Jak opanować nerwice

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Cilv 13 sie 2006, 21:16
Nie ma za co kochana :lol: Życzę powodzenia :lol:

Ja miałam dziś kolejny cudowny dzien bez żadnych lęków i objawów somatycznych :!:
Co prawda 3 dni temu miałam lekki atak (po 14 godz pracy z nocy i sniadaniu w mcdonaldzie) :? ale daje rade :!:
Nakładanie łapki rulezz 8)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
28 cze 2006, 18:33

nerwica lękowa - można z tym żyć????????????????

przez edyta695 14 sie 2006, 12:09
Jestem pierwszy raz na tej stronie. Nie wiem, czy ktoś z Was może mi pomóc.
Mam chłopaka. Poznałam go rok temu. Po pewnym czsie naszej znajomości opwiedział mi trochę więcej o sobie. Stwierdził, że jest chory psychicznie, byłam zszokowana. Z jego dalszych opowieści wynikało, że kilka miesięcy leżał w szpitalu psychitrycznym, ale to dopiero jak wyszedł z agorafobii (jak się dowiedziałam to lęk przed otwartą przestrzenią), oprócz tego cierpi na nerwicę lękową wcześniej miał też depresję. Nie ma możliwości uczestniczyć w terapiach, za to jezdzi do psychiatry, a ona bezprzerwy wypisuje mu lekarstwa.
Wy wiecie coś na temat tej choroby, czy mogę mu jakoś pomóc??????????
Jeśli tak, to od czego mam zacząć??????????
Czuję się całkiem bezradna.
Piszcie, najlepiej na adres edyta695@wp.pl
Z góry wielkie dzięki.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 sie 2006, 11:31

Czyżby sukces???

przez milka 18 sie 2006, 09:25
Parszywie się wczoraj czułam, miałam jakieś dziwne wędrujące po całym ciele bóle i niepokój węwnetrzny. Normalnie w takiej sytuacji kładłam się do łóżka i wsłuchiwałam się w głosy mojego organizmu, oddawałam się całkowicie mojej nerwicy, ona mnie zniewalała. Ale wczoraj.....wczoraj było inaczej, zamiast leżeć i jojdać nad sobą wsiadłam w auto i pojechałam, ot tak bez celu, aż wylądowałam u moich znajomych z dawnych lat (jeszcze z przed choroby). Rozmawialiśmy tak jak dawniej, poczułam się duszą towarzystwa, tak jak kiedyś dawno temu. Nawet nie wiem kiedy zniknęły bóle i napięcie. Do domu wróciłam zadowolona i spokojna. A noc przyniosła sen spokojny i w końcu mogę powiedzieć, że się wyspałam. Bo normalnie to snuję się po domu w poszukiwaniu snu i często świt mnie zastaje, a snu nie udaje mi sie odnaleźć. Myślę, że jestem na dobrej drodze, w końcu się jej postawiłam.....Wiem, że pewnie jeszcze nie raz moja nerwica będzie chciała rzucić mnie na kolana i wpakować do łóżka.....ale w końcu ją pokonam.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Emisia85 18 sie 2006, 20:03
Witam! Ja u siebie zauważyłam również znaczną poprawę jeżeli chodzi o objawy derealizacji! Dla mnie to ogromny krok do przodu!Do niedawna nie pamiętałam dnia bez silnych objawów!Odkąd powiedziałam stanowcze nie i po 2 latach przystawania na dolegliwości derealizacji postanowiłam się jej sprzeciwić!Jestem bardzo szczesliwa bo derealizacja zanika,dni mijają a po niej narazie ani śladu!
Oby tak dalej bo zaczynam wierzyc ,ze derealizacja naprawdę jest uleczalna!
Powodzenia i pozdrawiam wszystkich którzy walczą z derealizacją!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez Eva 18 sie 2006, 20:49
Milko :shock: normalnie jestem pod wrażeniem BRAWO DZIEWCZYNO ! :D
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez emiflo 19 sie 2006, 22:54
stosuję tę metodę już tydzień i jest ogromna poprawa pod niektórymi względami , tzn. przeszły całkowicie nerwobóle w łopatkach , nie mam już dokuczliwych zawrotów głowy, nie trzęsą mi się ręce. Został mi jeszcze okropnie wysoki puls połączony z bólami serca i bóle brzucha. Jak na tydzień to myślę ze to bardzo dużo , ale strasznie tęsknię za kawką....
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez agapla 19 sie 2006, 23:52
pij zbożową ;) :lol: pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez limba 20 sie 2006, 19:28
emiflo napisał(a):stosuję tę metodę już tydzień i jest ogromna poprawa pod niektórymi względami , tzn. przeszły całkowicie nerwobóle w łopatkach , nie mam już dokuczliwych zawrotów głowy, nie trzęsą mi się ręce. Został mi jeszcze okropnie wysoki puls połączony z bólami serca i bóle brzucha. Jak na tydzień to myślę ze to bardzo dużo , ale strasznie tęsknię za kawką....
_________________

Ale masz fajnie,ja narazie zepsułam sobie zapięcie od łańcuszka z częstego zdejmowania go do terapii.Nie wiem czy moja wiara za słaba,czy ja jestem bardziej inaczej chora?? : :cry:
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Cilv 20 sie 2006, 20:33
Emiflo słońce tak się ciesze że i Tobie to pomaga :!:
Bo już myślałam że może jakaś dziwna jestem i że tylko na mnie to działa :P
Mnie bardziej brakuje herbaty, bo kawy to już wcześniej pić nie mogłam :( Ale pije sobie zbożówkę i wodę z cytryną i miodkiem i witaminki musujące... I czuje sie fantastycznie, coraz lepiej i lepiej...

ps.Limba trzymam kciuki :P
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
28 cze 2006, 18:33

Uwaga!Pomogło!

przez weronika 21 sie 2006, 16:42
piszę przede wszystkim do zdepersonalizowanych i zderealizzowanych
mam ten stan od bardzo dawna, spożywam mase leków w tym effectin 225 gr na dzień i nawet ta końska dawka mi nie pomagała i 3 miesiące temu lekarka przepisała mi lek, nie bójcie się na schizofrenie, ale podawany też w szczególnych typach nerwic, lek ten zwie się KETREL, jem go w dawce 3 tabletki po 0,25 gr na dzień i 100 gr na noc i wyobrażcie sobie, że po 3 miesiącach efecty są spore, nie jest jeszcze idealnie, ale coraz lepiej,jeśli nie pomaga wam typowy lek antydepresyjny , taj jak mi, to polecam wam ten lek buziaki, aha i bardzo dobrze znsiłam początkowe dni jego brania, zero skutków ubocznych
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 21 sie 2006, 16:48
Po 3 miesiącach - hmm. Podobny efekt o jakim piszesz uzyskałem po JEDNYM zastrzyku leku o nazwie "Taxilan" i przez 2 lata miałem spokój. Niestety, kolejna wizyta w wariatkowie nie wchodzi w grę.
Cieszę się, że ci pomogło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez robsonhwdp 22 sie 2006, 17:16
Siema.Dawno mnie tu nie było,Limba jeżeli chodzi o ciebie to musisz uzbroić sie w cierpilowość stosować witaminki albo dobrze sie odrzywiać np w moim przypadku ja stosowałem tz.puszaaa i tyle i odrzywiałem sie dobrze nie pilem alkocholu no chyba ze jedno piwo z kuplem.Apropo łancuszka na razie sobie daruj noszenie jak będziesz zdrowa to sobie go ponosisz ;) ;) ;) .Musisz zastosowac sie do ksiazki dokładnie przykładać pozycjie i stosować sie do wskazań a bedzie dobrze widzisz ze to nie zadna sciema gdyz juz chyba 3 osoba stwierdza iz jej pomogło.POZDRAWIAM!!!!!!!!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 lip 2006, 15:40

przez limba 22 sie 2006, 19:07
robsonhwdp-masz rację skoro 3 osoby dobrze się po tym czują,tzn,że jestem histeryczka.Ale ok próbuję jeszcze raz :D A poza tym jak z tego wyjdę już Ci postawie to piwko-a niech stracę :D :D
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez milka76 22 sie 2006, 21:53
a czy mozna w tej metodzie pic kawe cappucino? od czasu do czasu popijam tez herbatke z melisy. czy to moze zaszkodzic?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 sie 2006, 20:45
Lokalizacja
wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do