Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Róża 03 gru 2006, 14:12
No cóż-ja stosuję autoterapię polegającą na opieprz...aniu się.Np.wchodzę do autobusu i czuje,że zaraz zemdleję,nie dojadę do następnego przystanku.I skupiam sie na celu podróży,mówiąc sobie w duchu:g..prawda,musisz dojechać,masz ważną sprawę do załatwienia,nie maż się,nie lituj nad soba,dasz radę i...zapominam o ataku.W sklepie:pomyśl,co masz kupić,skup się na zakupach,o zobacz-tu jest to a tu to i też mija.Nadmienię,że jeszcze w czerwcu nie byłam w stanie nawet sama wyjść z domu,o wejściu do sklepu,czy autobusu nie było mowy.Czyli działa :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 04 gru 2006, 16:48
Cześć :)
Jestem nowa w waszym gronie chciaz nie tak do końca ...bo jeszcze w ubiegłym roku uczystniczyłam bacznie w forach dla nerwicowców.Mam już nerwice 4 rok:( Zaczeło sie od zatrucia tlenkiem węgla w łazience. A dokładnie za rok od tego zdarzenia dostałam ataku lęku w łazience i od tego momentu czułam się fatalnie . Teraz czuje sie troszke lepiej niż 3 lata temu ale nie mam już takiego życia jak wcześniej .Strasznie mnie to dobija że nie moge sobie poradzić z tymi lękami. Ale od chwili kiedy odkryłam to formu i zobaczyłam że takich ludzi jak ja jest wielu jest mi naprawde lepiej. W ubiegłym roku chodziłam na terapie i brałam leki "seronil". Terapią sie bardzo rozczarowałam.A od leków uzaleniłam sie. Nie było to takie normalne uzależnienie poprostu bałam się ze jak przestane je brac to zaraz poczuje sie żle i bez nich nie bede umiala życ!
Zazdroszcze moim koleżankom moga normalnie życ, chodzic na zakupy jedzic autobusami !a ja mam z tym problemy! :((((
A najgorsze jest to ze moi bliscy nie do końca mnie rozumieja:(
A ja czasem czuje sie jakby ze mna było cos nie tak!
A niestety mowienie "wez sie w garsc i nie panikuj" nic nie daje:(
POMOCY !!:(( :cry:
POZDRAWIAM
asia

[ Dodano: Pon Gru 04, 2006 4:17 pm ]
Mam jeszcze jedno pytanko...
czy ktoś z was zna kogoś z Krakowa lub okolic kto mógłby mi pomoc? jakiegos dobrego psychologa... bo niestety zbyt wielu osrodkow leczenia nerwic w kraku nie ma... a kolejki sa straszne !!
:((((

pozdrawiam
asia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez karina2215 05 gru 2006, 13:55
ojoj tez tu nowa jestem:)takze mam problem z lekami juz od 2 lat,chodze do psychologa wszystko było juz ok do tej niedzieli,atak miał miejsce na zajeciach niemogła tego opanowac,uciekłam do domu,ale niestety musiałam dojechac tramwajem,masakra w tramwaju jeszcze gorzej,chciałam wołac o pomoc ,krzyczec ze zaraz odjade,ze chce zyc dla synka.Od tamtej pory z domu niewychodze,boje sie ,byłam dzis tylko po ziemniaczki i dostałam ataku uciekłam do domu,jak mozna zyc :cry: ?jak sobie z tym radzic?poprzednio poradziłam sobie,ale niebyło tak zle :cry:
teraz w sobote mam kolokwium,niewiem co mam, zrobic,niedam rady jechac :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Enia7 05 gru 2006, 15:16
Witam - bardzo się ciesze, że znalazlam dzis to forum. Nie sądzilam, że jest az tyle osób co ma podobne problemy jak Ja. Cieszę się, że możemy wymienić sie sposobami walki z nerwicą.
A czy jest ktoś kto poi się zakupów w Hipermarketach ?, przebywania w kościele? Napiszcie jak z ty walczycie. ja już od paru lat nie chodzę do Hipermarketów - mam lęk. Ostatnio tak się nasiliło u mnie, że kazde wyjście z domu jest dla mnie ogromnym problemem - Boję się. Czy ja jestem normalna? :oops: :oops: [/i]

[ Dodano: Wto Gru 05, 2006 2:19 pm ]
Dziękuję - Martusi za tak trafne spostrzeżenia - sprobuję od dziś - zastosować te wskazówki w swoim zyciu. :oops:
e7
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2006, 14:54
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 05 gru 2006, 16:03
Ojjj ja też mam problem z pojściem do hipermarketu sama. Chociaż dzis bylam :) ale oczywiście zrobiło mi się duszno w tramwaju ... nigdy nie jest do końca normalnie :( A w kościele sama nie bylam juz ponad rok. Nie chodze sama ponieważ raz dostałam ataku na mszy. Było mi strasznie glupio bo wszyscy kleczeli a ja uciekłam. Od tej pory nie chodze sama do kościoła!
Teraz staram się myślec ze to "nerwica" i nie jestem chora. Robi mi się słabo bo moja podświadomość to wywyoluje!!Staram się robic na złość nerwicy.
Też miałam poprawe ale ostatni miesiąc nie jest zbyt ciekawy!:(((
A teraz musze znow jechac autobusem w korkach ponad godzine na kolejne zajecia na uczelni :(( mam nadzieje ze przetrwam :)

Myśle ze nerwicy nie da się do konca wyleczyc! trzeba ja ujarzmić i nauczyc sie z nia zyć.
Ja chyba się już do niej nawet przzywczaiłam i dzien bez nerwicy jest dla mnie nadwyraz dziwny.... :?

pozdrawiam i uszy do góry :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez Bananek 07 gru 2006, 12:48
witam Was wszystkich. ja obecnie jestem za granica i też borykam sie z podobnymi problemami. W POLSCE zostawiłem dosłownie wszystko, a tutaj jestem tylko z moją ukochaną dziewczyna. Do tej pory było wszystko ok ale wczoraj idąc do pracy zapaliłem papierosa i stało sie, nakręciłem sie sam. Nie wiedziałem co robić, iść, wrócić. Jakoś doszedłem do pracy, powiedziałem że jestem przezibiony i dostałem dwa dni wolne. Wiem, że teraz przez najbliższe dni nie będę palił chodząc do pracy ani w pracy, bo się boję. To mi na zdrowie wyjdzie:) Jestem tutaj skazany tylko siebie chociaż w tym wszystkim wspiera mnie moja najcudowniejsza kobieta. Dla niej pokonam swój strach,chociaż wiem ,że ciężko to przychodzi. Nie załamujcie sie niczym, to my sami się nakręcamy i wywołujemy to coś z siebie. Mi w tym pomógł papieros. Dzxięki że istnieje takie forum. Super sprawa. Pomagajmy sobie wzajemnie. DAMY RADĘ. Pozdrawiam
W DOLINIE
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 gru 2006, 12:39
Lokalizacja
POLSKA

przez Enia7 14 gru 2006, 17:24
Cześć Witam wszystkich!
odniosłam sukces w swojej walce z nerwicą lekową. Zastosowałam się do wskazówek podpowiedzianych przez Martusie i jest Bingo. Dwa razy opanowałam atak. Nie uciekłam, wytrzymałam do konca, załatwiłam co miałam załatwić. Wiem, że to dopiero początek ale idzie ku lepszemu - spróbujcie i więcej wiary w siebie !!!! :P
e7
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2006, 14:54
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez lija70 14 gru 2006, 22:26
Witam serdecznie wszystkich boże jak bym o sobie czytała,nie mogę chodzić do sklepow, koscioła i wogole sama nigdzie tak mnie to przytłacza że nie mogę sama coś zrobić wiecznie kogoś prosic o pomoc,a czasem to i przy kims zle sie czuję, staram się opanować ale trudno :cry:
Myślę, że ludzie są znacznie lepsi, niż są w stanie sobie to wyobrazić w najśmielszych marzeniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
11 gru 2006, 14:03
Lokalizacja
Śląsk

przez shadow_no 14 gru 2006, 22:33
Enia7 napisał(a):Zastosowałam się do wskazówek podpowiedzianych przez Martusie i jest Bingo. Dwa razy opanowałam atak.


Gratuluje!
Kolejna osoba, która stwierdziła, że 'opanowanie nerwicy' z recepty Marty jest skuteczne :mrgreen:
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 gru 2006, 01:16
Enia7 naprawde pomogło ci zastaosowanie się do wskazówek Martusi?
Kurcze dostałam ostatnio ataku w autobusie (już dawno w sumie takiego nie miałam ) myslalam ze juz wysiade bo pare razy tak zrobiłam i wtedy zadzwoniłam do mojego kochanego chłopaka i rozmawialam z nim chociaz głos mi się trzesł.W momencie gdy dostaje ataku niepotrafie myślec o niczym innym.... tylko o lęku:( Jak Ty to zrobiłas??Zresztą ostatnio czuję ciagle jakis niepokój...Ale i tak pomimo tego stram się cieszyc zyciem i niemarnowac go przez głupie lęki :))))))

[ Dodano: Pią Gru 15, 2006 12:28 am ]
Wogóle czy nerwice możemy kwalifikować jako chorobe psychiczną? czy jest to tylko tymczasowy stan naszego umysłu ? taka dolegliwość..
Powinno się mówić "choruję" czy ""cierpię" z powodu nerwicy ????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez Enia7 15 gru 2006, 12:35
Cześć naprawdę pomogło, a szczególnie wtedy gdy uswiadomiłam sobie dzięki temu forum że to złe samopoczucie to tylko mój umysł. Teraz zawsze sobie powtarzam jest dobrze nic ci nie jest to tylko nerwy i zaraz przejdą.
A skierowanie uwagi na inne tory myslowe to tez jest sposób. Tylko z doświadczenia wiem że jak dostaję ataku lęku to oniczym innym nie moge myśleć. ale tera juz wiem że nic mi nie jest tylko to moj umysł. Pracuję jeszcz nad tym i staram się bez leków. :P
e7
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2006, 14:54
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 gru 2006, 14:00
Dzięki Enia :) ja też postaram się spróbowac chociaz wem ze to nie bedzie takie łatwe :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez ewita 15 gru 2006, 14:29
Probowalam ale nie bardzo umiem wyjsc z tej wody...help! jak to sie robi aby stanac obok siebie i ocenic sytuacje na zimno?
Probuje odgonic natretne mysli, czasem mi sie to udaje ale to wieczna walka.
Z ta reka ktora strzasa stres tez mi sie nie za bardzo udaje, chyba to dziala najmniej przekonywujaco albo ja po prostu nie umiem tego zastosowac.
Wdzieczna za wiecej pozytywnych wzkazowek. pozdrowionko dla wszsytkich walczacych. Nerwiczki wszystkich krajow laczcie sie!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 gru 2006, 15:44
ewita ja sobie też mówie ze to tylko choroba jak każda inna :( Moj tata ma cukrzyce ja mam nerwice .Powiem szczerze z etakie myślenie też mi troszke pomaga. Aha i jeszcze jedna rzecz nerwice trzeba poprostu zaakceptowac i wtedy nauczysz sie z nia lepiej walczyc. Nie można się jej bać bo Cię zniszczy!!!

Napewno dasz radę!!!! Pozatym pamietaj ćwiczenia czynią mistrza!! A nasz terening zaczyna się wtedy kiedy już nie dajemy rady!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 34 gości

Przeskocz do