czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Re: mam identycznie.

przez 19_latek 05 gru 2008, 23:41
dynio napisał(a):
asia.g napisał(a):Strach przed wychodzeniem z domu można pokonać. Jestem tego

żywym przykładem. Nie pamiętam dokładnie kiedy wyszłam sama z domu i się nie bałam. Pamiętam natomiast próby wychodzenia z

domu. Robiło mi się słabo i cała się trzęsłam.Przerażona wracałam do domu i przeważnie kończyło się to atakiem. Potrafiłam

szybko uciec ze sklepu zostawiając na środku koszyk z zakupami.Jednak coraz częściej namawiana przez męża zaczęłam wychodzić

razem z nim. Z krótszych wyjść zaczęły się robić dłuższe i tak powolutku doszło do tego że sama wychodzę z domu, jeżdżę do

pracy, jakoś funkcjonuję. Nie zawsze jest kolorowo ale jakoś jest :wink:


Wlasnie ja tez tak mam ze jak gdzies wychodze to zaczynaja sie takie drgawki/ zaczynam sie trzasc, mysle sobie ze to z zimna ale dziwne ze tylko ja takie mam.
A widze ze Ty tez tak mialas.
Bralas jakies leki?
19_latek
Offline

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 06 gru 2008, 03:15
ja obecnie najbardziej boje sie smierci, boje sie umrzec i zostawic moje dziec, ktore sa jeszcze male. moja nerwica przeobrazila sie w przerazliwa hipochondrie, jestem ciagle nerwowa, niecierpliwa......leczenie daje krotkotrwale efekty, a moja obsesja jest serce, ciagle sprawdzam puls, chociaz wiem ze to glupie, (gdyby niebilo, to bym niezyla), no ale coz..........narazie zyje dalej, chociaz wiem, ze kiedys mnie dopadnie kostucha tak jak i wszystkich, to niepotrafie sie z tym pogodzic..........
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

przez patrycjak20 07 gru 2008, 00:08
ja tez strasznie boje sie smierci, wszedzie widze zagrozenie niebezpieczeeństwspie przy kaloryferze i musze miec go zakryty w nocy duzym misie tak zeby nie bylo mozliwosci ze w niego uderxze w nocy i sie zabije.. tak samo autobusem jak jest przepełniony i sto je przy drzwiach mam wtrazenie ze sie przewoci i sie zabije. nawet kwiatka n ie moge miec nad glowa gdy smie bo moze spasc na mnie mimo ze wszyscy mówią ze to ne mozliwe. tak samo winda baje sie jechac. jak juz naprawde musze to w windzie musi byc jakas porecz zeby w razie jak ala podloga sie urwie muc sie trzymac. zawsze sie jej mocno trzymie. do samolotu tez nie wsiade gdyz boje sie ze bedzie smiertelny wypadek. boje sie smierci strasznie, nie chce umierac a najgorsze jest to ze jest cos ktoreg kazdeg z nas dopadnie...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 lis 2008, 01:34
Lokalizacja
Świętochłowice/slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed wojną (przepowiednie)

przez Fear 07 gru 2008, 23:32
Grzybowa napisał(a):
marmarc napisał(a):Co do wojny,to myślę,że możesz się pocieszać tym,że ludzi z nerwicą nie wezmą do wojska :D


No nie wiem czy gdyby wybuchła wojna to by wszystkim nie nakazano chwytać za broń. Nerwica jest podstawą do anulowania służby zasadniczej (teraz już i tak już po ptokach), ale nie jestem pewien czy w czasie wojny też.

Będzie co będzie a my musimy być silni i nie czytać tych rzeczy które nas niepokoją. Nie oglądajmy wiadomości, nie słuchajmy radia (chyba że RMFMaxxx), nie czytajmy gazet o których wiemy że są tam wiadomości. Lepiej unikać takich materiałów. Gdyby coś się stało poważnego na świecie to i tak się o tym dowiemy (tak np. było z 11 września) a po co martwić się i mieć lęki na zapas, bez sensu.

W życiu tak naprawdę cieszymy się tylko z pierdół, drobnych rzeczy, bo mało mamy powodów żeby się cieszyć całe życie. Ale i dobre są te dobre rzeczy.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 gru 2008, 16:42

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

przez Fear 08 gru 2008, 00:09
Tortur, śmierci, wojen i braku ukochanej osoby która na razie jest ale jeśli coś się stanie i ją stracę to znowu będę musiał szukać i znowu trafi mi się jak zwykle jakiś wynalazek... Wolę o tym nie myśleć.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 gru 2008, 16:42

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 gru 2008, 01:26
przed uczuciem jakim jest stan ciazy!
boje sie bede miec mysli natretne ze bedzie mi dziecko przeszkadzac w brzuchu ze bede chciala wyjac je natychmiast ze poprosrtu mi to bedzie przeszkadzac
dlatego nie chce byc w ciazy;) porodu tez sie boje
a odpowiedz zaznaczylam lek przed osamotnieniem ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

przez Fear 09 gru 2008, 01:11
To jak się boisz ciąży to się zabezpieczajcie i/albo niech twój partner też uważa czyli robi na zewnątrz a nie do środka bo wtedy to prawdopodobieństwo zajścia jest duże. Wiem co to znaczy strach przed ciążą bo miałem kiedyś żonę która mnie co i rusz straszyła że jest w ciąży dobrze się bawiła ale ja się przez nią nabawiłem nerwicy i stresów.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 gru 2008, 16:42

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 gru 2008, 20:10
wiesz ja nie mam partnera i sie narazie nie bzykam :lol: ;) ale dzieki za dobre rady;) ,zyje w celibacie mozna rzec ale jak bede miec parnera to z pewnoscia bedzie podwojne zabezpieczenie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 11 gru 2008, 16:52
fear, super wyklad na temat unikniecia zajcia w ciaze :D , osobiscie mysle, ze tak zwany "stosunek przerywany" niechroni przed ciaza dostatecznie, tak wlasnie zaszlam w ciaze z drugim synkiem ;) . sa inne i o wiele lepsze metody, zgadzam sie, ze w takim przypadku, jesli sie tej ciazy niechce, lepiej unikac, niz potem zalowac i miec niechciane dziecko. chociaz jaaa... jesli tak bardzo boisz sie samotnosci, to majac dziecko, na 100% jej unikniesz, ale nic na sile. ciazy zapewniam cie niema sie co bac , ona nieprzeszkadza az tak bardzo, czasami piecze zgaga i mdlosci choc to nieregula na poczatku ciazy, wolalabym rodzic co tydzien niz miec nerwice ;) , a porod/ dzisiaj sa takie czasy , ze mozna miec cesarke na zyczenie, bez bulow i stresow. pozdrawiam was serdecznie
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez jaaa 11 gru 2008, 19:01
ale ja sama opieki potrzebuje wiec nie dam rady opiekowac sie maluchem i byc samotna matka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 12 gru 2008, 23:28
czemu od razu samotna, juz zalozylas, ze na 100% niespotkasz nikogo odpowiedniego z kim moglabys spedzic zycie? troche wiecej optymizmu jaaa bedzie dobze ;)
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez pyzia1 15 gru 2008, 12:21
Chyba najbardziej boję się, że jestem złym człowiekiem. :(

jaa, rzeczywiście trzeba Ci więcej optymizmu. Poza tym jestem samotną matką i uważam, że jest to dużo lepsze, niż być po prostu samotną kobietą. O wiele więcej motywacji.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 gru 2008, 21:12
no coz zalozylam tak bo mam 24 lata a nigdy nie mialam faceta na powaznie nigdy zakochana nie bylam
nie jestem brzydka , nawet ladna ale chyba zakompleksiona i nie wiem sama unikam ich ,boje sie zwiazku ,zmian ,sexu,,, wszystkiego! nerwica mna zawladnela i mysli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: czego się boimy? Lęk przed.................

Avatar użytkownika
przez smutasek20 10 mar 2009, 21:49
Albo źle szukam.... albo nikt z was nie ma takiego problemu jak ja... a jak ktoś z was by miał to proszę o radę jak mam sobie z tym poradzić:(

Otóż od pewnego czasu boję się wychodzić z domu bo nachodzą mnie paniczne myśli że zaraz się zesikam.... czy to jadę w autobusie czy jestem w szkole czy w kościele nie umiem myśleć o niczym innym!!!!! przez to gdy gdzieś jestem bez przerwy muszę chodzić do toalety, za w domu jest ok
SZOK!!!!! na okrągło....

to może się wydawać śmieszne ale mi poprostu chce się płakać........
:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 21:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do