Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 21 sie 2016, 18:51
nefretis, no zalamujące są te nasze objawy. Chcemy życ normalnie, isc na zakupy, a tu dupa... ehhhh
Mi teraz troche odpuscily dusznosci, ale dzis jak wyszlam z domu - puls 100, nerwy na maksa, nie moglam sie w ogole ogarnąć. Chociaz nie mialam się zupelnie czym stresowac. A nawet nie bylam w zadnym sklepie!

A w sumie tez planuje, ktores dnia wziac sobie z rana benzo (ja mam Alprox), tak z 1/2 - i zobaczyc jak to bedzie. Zawsze biore maksymalnie 1/4 albo i mniej, bo tez oszczedzam. Niestety lekarze niezbyt czesto chca przepisywac :(
Wiesz co, najlepiej to powiedziec chyba - ze wiesz, ze psychoterpie trzeba itd. Ale ze musisz jakos funkcjonowac i na te dorazne momenty kiedy masz atak paniki, chcialas cos miec w zanadrzu.
(kiedys probowalam kupic na necie, i powiem Ci - nie warto ryzykowac, bo jest pelno oszustów :( )
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 21 sie 2016, 19:02
Nerwa, też sie obawiam leków z netu.
no wlasnie paranoja, dlaczego to podłe samopoczucie dopada nas bez przyczyny? Cholera obiektywnie to nie mam powodów do stresu...ale mysle ze podswiadomie i tak boimy sie by na cos nie zachorować i dlatego mamy objawy, juz nie wiem co jest pierwsze, czy najpierw są objawy potem jest lęk czy najpierw jest lęk a potem objawy i tak w kółko.
jeszcze wracajac do cukru to staram sie jednak nie glodzic ale i tak gdzies z tylu glowy jest mysl, ze moze to cukrzyca, jakas insulinoopornosc lub inne schorzenia gdzie leci cukier:((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 21 sie 2016, 19:02
nefretis, a co do hipoglikemi: dzisiaj mierzylam sobie, 2h po posilku i bylo: 84. Potem zmierzylam sobie po kolejnych 2h (ale w miedzyczasie costam jadlam - ale nie zaden duzy posilek) i bylo 90 (a wtedy wlasnie mialam juz lekkie uczucie takiego godu i wlasnie (jak zawsze myslalam) niskiego cukru). Poza tym, kilka lat temu tez mierzylam sobie w momencie kiedy tak sie czulam i tez bylo w normie...

Ale mam identycznie jak Ty!!! Nie ruszam się z domu, bez chociazby kawałka jedzenia. Jak nic nie mam, to momentalnie wpadam w panike! No i jak tylko poczuje glod, to juz mi jakos slabo, w rekach, nogach, zaczynam sie denerwowac, włącza się lęk, i czuje jakbym miala zemdleć zaraz. Co ciekawe, wystarczy ze np. ugryze kanapke, i juz za chwile jest ok :)
No i tak jak Ty - jak sie czyms zajme to tez nie czuje glodu, albo czuje, ale bez tych dodatkowych atrakcji.

A najgorzej jest jak np. jestem na wyjezdzie i idziemy gdzies na obiad, to kazdy juz jest glodny, a ja nie jestem w stanie byc glodna, isc wtedy do restauracji, i czekac jeszcze ze 30min na jedzenie!
I przeraża przeraza mnie np. wizja wojny, ze nagle zostane bez jedzenia, i nie przetrwam nawet kilku godzin :)

U mnie to trwa już dosc dlugo, ale ja nerwice tez mam juz dlugo :) Na pewno mam tak od conajmniej 8 lat.

A co do tego co czytalam na ten temat - generalnie bardzo duzo ludzi, ktorzy cierpią na lęki, mają wlasnie tak, ze pojawia sie panika w momencie glodu. Niektorzy tlumaczyli to tak, że czujemy glod tak jak kazdy, tyle, ze od razu zwracamy na to uwage, urasta to do nie wiaodmo jakich rozmiarów, pojawia sie lęk o cukier i po prostu zwyczajna panika. Wiec to uczucie glodu i ssania jest takie jak u innych ludzi, tylko przez to, ze się boimy to jak tylko sie pojawi to pojawia się cała reszta.

Ja to w ogole raz wyszlam z domu, i poczulam lekki glod. Nie mialam ze sobą NIC! Wiec zaczela się panika. Weszlam do sklepu, wzielam jakeis chipsy i cole. I w sumie, wystarczylo, ze to mialam i juz mi sie poprawilo (nawet jak nic nie zjadlam ;) ).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 21 sie 2016, 19:13
Boze no to mamy wręcz identycznie, no wlasnie ten lęk zeby nie byc głodnym.
Dla mnie najgorsza wizja to nagle znaleźć sie w sytuacji gdzie nie będzie jedzenia. Boję się gdzieś dalej wybywać, rok temu bylam u siostry za granica i polazłyśmy na miasto, nagle uswiadomiłam sobie ze nie mam żarcia, tak w ogole to poczułam głód dosłownie godzinę po śniadaniu, to jakas niedorzeczność, przecież to nawet nie zdąży sie strawić...no i zaczęła sie panika, ona sie denerwowała, obce państwo, wyobraziłam sobie ze zemdlałam i zabrało mnie pogotowie, obcojęzyczny szpital, zaczełam brnąć w wyobraźnię widząc jak dzwonią do męza ze jestem nieprzytomna, dzieci płaczą...w szpit. nie mogą mi pomoc bo nie znam języka. :shock: :shock: szok!

ale wracając do tematu to wczorajsze czekanie ok. 30 na posiłek w restauracji przelało czare goryczy! tak podle sie czułam. jakieś palpitacje, odlot, szczękościsk, i uczucie że "jeszcze moment" i cos sie ze mną stanie. Więc zjadłam pół sosu musztardowego, który postawili na stole :( Inni głodni czekali normalnie. Ale wiesz...ja czasami w domu tez tak miewam...potem gdy jem po takim stanie to nie mogę wręcz jeść, pojem parę kęsów, kładę się by sie uspokoić i wracam do stołu. Tak to wlasnie wygląda... :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 21 sie 2016, 19:25
nefretis, ja to nawet jak ktos mi mowi, ze nie jadl nic caly dzien - to juz sie tez zaczynam slabo czuc jak o tym mysle ;)))
A co do zagranicy i szpitala - mialam takie same mysli! Co prawda wtedy to nie bylo zwiazane z jedzeniem, tylko normaly mega lęk i panika, ale czulam sie tak zle, bylam sama za granica (w zasadzie dopiero co wysiadlam z samolotu) i juz mialam wizje, ze padne tam gdzies, zabiora mnie do szpitala, nie uda mi sie dogadac i w ogole nie wiem co to bedzie...
Poszlam do lazienki, wzielam benzo, a potem jescze dalam rade dalej jechac pociagiem :)

No a ja tez, jak jestem tak mega glodna, i przyjdzie co do czego - to czesto zjem tylko troche, byle sie uspokoic i tyle.

Ale pocieszajace jest, ze to jest powtarzający się wzorzec u lękowców tez. Wiec jak my jeszcze mierzymy ten cukier (a przy hipoglikemi to podobno powienien byc ponizej 40?) , i nie jest mega niski, to moze naprawde nic nam nie jest?
No bo w momencie takiego samopoczucia jak wynik jest normalny, no to chyba nie ma opcji?

Musze jeszcze poczytac o tym wiecej...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 21 sie 2016, 20:22
Witam wszystkich serdecznie,jestem tutaj nowa na tym forum i czytając wasze historie to tak jakbym widziała siebie.Mam obsesje na punkcie raka ,miałam juz chyba wszystkie rodzaje jego,oczywiście po wszystkich badaniach jakie miałam objawy ustapily.Poszlam na psychoterapie bo juz nie dawałam ze sobą rady,ciągle lek i badania.Po psychoterapi miała rok spokoju ale nie wiem co sow stalo teraz mam strasznie objawy układu pokarmowego i znow to samo zapalila sie czerwona lampka o raku jelicie grubym.Moimi objawami sa porannebole brzucha i tak zwane stolce papkowate.W nocy śpię dobrze żaden bol mnie nie wybudz.Zrobilam krew jak na pasożyty krew utajona i usg brzucha wszystko wyszlo w porządku.Ale dalej mi to nie daje spokoju czy to możliwe ze otwierając tylko oczy rano mysle o brzuchu i mnie boli?czy to normalne przy nerwicy?Ja juz nie daje rady psychicznie mam dwójkę malych dzieci a nawet nie jestem wstanie nimi sie zajmować bo znow nysle o raku.Oczywiscie jutro idę do lekarza po skierowanie na kolonoskopie,wspomne ze bylam u dobrego gastrologa to powiedzial ze mam zespol jelita drażliwego ale ja w to nie wierze.Prosze poradźcie cos.Pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Ewela270490 21 sie 2016, 20:28
Boli mnie gardło z lewej strony, byłam u trzech laryngologow żaden nic nie widzi... czy ktoś z was miał podobny objaw? Czy moze nerwica umiejscowić sie w gardle?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 cze 2016, 20:41

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 21 sie 2016, 20:28
Ja wlasnie wrocilam z Corcia od lekarza i jestem przerazona. Poszlismy z bolem brzucha a okazalo sie ze ma szmery w sercu i to odczuwalne nawet reka :/ mamy jutro isc do swojego rodzinnego po skierowanie na badanie serca zeby sprawdzic czy to nie wada serca. Bo jesli tak to robia na to zabieg laparoskopowy. Kazal soe nie martwic bo moze to byc zupelnie normalne...ale jak tu sie nie martwic:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 21 sie 2016, 20:31
Ja xanax kupuje od 1 zaufanej osoby bo od innych zostalam oszukana a w uk xanaxu nie moga przepisywac:/
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 21 sie 2016, 21:05
Ja raz sproboawlam kupic i tez zostalam oszukana, wiec juz sobie darowalam potem...

Mili89, sluchaj z tym szmerem to pewnie nic takiego. Ja sama jako dziecko mialam non stop skierowania na badania serca, bo slyszeli ciągle szmery. Przebadali mnie dokladnie i jedyne co wyszlo to niedomykalnosc platka zastawki (czy cos takiego) co ma podobno bardzo wiele osob, i nic to nie robi tak naprawde.

Ewela270490, tez mialam bole gardla niewiaodmego pochodzenia. I potem mialam straszne uciski (w gardle, w krtani - wszedzie). Teraz troche ustapilo, chociaz czasami jeszcze to czuje.
Wiec jak najbardziej - objawy gardlowe moga byc nerwicowe.

murzynka22, a nie myslalas, zeby isc znowu do teraputy? Jak wtedy pomoglo, to jest szansa, ze i teraz pomoze... Bo tak to się znowu zamęczysz z tymi badaniami, tym bardziej, że juz tyle mialas - i nic nie wykazały...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 21 sie 2016, 21:34
Murzynka, Ewela - chodzi o to, że przy nerwicy właśnie wszystko jest możliwe. Wszyscy tutaj non stop robimy jakieś badania, prześwietlenia, testy itp. Sam z autopsji mogę powiedzieć - duszności, uczucie zaciskającego się przełyku, analizowanie każdego ukłucia, kołatanie serca, bóle brzucha, zawroty głowy, szum w uszach itp. I to są objawy jak najbardziej realne a nie wyimaginowane. Oczywiście badać się trzeba, ale nerwica jest tak paskudna, że wydaje nam się że na pewno jesteśmy chorzy bo bóle czy inne objawy są jak najbardziej rzeczywiste.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 21 sie 2016, 21:37
Dokladnie, dlatego jedynym ratunkiem dla nas jest wyleczenie przyczyny - tego dlaczego tak myslimy, ze nam ciagle cos dolega, i się badamy (i nie wierzymy w wyniki badan), a nie ciągłe szukanie remedium na nasze objawy...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 21 sie 2016, 22:02
Dzieki kochani za odzew :D Myslalam juz nad tym żeby isc ddo terapeuty,ale ja jestem tak przekonana ze mogę miec tego raka,ze tylko kolonoskopia dla mnie bedzie dobra.W sumie kiedys uroilam sobie raka jajnika bo ciągle siku chodziłam ,co pomyślałam to sikalam i to co pare minut a bylam u lekarza i żadnych bakteri w moczu nie miałam. Oczywiście polecialaam do mojego ginekologa on tez jest onkologiem i powiedzial po badaniu dopochwowym ze nic nie ma i tak sikanieprzeszlo.Ale teraz nie mogę uwierzyć ze biegunkę i bol brzucha można sobie samemu wywolac.Ja obecnie mieszkam w Niemczech ale chyba juz mojj lekarz sie zorientował ze cos ze mną nie taak bo nie chcial mi dac. Skierowania na kolonoskopie bo stwierdzi ze juz tyle badan miała w ostatnim roku i nigdy nic nie wyszlo i kazał mi isc do psychologa.Ale ja ide juz jutrodo innego bo tak się boje.To jest straszna meczarnia.Nigdy nic mnie nie boli na wieczór i w nocy.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 21 sie 2016, 22:24
murzynka22 napisał(a):Dzieki kochani za odzew :D Myslalam juz nad tym żeby isc ddo terapeuty,ale ja jestem tak przekonana ze mogę miec tego raka,ze tylko kolonoskopia dla mnie bedzie dobra.


Tak to dokładnie jest. Ciągle myślisz że masz lęki, stracha i podłe samopoczucie bo masz raka, a to jest na odwrót: boli Cię brzuch, bo masz nerwicę. Czyli realny objaw fizyczny wywołuje psychika. Taki to mechanizm. Psychiatra Ci to wytłumaczy. I uwierz, że jak zrobisz kolonoskopię i wszystko będzie w porządku (a tak będzie), to po kilku dniach względnego spokoju wymyślisz sobie coś innego i będziesz robić inne badania na guza mózgu np.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do