Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 18 mar 2010, 17:11
szczerze to nie wierze w ta cale chlamydie i borelioze ze nigdy nie wychodza w badaniach bo to by oznaczalo studnie bez dna...tak samo z portalem gazeta.pl gdzie ciagle pisza o boreliozie jak ciezko ja wykryc...owszem wyniki moga wychodzic rozne tak jak to bywa w badaniach i czasem trzeba je powtorzyc ale tylko wtedy kiedy wynik wyjdzie WATPLIWY !! a jesli nie to co ile bedziemy szukac i wmawiac sobie ze to ciezko wykryc...?? to czlowiek by oszalal. JA teraz robie sobie badanie na borelioze ale drozsze zeby sprawdzic czy faktycznie tego nie mam ale nie wierze w takie bajki ze czegos nie mozna wykryc bo moja tesciowa jest zywym przykladem na to ze miala borelioze i zrobili jej zwykly test w szpitalu i co? i jakos borelioza wyszla normalnym szpitalnym testem i ja wyleczyli przez miesiac brala antybiotyki i sie wyleczyla. Wiec moim zdaniem jak cos ma wyjsc to wyjdzie. A jak dalej tak kazdy bedzie pisal ze to nie wychodzi tak latwo albo ze moze zle wyjsc to jak czlowiek jest glupi i w to uwierzy to bedzie szukal wydawal mnostwo pieniedzy i nigdy nie bedzie pewny czy to choroba czy jego nerwica ! Co do boreliozy to nie wierze w to co pisze portal gazeta.pl bo tam maja dobry interes jak zarobic i wmowic wszystkim borelioze nawet Ci podadza lekarza ktory tylko jako jedyny w Polsce jest specjalista od tego bo juz wyleczyl...a i on zarobi i oni i firmy farmaceutyczne jak ciagle bedziesz zarl antybiotyk...co do chlamydi to mam bardzo zaufana lekarke ktora nie jest konowalem ktoremu sie nie chce ale ambitnym lekarzem i miala kontakt z chorymi na chlamydie i jest to choroba uleczalna i wiekszosc ludzi nawet nie wie ze ja ma bo nie daje objawow tylko niektorzy je maja zazwyczaj jak sie zaraza wlasnie przez seks... wiec sama nie wiem co myslec najgorzej jak czlowiek uwierzy we wszystko co pisza i zacznie sobie szukac chorob. Tu szczegolnie na hipochondri nie powinno byc tak ze ktos mowi a to moze ta choroba albo tamta tylko tu sa ludzie z NERWICA ponad polowa na pewno i tu o nerwicy mamy mowic a nie o szukaniu innych chorob bo raczej lekarzy tutaj nie ma. A jakbysmy wierzyli ze kazdy wynik wychodzi falszywy to po co w ogole robic badania skoro kazdy wynik moze byc zly?? jaki jest sens pisac cos takiego?? Przede wszystkim pozytywnie powinnismy pisac :)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 18 mar 2010, 17:44
rudegirl wiem może jestem już męcząca z tym wszystkim i myślisz ma dziewczyna fantazje, ale stan w którym tkwie mam dopiero i aż od kilku dni i po prostu sobie z nim nie radze. Wcześniej przypisywałam sobie choroby fizyczne a teraz ehhh :( pracuje bardzo dużo przy kompie i czasem po prostu ze zmęczenia mam mroczki przed oczami ale wiesz moja droga co ja sobie wmawiam ,że to nie mroczki tylko... a szkoda gadać. Powiedz też tak miałas, jak sobie z tym radziłaś????
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 18 mar 2010, 17:56
nie przejmum sie mroczkami szczegolnie jak duzo siedzisz przed kompem :) polecam kropelki na zmeczone oczy visine pomagaja i ladnie oczka wygladaja :)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Joaśka 18 mar 2010, 18:10
Kn24, zgadzam się z tym co napisałaś, oprócz tego, że chlamydią można zarazić się tylko przez sex, tzn. muszę to sprostować - chlamydią trachomatis owszem, jednak chlamydią pneumoniae bynajmniej nie przez współżycie, niestety zarazić się jest nią bardzo łatwo, nawet dzieci w przedszkolu ją "łapią", gdyż zakażenie następuje drogą kropelkową. Co do odczuwanych objawów - jak wcześniej pisałam wszystko zależy od naszej odporności, którą niestety ta bakteria skutecznie obniża i obniża... :? Koniec mojego offtopu, bo pisać o tym można by dużo, tylko jak słusznie zauważyłaś lepiej nie na tym forum a zwłaszcza w tym topicu. :P
Joaśka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

Avatar użytkownika
przez patipat 18 mar 2010, 18:49
Witam ! od paru dni jestem święcie przekonana ze mam SM i strasznie sie boje dzis bylam zapisac sie do neurologa wizyte mam w poniedzialek na 15 ,mam dziwne objawy od listopada:

bole miesni konczyn gornych i dolnych,rąk,nadgarstki
bole w piszczelach,kolanach, kostkach,pod kolanami,
bole glowy ,
bole w miednicy,udzie,pachwinach,
bole w kregoslupie ledzwiowym,
tiki glowy i nóg,
oraz podczas ciepla kłucie na całym ciele NO I ZNALAZLOBY SIE JESZCE WIECEJ .


jestem załamana strasznie się boje nie wiem od czego mam zaczac tam gadac ,czy mam na samym poczatku powiedziec "niech zbada mnie pani pod kątem SM , boreliozy " ???
co ja mam powiedziec ?


jesli pani doktor powie ze to nie SM TO ZAPISUJE SIE DO PSYCHIATRY OBIECUJE !!!

OBYM POSZŁA !!!
Ból z kimś podzielony w połowie ulżony:)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2010, 07:43

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Qarius 18 mar 2010, 21:32
Ludzie przestancie odwiedzac kolejnych lekarzy przestancie marnowac pieniądze.Wezcie najlepszego przyjaciela i idzice na zakupy poprawic sobie humor.Pisalem juz wiele razy co robic.Szukanie nowych choró czytanie o nich i poswiecanie im czasu to krok w tył.
Ja jestem juz prawie zdrowy.Zacznijcie cos robic.MAcie siłe trzeba ja tylko wydobyc ze srodka
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 19 mar 2010, 13:08
kn24, ja nie napisałam,że nigdy nie wychodzą te wyniki, tylko że te testy nie dają 100% pewności- to mi lekarz mówił. Ale absolutnie nie podważam zasadności ich robienia, sama się wybieram :))
Majka, nie jesteś męcząca, przecież siedzisz na forum dla hipochondryków :))Na marginesie, ja tez katuję się takim poczuciem winy,że pewnie wszyscy mają mnie już dosyć, nie mogą słuchać o kolejnych chorobach itp. To typowe :))Ale tutaj jest właśnie miejsce,żeby o tym pisać :))
patipat, nie jestem specjalistą ale te akurat objawy które masz nie są typowe dla SM. Ale rozumiem Twój strach w 100%, sama miałam niedawno wkręt na tę chorobę, pisałam Ci o objawach. Wizyta u neurologa już blisko, zobaczysz jak Ci po niej ulży :))Napisz koniecznie jak było, uściski :))
Ja chwilowo czuję się troszkę lepiej, pewnie przez tą pogodę :)) Aczkolwiek czasem się gdzieś jeszcze drapnę i wkurza mnie to :)) Próbuję nie myśleć o choróbskach. Pozdrawiam w ten piękny, wiosenny dzień :))

[Dodane po edycji:]

Acha, Majka, pytasz jak sobie radziłam.... w ogóle sobie nie radziłam. W nerwicy jest tak (przynajmniej ja tak mam),że po jakimś czasie faza przechodzi i już. Przeskakuje najczęściej na coś innego. Ale są też i czasy spokojne, najczęściej jednak wiosną i latem (wtedy nerwica jest przyczajona) Przykro mi,że nie umiem Ci nic poradzić, po prostu sama siedzę w tym bagnie.... Z jednej strony wiem,że jedyna droga to porządna terapia,a z drugiej jednak nie do końca wierzę w jej efekty... Ja mam nerwicę od kiedy pamiętam i ...tutaj absurd ale... boję się,że po tej terapii nie byłabym już sobą! Nerwica jest immanentną częścią mnie...Ja nie pamiętam życia bez niej,już w przedszkolu miałam ataki lęku i paniki. Terapia musiałaby spowodować radykalną zmianę osobowości. Kim wtedy będę? Rany, to paranoja po prostu... :))Nienawidzę jej, a jednocześnie boję się jej pozbyć, wyobrażasz sobie? :)
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 19 mar 2010, 22:36
Rudegirl- masz dużo racji w tym co piszesz i zdaję sobie sprawę z racjonalizmu, jednak o ile to dla mnie oczywiste, że np. Majka nie ma schizofrenii na 100% i że jej objawy to nerwica, to już sobie cięzko jest wytłumaczyć.

Piszesz, że węzły wyłażą na wierzch- wiem o tym, ale dopadają mnie lęki, że wyczuwam cos w fazie rozwoju i po prostu jeszcze na wierzch nie wyszło... i ciagle sprawdzam czy nie jest bardziej wypukłe...i najgorsze jest to jak łapie mnie w pracy, w miescie, ze znowu muszę się macać. Czuję takie naoięcie i tym macaniem jakby rozładowuje
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 19 mar 2010, 22:43
hej dziewczynki:) jak miło wiedzieć,ze jest ktoś kto przejmuje się Twoim problemem i chce Ci pomóc bezinteresownie. A powiedzcie mi jak radzicie sobie z natrętnymi myślami na temat tych chorób i wogóle. Mnie to momentami wykańcza. Ciągle analizuje to co robię i myślę i zastanawiam się czy to normalne?
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 19 mar 2010, 23:21
Majka ja sobie nie radzę z natrętnymi myślami o chorobie...są czasem tak natrętne, że nad niczym skupic się nie mogę...bo jak próbuję je odgonic, to sa silniejsze,mam wrazenie,ze dopadl mnie nowotwór. Rano są najsilniejsze, myślę , że związane to jest z rozpoczęciem dnia: wychodze do pracy, korki, cały dzień przede mną , wieczorem w domu. Wieczorem pod kołderką czuję się bezpieczniejsza.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 20 mar 2010, 00:08
u mnie też rano jest najgorzej, wieczorem zdecydowanie lepiej chociaz nie zawsze. Ja mam taki okropny lęk przed schizo,że potrafię sobie coś pomyśleć zupełnie świadomie wiedząc że to moja myśl a później zacząć się zastanawiać czy to rzeczywiście moja myśl czy słyszę jakieś głosy. I tak powstaje błędne koło.... masakra dużo by pisać zobacz niby jesteśmy tak bardzo świadome naszego problemu a nie możemy przestać się nakręcać.
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 20 mar 2010, 11:32
Alexandra, rozumiem fazę z węzłami, też mam napady. I też wtedy godzinami siedzę i raz pod jedną pachą, raz pod drugą, raz z jednej strony szyi, raz z drugiej.... Nie można przestać. Czasem daję sobie spokój bo jak mi sprawdzi kumpela lekarka to mi trochę lęk przechodzi. Najlepsze jaja to takie,że od iluś lat myślałam,że węzły chłonne na potylicy są w innym miejscu niż rzeczywiście są, zawsze wyczuwałam tam kulki. I dopiero ostatnio okazało się,że to jakieś wiązadła i teraz cytat wspomnianej już kumpeli: "jak by ci je podciąć to łeb by ci opadł" :)) :)) Czyli nie każda kulka którą wymacamy jest węzłem :))
Majka, tak jak pisałam wcześniej, u mnie jedno przechodzi w drugie. Skutecznego sposobu jak sobie z obsesjami radzić nie mam- gdybym miała to pewnie nie byłoby mnie na tym forum :)Ja niestety cierpię też na nerwicę natręctw, i to nie tylko z obsesjami ale i z kompulsjami czyli czynnościami,które muszę powtarzać w określony sposób żeby zniwelować wewnętrzne napięcie. Najgorzej jest wieczorem kiedy muszę w odpowiedni sposób sprawdzić czy drzwi są zamknięte, czy kurki od kuchenki są równo i policzyć odpowiednim systemem oddechy śpiącego synka...Ile czasu to zajmuje, masakra!! Jak oglądałaś "Dzień świra" to zrozumiesz o co chodzi :)) U mnie dochodzi jeszcze właśnie potrzeba symetrii i tego typu sprawy (patrz "Dzień świra", akcja z górkami kawy) :)) :)) No i kiedyś, jak miałam 15 lat to pani psycholog o mało z krzesła ze śmiechu nie spadła jak jej powiedziałam,że ciągle w głowie każde słowo przekręcam, tzn. układam od tyłu :)) Ona wtedy zaczęła różne długie słowa mi podrzucać a ja w przeciągu sekundy mówiłam je od tyłu :))Ale zabawa była :)) Ale to niestety też nerwica. :)) Pozdrówki :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 20 mar 2010, 11:56
Rudegirl jesteś niemożliwa ale wiesz co czytając to co piszesz o swoich ,,przypadłościach" można wyczuć,że masz do tego dystans,ż potrafisz się z tego śmiać a o tak mi się wydaje jest połową sukcesu żeby nie zwariować. A ten tekst ,,łeb by Ci opadł'' normalnie mnie rozwalił. Ja teraz powinnam miec ksywkę ANALIZATOR bo analizje wszystko co dzieje się dookoła, każdą swoją myśl, zachowanie i słowa i zastanawiam się czy nie ma w tym nic dziwnegi, nienormalnego co wskazywałoby na chorobę psychiczną. Np oglądam tv i potrafię się zastanawiać nad swoją mimiką w tym momencie czy czasem nie jestem zawieszona jak ktoś obłąkany. Na koniec wieczora jestem już zawsze taka zmeczona całodzienną obserwacją,ze padam jak dziecko. A jak zdarzy się moment,że potrafię się z tego śmiać i podchodzę z dystansem do swojego zachowania to zaczynam się zastanawiać ,,pewnie mam tą schizofrenię tylko nie jestem jej świadoma"dacie wiarę? ja jestem normalna??? w sensie zdrowa?
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 20 mar 2010, 12:57
No wiesz Majka, tak całkiem zdrowe psychicznie to my nie jesteśmy, ale w ogóle mało jest takich ludzi :)) W końcu mamy nerwicę :) Ale na pewno nie schizofrenię moja droga :))
Czasem udaje mi się pośmiać z tego wszystkiego ale tak naprawdę jest to śmiech przez łzy... :))Trzymaj się :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do