Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 03 maja 2010, 20:12
agusiowaaa ja myślę, że to stres...sama mam podobnie...śpię sobie w najlepsze ( w środku nocy ) , przebudze sie i nagle myśle ze przecież jestem "na coś chora" i nagle moje serce świruje....bije, zwalnia, itp..przechodziłam też stan "przedzawałowy" kilka miesiecy temu :angel: i wtedy tez mialam różne wariacje....po zrobieniu badań i ekg które wyszło wzorowo wszystko minęło :) całuje :*
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 03 maja 2010, 20:41
agusiowaaa, ja miałam tak w ferie zimowe po długotrwałym stresie i czasem jak za długo posiedziałam w saunie :D. Oczywiście byłam PEWNA, że to ciężka choroba serca i miałam wszystkie objawy do momentu jak przypomniałam sobie, że PRZECIEŻ MAM POWIĘKSZONE WĘZŁY CHŁONNE - od tamtej pory moje serce jest jak dzwon :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kirian 03 maja 2010, 20:47
Hipochondryczką byłam od zawsze, ale od jesieni zeszłego roku (kiedy niespodziewanie zmarł mój kolega), totalnie zaczęłam wariować. Wsłuchuję się w swój organizm jak wściekła i każdy objaw, drobny nawet, jest dla mnie oznaką zbliżającego się nieszczęścia. W ciągu niecałego roku wymyśliłam sobie raka mózgu, potem płuc, następnie jajnika (okazało się, że mam zwykły pęcherzyk Graafa, a ja oczyma duszy już widziałam torbiel przekształcającą się w nowotwór), potem żołądka, jelita... Zdaję sobie sprawę z tego, że moje lęki na tym tle są idiotyczne, ale nie umiem nad nimi zapanować. W dużej mierze to hipochondria rozrastająca się do monstrualnych rozmiarów, skłoniła mnie w zeszłym tygodniu do ponownego pojawienia się w gabinecie psychiatry.

Swoją drogą... idiotyczny lęk o zdrowie i życie towarzyszy mi też w kontekście moich najbliższych - nie trzęsę się tylko o siebie, ale też o nich, co przybija i pozbawia energii i sił w dodatkowym stopniu.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 03 maja 2010, 22:18
Swoją drogą... idiotyczny lęk o zdrowie i życie towarzyszy mi też w kontekście moich najbliższych - nie trzęsę się tylko o siebie, ale też o nich, co przybija i pozbawia energii i sił w dodatkowym stopniu.
Niestety też to mam... Co gorsza, boję się o nich nie tylko w kontekście zdrowia, ale też wypadków itp. Jeśli mama spóźnia się z pracy 20 minut to potrafię zadzwonić do niej z pytaniem o to, gdzie jest makaron - chociaż od lat jest w tym samym miejscu, żeby tylko wiedzieć, że nic jej nie jest...


A co do hipochondryków-węzłowców :D to właśnie uświadczam naprawdę powiększonych węzłów - czuję się i wyglądam jakby ktoś umieścił mi pod szczęką dwie piłki pingpongowe, a boli jakby ktoś chciał mi wyrwać szczękę.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kirian 03 maja 2010, 22:56
disgusted napisał(a):Co gorsza, boję się o nich nie tylko w kontekście zdrowia, ale też wypadków itp. Jeśli mama spóźnia się z pracy 20 minut to potrafię zadzwonić do niej z pytaniem o to, gdzie jest makaron - chociaż od lat jest w tym samym miejscu, żeby tylko wiedzieć, że nic jej nie jest...


Znam to. Ostatnio nawet jak słyszę karetkę, to od razu boję się, że komuś z bliskich coś się stało. Paranoja. Ale ulżyło mi troszkę, że nie jestem jedyną osobą z tego typu lękami o zdrowie i życie rodziny (lękami, które przecież niczym nie są uzasadnione).
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agusiowaaa 04 maja 2010, 06:17
nawet ułozyłam sobie już plan co mi jest...mam też szum w uszach, więc tak...

szum w uszach- nadciśnienie - serce nie domaga, lewa komora niedługo z tego wszystkiego stanie-zawał i w ogóle....o jej !;d
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 09:52
Lokalizacja
Pabianice

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 04 maja 2010, 08:51
Rudegirl co u Ciebie???odezwij się koniecznie....
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Joaśka 04 maja 2010, 10:00
disgusted napisał(a):Oj Monii mnie też boli szyja :(. Nabawiłam się jakiegoś wirusowego chyba przeziębienia - czuję się potwornie, smarkam, kaszlę i czuję jakby mój mózg zamienił się w kisiel :D. Do tego potwornie boli mnie pod szczęką - pewnie węzły i cała strona szyi i obojczyka tam, gdzie mam te rzekomo 'powiększone' węzły... :] Trochę bardziej spuchły i bolą przy przesuwaniu. Mam już tego serdecznie dość szczerze powiedziawszy, bo nawet wyspać się nie mogę przez ten zatkany nos ;)


A to czasem nie najzwyklejsze zapalenie ślinianek? Wiele osób myśli, że ma powiększone węzły chłonne, a tymczasem to ślinianki (są przyuszne oraz podżuchwowe, no i jeszcze podjęzykowe). Wiosna to sezon na zapalenia ślinianek. Są obrzęknięte (guziczki za uszami oraz pod żuchwą), boli szyja, ucho, czasem są drętwienia połowy twarzy, taki jakby paraliż. Suchość w ustach, problemy z przełykaniem. Usg ślinianek pomaga rozwiać wątpliwości.
Mnie ślinianki niestety męczą często, gdyż mam problem z suchością wszystkich błon śluzowych. Polecam wtedy dużo pić, również sok z cytryny oraz żuć gumę, żeby zwiększyć wydzielanie śliny.
Pozdrawiam!
Joaśka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Madzialenka 04 maja 2010, 12:19
Robiłam badania: morfologia krwi,ob,tsh,dno oka,pole widzenia,tomografia komputerowa głowy,badanie moczu,badanie krwi na borelioze i hiv.Wszystkie badania wyszły dobrze a ja sie cały czas boje,ze w laboratorium sie pomylili i źle zbadali.Czy to możliwe?Czy powinnam powtórzyć te badania?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez milano3 04 maja 2010, 13:23
Nie . Nie powinnaś powtórzyć badań bo wpadniesz w błędne koło, przez które ja wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym.
Znów boje sie o t wezły. Miałem 3 dni spokoju i znów zacząłem się macać. Ahhh. Powoli trace nadzieje, ze kiedykolwiek sie z tego wylecze :(
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 13:33
Joaśka, to jakieś ogólne zapalenie wszystkiego co się da, byłam dziś u lekarza i dostałam antybiotyk...
Dziś mam fazę na raka piersi z przerzutami do węzłów chłonnych. Tak naprawdę to obawiam się, że mam już raka wszystkiego, tylko zastanawiam się czemu moim jedynym objawem są wyczuwalne grudki nad obojczykiem :D. To jest żałosne. Stąd zastanawiam się, czy można mieć raka bez żadnych objawów, za to dającego już poważne przerzuty do węzłów. MAM TEGO DOSYĆ.

A wy jak się czujecie? :)


Kirian - z tą karetką to też tak mam, chyba od zawsze... To samo tyczy się np. straży pożarnej i helikopterów ratunkowych ;].
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez milano3 04 maja 2010, 13:46
disgusted, ja znowu dzisiaj mam faze na węzły pod żuchwami. Powiedz mi . Kiedy nie miałaś stanu zapalnego, to czy węzły pod żuchwami miałaś wyczuwalne ?
Oczywiście macam sie też nad obojczykami, chociaż staram sie zawsze przypominac sobie słowa mojego lekarza:
- "Chłopie ... Chłoniaki, w tym ziarnica złośliwa rozwijają się w zaskakująco szybkim tępie. Węzły w przeciągu kilkunastu godzin mogą zmienić swoje rozmary o nawet 2 cm. Poza tym w zaawansowanym stanie ZZ, Odczyn Biernackiego (OB), wynosi najczęściej minimum 70. Ja mam tylko 2.

Dlatego staram sie tymi słowami jakoś uspokoić. Wiesz disgused ? Powinniśmy się zastanowić, czy nasze macanie węzłów nie jest przypadkiem nerwicą natręctw ?
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 14:01
Węzłami podżuchwowymi nigdy się nie interesowałam, mam tam takie dwie twardsze kulki, ale wyczytałam, że węzły podżuchwowe raczej nie są podejrzewane o bycie zainfekowanymi przez nowotwór, a przy ich powiększeniu praktycznie nigdy nie bierze się pod uwagę chorób rozrostowych. Mnie głównie martwią te obojczyki. Kurde ja nawet nie wiem czy to co tam mam zalicza się do powiększonych węzłów, to takie maleństwa! Ale sobie wkręcam i wkręcam i wkręcam i macam. Godzinę temu obiecałam sobie nie macać :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez milano3 04 maja 2010, 14:04
Ja tez czasami sobie obiecuje że sie nie bd macac, ale najcześciej nie wytrzymuje ;( :(
Chyba popadam w paranoje. Zawsze pociesza mnie fakt, że nie ja jeden mam taki problem . :-)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do