Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

tomakin

Użytkownik
  • Zawartość

    738
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Nie zawiera AKTYWNYCH kwasów omega, więc - z punktu widzenia terapii - jest bezwartościowy.
  2. Po prostu na witrynie internetowej nie da się opisać w kilku zdaniach "konfliktu wewnętrznego", zasygnalizowałem go oczywiście w odpowiednim dziale, ale to tyle. Niedobory są proste, "tyle a tyle witaminy, tyle a tyle minerału" i gotowe. Poza tym uważam, że sam "aspekt psychologiczny" nie wystarczy, by wywołać atak paniki, bez przesady - w toku ewolucji jednostki reagujące paniką na takie coś po prostu by nie przetrwały. Do tego dochodzą całe lata doświadczeń, gdy układałem terapie ludziom - regulacja tego, co fizyczne po prostu działała prawie zawsze, jeszcze nie spotkałem ani jednego przypadku ataków paniki z "konfliktu wewnętrznego" który nie zareagowałby pozytywnie na tę terapię. Jedyne osoby którym to nie pomagało to ci, którzy byli jednocześnie chorzy na jakieś przypadłości typu choroby nadnerczy i po prostu nie dało im się wyregulować organizmów przez internet, a jak wiadomo - polska opieka medyczna często nie daje tu rady. Powtarzam i podkreślam, bo to chyba ważne - opisana na stronce terapia wyciągnęła z nerwicy lękowej KAŻDEGO, kto ją dokładnie przeprowadził i nie miał dodatkowych chorób.
  3. No i jeszcze link do opisu terapii na zwykłej stronce skasowali jako "link do konkurencyjnego forum", ehhh
  4. No cóż, moja panno, jeśli sądzisz, że będę Cię przekonywać do podjęcia leczenia, to się grubo mylisz Twoje zdrowie, Twoja choroba której od 6 lat nie jesteś w stanie wyleczyć. Udostępniłem za darmo wiedzę, dzięki której ludzie niekiedy po tygodniu byli całkowicie zdrowi, a Ty się rzucasz. To przypomina mi, dlaczego tak bardzo nie lubiłem tego forum. Ciągle jakaś agresja, ciągle ktoś pulsuje. Ale widocznie tak już jest z nerwicowcami, że wszędzie widzą zagrożenie i sami atakują.
  5. Eh, zawsze za kogoś trzeba odrabiać zadanie domowe... pierwsze z brzegu: http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=7555#.VYUyak5EkWM po zaledwie jednym jedynym suplemencie, witaminie B1 (za 5 zł można kupić) chorzy na zespół lęku uogólnionego mogli odstawić leki przepisane przez psychiatrów. Wynik na skali lęku HARS spadł z 27 do 6.
  6. Oczywiście, że skuteczniejsze - w końcu psychotropy to środki jedynie objawowe, coś jak zażycie apapu przy bólu zęba. Jeśli jest próchnica, trzeba borować a nie łykać tabletki przeciwbólowe. Opublikowano już dziesiątki badań, w których pacjenci z ciężką nerwicą lękową po uzupełnieniu niedoborów błyskawicznie, a co najważniejsze - trwale zdrowieli.
  7. Część osób zapewne zna już tę stronę - dziesiątki osób dzięki opisanym tam poradom wyleczyły się z nerwicy lękowej i ataków paniki, swego czasu nawet na tym forum parę z nich pisało i reklamowało te metody. Z przyjemnością informuję, że serwis przeszedł całkowitą rewitalizację - w zasadzie wszystko zostało tam napisane od nowa, z uwzględnieniem wieloletnich doświadczeń. Przez wiele lat wyciągałem ludzi z nerwic lękowych, w niemal każdym wypadku udawało mi się przynajmniej w dużym stopniu zmniejszyć ilość ataków, a bardzo często doprowadzić do całkowitego wyleczenia. Opisane na stronce metody są całkowicie darmowe, nie ma tam żadnych "cudownych preparatów". I bardzo, ale to bardzo skuteczne. http://xxxxxxxxxxxxxxxxx Zapraszam!
  8. dosłownie 10 minut temu pojawił się post na moim forum Odpowiadając na pytania o kontakt ze mną - nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś obcesowo, ale wolałbym unikać sytuacji gdy ktoś się bezpośrednio ze mną kontaktuje. Tego jest po prostu za dużo, zajmuję się nie tylko nerwicą ale też wieloma innymi schorzeniami, kiedyś takiej zasady nie miałem i w końcu parę godzin dziennie musiałem ludziom na pytania odpowiadać. Nie miałem czasu na pracę, na życie prywatne - dlatego teraz wszystkich odsyłam na stronę http://www.nerwica.vegie.pl gdzie jest wyjaśnione WSZYSTKO co tylko wiem o nerwicach, terapia rozpisana niemal na pojedyncze dawki, a jakby czegoś nie było, to najprawdopodobniej odpowiedź jest w linku podanym przez autora tematu w pierwszym poście.
  9. "Jeszcze raz, podkreślam to zdanie - przewlekła, dająca objawy borelioza którą trzeba leczyć latami to MIT, bajka wymyślona przez oszustów którzy kroją kasę za "leczenie" tej przypadłości. Ci wszyscy leczący się latami bez poprawy zostali najzwyczajniej w świecie okłamani, mieli jedną z dosłownie setek czy nawet tysięcy ciężkich w diagnozie chorób dających podobne objawy. Albo objawy są wywołane bakteriami i te bakterie są zabijane antybiotykiem, więc jest poprawa, albo objawy są wywołane czymś kompletnie innym i wtedy poprawy nie ma. Trzecia możliwość nie istnieje." źródło - www.borelioza.vegie.pl Oszustów w internecie (niekiedy z dyplomami lekarskimi...) nie brakuje, więc trzy razy sprawdzajcie wszystko, co gdzieś przeczytacie. Tysiące osób zostało już "złapanych" na leczenie boreliozy i wydali mnóstwo kasy bez żadnej poprawy zdrowia - bo żadnej boreliozy nie mieli Co zaś do "konfliktu" między IDSA a ILADS, IDSA ma po swojej stronie setki albo i tysiące badań, ILADS - ani jednego. Mówić tu jak o równorzędnym konflikcie to jak mówić o konflikcie między teoriami o kształcie Ziemi - płaska czy taka +/- okrągła. Owszem, niekiedy objawy nerwicowe są wywołane infekcją krętkami boreliozy. Ale wtedy po pierwsze leczenie daje błyskawiczną poprawę, po drugie - starczy kilka tygodni odpowiednio dobranego antybiotyku.
  10. teorie forumowiczek swoje, rzeczywistość swoje, cytat z mojego forum sprzed paru dni:
  11. O, właśnie leję do wanny wodę, wsypałem już całą szklankę siarczanu magnezu. Będzie kąpiel która robi cuda jednocześnie z cerą i z nerwami
  12. Widzisz, ja nikogo do "swojej" terapii nie namawiam. Ona jest jaka jest, kto chce - skorzysta, kto nie chce - nie skorzysta. Z doświadczenia wiem, że ludzie cierpiący na ataki paniki bez powodu (a tak właśnie definiuję nerwicę lękową) ZAWSZE mają jakiś problem zdrowotny. Może i są tacy co mają ataki bez schorzenia fizycznego, takiego jak niedobór pokarmowy - nie wiem, ja jeszcze się z takim przypadkiem nie spotkałem. Możesz sobie wierzyć, że to nie pomaga, ja nic Ci nie sprzedaję, nie zarabiam na tym i - prawdę mówiąc - nie zależy mi na przekonywaniu ludzi. Swoje "zadanie" wykonałem, opracowałem terapię i udostępniłem za darmo. A czy ktoś skorzysta... nie moja broszka.
  13. No, teraz post z sensem, ale jak przejrzysz temat parę stron wstecz - głównie atakowałaś i to były ataki pozbawione sensu, takie przeczenie dla przeczenia. Odpowiadając wprost na pytanie - to o czym piszesz to są fobie. Fobie nie mają zbyt wiele wspólnego z nerwicą lękową, która jest schorzeniem w którym ataki paniki pojawiają się bez żadnego wyraźnego powodu. Każdy człowiek ma jakieś fobie i to jest normalne, nie leczy się tego bo to nie jest choroba. Suple oczywiście niewiele tu pomogą albo i w ogóle, bo nie ma tu zaburzenia pracy mózgu, jest tylko wyuczona (bądź wrodzona albo nabyta w tak głębokim dzieciństwie, że ciężko to odróżnić) reakcja strachu. Chyba, że są jakieś niedobory które przechylają wrażliwość na stres - wtedy owszem, suplementy wspomogą, ale tylko wspomogą. Jesteśmy na forum nerwicy lękowej, więc piszę o terapiach na nerwicę lękową. Fobie to zupełnie, całkowicie inna jednostka choroba z całkowicie innymi przyczynami i całkowicie innymi metodami radzenia sobie z nimi. Co prawda nie to forum i nie ten temat, ale... jeśli fobie przeszkadzają w życiu, można się ich naprawdę prosto pozbyć. Lęk przed samochodem? Terapia behawioralna, super przyjemny relaksujący bodziec (zazwyczaj stosuje się masaż albo progresywną relaksację mięśniową) i stopniowe dozowanie bodźców "samochodowych" - zaczynając od rozmowy o samochodach, poprzez zdjęcia, filmy, kończąc na oczywiście jeździe samochodem. Po paru tygodniach żadnych lęków nie będzie. Tak zresztą działa psychoterapia - kładzie się pacjenta na kozetce (czy jak to współcześnie wygląda) i w komfortowych warunkach gada o atakach. I całkiem przypadkiem jest to połączenie przyjemnego relaksu ze wspomnieniem bodźca wywołującego lęk. Lekarzom się wydaje, że pomagają poprzez wyjaśnianie problemów, zagłębianie się etc - ale to bzdura. Tak naprawdę działa połączenie dwóch bodźców. Podobnie ze wszystkimi innymi lękami. Najgorzej byłoby z tą pracą, ale cała reszta to banał do załatwienia w parę tygodni.
  14. abra, męczysz bo nie masz wiedzy a się wymądrzasz, do tego chwytasz w nieprzyjemny sposób za słówka, wycinasz zdania z kontekstu etc, coś jak kaja. nieznany, chemia mózgu to chemia mózgu, a konkretne reakcje które w nim zachodzą to już zupełnie coś innego. Pisząc o chemii miałem na myśli ilość substancji chemicznych które się w nim znajdują - ile masz magnezu, ile omega 3, ile B12, jaki jest stan osłonek mielinowych i tak dalej, nie miałem na myśli poziomu neuroprzekaźników, serotoniny i całej tej reszty. Inaczej definiowaliśmy to pojęcie. A to, że SSRI nie pomagają na depresję to jest akurat prawda - i wcale nie chodzi o to, że placebo pomaga lepiej, ale o to, że SSRI w ogóle nie działa. Przy rejestracji tych ćpuńskich tabletek było tyle przekrętów, że można cała książkę o tym napisać - w skrócie, największy przekręt polegał na tym, że badania w których SSRI nie pomagało albo wręcz szkodziło nie zostały opublikowane. Z wszystkich przeprowadzonych testów wybrano tylko te, które dały ładne rezultaty. Na tej zasadzie można udowodnić, że woda z kranu leczy dowolną chorobę - podaj ją paru tysiącom osób chorych na raka, co setna osoba sama zdrowieje, opisz tylko te przypadki w których nastąpiło spontaniczne samowyleczenie - hurra, mamy lek na raka, ludzie, kupować moją wodę z kranu! Identycznie było z SSRI, jeśli podliczyć skuteczność we wszystkich badaniach, a nie tylko w tych opublikowanych - to okazuje się, że mają praktycznie identyczną z placebo. A potem naukowcy się dziwią, jak to jest, że im w badaniach takie kwiatki wychodzą jak ten który opisałeś... //edit a w ogóle to trochę szkoda moich nerwów, wiadomo, jak ktoś wydał na terapię równowartość dużego samochodu albo i małego mieszkania, to będzie jej bronił zębami pazurami. Jak jeszcze na forum ktoś napisze, że o wiele, wiele lepsze efekty jak terapia może mieć uzupełnienie niedoborów, które na dodatek kosztuję ułamek procenta, będzie ostry butthurt. Dlatego kilka osób wchodzi w temat, który ich kompletnie nie dotyczy - i piszą, że nie zamierzają stosować tej terapii. No lol, to tak jakbym ja wszedł na forum motoryzacyjne i napisał, że nie chcę sobie kupować samochodu, bo wolę rower. Chyba trzeba będzie ignorować takie posty, o ile nie będą merytoryczne, a do tej pory ani jeden post krytyczny nie był w najmniejszym nawet stopniu merytoryczny - nie było żadnego odnośnika do badań ani nic takiego.
  15. zapytam: skąd ta pewność że WIESZ skoro się nie znasz? To akurat oczywiste, dziwne że sama na to nie wpadłaś. Pomyśl chwilę, jak masz np anemię i jest Ci słabo, to jakiś lek od psychologa pomoże Ci w "przełamywaniu słabości" i przywróci naturalną chemię krwi? Pewnie, po nich poczujesz się lepiej i nie będziesz już czuć się słaba, ale anemia zostanie. -- Śr wrz 11, 2013 7:21 pm -- A, było mówić, że o schizofrenię chodzi. Geny to nie wszystko, to jak z paleniem papierosów. Ktoś kto ma słabe geny - po 2 latach palenia dostanie raka, ktoś z mocnymi - po 30 latach nie dostanie. Ale jeśli nie będzie palił, geny nie mają znaczenia - w krajach gdzie nie pali się tytoniu rak płuc jest chorobą nieznaną. Tak samo tutaj, schizo jest uwarunkowane kilkoma czynnikami, które są przez geny regulowane, ale nie są "czysto" genetyczne. Na przykład wymieniona wcześniej toksoplazmoza - od genów zależy, jak organizm będzie ją zwalczał, jak masz genetycznie słabą odporność to infekcja będzie poważniejsza. Tokso jest podejrzewana o wywołanie schizy i można ją leczyć - tak lekami antymalarycznymi, jak i zwykłym podnoszeniem naturalnej odporności. Kolejne rzeczy warunkujące schizę - kwasy omega 3 + aktywna forma omega 6. Od genów zalezy, jak organizm je wytwarza, ale można je po prostu suplementować - olejem z wiesiołka (aktywna forma omega 6) i kapsułkami z apteki omega 3 (aktywne formy EPA i DHA). Są pewnie jakieś inne czynniki, ale w tej chwili tylko te przychodzą mi do głowy. -- Śr wrz 11, 2013 7:32 pm -- oj, męczysz męczysz... jasne, że suple są w stanie wyleczyć bardzo dużo zaburzeń, nie tylko zresztą umysłowych, "nieuleczalne" reumatoidalne zapalenie stawów znikło po kilku tygodniach suplementacji i diety u wszystkich osób, które spróbowały mojej terapii. No dobra, u wszystkich dwóch osób Ale dalej jest to 100% skuteczności. Kilka dni temu kobieta po suplach zrobiła badania - znikło "nieuleczalne" Hashimoto. Masz to wszystko na moim forum, możesz się z tymi osobami skontaktować. Zresztą w przypadku border czy tego chad jest taka "oczywista oczywistość", jeśli po SUPLEMENCIE DIETY, który dostarcza składnik pokarmowy - jest poprawa w danej chorobie, to oznacza to, że owa choroba jest przynajmniej częściowo, a może całkowicie wywołana niedoborem tego składnika. Nie ma tu innej możliwości. Możesz kombinować i przekładać słowa na ile chcesz sposobów, ale tego prostego faktu nie zmienisz. Chcesz badania kliniczne w których chorzy będą wyleczeni? Zmień zasady funkcjonowania opieki medycznej. Jeśli lekarze i koncerny farmaceutyczne zaczną dostawać kasę gdy jesteśmy zdrowi, a w momencie choroby przestaną i jeszcze sami będą za leki dla nas płacić - zaczną leczyć, zamiast w nieskończoność przedłużać. Założę się, że w 2 lata znalazłby się lek na raka. -- Śr wrz 11, 2013 7:37 pm -- http://www.fakt.pl/W-100-gramach-sledzia-witaminy-D-jest-osiem-razy-wiecej-niz-w-szklance-mleka-,artykuly,146454,1.html Od jakiegoś czasu spożywam wieczorkiem po 3,4 koreczki śledziowe na razie jest ok. Polecam spróbować Znowu komuś za dużo towaru zostało w magazynie? W śledziach jest bardzo mało tej witaminy, pół kilo trzeba jeść codziennie, żeby było to sensowne źródło jej suplementacji. Po takiej ilości ryb z Bałtyku radziłbym sprawdzić, czy się świeci w nocy.... Odpowiadając na pytanie koleżanki - w przypadku niedoboru B12 najszybciej (nawet w kilka dni) pomaga suplementacja metylokobalaminą - aktywną formą, ale chyba w aptece jej nie ma. Na allegro można kupić i w sklepach online. Zwykła B12 pomaga bardzo pomału, bo organizm musi ją najpierw na metylo przerobić, co czasem zajmuje długie miesiące.
×