czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez Twilight 07 sie 2007, 15:10
No to skoro się rozładowuje po paru razach, dalej nie wyjaśnia to czemu akurat w więzienia heteroseksualiści odbywają dobrowolne stosunki homoseksualne, (mam na myśli dobrowolne) czyli suma sumarum, bardziej ich ten stosunek homoseksualny pociąga, niż masturbacja, chociaż sa heteroseksualistami.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez scat_man 07 sie 2007, 15:14
hm... albo ja nie potrafie napisac to po ludzku albo Ty nie potrafisz zrozumiec. Moze odpowiem tak: czemu jedni uprawiaja sex w gumce a drudzy nie bo tego nie nawidza i nigdy sie na to nie zgodza? nie kazdy lubi masturbacje ;)
tyle tylko, ze to jest jedno z wiele wytlumaczen zmian zachowan seksualnych . Nie ma jednego twierdzenia bo czesc osob robi to z tego powodu a czesc z innego itp;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
03 sie 2007, 11:54
Lokalizacja
Kraków/aktualnie Warszawa

Avatar użytkownika
przez Twilight 07 sie 2007, 15:20
Ok, doskonale Cię rozumiem, chodziło mi tylko o to, że w tym co napisałeś ''w zasadzie'' jedynym, w jaki sposób wpływa więzienie, byłby brak kobiet tam. Śmiem twierdzić, że społeczne postrzeganie więzienia właśnie jako ''cwelowni'', (sorry za określenia co bardziej wrażliwe osoby ;) ) w pewien sposób to nakręca. Ale tu już trzeba by wejść w inne teorie ;)

Dość ciekawe (chociaż porąbane, jak to u nich) badania przeprowadzano z udziałem grupy amerykańskich studentów, gdzie na miesiąc ''wcielili się'' w role więźniów i strażników. Eksperyment przerwano 2 tygodnie przed czasem, bo wczuli sie w role trochę zbyt dobrze, odtwarzając literalnie wszystkie ''powszechnie znane'' patologie więziennictwa (wcale o to nie proszeni) - co ciekawe, nie wpadło im do głowy nic ''własnego'', odtwarzali tylko znane sobie z gazet, filmów itp formy więziennej przemocy. To kierowało by ku wnioskowi, że ''presja społeczności więziennej" i moc własnej osobowości, siła charakteru, mają tu jednak coś do rzeczy. Ew ukryty sadyzm ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 08 sie 2007, 08:50
scat_man tylko tak gdybam. moze tez to przeszedles...
my sie tu tylko wspieramy, nie stramy sie nikogo do niczego zmusic, ani wmusic swoich rad. tak jak na terapii grupowej. nikt nie mowi tam czy twoje spostrzezenia sa zgodne z psychologia... chodzi tu tylko o inna perspektywe i luzne mysli, to wszystko... :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez scrat 09 sie 2007, 02:01
Twilight napisał(a):Dość ciekawe (chociaż porąbane, jak to u nich) badania przeprowadzano z udziałem grupy amerykańskich studentów, gdzie na miesiąc ''wcielili się'' w role więźniów i strażników.


A tu link (po angielsku): http://www.prisonexp.org/
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed pobiciem

przez Rommel 27 sie 2007, 11:46
Boję się sam gdziekolwiek chodzić boję się że mnie żule pobiją czy skinheadzi wezmą za żyda i skopią.Mam tiki polegające na tym że bawię się zegarkiem gładzę bo włosach przeżywam że jestem chudy(52 kg)
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

Lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 27 sie 2007, 11:50
Rommel napisał(a):Boję się sam gdziekolwiek chodzić boję się że mnie żule pobiją czy skinheadzi wezmą za żyda

Rommel spokojnie, czemu ktoś miałby brać cie za Żyda i czemu akurat ciewbie miali by kopać?????

A twoje tiki nerwowe to zupełnie inna sprawa, z tym można walczyć!
Nie załamuj się , tylko spokojnie napisz cos więcej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

no więc

przez Rommel 27 sie 2007, 11:55
mam np głęboko w dupie ludzi którzy naśmiewają sie ze mnie że chudy a kaban i to że jeden łysy z drugim śmieli sie że zyd(było zimno ubrałem kurtkę z której mama wypruć musiała wojskową gwiazdę i ślad został )bo jak nie wiedzą jak wygląda gwiazda dawida to niech zobaczą ja miałem inną gwiazdę


boję sie że gdzieś pójde i pobiją mnie i zabiorą komorkę
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

Lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 27 sie 2007, 12:04
Wiesz co, trudno mi to skomentować, bo żyjemy w takim świecie gdzie chyba każdy sie boi, że go okradną albo napadną...
Jedyne co ci mogę napisać to takie podstawy typu - nie chodź wieczorami sam w jakis ciemnych uliczkach, nie szwendaj sie po jakis szemranych klubach po nocach... Generalnie bądź ostrożny ale nie do przesady, bo zwariujesz... Musisz przecież wychodzić z domu! Nie pozwól się zastraszyć!
Sorki, jeśli nie o taka pomoc ci chodzilo, ale trudno mi coś więcej na ten temat powiedzieć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Re: Lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez scrat 27 sie 2007, 16:50
To wszystko sprawa indywidualna i bardziej psychologiczna. Po prostu jedni wyglądają na ofiary a inni nie, a wyłapanie ofiary w tłumie to już połowa ataku. Zawsze można sprobówać trochę się zmienić - wyprostowana postawa, pewny, szybki krok, szeroko (ale nie za szeroko) nogi, pewne spojrzenie, nie uciekanie wzrokiem (ale też nie do przesady, żeby nie sprowokować agresora), a jak ktoś naprawdę się boi, to może spróbować poćwiczyć np. kickboxing, muay thai albo inną sztukę walki - głównie dla dodania pewności siebie.

Pewności siebie dodają też różne akcesoria do samoobrony - polecam gaz OC 17 (można użyć ze sporej odległości) albo pałkę (baton) - ale status prawny tego drugiego jest nie do końca jasny, jedne przepisy określają jako broń (więc potrzebne zezwolenie) a inne nie (ale i tak trzeba być pełnoletnim, więc dla nielata/małolata niestety odpada).

Inna sprawa, czy ktoś będzie miał odwagi użyć takiego gazu, czy pałki - ale w przezwyciężeniu tego strachu już tylko kursy samoobrony, czy sztuki walki, mogą pomóc.

Padła jeszcze opcja pod tytułem telefon. Ja będąc małolatem zawsze nosiłem dwa telefony - jeden normalny i drugi jakiś stary, zdezelowany, właśnie na takie okazje. Na szczęście nie musiałem oddać.

Ewik 22 napisał(a):Wiesz co, trudno mi to skomentować, bo żyjemy w takim świecie gdzie chyba każdy sie boi, że go okradną albo napadną...
Jedyne co ci mogę napisać to takie podstawy typu - nie chodź wieczorami sam w jakis ciemnych uliczkach, nie szwendaj sie po jakis szemranych klubach po nocach...


A odnośnie tego fragmentu - zależy jak ktoś wygląda. Ja nie jestem wysoki (180 cm), ale dosyć masywny (86 kg) - i mi właśnie pomogło takie wskoczenie na głęboką wodę. Zacząłem prowadzić nocny tryb życia, nie ustępować z drogi (poza oczywistymi sytuacjami, jak spora przewaga liczebna potencjalnego agresora), nosić telefon na szyi, na widoku. I były sytuacje kiedy się bałem, wiadomo, każdy się boi, różne rzeczy na ulicach w nocy widziałem... Ale jakoś mi to pomogło się zdystansować. Mimo wszystko.

Tak jak rower. Nocna jazda to ogromna frajda, a na rowerze człowiek czuje się bezpieczniej, może z bezpiecznej pozycji obserwować ulice. I też oswaja się z miastem.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez anonim 27 sie 2007, 17:11
Ja bym ci polecił zapisanie się na jakąś sztukę walki, pomoże Ci nabrać pewności siebie, tak samo było ze mną, kiedyś się bałem, a teraz niech tylko do mnie na ulicy podskoczy...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Pstryk 27 sie 2007, 20:45
Hm, potrenowanie sztuki walki to niezły pomysł. Chyba sama spróbuję, bo czasem też mam takie obawy jak Rommel...
Pstryk
Offline

przez .Tomek 27 sie 2007, 20:57
To może jakaś forma fobii społecznej? Gdzie nie wyjdę też mam zaraz stracha że wszyscy chcą mnie pobić, czy zaraz będą mieli do mnie jakiś problem itp. Nienawidzę ludzi. Sztuki walki...hmmm. Sam trenowałem powiem, że nie żałuję kondycja była lepsza i ogólnie sprawność trochę odwagi mi dodało. Ale to nie zawsze przełamuje strach i nawet jak już by doszło do tego, że ktoś zaatakuje nie zawsze się obronimy. Ale tą blokadę usuwają treningi i sparringi. Wiem to po sobie, pamiętam jak znikała u mnie teraz jestem zupełnie przestawiony. Ktoś by mnie zaatakował to nie wyszedł by z tego bez szwanku. Tak, sztuki walki to dobry pomysł. A te skuteczne to boks, kick-boxing i zapasy. Zaznaczę, że w walce ulicznej najskuteczniejsze zapasy [Sambo for example]
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 27 sie 2007, 21:00
.Tomek napisał(a):A te skuteczne to boks, kick-boxing i zapasy

A ja dodam, że dobrze potłuc wora gdy się ma za dużo negatywnej energii w sobie ;)
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do