Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 16:38
togolina ja je brałam L 72 . gó...no mi dały , tylko szkoda kasy. Ziołowe lepsze. I tańsze.Takie jest moje zdanie ale homeopatia na wszystkich nie działa. Na mnie wcale.
Strasznie przesadzają. Profilaktyka profilaktyką ale to jest zwykłe straszenie. Kiedyś już poruszałyśmy ten temat.
Strzela mi szczęka, a potem kłuje mnie do ucha i tak ciągnie jakoś , juz mam nerwa :why:

[Dodane po edycji:]

i to po stronie tych węzłów!!! A ósemek tam już nie mam!

[Dodane po edycji:]

A jeśli tam w tym stawie szczękowym mi się coś zrobiło(wiadomo czego się boję) i od tego te węzły takie???? :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 17 gru 2010, 16:41
L72 to homeopatyk http://www.doz.pl/leki/p5400-L.72 Nie wiem, nie próbowałam.

Togolina - srebro się pije :smile: I zwykle więcej niż lekarz każe.


Asia - no to trzymam kciuki za tego drugiego, żeby to samo powiedział.


Jak już sobie tą szyjkę wytłumaczyłam to teraz depresja daje mocno we znaki :( Dobrze że wieczorem wychodzimy to może się rozerwę i zapomnę. W ogóle śniło mi się, że dostałam wyniki morfo i miałam napisane że np. "3%+" czyli za dużo o 3%..


Aneta, ja też przeczytałam tak pobieżnie, na końcu jest napisane, że w 80% przypadku choroba po 2 latach sama ustępuje :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 16:42
teraz tak jakoś mnie szczypie w tej szczęce!

[Dodane po edycji:]

co to jest? w tym stawie chyba mnie tak szczypie, kłuje czasem do ucha... kurde, wiecie co to?

[Dodane po edycji:]

a podczas jedzenia to mi strzela i podczas ziewania tez ale wtedy nie boli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 16:46
tak wiemy. nerwobóle :D Mam to samo, też na szczęce i koło węzła i mojej cholernej kulki pod uchem.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 16:47
perla, powiem Ci tak kochana: te kłucia, pobolewania ze zmienną (bądź stałą) lokalizacją, to tak zwane skurcze spastyczne jelit. Jeśli uprzesz się na jedno, konkretne miejsce (tu: okolice wątroby), to umysł znajdzie sposób, aby w tym wypatrzonym miejscu - do takich nerwobóli / skurczy doprowadzić. Jeśli zaś o wątrobę chodzi – ten narząd nie może powodować takich bóli. Tego nawet nie potrzeba zbyt szeroko wyjaśniać – zasada jest taka, jak w przypadku mózgu - bowiem wątroba nie jest narządem unerwionym, nie ma receptorów bólowych. Nawet tak poważna choroba jaką jest marskość wątroby, nie daje objawów bólowych. Owszem, czasem po zjedzeniu czegoś ciężkostrawnego, wątroba jak to starsi ludzie mówią "wywala", obwód brzucha znacznie się powiększa, przejedzona osoba odczuwa rozpieranie (nie zaś klujący ból). Jeśli jednak coś pobolewa (ale nie boli) – to okoliczne tkanki pod wpływem ucisku samej wątroby, albo postępującego wodobrzusza. Nie ma tu mowy o chorej wątrobie. Spastyczne jelito (które idzie w parze z nerwicą i IBS)– daje objawy kłucia.. spróbuj w momencie bólu położyć się na płasko i mocno uciskać klujące miejsce / masować brzuch. To powinno przynosić ulgę. Oczywiście długoterminową ulgę przynieść może jedynie wewnętrzne przekonanie, że wszystko jest w porządku - dlatego warto uwierzyć nam na słowo. :)

Sunset, togolina - podobnie jak wątroba tak i mózg nie jest zaopatrzony w nerwy. Jeszcze jako dziewczyna, miałam niewątpliwą przyjemność oglądać TK mózgu pacjentki chorej na olbrzymiego guza płata skroniowego – i w głowę zachodziłam wówczas, jak to jest możliwe, że z takim potężnym glejakiem nie odczuwała żadnych silnych czy długoterminowych bóli głowy. Nie da się opisać takiego widoku i zdziwienia – na wieść, że jedynym objawem była padaczka petit-mal i trwałe zaniewidzenie jednoimienne. Bez jakiś tam silnych bóli. Nawet przy wysokim ciśnieniu wewnątrzczaszkowym, bóle były krótkie, poranne i gdyby nie pozostałe objawy – mało znaczące w diagnostyce. Dzisiaj oczywiście rozumiem dlaczego tak się rzeczy mają i zachęcam wszystkich gorąco do uwierzenia, że guz mózgu czy <a zwłaszcza> tętniak nie powoduje przewlekłych/codziennych bóli głowy, bez pozostałych objawów, które zawsze są na pierwszym planie i pojawiają się jako pierwsze.

Strasznie ciekawie się Was czyta. :D Nie to, żebym się śmiała (mam siostrę hipochondryczkę która ma skrajny syndrom studenta medycyny i ze swoim macaniem się, nie daje nam żyć w domu i ja sama jako młoda dziewczyna bałam się nowotworu - i rozumiem te problemy) - ale uśmiech na twarzy mam, kiedy widzę Wasze posty, o poważnych lękach ale humorystycznie pisane, z tymi buźkami rozpaczy, o z tymi ------> :why: :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 16:50
Ja mam dzisiaj strasznego lenia, zamiast coś zrobić to siedzę na forum albo czytam książkę. Do tego wszystkiego chyba bierze mnie jakieś przeziębienie, jechałam wczoraj pks (spóźnił się jak nie wiem co), strasznie zmarzłam i teraz boli mnie krzyż, klatka piersiowa i kark. Zresztą nawet ramiona. :D Ciągle mi zimno a temp. nie mam. I tyle moich żali. :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 17:25
zetVi pociesz nas częściej :uklon: . Tylko może wiesz co u mnie z ta szczęka może się dziac? Wiesz czego sie boję....Że tam mi cos rośnie i rozpycha i stąd te węzły i te kłucia do ucha i szczypania i strzelajaca szczęka :why:
Hmmm... może i nerwobóle... albo od tej strzelajacej szczęki mnie kłuje czase i szczypie i pobolewa.Ale trochę się martwię :(
Jadę dziś do teścia na urodziny. Będzie tam oczywiście teściowa i teściowa teściowej czyli matka teścia czyli mojego męża babcia :D . I wiem co bedzie: rozmowy ochorobach , pogrzebach itd. Jak teściowa z babcią zaczna to skończyć nie mogą Także muszę się uzbroić w cierpliwość i :silence: :hide:
Skończyłam z kuchnią! :yeah:

[Dodane po edycji:]

Asia , goraca herbata z sokiem malinowym!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 17:48
zetVi a nie wiesz przypadkiem co to za kuleczka pod uchem na kości?

Aneta to teraz masz pięknie pewnie. I fajnie, że przed świętami się wyrobiłaś.

U mnie był dziadek, przywiózł pieska na 2 dni bo jedzie do brata. I mi powiedział, że u osoby chorej kwiaty doniczkowe zdychają. A ja miałam 6 kwiatków na parapecie i 4 szlag trafił, mimo że robiłam wszystko co możliwe. I takie człowiek ma wsparcie w rodzinie :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 18:16
I wiem co bedzie: rozmowy ochorobach , pogrzebach itd.


:mrgreen: Ja często w autobusie którym jeżdżę do pracy, słyszę jak starsze panie żywo dyskutują o rakach... norma.

Mówisz "strzelająca szczęka"? Tutaj jeszcze ewentualnie mogę mieć jakieś przypuszczenia - bo problem strzelania stawów szczęki to częsty problem pacjentów proszących o RTG i też już widziałam, nawet mężczyznę po rekonstrukcji żuchwy. Nagminny problem. Przypuszczam więc, że możesz mieć jakiś niewielką dysfunkcję stawu skroniowo-żuchwowego.. niewielką - bo przy większej, odczuwałabyś znaczniejsze bóle, promieniujące w okolicy głowy no i niewielkie problemy z tymi stawami miewać może każdy, kto był zmuszony usunąć zęby - i doprowadzić do wędrowania tych, które pozostały. Druga sprawa: Jeśli tam ciągle gmerasz, grzebiesz i dusisz - możesz regularnie podrażniać sobie okolice więzadeł stawowych, stąd efekty bólowe. Nie wspomnę już o mięśniach żuchwy i szyi (http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99si ... %C5%9Bcowy) - te, w kółko narażane na napięcia, również mogą rozboleć. Jeśli o tworzenie się czegoś chodzi, cóż. W okolicy żuchwy, szczęki, zmiany patologiczne mogą pochodzić od zębów <okostna?> i tak się dzieje najczęściej. Któryś z zębów może mieć próchnice w korzeniu, może przy szyjce (ledwo widoczne bądź wcale) i stąd mogą być takie szczękowe problemy. Najczęściej przyczynowe są zatrzymane ósemki... potrafią przysporzyć mnóstwa problemów - z powiększeniem węzłów chłonnych włącznie. Jak się domyślam piszesz już scenariusz raka żuchwy, albo coś w tym stylu? Takie nowotwory są niesamowicie rzadkie a jeszcze rzadziej dotyczą młodych. :) Kurcze.. Dlaczego hipochondrycy uwielbiają te najrzadsze choroby... :smile: I na pewno nie mogą objawiać się szczypaniem w miejscu, które "przypadkiem" pacjent zaczął macać, bo obok są węzły. Spokojnie, szkliwiaka nie masz, raka ślinianki również (z ciekawości wczoraj przejrzałam charakterystykę takich nowotworów, i z mojego punktu widzenia - biernego - absolutnie nie pasuje do żadnej z Was).

joakar4, podejrzewam, że wymacałaś tą kulkę na wyrostku sutkowatym? (tu jest rycina, drugi obrazek na dole: http://www.czytelniamedyczna.pl/107,blo ... yjnej.html) Te parzyste kości czaszki również różnią się kształtem, wielkością etc. Na przykładzie tych wyrostków można pokazać, jak bardzo człowiek jest niesymetryczny. Podobnie jak cała czaszka człowieka tak i te nieszczęsne wyrostki są nierówne, mogą mieć górki i nierówności, guzki itp. To jaki mają kształt zależy od tego, jak się kości czaszki rozwijały w niemowlęctwie. Gdybyś przemacała całą czaszkę, znalazłabyś całe mnóstwo takich kulek i nawet większych gul. To są bruzdy. W tym miejscu są też przyczepy mięśni, ścięgna... prawdę mówiąc okolice głowy pełne są kulek, dlatego lepiej nie macać. Załóżmy jednak, że nie jest to fizjologiczne. Może to być tłuszczak - coś, co potrafi wykluć się w dowolnym miejscu i praktycznie u każdego. Tego nawet - jeśli kosmetycznie tragicznie nie wygląda - się nie leczy. Rak to nie jest, bo rak czego? Wyniki krwi również to wykluczają. Nie widzę co prawda jak to wygląda - ale stawiam na fizjologiczną deformację tej kości. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 17 gru 2010, 18:18
zetVi, skończyłaś medycynę, że tyle wiesz? Ja oczywiście te bóle głowy tłumaczę sobie nerwicą, gdyż nigdy głowa mnie nie bolała, aż tu nagle po pierwszym ataku zaczęło się. I od tej chwili jakoś inaczej nie potrafiłam, jak tylko latać od lekarza do lekarza z każdym problemem. Aczkolwiek z bólem głowy nigdy nie byłam. Nawet gdybym poszła to zapewne nie dostałabym żadnego skierowania na TK ani rezonans. Nawet nie wiem czy w tym mieście mają takie urządzenie jak rezonans magnetyczny. Słyszałam, że tomograf mają, ale nie ma osoby kompetentnej, która mogłaby wykonywać to badanie. :lol:
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 18:56
zetVi dzięki, za poradę, ale to chyba nie jest ten wyrostek sutkowy. Ta moja kulka nie jest taka twarda jak kość. Ale moja siostra ma coś podobnego. Martwiłam się bardzo, że to rak ślinianki.

Ta moja kulka wydaje mi się, ze jest tam gdzie jest strzałak 1 na zdjęciu
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alinianka
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 18:59
Nie skończyłam medycyny, mam tylko technika radiologa - ale te wszystkie kości czaszki i twarzoczaszki, ogólny schemat ludzkiego ciała udało mi się wyuczyć na pamięć. Jeśli o skierowania chodzi - faktycznie, lekarze niechętnie je wydają. Dlatego, że kolejki są niewyobrażalne a duży procent pacjentów wychodzi z pracowni z "czystymi" wynikami (a więc pomimo skrócenia kolejki poprzez niechętne wydawanie skierowań, nadal zdarzają się w tych kolejkach osoby nerwicowe, którym nic nie jest - takich pacjentów jest przewaga). Często lekarz neurolog poprzestaje na wywiadzie i najczęściej (bo nie zawsze) wywiad i podstawowe badanie wystarczy. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 19:09
zetVi mam jeszcze pytanie: czy na usg szyi można jakoś sprawdzić ślinianki przyuszne? Bo na którymś usg lekarz mi powiedział, że ślinianki ok. /nie wiem tylko czy przyuszne też zobaczył. chociaż tam pod uchem mi jeździł tą sondą
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 17 gru 2010, 19:34
Togolina raczej kontroluje co jem już mnienie boli ale mialam atak paniki znowu dusznomi się zaczelo robic dziwnie w glowie i myslalamze upadne okropne to jest jamam za duzo stresow ciagle myslenie tez duzo daje byle ino do 7 stycznia :(

Olinelka to nie jest taki ból ze nie da się wytrzymac ale wkurzajacy bo się powtarza i przechodzi ale tak czy siak

Kurde dalejmi dziwnie jakby sie mi zle oddychalo :( dosc tego mam :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do