój post. Jeśli nie uporządkujesz bałaganu w swojej głowie to nie pozostanie ci nic innego jak zamknąć się w domu i czekać na śmierć!! Tak nie można!! Gdybyś Teraz stała przede mną, to dostała byś w twarz. Może byś otrzeźwiała. Trzeba myśleć pozytywnie, wiem, że to trudne ale jednak możliwe, uwierz mi. Też miewam momenty załamania, ale zaciskam zęby i idę do przodu. Czy byłaś u terapeuty? Jeśli nie to koniecznie musisz iść. Proszę, zrób coś ze sobą, bo życie naprawdę może być piękne.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sama w nowym mieszkaniu.

przez kretka 02 paź 2006, 11:21
Moi drodzy, mam dostęp do internetu, przynajmniej przez jakiś czas:-)
Przeprowadzka poszła sprawnie, nawet dość przytulny ten nasz pokoik we współlokatorskim mieszkaniu.
Siedze teraz w nim sama, bo zajęcia zaczynam dopiero jutro, współlokatorzy też i wyjechali, a mąż w pracy... Za ok. dwie godziny odwiedzi mnie tata, przywiezie parę zapomnianych w ferworze przeprowadzki rzeczy...
Siedzę i staram się panować na lękiem.
Jest średnio, ale radzę sobie.
Napiszcie mi coś krzepiącego, jesli możecie:-*
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez gusia 02 paź 2006, 11:30
kretko,nic się nie martw ,jesteśmy z Tobą :P
Na pocieszenie-ja też siedzę teraz sama,czyli siedzimy sobie razem :P ,a uwierz tez mam z tym problemy...
Będzie dobrze....przecież nic nie może nam się stac,prawda?
Pozdrawiam.gusia

PS.Puśc sobie jakiś spokojny music,ja słucham S.Uniatowskiego,koi,chcesz to prześlę Ci tylko podaj mi majla na gg ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Lusi 02 paź 2006, 11:38
Świetnie, że dajesz sobie radę. Na pewno będzie dobrze. Ja wszystkie wieczory spędzam sama (mąż w Niemczech), wtedy robię najdurniejsze rzeczy, które przychodzą mi do głowy, a które ciężko zrobić w towarzystwie. Wyobraź sobie, że masz znowu 15 lat i wolną chatę. Poczuj to. Mi pomaga, może pomoże i Tobie zabić lęk. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kretka 02 paź 2006, 11:47
Dzięki za ciepłe słowa:-)
Moja muzyka kojąca to Kiljański i Katie Melua, zaraz sobie chyba zapuszczę:-)
Ale najpierw pójdę pozmywać. Jakbym miała 15 lat i wolną chatę, to na pewno bym nie zmywała, ale jakoś mnie to uspokaja;-p
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez biedronka 02 paź 2006, 12:54
Libra też jestem z Dębicy :shock: Myslałam, że w tej mieścinie jestem jedyna osobą z nerwicą :lol: Chciałabym Ci pomóc, jesli chcesz odezwij sie do mnie najlepiej na pw. Pozdrawiam cieplutko :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez irena 02 paź 2006, 14:47
Witaj Maćko:))Miło sie czyta Twoje opowieści.Ja nietstety miewam te napady stosunkowo od niedawna.Pierwszy raz dopadło mnie w zimie tago roku.Ojjjj!!wyobraz sobie...mieszkam w szczerych polach,jest zima i ok 1,5 metra sniegu,w domu było wtedy jeszcze tylko jedno auto mojego meza,ale on jak co dzien był w pacy.Ja zostałam w domu z 2,5 letnim synkiem.Boze........strach.Zaczełam sie gimnastykowac przy oknie,wdychac głebpko powietrze itd.Nie bardzo to pomogło,ale na chwile zapomniałam.maksymilian spal w tym czasie i bardzo dobrze:))od tamtej pory srednio powtarza mi sie to 2x w tyg,czasem zadziej.Wczoraj miarka sie przebrała....dopadły mnie dusznosci,wrazenie ze zaraz zemdleje,strach...UMIERAM,kołatanie serca,dreszcze i ten okropny strach co sie ze mna stanie jask sobie poradza gdyby mnie zabrakło itd.Wyladowałam na pogotowiu i tak jak Tobie ekg ok.P.Doktor stwierdziła nerwice..."ma to pani na tle nerwowym.."podała kropelki,recepte na Tranxene.....po powrocie do domu połozyłam sie.Była godz.23.30.nie wiem co to były za kropelki ,ale poczułam błogi spokuj i usnełam.Narazie czuje sie nie zle,ale od samego rana co jakis czas dopada mnie ta dusznosc.Leku nie zazyłam.Mam nadzieje ze z Wami bedzie mi łatwiej i ze moze bede sie mniej bała.Tak czy inaczej jest to paskudne uczucie i nikomu go nie zazdroszcze.Pozdrawiam serdecznie
BOJE SIE I TO MNIE MECZY.cHCIAŁA BYM ZYC ZNOWU NORMALNIE.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2006, 13:57
Lokalizacja
KRAKOW

przez Kama1234 02 paź 2006, 15:24
O, kochana, ale Ci zazdroszczę!!!

Ja jestem wykończona nerwowo przez mieszkanie z mężem niestety... Nie mogę tak zapanowac nad przestrzenią, jakbym chciała.
On jest strasznym bałaganiarzem, za sobą pozostawia tony papierzysk, gazet, książek, publikacji itp. a do tego śrubek, kondensatorów, drucików itp...
W dodatku nie pozwala mi niczego sprzatać (mówi, że w ten sposób "leczy" moją nerwicę)...
Z utęskinieniem wspominam czasy mieszkaniowej samotności...

Mam nadzieję, że u Ciebie jest lepiej, pozdrawiam

Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez loli 02 paź 2006, 16:43
chciałabym Ci pomoc. wiem, ze to utrudnia życie. powodzenia ;-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 paź 2006, 17:48
Lokalizacja
wroclaw

przez Jędrek37 02 paź 2006, 18:19
Witaj Jreno,ja też nie dawno odkryłem to forum, fajna sprawa ale do rzeczy.Mam nerwice już 11lat a mój przypadek jeżeli chodzi o objawy zaczoł się podobnie.Napady lęku były sporadyczne lecz b.intensywne i tak przez rok zanim zaczeło się na dobre.Żałuje że wtedy zanim doszło do nasilenia tej choroby nie trafiłem do psychologa bądz psychiatry.Z tobą jeszcze nie jest tak zle skoro obywasz się bez tabletek więc nie zwlekaj wybierz się jak najszybciej do psychologa.I życzę ci z całego serca obyś nie musiała nigdy usłyszeć słów że musisz nauczyć się z tym żyć bo ja to usłyszałem kiedyś od swojego lekarza jakieś 10lat temu a mimo to wciąż nie umiem z tym żyć,choć bywa różnie raz lepiej innym razem zle ale bywają okresy że jest tragicznie.Muszę wtedy uciekać na zwolnienie i wogóle przerwa w życiorysie.Mam nadzieje że cię nie wystraszyłem swoim przypadkiem bowiem u ciebie nie musi tak być ale żeby tak nie było nie zwlekaj z wizytą u specjalisty.Pozdrawiam-Jędrek.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 paź 2006, 17:28
Lokalizacja
Kielce

przez snaefridur 02 paź 2006, 18:36
Przenoszę.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 02 paź 2006, 18:55
magdalena4 napisał(a):Niestety wczoraj o godz. 19 DOSTALAM ATAK, to bylo okropne, atak byl porownywalny do tego pierwszego ktory mnie zaskoczyl w kwietniu.


teoria jest taka :D jesteśmy tak silni :!: :!: :!: przeżywamy skrajnie wyczerpujące lęki i ataki i nie ma na to bata :!: :!: :!: że poradzimy sobie z kolejnymi :!: :!: 100 % sprawdzone i skuteczne polecam :!:

agapla napisał(a):mój stan oceniam na 85% wyleczenia

Agapla więcej wiary i zacznij w końcu wreszcie oceniac stan na 100 i po czasie jakimś zaobserwujesz u siebie zmiany :D
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do