Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez zmienny 04 lip 2013, 20:43
*Wiola*, no często weganie są eko, ale wcale nie muszą w takim szerokim sensie, zresztą byłoby to sztuczne, praktycznie z dala od cywilizacji by musieli żyć i nie korzystać z mnóstwa przedmiotów codziennego użytku.
zmienny
Offline

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez tomakin 11 lip 2013, 00:33
Bardzo fajny wpis z mojego forum sprzed dosłownie paru godzin:

OK, trochę czasu już minęło, dawno mnie tu nie było - ale nadszedł ten moment, że powracam "ku pokrzepieniu serc" z moją historią i odpowiedzią na pytanie "czy to działa?" ;)

Jeśli komuś polepszy sapomopoczucie utożsamienie się z moimi objawami - zaczęło się trzy i pół miesiąca temu, klasyczne objawy nerwicowe czyli ataki paniki, ciągła derealizacja, lęki przy irracjonalnych myślach, poczucie dziwności otoczenia, depresyjne myśli i brak chęci do czegokolwiek, namiętne utożsamianie swoich objawów z poważnymi chorobami (strach przed każdym rakiem, stwardnieniem i chorobą psychiczną przerobiłem już we wszystkie strony). Część pewnie brzmi znajomo, nie? ;)

Zacząłem jak wielu od samego magnezu, potem magnezu i wapnia - co nie dziwne, efektów nie było. Ostatecznie jednak pobadałem sobie witaminę B12, D3 i zdecydowałem się na przesiadkę na zestaw: multiwitamina z Olimpu + D3 w kroplach. Do tego oczywiście dwa banany dziennie, warzywa i owoce. I to był w moim przypadku strzał w dziesiątkę.

Z pierwszego badania miałem poziom D3 jakoś 18 - podobnie nie tak tragicznie, ale jednak okazuje się, że to właśnie D3 była główną przyczyną moich objawów. Biorę jakieś 6000IU dziennie - miesiąc temu miałem poziom 37, teraz pewnie będzie w okolicach pięćdziesiątki.

A jak to wpłynęło na moje samopoczucie? W ciągu jakichś dwóch-trzech tygodni dała się odczuć pierwsza zmiana na lepsze. Od tamtej pory nie ma dnia, żebym nie czuł się lepiej niż poprzedniego. Jasne, czasem trafiałem na ścianę i kilka dni wydawało mi się, że stoję w miejscu, ale ostatecznie i tak wychodziłem na znaczny plus w kolejnym dniu :)

Stan na dziś? Już od ładnych kilku tygodni taki sam: derealizacji nie ma. Po prostu - w ogóle. Depresja? A idź pan, zniknęła - nie sądziłem, że odczuję taką ulgę znów mogąc zajmować się rzeczami, którymi się interesuję bez myślenia o tym, czy wszystko jest całkowicie normalnie, czy może coś minimalnie nie gra :D Lęki? Choćbym chciał to nie wprowadzę się nawet w ułamek takiego stanu, w jaki wchodziłem na myśl o najmniejszej pierdółce te trzy miesiące temu.

Tylko jedna rada: cierpliwości. Ja wiem, że łatwo się mówi - sam przechodziłem przez ten okres, kiedy chce się już, teraz, zaraz. Nie ma dobrej rady - starajcie się nie myśleć i przetrwać, a w tym czasie dajcie działać suplom.

Nie jestem jeszcze całkowicie wyleczony - zdarza mi się po kilka razy dziennie poczuć dziwnie kiedy jakaś dawniej doprowadzająca mnie do lęku myśl przeleci mi przez głowę - różnica jest taka, że nie towarzyszy temu absolutnie ŻADEN lęk, a ja pozbywam się tego dziwnego uczucia w ciągu kilku minut, bo po prostu nie chce mi się go wałkować (ba, pomysł o analizowaniu go we wszystkie sposoby nawet nie przychodzi mi do głowy) - wpada jednym uchem, wypada drugim :) Z tego też powodu suplementacji przerywać jeszcze na pewno nie zamierzam, ale nie mogę się doczekać końcowych efektów, bo skoro będąc na granicy minimum normy czuję się tak świetnie to ciężko nie przebierać nogami na myśl o samopoczuciu, kiedy podbiję to jeszcze wyżej :)

I na koniec ogromne dzięki dla Tomakina - gdyby nie to, że mając te ogromne lęki trzy miesiące temu pogooglałem o magnezie i trafiłem na Twoją stronę, a potem na to forum - strach pomyśleć, na jakich dragach bym teraz jechał i jak wyglądałoby moje życie z ich efektami ubocznymi. Nie wspominając o samoocenie, kiedy bez psychiatry co kilka dni pewnie bałbym się, że dzieje się ze mną nie wiadomo co. Zmontowałeś genialne poradniki i szacunek za to - robisz wspaniałą robotę odpowiadając wszystkim na forum i z własnego doświadczenia wiem, jak ogromnie pomaga to, że można się zwrócić do kogoś, kto wielką wiedzę o nerwicowych przypadłościach ma w małym palcu. Robisz świetną robotę i póki Ci sił starczy, rób ją dalej :) Dzięki jeszcze raz.

(a, po całkowitym wyleczeniu myślę, że wpadnę jeszcze podzielić się doświadczeniami, jak to jest znów "po właściwej stronie" ;)


Ja osobiście uważam, że pomogło coś innego, chrom albo mocny zestaw witamin z grupy B które obydwa są w olimpie, no ale nieważne co, ważne że pomaga :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez Mightman 11 lip 2013, 07:55
ja też biorę aktualnie biogenixa sport am and pm formuła for man, są tam wszystkie witaminy A, wszystkie B, H, E, C, D itp do tego magnez, zelazo, chrom, cynk, miedz, selen, kwasy GABA etc etc do tego wyciągi z zenszenia, siemienia, herbaty zielonej no dosłownie wszystko i jakoś lepiej się czuję mam dużo wigoru i nawet na siłce ćwiczyłem gdzie to powodowało u mnie paniczny strach jak każda aktywność. Nie wiem co akurat mi tam pomaga ale mój organizm jest chyba wyjałowiony z witamin ponieważ 99% osób po tych prepatratach witaminowych ma zabarwiony mocz na kolorowo a on u mnie jest przeźroczysty więc raczej większość jak narazie przyswajam a nie wysikuje kasę. 8) :mrgreen:
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez tomakin 11 lip 2013, 13:22
Przeglądam ten biogenix, jasne, lepiej brać takie coś niż nic, ale...

witamina B6 - 2,1 mg, to co ja biorę - 18,8 mg
chrom - 20 ug, to co ja biorę - 150 ug

nawet biorąc dwie kapsułki dziennie, nie zbliżasz się nawet do wartości które pozwalają uzupełnić długotrwałe niedobory :D Dla przykładu chrom - trzeba go brać z 500 ug dziennie przez parę tygodni, zanim komórki w organizmie się wysycą.

Jak skończysz te witaminki - poszukaj czegoś porządnego, co ma dużo chromu i duuuużo witamin z grupy B, zwłaszcza B1 i B12.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez Majkel86 12 lip 2013, 16:45
No właśnie tylko jak trafić w odpowiednie suple, jak biorę wszystko i poczuję poprawę to skąd mam wiedzieć co mi pomogło? ;) Branie wszystkiego jest trochę kosztowne, zwłaszcza przy tych dawkach które należy przyjmować a nie tych co podaje producent ;/

Ale w te witaminy z olimpu chyba się zaopatrzę, ile takich capsów dziennie by trzeba łykać żeby wszystko dobrze uzupełniać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez Mightman 12 lip 2013, 18:34
Ja mam jakąś blokade pscyhiczną żeby się nie sprzycować czym kolwiek (szkoda że to nie działa w umairkowaniu z jedzeniem :mrgreen: ) dlatego ja biore jak jest zalecane :) Nie ma co przesadzać bo i tak wysikasz nadmiar :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez tomakin 12 lip 2013, 21:57
Majkel, wiele rzeczy można się dowiedzieć z analizy dotychczasowego życia albo testami. Stosowałeś głównie oleje bogate w omega 6? Masz zapewne niski poziom omega 3. Masz dokładną wagę (15 zł)? Możesz sprawdzić poziom cynku. Nie wychodziłeś na słońce? Witamina D. Masz ataki hipoglikemii (wygooglaj objawy)? Chrom. Wstajesz rano jak zombie, do południa jesteś zmęczony, piłeś dużo kawy? Magnez. Dieta z małą ilością roślin? Potas. Dieta oparta głównie na zbożach? Lizyna. Na zatrucie ołowiem, problemy z tarczycą, B12 czy żelazem są testy, które powinno wykonać się zanim zacznie się bawić w suple.

Olimp bierze się raz dziennie - jedną kapsułkę białą, jedną niebieską (w jednej są witaminy, w drugiej minerały). To powinno poradzić sobie z niedoborami każdej witaminy z grupy B i przynajmniej mocno poprawić poziom chromu.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez Majkel86 13 lip 2013, 10:52
No więc tak od kilku lat staram się jeść raczej zdrowo, wiadomo jakieś fast foody czasami wejdą ale rzadko :P ogólnie jem mało pieczywa, smaże bez tłuszczów ewentualnie oliwa z oliwek, nie używam sosów itp. Pewnie jakiś tam niedobór omega3 mam ale jak duży nie wiem ;)
Ten cynk w jaki sposób sprawdzić?
Słońce jak świeci to go nie unikam ale jak wiadomo nie zawsze jest na to czas no i z tą pogodą w naszym kraju coraz gorzej, wiosna zaczyna się praktycznie latem więc tutaj może mi faktycznie brakować tej witaminy.
Z cukrem nie zauważyłem, żebym miał jakieś problemy ;)
Magnez biorę od dawna więc z tym zmęczeniem problemów nie ma, są dni gdzie czuję się wypompowany ale to głównie po pracy czy po jakimś wysiłku itd. Nie piję ani kawy ani napojów gazowanych typu cola, pepsi itd tylko woda niegazowana + jakieś wit rozpuszczalne.
Warzywa w diecie są, sałatki do obiadu, pomidorek zawsze jakieś warzywko do posiłku się znajdzie.
Zboża to jedynie rano musli no i ewentualnie coś tam w chlebie.
Badania zrobię ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez tomakin 14 lip 2013, 02:05
Wiesz, ja też myślałem, że jem zdrowo :D Dopiero jak badania porobiłem, wyszło ile mam różnych niedoborów. Ciężko ocenić własną dietę, z wielu względów, na przykład sami się lubimy oszukiwać, wmawiając sobie że jemy zdrowo i w ogóle super - najlepszy przykład to grubasy, które żrą po 4000 kcal, ale przysięgają, że nie jedzą więcej niż 1700. Ciężko też ocenić zawartość składników odżywczych w danych produktach, jeśli nie zna się na tym.

Cynk sprawdzasz testem, który tam na stronce jest gdzieś opisany - ogólnie potrzebujesz wagi laboratoryjnej (starczy taka "dilerska" z allegro za 15 zł, ona waży z dokładnością do 0,01 grama), odmierzasz dokładnie 1 gram siarczanu cynku w 1 litrze wody. Jedni mówią, że zwykłego, inni że siedmiowodnego, sam się już pogubiłem. Możesz oczywiście 0,1 grama w 0,1 litra. Mieszasz to i bierzesz mały łyczek - ale nie przełykasz, tylko trzymasz w ustach przez 10 sekund. Jeśli nie poczujesz w ogóle żadnego smaku - masz silny niedobór, jeśli już na początku poczujesz bardzo mocny smak, tak że aż chcesz wypluć - masz bardzo wysoki poziom. Wyniki pośrednie to pośrednie fazy wysycenia organizmu.

Na pewno powinieneś "iść" w omega 3, bo to najczęstszy niedobór, a do tego ich niski poziom to proszenie się o choroby serca, nowotwory i mnóstwo innych nieprzyjemnych rzeczy. Razem z omegami - jakąś cholinę, z supli albo z dużych ilości jajek, plus urydynę - ze spiruliny, co już niestety jest dość kosztowne. Ta "trójka", omega + cholina + spirulina jest chyba najmocniejszą rzeczą, jaką można zrobić przy zaburzeniach typu depresje czy ataki lękowe. Organizm wymaga wszystkich trzech składników do budowy obszarów w mózgu odpowiedzialnych za nastrój - tych obszarów, które zanikają przy długotrwałym niedoborze omega 3. Jeśli dostarczysz same omegi, może zabraknąć któregoś z pozostałych.

Aha, drobna zmiana na stronce - wykreśliłem drożdże jako źródło urydyny. Niestety, podgrzewanie ich niszczy kwasy nukleinowe. Szkoda, bo są tanie, pozostaje spirulina, a to już koszty mogące przekroczyć 100 zł miesięcznie.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 14 lip 2013, 02:17
tomakin, To w jakiej dawce ta spirulina, ja biorę 3 tabletki dziennie czyli około 20 zł miesięcznie mnie kosztuje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18129
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 lip 2013, 02:40
ja też brałam spirulinę i koszta były nieco niższe :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18854
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez Majkel86 14 lip 2013, 12:41
*Wiola* napisał(a):tomakin, To w jakiej dawce ta spirulina, ja biorę 3 tabletki dziennie czyli około 20 zł miesięcznie mnie kosztuje ;)


To jak nazywa się spirulina którą bierzesz? ;>
Choline też jakąś konkretną możecie polecić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 14 lip 2013, 13:53
Majkel86, Mam chyba drugie czy nawet trzecie opakowanie firmy GAL - 96 kapsułek - zalecane dzienne spożycie - 3 szt . .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18129
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chcesz się pozbyć nerwicy lękowej w parę tygodni?

przez tomakin 14 lip 2013, 14:12
Aby dostarczyć 500 mg urydyny (to, co nas w spirulinie interesuje), trzeba jej zjeść grubo ponad 50 gramów. Obniżyłem to do 30 gramów, co jest już ilością znaczącą - niższą niż to, co stosowano w testach klinicznych, ale już znaczącą i w miarę oszczędną dla portfela.

Oczywiście można brać według zaleceń producenta - wtedy dostarczy się między innymi, w procentach zapotrzebowania dziennego:

- 3% witaminy B1
- 1% witaminy B3
- 0,3% kwasu foliowego
- 3% żelaza
- 0,6% magnezu
- 0,3% witaminy K
- 0,3% cynku

I tak dalej. Prawdziwa booooomba witaminowa. Spirulina to nie jest żaden lek, tylko żywność. Jej zaletą jest wysoka zawartość składników odżywczych. Zwykłe zielsko, które się je, tak jak je się brokuły, banany czy jabłka. Ale jeść 1 gram spiruliny dziennie (jak zaleca producent) ma mniej więcej tyle sensu, co jeść 1 plasterek banana, albo pić pół łyżeczki mleka. Oczywiście producent tego nie napisze, bo kto kupi od niego drogą spirulinę którą trzeba jeść garściami, żeby był jakiś efekt? Podobnie jest zresztą z lecytyną sojową, niby cenne źródło choliny, tyle że ilość zalecana przez producenta odpowiada 1/4 jednego jajka dziennie. Albo omega 3 - podobnie, zjedzenie jednej ryby na obiad dostarcza tyle tych kwasów, co 20 tabletek. Ale na opakowaniu jest jak byk napisane - 1 tabletka dziennie i nie przekraczać.

Branie tych suplementów w ilości zalecanej przez producenta to zwykłe wyrzucanie pieniędzy, to nie jest regulowane żadnymi konkretnymi przepisami i producent może sobie wypisać, co tylko chce - na spirulinie GAL nawet napisali, że zawiera witaminę B12, co jest kompletną bzdurą, można w sekundę na wiki sprawdzić. Można też sprawdzić, że ilości witamin i minerałów które podał na opakowaniu producent są po prostu wymyślone - http://en.wikipedia.org/wiki/Spirulina_ ... supplement) . Producent bierze jakiś produkt, który jest "modny", jak lecytyna, omegi czy właśnie spirulina, kupuje za grosze kilkadziesiąt kilogramów, pakuje w ładnie wyglądające pudełka, pisze na nich jakieś totalne bzdury (bo wolno mu napisać wszystko, nawet skład wziąć z księżyca) sprzedaje w cenie kilkadziesiąt albo kilkaset razy wyższej - i jest zadowolony. Ludzie biorą mikroskopijne ilości - i też są zadowoleni, bo wydaje im się, że coś robią dla swojego zdrowia. No niestety, nic nie robią. Spirulina w dawkach polecanych przez producenta dostarcza kilka procent, albo nawet poniżej jednego procenta składników odżywczych. Jedyną korzyść z jej spożywania w takich dawkach odnosi producent.

//edit - tam w linku dodajcie nawias na końcu, bo forum obcina. No i jest jeszcze jeden bardzo, bardzo cenny składnik w spirulinie - kwas gamma linolenowy, ale znowuż aby dostarczyć go w ilościach mających jakiekolwiek znaczenie dla organizmu, trzeba jeść jej sporo więcej.
Ostatnio edytowano 14 lip 2013, 14:16 przez tomakin, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do