Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez atrucha 13 lut 2006, 00:04
Wow.. Też mnie to zastanowiło :? Do tej pory nie słyszałam o takim podziale.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 13 lut 2006, 00:10
moim zdaniem to sobie wewnętrznie zaprzecza, depresja jest zawsze dążeniem do samodestukcji, kiedy lęki no... wiadomo są właśnie przed destrukcją
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez bibi 13 lut 2006, 00:15
istnieją depresje :
depresja poporodowa
depresja dwubiegunowa
depresja maniakalna
tropikalna depresja
depresja leki
depresja lękowa
depresja endogenna
depresja gangstera
depresja stop
depresja u dzieci
Ostatnio edytowano 13 lut 2006, 00:22 przez bibi, łącznie edytowano 2 razy
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 13 lut 2006, 00:17
reirei..nie zgadzam się.. według mnie matką nerwicy jest depresja. W moim przypadku właśnie od silnej depresji wszystko się zaczęło. Depresja :arrow: objawy psychosomatyczne :arrow: nerwica lękowa :arrow: kolejne objawy.. Człowiek w depresji niekoniecznie dąży do destrukcji. Destrukcyjne jest zamknięte koło,zupełnie jak w przypadku nerwicy lękowej..
Ostatnio edytowano 13 lut 2006, 00:21 przez atrucha, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez KOREK 13 lut 2006, 00:18
...oraz depresja na sporym obszarze holandii...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 13 lut 2006, 00:20
:D :D :D :D :D :D :D :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez atrucha 13 lut 2006, 00:24
bibi napisał(a): istnieją depresje :
depresja lękowa


Więc czym różni się nerwica lękowa od depresji lękowej..? :roll:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 13 lut 2006, 00:38
Wizyta u psychologa czy sesja psychoterapii? :]
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 13 lut 2006, 00:49
atrucha napisał(a):
bibi napisał(a): istnieją depresje :
depresja lękowa


Więc czym różni się nerwica lękowa od depresji lękowej..? :roll:

Każdy jest inny. Tylko kwestia nazewnictwa. Możesz przejrzeć ICD-10, jak Ci to spać nie daje ;)
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez Mada 13 lut 2006, 03:03
BulletproofCupid napisał(a):Wizyta u psychologa czy sesja psychoterapii? :]


sesja zaczyna sie od wizyty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Moja Historia

Avatar użytkownika
przez roccola 13 lut 2006, 08:46
Witam ..Dziś obchodzę rocznice mojej choroby.Wiem skąd się wzięła ...problemy w małżeństwie...duzo pieniędzy ..siegnęłam po amfe...po jakims czasie Pojawiła sie nerwica... :( Chodziłam na psychoterapię...raz było lepiej raz gorzej...Jezeli ataki były umiałam sobie z nimi poradzic wiec juz się ich nie bałam.Mój psycho uswiadomił mi ze moje problemy leżą w małżeństwie...Ze nerwica to nic innego jak wew. konflikt a ja będąc z mężem żyłam w wew. konflikcie. Odeszłam od m eża w tamtym roku i poznałam fantastycznego mężczyznę...nerwica odeszła bez śladu...ale po 3 miesiącach wróciła...Czemu? Już tego nie rozumiem..Wew. konflikt? Bzdura ..jestem teraz szczesliwa moja córka jest szczesliwa a to wszystko zawdzieczam mojemu nowemu mężczyznie bo dał nam to czego mój mąż nie umiał dac. O co w tym wszystkim chodzi? Zastanawiam się czasem czy podczas pierwszego ataku nie dochodzi do jakiegos urazu mózgu i potem niestety zostają nam te ataki do konca zycia :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez bibi 13 lut 2006, 09:32
roccola. Myślę że chodzi tu o nawyki myślowe i emocjonalne . nie umiem ci powiedzieć o co konkretnie mi chodzi, a w książce jest tego za dużo.
Ale spróbuję coś naświetlić.

Na nerwicę ma wpływ :
-otoczenie--czyli środowisko w jakim się wychowaliśmy,
-różne stresy ( w twoim przypadku problemy z przeszłym parnetrem) smierć, strata przyjaciela, zawód, rozstanie...
- wpływ emocji---zaqwsze chcemy się pozbyć negatywnych , wstydliwych, kepujących emocji. Nie akcepujemy ich. (a powinniśmy)
-rozmawiamy sami ze sobą prowadząc rozmowy " nie powinienem tak myśleć" , "to przeciesz śmieszne", im częściej sobie to powtarzamy tym łatwiej wzmaga się w nas napięcie
- dążenie do perfekcji--jest bardzo częstą przyczyna stanów lękowych!!!
- wysokie wymagania--to wzrost oczekiwń wobec siebie--"musze to zrobic , bo inaczej stanie się cos strasznego!" "nie mogę się denerwować!" "musze się kontrolować"--takie naciski potęguja napięcie
- przyspieszenie- błędne przekonanie ze jeżeli z jakąś sprawą uporamy się jak najszybciej to bedziemy ja mieli z głowy--taka droga do sukcesu po trupach (naszych)
- eliminowanie - wycofywanie się z zycia publicznego, odciąganie uwagi od nieprzyjemności, kamuflaż, przeczenie samemu sobie, analiza każdej sytuacji itp...- to sa emocje które wywołują niepokój.
-poczucie wartości--nasze jest bardzo niskie--bezustaniie zabiegamy o czyjas przychylność
- brak ryzyka-jestesmy w satnie spoczynku. nasze neurony nie mają możliwości zdobyc nowych nawyków

Te wszystkie niepokoje tworzą nawyki -myślenia, emocji, zachowania się w różnych sytuacjach,
trzeba je przełamywac, tworzyć nowe-i na tym poleg nasza praca z nerwicą.

cieszę się że masz wymarzoną rodzinę a w niej szczęście.
życzę ci dużo miłosci :D
Ostatnio edytowano 13 lut 2006, 12:27 przez bibi, łącznie edytowano 2 razy
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 lut 2006, 10:16
Skierowanie do psychologa? Dziwne...
Ja nigdy czegoś takiego nie miałam i nie było problemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 lut 2006, 10:25
Nie dochodzi do zadnego urazu.
Psycholog ma racej nerwica to kwestia wewnetrznych konfliktów, tylko cała ich istota polega na tym ze sa nieuswiadomione i nierozszyfrowane przez nas. To z kim jestes to jakby drugorzedna sprawa, pewne układy z ludzmi poprostu jakby "uruchamiają" nerwice bo powoduja że dotykamy problemów wokół których skupione są nasze wewnętrzne konflikty.
Nie wiem czy jasno to objaśniłam bo to troche skaplikowane, moze najlepiej porozmawiaj o tym dokładnie z psychologiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], lorana i 48 gości

Przeskocz do