Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 10 sty 2016, 14:11
też trzymam!!! :)

nefretis, co u Ciebie? Jak się masz?
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 10 sty 2016, 14:30
Alu wywołałaś mnie, własnie o Tobie myslałam, że wczoraj Ci nie odpisałam.
Wczoraj pół dnia męczyły mnie lekkie nudności i brak apetytu, jechałam do Ikea i bałam się ze bede rzygać:( no więc wyjazd spieprzony.
W ogole czuje sie zle, boli brzuch koło pępka, jakieś osłabienie. Jem na siłę. Bardzo się oczywiście boję, że to powód jakiejs choroby. I że w koncu sie zwymiotuję i tak się zacznie moje upadanie w tej chorobie.
To jest nienormalne:( A co u Ciebie Alu?? Jak się czujesz , jak zyjesz na codzień?
Dzis pomyślałam ze jeszcze 3 miesiące takiej pogody, zima, odwilż, mgła. Nic mnie znowu nie cieszy, boję się cieszyć z czegokolwiek, nic nie planuję, niczym nie umiem sobie poprawic nastroju. Bywało, że cieszyły mnie jakieś zakupy, teraz nawet jakby ktoś mi zaproponował zakupy w najlepszych sklepach to nie robi to na mnie wrazenia.

Dobra. Sory za to narzekanie jak zwykle. Myslę też o Mili, dziewczyna bedzie miała zajęcie :smile: nie bedzie czasu na rozmyslanie i drążenie. czekamy na wiadomość Mili :***
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 10 sty 2016, 14:37
nefretis, dzięki, że pytasz! Kurcze, część Twojego posta to o mnie, bo ja niezmiennie: mdłości, brak apetytu, jedzenie na siłę tylko z rozsądku, bo najlepiej czuję się z pustym żołądkiem a głód oznacza dla mnie euforię, bo głód=brak choroby=nie będę rzygać. Każdego dnia mam ataki mniejsze czy większe, biorę od tygodnia hydroksyzynę, ona trochę łagodzi te mdłości i po kilku godzinach potrafię zjeść coś z apetytem. Ale generalnie lipa, funkcjonowanie z dnia na dzień, też boję się cokolwiek zaplanować, z czegokolwiek cieszyć. Nie dbam o siebie, bo i po co skoro to może być ten dzień, który zrujnuje mi życie. Nie chcę nawet kochać się z mężem bo sobie logicznie wydedukowałam ( :8): ), że gdyby po seksie w nocy obudziło mnie rzyganie to już zawsze seks będzie mi się z tym kojarzył. Nooooooo koszmar jakiś, a nie życie :(
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez SAFONIA 10 sty 2016, 14:46
Dareckiwaw, lęki i obawy to w tej chorobie cos nieodlacznego. Jak sie ich pozbedziesz to pozbedziesz sie choroby! Zaczniesz normalnie funkcjonować.
Ja zaczelam sie bac wzw! Mialam operacje ale nie szczepilam sie przeciwko zoltaczce. I teraz jak o tym pomyślę to mi slabo. Plakac sie chce. Mialam robione proby watrobowe i wyszly ok ale powinnam zrobic badanie na obecnosc antygenu. Jednak tak bardzo sie boje ze nie macie pojecia. Boje sie czekac na wynik boje sie ten wynik potem odwbrac.... zwariuje. Martwie sie. Nie mam sily na nic....i ciągle mi sie chce plakac....
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
02 sty 2016, 20:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 10 sty 2016, 15:11
Jeszcze dodam łzawą historię przy tej niedzieli: mój dodatkowy zawód i hobby to wizaż. A więc co sobotę mam Panny Młode do malowania. Uwielbiam to, dobrze na tym zarabiam i wszystko fajnie, ale przed oczami ciągle mam wizję, że zwymiotuję na pannę młodą/u niej w domu. Nigdy nie wiem, czy te moje mdłości JUŻ skończą się wymiotami, czy jeszcze nie, czy lecieć do łazienki, czy próbować się opanować. W tamtym sezonie niemal przy każdym malowaniu miałam - dosłownie - mdłości, które mnie dusiły. Jeszcze panikuję, że to moje rzygnięcie zostanie nagrane na film, sfotografowane, a ja ostatecznie upokorzona. Poza tym w piątki wolę nic nie jeść, bo panicznie się boję, że w sobotę obudzi mnie choroba i nawalę, a nie mogę w dniu ślubu powiedzieć PM, że mnie nie będzie. Za tydzień znów zaczynam sezon więc mój stres wzrasta. Nie chcę z tego rezygnować, ale póki co nie wiem jak dam radę :(((
A najlepsze jest to, że mnie mdli, mam zaciśnięte usta, gardło, zalewa mnie pot, trzęsę się, a wszyscy twierdzą, że wcale tego po mnie nie widać. Serio, nie wiem jak to robię.

SAFONIA, zrób badania i będziesz wiedziała! Kurcze, przecież to niepewność jest najgorsza. Zrobisz badanie, wynik Cię uspokoi i po stresie!
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 10 sty 2016, 16:05
Od 3 mialam skurcze, o 5 obudzilam meza i o 6 bylismy w szpitalu a o 9 urodzilam zdrowiutkiego 3,250 kg chlopca:) teraz sobie slodko spi, a za pare godzin idziemy do domu:)) okropnie bolalo, ale całe szczescie, ze porod trwal bardzo krotko. I dalam rade bez znoeczilenia choxiaz momentami rzucalo mna z bolu. Dziekuje Kochani za trzymane kciuki:*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 10 sty 2016, 16:08
Mili89, brawooooooooooo! Gratulacje dla Was :)
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 10 sty 2016, 16:33
Mili89, no to jeszcze raz gratulacje ! :brawo:
X_x
Offline
Posty
660
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez oskaka 10 sty 2016, 17:34
Mili89, Gratulacje :D :great: :brawo:
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 10 sty 2016, 19:35
Dziekuje Kochani! My juz w domku odpoczywamy, Corcia zakochana w Braciszku <3 ja na sali mialam 30 stopni ciepla tyle kataru mi splynelo ze teraz dopiero mam kaszel hehe
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 10 sty 2016, 22:58
Alu, współczuję Ci naprawdę. Wiem co to znaczy. Fajnie, że masz hydroksyzynę. Ma ona jakieś skutki uboczne? Można ją brać (oczywiście doraźnie) przez długi czas? Chciałabym mieć jakiś lek, który jest dla mnie taka furtką awaryjną zeby się bezpiecznie czuć.
Pramolan mi się przeterminował, żadne walerianki i meliski juz na mnie nie działają. Mam jesze ze 3 tabl. Sedam (to jest silny benzo) ale boje sie bo szybko uzaleznia i mam go na czarną, naprawdę czarną godzinę. Taka hydroksyzyna czy cóś by mi się przydało a nikt mi nie chce przepisać:(

Alu ja też o siebie nie dbam...czasami są dni, że mam jakiś cień poczucia atrakcyjności i chcę dobrze wyglądać ale to trwa chwile bo zaraz jest durne pytanie "ale po co, przeciez i tak..." :( Mam bardzo podobne myslenie jak u Ciebie.
Jeśli chodzi o seks to moj mąż ma chyba ze mną przesrane. Nie umiem wykrzesać z siebie prawie nic. Jestem jakaś oziębła, zlękniona nie w głowie mi "te" sprawy. Dla mnie seks wiąże się z radością a ja mam cały czas w głowie "po się cieszyć jak i tak..." Dlatego nasze życie intymne jest ubogie. Zresztą boję się nadmiernie cieszyć i zyć pełnią bo gdy przyjdzie dół, bóle to będę jeszcze bardziej rozpaczać gdyż wiem co tracę.

Alu co Ci będę mówić...na pewno nie zwymiotujesz podczas pracy. Już tyle lat nie rzygałaś i każdy dzien strachu był niepotrzebny.
Ja wiem o czym mówisz, taką rzewną sytuację miałam wczoraj w tej Ikei, na dodatek kupa ludzi, jakby co, to gdzie? jak? Taki wstyd, jeszcze ktoś wezwie pogotowie, szpital w obcym mieście i inne schizy. Te Twoje duszące mdłości tez znam. To lęk zaciska gardło i podraznia gardło i jest uczucie wymiotów na wylocie, mi jeszcze bardzo niedobrze wtedy, muli, czuje sie jak w lekkie grypie zołądkowej. Boze jak to gowno ruinuje nam zycie.
Ja sie boje z kimkolowiek spotykać, zero znajomych, boje sie ze ktos będize mnie oceniał jak zacznę mamrotać w lęku (mam tak, czasami mieszam słowa, nic do mnie nie dociera) ze zacznę mdleć, albo tak mnie zaboli brzuch, ze ktos wezwie karetkę i ostatczenie wyśmieje mnie, bo po co sie zadawać z taką idiotką.
Jestem pewna ze nigdy nie zwymiotujesz przy pracy, tylko biedna bardzo sie wymęczysz psychicznie.

Mili gratuluję
aż się wzruszyłam, pamiętam dzien kiedy powiedziałaś tu o ciązy. I to już :smile: Wspaniała wiadomość, mówiłam, że będzie szybko, drugie rodzi się szybciej, oj pamietam ten ból, szybko ale dosadnie :lol: Buziaki dla Was

Safonia, ja rozumiem te obawy przed badaniem :( przechodzę istne katorgi gdy wiem ze muszę coś zbadać - nie jem, nie interesuje mnie mąż i córki. Nie interesuje mnie dom, nie sprzątam, poprostu wegetuję, popłakuję i jestem nieobecna.
Obiecałam sobie ze niebede sie badać w tym roku - to nie jest znowu takie mądre. No niestety u mnie jest albo w jednąalbo w drugą stronę - nie ma rozsądku, równowagi. Albo się badam i nie mam życia, jestem w psychozie, odrealnienieniu albo tak jak teraz negacja, lęk, wyparcie, miganie się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez robercik567 11 sty 2016, 00:44
Czy zapchane jelita I bolace nogi to objaw hypochondri?
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
11 paź 2014, 20:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez SAFONIA 11 sty 2016, 05:49
Nefretis, czytam twoj wpis i jakbym czytała o sobie.... ja nie boje sie wymiotow ale boje sie bania!!!! Boje sie cieszyc boje sie planowac boje sie ZYC!!!!!! Czasem jest mi tak strasznie zal siebie jak patrze na innych....zyjacych normalnie...bez tego ciężaru na sercu na żołądku. ...chodza smieja sie . maja problemy i owszem ale maja tez poukladane w glowie!!!!! A nie taki chaos jak jest u mnie.
Kiedys moja terapeutka powiedziala ze nakrecam sie sama wpadam w taki stan ze klekajcie narody potem ide na badania i odczytuje wyniki. I to uczucie ulgi.....totalne uczucie ulgi. I dlatego b.czesto to powtarzam bo tylko wtedy na "chwile" potrafie odpuscic (dopoki nie wymysle czegosi innego) potrafie poczuc sie bez ciezaru bez guli w gardle ....ale ze ten stan szybko mija to znowu stan depresyjny i znowu wizyta u lekarza albo badania.....i tak w kółko.
Teraz panicznie boje sie robić te badania....panicznie....nie spie po nocach...myslalam ze w tym.roku skoncze z lekami ze bede silna dam.rade a tu klops.....
lata leca....marnuje je....plakac sie chce. ....a corka malutka....potrzebuje mamy.....
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
02 sty 2016, 20:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez SAFONIA 11 sty 2016, 05:53
Mili, napisze krotko...GRATULACJE!!!!!!!! Dużo spokoju kochana!!! Zeby bobas rósł zdrowo!!!!!!
Ps. Juz po wszystkim teraz bedzie tylko lepiej!!!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
02 sty 2016, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do