Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez viviana 29 kwi 2008, 12:55
kolba , zaufaj lekarzowi , bo on we co robi . To , że będziesz brała tabletki wcale nie oznacza, że nie będziesz już sobą , bo pomimo łykania pozostałam sobą :) Mam te same marzenia , podejście do życia itd. To nie są przecież jakieś bardzo silne psychotropy . Łykaj tabletki i myśl ,że teraz zacznie się nowe życie bez lęków, chorych myśli . Trzymam kciuki i pozdrawiam :)

kajusiu gdzie się podziewałaś ?
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kolba 29 kwi 2008, 15:15
Coś do poczytania, choć juz może czytaliście.

http://www.dziennik.pl/nauka/article863 ... 0_lat.html

Mi jak narazie chce się spać, mogłabym zamknąć oczy przed kompem i pewnie zasnęłabym jak dziecko. Czuję się jakbym wczoraj w nocy balowała i mało spała.
Oby tylko takie objawy miały te tabletki.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

przez nitka1183 29 kwi 2008, 20:59
Fajny tekst, ale jakoś czuję w nim pochwałę dla leków i rezygnację z terapii na rzecz lekarstw. Jakieś takie pójście na łatwiznę (ale może się mylę...)
Jest tam tez sporo prawdy - ja też wstydzę się powiedzieć o tym, że biorę :/
Viviana - co do efektów leczenia to powiem szczerze, że od jakiegoś czasu mam wrażenie że działanie tabletek jakby osłabło, mimo brania mam schizy, stąd pomysł całkowitej rezygnacji z nich-zobaczymy...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kajusia 29 kwi 2008, 21:19
kolba normalnie mozesz prowdzic auto,nic sie nie zmienia,pedaly ciagle sa trzy-no chyba ze masz automata to wtedy dwa.:Dhihihi.to taki zarcik.spoko sie jezdzi-bez zmian.
u mnie tabletki tez nie spowodowaly tzw haju tylko podniosly moj poziom serotoniny i zlikwidowaly stany lekowe.poza tym nic dziwnego sie ze mna nie dzieje.przed zazywaniem poziom serotoniny byl tak niski ,wrecz depresyjnie niski .teraz jestem ta sprzed lat:)moge normalnie funkcjonowac,prowadzic zycie bez wszechobecnego leku i atakow constans.
a co do dzialania -to wiesz ze trzeba poczekac,ze na poczatku tez zamykaly mi sie oczy a ataki sie nasilily.ale trzeba i warto to przetrwac.pozdrawiam i zycze powodzenia
viviana-nic szczegolnego sie nie dzialo.praca praca praca.od rana do wieczora a w weekendy staram sie jak najwiecej z synkiem spedzac czasu.teraz juz moge.bo wczesniej to kazde wyjscie z domu bylo horrorem :Dbuziaki
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

przez kolba 30 kwi 2008, 19:08
Witam.
Dzisiaj drugi dzień brania leków i zero efektów ubocznych :lol: , nawet spanie mnie nie męczy, myśli się troszkę uspokoiły, choć nie wiem czy to już zasługa leków, czy może ja sama odpuściłam.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

Avatar użytkownika
przez ulala 01 maja 2008, 23:02
u mnie jest teraz znacznie gorzej :cry:
od kiedy zaczelam brac ten coaxil pojawily sie dusznosci , bol w klatce , pieczenie wrecz uczucie goraca , mialam bezdechy w nocy ( co przeysnelam to sie wybudzalam lapiac gwaltownei powietrze) odstawilam te piprzone leki i ulga ale na kilka dni, chodzenie po lekarzach
i tak echo serca wyszlo dobzre spirometria tez, u laryngologa skierowanie na przeswietlenei zatok, nikt nic nie wiem a ja mam juz najgorsze samobojcze mysli, nie moge tak zyc kiedy kazda noc jest nieprzespana jest meka pelna starchu, boje sie zmaknac oczy bo moge dostac takiego bezdechu z sie nie obudze, skad te bezdechy?
poradzcie gdze sie udac? do jakiego lekarza?
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez kajusia 04 maja 2008, 16:53
ulala idz do psychiatry ale moim zdaniem na efekt dzialania lekow musisz poczekac.jak juz pisalam ja czekalam miesiac i to byl gorszy horror od wszystkich atakow ,ktore mialam wczesniej.miesiac moim zdaniem to jest max okres wysycenia ,wiec jezeli po miesiacu nic sie nie zmieni to idz i popros o zmiene leku.na kazdego leki dzialaja inaczej i na ciebie akurat ten moze nie dzialac.ale tego dowiesz sie po miesiacu.(warto czekac). zycze wytrwalosci i powodzonka D
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pleban31 10 maja 2008, 19:12
witam mam14 lat i niestwierdzonom nerwice ale ja z mamą mamy podejrzenia ze jom mam

jesli chodzi omnie to przypisalem sobie guza mozgu jest to nierat takie zawachanie ze nieraz mysle ze naprawde go mam


POzdRAwiAM Kamil
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 maja 2008, 19:08

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pleban31 10 maja 2008, 19:12
witam mam14 lat i niestwierdzonom nerwice ale ja z mamą mamy podejrzenia ze jom mam

jesli chodzi omnie to przypisalem sobie guza mozgu jest to nieraz takie zawachanie ze nieraz mysle ze naprawde go mam


POzdRAwiAM Kamil
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 maja 2008, 19:08

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kajusia 10 maja 2008, 19:59
Witam Kamil
Popros mame zeby zabrala Cie do psychiatry jak najszybciej.tylko on jest w stanie pomoc.im wczesniej poprosisz o pomoc specjaliste tym lepiej i tym spokojniejsze bedziesz mial zycie ....wszystko bedzie dobrze :).w tak mlodym wieku tez zdarza sie nerwica hipohondryczna ale to nie koniec swiata.zasuwaj do lekarza i usmiech na twarz.to nie koniec swiata.wszyscy tu z tym zyjemy i jest ok.polecam poczytaj z mama posty pt' nerwica na wesolo'.z tego tez sie mozna smiac :)glowa do gory Kamil :D
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pleban31 11 maja 2008, 10:29
mamy z mamą ustaloną date na 23 maja i mam nadzieje zeuda mi sie przetrwac

pozdro Kamil
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 maja 2008, 19:08

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kajusia 11 maja 2008, 11:24
uda sie napewno.Mama jest napewno dla Ciebie duzym wsparciem dlatego napewno wszystko bedzie dobrze:)do 23 maja juz zostalo tylko 'kilka dni'.pozniej juz napewno bedzie lepiej :)
mi udalo sie przetrwac duzo dluzej i jeszcze na dodatek nie mieszkam w polsce ale w polsce sie lecze (uwazam ,ze polscy lekarze zasluguja na miano superlekarzy ).takze -raz na 3 miesiace wsiadam w samolot i lece do Polski.glowa do gory Kamil :)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kolba 12 maja 2008, 19:27
Witajcie :D
U mnie jest lajtowo, sama nie wiem, czy to ja odpuściłam, czy poprostu leki działają na mnie tak szybko (biorę je 2 tyg.)
Nic sobie nie wmawiam, czasem mnie tam najdzie jakaś mysl, ale mija szybko, zapominam.
Jestem juz po wycięciu znamienia, czekam na wynik hist-pat.
Jedyne obiawy niepożądane po lekach, to:
ciągłe pragnienie i silne pocenie :roll:
Oczywiście ulotkę musiałam przeczytać, no bo przecież pocenie się to objaw ziarnicy, nie? :mrgreen:
Ech życie....
Pozdrawiam.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kajusia 12 maja 2008, 20:43
ja dzis wycielam dwa znamiona :)i jest bardzo lajtowo.kolba to powiem ci ze szybko zaczely dzialac te leki.fajnie :)ja czekalam miesiac ale bylo warto :)pozdrowka z upalnej Anglii :)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do