Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez gusia 03 wrz 2006, 22:14
Hey K22 :P
Wiesz?Kurcze cięzko radzic w sprawach osobistych.....bardzo ciezko :cry:
Musisz byc silna,ja też czasem czuję że nikt mnie nie rozumie,mąż,rodzina ,znajomi.....że jestem sama...
Myślę że jednak tak nie jest naprawdę....czasem sami wkręcamy sobie doły...
Posłuchaj tylko......szanuj się nie daj sobie ubliżac...nikt nie ma do tego prawa... :!: :!: :!:
Ja niestety czasami mam to samo (bez powodu),i to boli....ech.....ciężko...
Głowa do góry i bądź silna. :P
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez dalilah 03 wrz 2006, 23:31
hmm faktycznie masz problem, bez urazy ale bardziej wyglada to na uzaleznienie od tego piwka niz lekow, pewnie najlepiej szczerze pogadac z lekarzem albo przetrzymac kilkudniowy "odwyk"
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Czy to nerwica? błagam o radę

przez lublinianka 04 wrz 2006, 09:25
Witam.
Jestem nowa.
Mam pytanie...ale zacznę od początku....
jak byłam dzieckiem uwielbiałam występować publicznie, nie miałam tremy, a jeśli nawet to było to motywujące uczucie...
potem miałam dwa wypadki, dosyć ciężkie obrażenia głowy...
i potem w okresie liceum coś się zmieniło...zaczęłam bać się odzywać publicznie, nawet jeśli głos miałam zabrać wśród przyjaciół,a już wygłaszanie referatów - koszmar!!! ręce mi się tak trzęsły, że nie mogłam utrzymać w nich notatek, więc potem próbowałam się uczyć referatów na pamięć, ale nawet gdy w domu doskonale umiałam, to potem miałam taką pustkę w głowie, że mogłam przypomnieć sobie tylko jedno, dwa zdania.
wszyscy w domu pocieszali mnie, że to minie..więc zgodnie z zainteresowaniami poszłam na wymarzone studia - polonistykę. ale przebrnięcie przez konieczne praktyki w szkołach było koszmarem. Postawówka jakoś jeszcze poszła, gimnazjum też, ale za tydzień czeka mnie liceum i już teraz lęk nie daje mi spać w nocy.
podobnie na studiach - wygłoszenie jakiegoś referatu - porażka!!! mam wrażenie, że robię z siebie pośmiewisko i tak jest - ręce mi strasznie drżą, ludzie się patrzą, komentują to, a ja nie umiem nic z tym zrobić. doszło do tego, że przestałam się zgłaszać do wszelkich wystąpień. mam wrażenie, ze coś mnie omija. Bo owszem lęk jest straszny, ale chciałabym czasem pokazać, że coś wiem, bo dane zagadnienie mnie interesuje, ale przez ten lęk, w końcu siedzę cicho i wychodzę na kogoś, kto na niczym się nie zna i przez to tez mam gorsze wyniki w nauce niż inni.czy to narwica? jak z tym sobie radzić? jak z tym żyć?
poradźcie coś proszę. może dla Was wyda się to głupie, ale czuję że już nie potrafię sobie dłużej z tym radzić. Nawet bliscy już mnie nie rozumieją, dla nich powiedzenie czegoś publicznie nie jest niczym strasznym, mówią, ze sobie to wyolbrzymiam, a już umieram ze strachu na myśl o praktykach i nowym roku akademickim ( na zaliczenie dwóch przedmiotów mamy wygłaszać każdy po 4 referaty, dojdzie do tego, ze w końcu rzucę studia).
Błagam o jaką radę. cokolwiek
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 09:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez K22 04 wrz 2006, 12:51
dzieki gusia, ja poprostu mam ciezkie dni, jak bylam na wakacjach to poprostu odpoczełam sobie od wszystkiego, a jak wrocialam to....znowu zaczalam sie denerwowac. Do tego wszystkiego poprawiam jutro na wyzsza ocene jeden przedmiot bo brakuje mi niewiele do stypendium i tym tez sie przejmuje. Och... czasami mam takie dni ze nie chce sie zyc...ale nigdy bym sobie nic nie zrobila, nie jestem taka:) Jeszcze raz dzeieki ze odpisalas
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez K22 04 wrz 2006, 12:54
najlepiej bedzie jak pojdziesz do lekarza i poprosisz o zmiane leku, a z tym piwikem to niewyglada za dobrze, nie trudno sie uzaleznic...
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez piotr14758 04 wrz 2006, 13:35
Tak jak pisałem wczesniej odwiedziłem ponownie mojego lekarza, który po konsultacji z psychiatrą przepisał mi Coaxil. Z tego co czytałem na forum różne są opinie o tym leku. Powiedział że jeżeli często siedzę za kierownicą to ten lek będzie odpowiedni. Czy to prawda? Czy komuś naprawdę pomógł ten lek?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 sie 2006, 09:39
Lokalizacja
Kędzierzyn-Koźle

Czy ktoś ma tak jak ja ?

przez andrut 04 wrz 2006, 13:39
Witam przeszukałem grupę i nie znalazłem nigdzie sytuacji takiej że np. bardzo często boli mnie po bokach (żebra) i pod pachami, byłem u psycho przepisał mi sulpiryd 3razy/dzień) i alprox(doraźnie), sulpirydu nie biore bo sie boje alprox wziąłem kilka razy i strasznie mnie po nim zmuliło ale w zasadzie czułem sie dobrze, nawet mogłem sobie zmierzyć ciśnienie 134/74 (u mnie to rewelacja) u lakarza przeważnie 160/100. Pytanie moje jest takie: odczuwam bardzo dokuczliwe bóle po obu stronach żeber oraz w okolicy mostka, między łopatkami i bardzo sie denerwuje podczas tych dolegliwosci, ból przypomina kłucie. Ale nie wiem czy nerwy powodują ból, czy ból powoduje lęki i zdenerwowanie.Wczoraj np. bolało mnie prawie cały dzień, czy jest możliwe żeby przy nerwicy coś bolało cały dzień? Jak to zbadać.
Czy ktoś z was szanowni grupowicze próbował leczyć sie ziołami ?? jeśli tak to jakimi bo jakoś nie mam zaufania do tych tabletek.
Kolejna sprawa to czy jeśli już brałbym tabletki to jakie są ich skutki uboczne.
no i trzecie pytanie lepiej iść z powrotem do psychiatry czy lepiej wybrać sie do psychologa ???

pozdrawiam
andrut
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 sie 2006, 10:02
Lokalizacja
śląsk

przez chmurka 04 wrz 2006, 13:53
witaj andrut o twoje dolegliwości to nic dla mnie nowego te kłucia to zapewne bóle na tle nerwicowym a co do pytania czy coś może boleć na tym tle -cały dzień to wiesz mi że nie tylko cały dzień ale pół roku.Zróżnym natężeniem .Też tak jak ty zastanawiam się czy udać się do psychologa czy do psychiatry, myślę że może na dobry początek psycholog, wiesz czasami kilka spotkań ,fachowych porad może wystarczyć.Wszystko w zależności jak zaawansowana jest ta nasza nerwica. Ja nie konieczie tak odrazu chciałabym faszerować się lekami,bo przecież działają one w różny sposób,no i oczywiście na jedno pomagają a na drugie szkodzą .pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

przez andrut 04 wrz 2006, 14:09
czesć Piotr

właściwie to przed chwiląrozpocząłem nowy wątek bardzo podobny do twojego - nie zauważyłem go.
Mam te same objawy co ty ogólnie to bolą mnie wszystkie bebechy a głównie to żebra plecy i mostek. jak składam sobie kawałki do kupy to może to i jest nerwica ale jakoś cały czas wydaje mi sie że jest to rak.
Samemu szczerze to nie chce mi sie wierzyć że może tak objawiać sie nerwica i w tej chwili jestem na etapie badań. Z rzeczy które miałem już zrobione to EKG, UKG, krew na kilka sposobów (ob, morfologia, elektrolity), holtera cisnieniowego (bo jak sobie mierze ciśnienie to mam 160/100 , sam widok cisnieniomierza wywołuje u mnie stres), USG wszystkich bebechów. Ostatnio jak mydliłem sie pod prysznicem to wymacałem sobie jakieś 3 guzy pod skórą (NORMALNIE TRAGEDIA!!!) zaraz poszedłem do chirurga powiedział mi że to chyba nic takiego ale jak chce to musze sie zaszczepić na WZW, wytną i zbadają, a więc za niedługo ide. Kolejną rzeczą jaką u siebie zauważyłem to np. jak prowadzę samochód to jestem bardzo spięty - tzn. szczękościsk i mocno napięta lewa noga (ta od sprzęgła), fizycznie źle czuję sie w marketach objaw zewnętrzny - jest mi bardzo gorąco i mam całę czerwone oczy.
Tak na marginesie wydaje mi sie że mógłbym wyliczać w nieskończoność

eeehhhhhh
szkoda gadać :-(

pozdrawiam
andrut
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 sie 2006, 10:02
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez biedronka 04 wrz 2006, 15:00
Andrut wybierz się do reumatologa, to może być neuralgia miedzyżebrowa. Miałam dokładnie takie same objawy. Pozdrawiam :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Pytanko

przez Kret 04 wrz 2006, 15:02
Witam jestem tu nowy :]

Mam taki problem otoż nie wiem czy to nerwica robilem sobie podstawowe badania ekg krew i wszystko jest wporzadku troche jest niska glukoza ale lekaz powiedzial ze to nic groznego od 3-4 miesiecy dziwnie sie czuje mam taki metlik w glowie wogole nie wiem co sie dzieje po jakims czasie to przechodzi raz trwa do dluzej a raz krucej :/ jak sie klade spac to zaczyna mi sie krecic w glowie tak jakbym lecial gdzies do tylu serce mi wali jak oszalale :/ wtedy musze sobie usiasc posiedziec i dopiero przechodzi za dnia to raz sie czuje wspaniale a raz koszmarnie nie wiem co sie dzieje :/ najgorszy jest ten metlik w glowie wogole niemoge sie na niczym skupic pruboje to jakos zatlumic czytac ksiazke pograc na kompie ale to nic nie daje straszne ... :/

dzieki za odp ..

pozdr.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 14:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez agapla 04 wrz 2006, 16:58
Matylda dobrze powiedziane pozdro :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez piotr14758 04 wrz 2006, 17:24
Wiesz ja od czasu przeprowadzenia badań po których lekarz stwierdził że moje dolegliwości mają tło nerwowe jak coś mnie boli lub ściska w mostku to powtarzam sobie że to tylko nerwy...tylko nerwy....i to pomaga. Teraz wiem że to nerwica bo jak czymś się zajmę i nie myślę o tym to jest OK. Dolegliwości są barzo uciążliwe ale lepiej mi "na duszy" jak wiem że to nie jakaś inna choroba.
Ja też bałem się że to rak, ostatnio miałem 3 pogrzeby "rakowców" i sam potwornie się bałem. Jeszcze jak by tego było mało wyczułem pod skórą na przedramieniu dwa małe guzy. Też byłem z tym u lekarza który po ich zbadaniu stwierdził że to są nerwiako-włókniaki i jeżeli się nie powiększają, nie bolą lub swędzą to nie powinno się tego ruszać. Mam je już od dawna i będę je miał chyba do końca życia.
Ja zaczynam dopiero leczenie i choruję od niedawna więc mam małe doświadczenie ale czytając to forum wiem że da się z tego wyjść i że moja nerwica nie jest ciężka.
Życzę Ci spokoju ducha i jeżeli wyniki wszystkich badań będziesz miał ok to napewno to jest nerwica.
Pozdrawiam sedecznie
Piotr.

ps. Ja też się źle czuję w marketach więcej niż 20 minut to jest mordęga.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 sie 2006, 09:39
Lokalizacja
Kędzierzyn-Koźle

Avatar użytkownika
przez dalilah 04 wrz 2006, 18:01
ja tez na studiach balam sie odezwac nawet jak bylam super przygotowana wlasnie przez podobne obawy i powiem szczerze: teraz sama nauczam na studiach i nie mam wiecej takiego problemu, nawet nie wiem kiedy mi to minelo, mysle ze po prostu MUSIALAM sie przemoc jak dostalam prace i stanelam przed grupa uczniow (zaczynalam w gimnazjum). Mysle ze trzeba robic male kroczki, male postepy. Moze sprobuj wystapic najpierw przed grupa osob ktore znasz i ktore nie beda sie smiac (np rodzina), pozniej przed ludzmi ktorych troszke mniej znasz (np kolezanki). Uwierz mi to jest do przeskoczenia, ja dalam rade wiec Ty tez sobie poradzisz
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 18 gości

Przeskocz do