Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 18:55
Witaj kondiwia!
Pozdrawiam serdecznie na forum, powiem ci , przeczytalam twoja historiei co bym ci mogla poradzic jesli leki niepomogly a terapia niezabardzo tezb albo niepracowalas na niej odpowiednio i nieprzerobilas jeszcze wszystkiego z zycia do konca i cie to meczy, dlatego leki trwaja albo sprobuj medytacja.Metoda Schutza iMaltza pojdz do lekarza zapytaj poczytaj sobie o tych metodach, moze tobie beda odpowiedac i wprowadzisz je w zycie, duzo ludziom pomogly wyjsc nazawsze z nerwicy , bo zmnienily sie i swoje zycie odpowiednio. :roll: Sprobuj ja probuje wszystkiego!
pozdrawiam a chorobe mam zasoba w 80% w przeciagu niecalego roku! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 19:05
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:56 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 19:15
Mponia i jak bylo u llekarza cos pomoglo czy nic! :cry:

[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Wto Mar 21, 2006 6:18 pm[/i:] ][/size:]
No spoksik DIdado!SOrry ze napisalo mi sie ze jestes chopakiem ,fanastycznie ze sie tak wpaniale czujesz ,az sie zaczelam smiac jak przeczytalam tak trzymac,tak trzymac.Podziwiam wszystkich ktorzy to potrafia,bo to koncowka choroby,hahahahaha! :lol: :lol: 8) 8)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 19:23
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:57 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Sonia 21 mar 2006, 22:14
Didado fajnie, że jestes cała Happy, a jeszcze kilka dni temu pisałas w innym temacie, że masz takie lęki, że nie wychodzisz z domu, masz zasiłek pielęgnacyjny itd. A tu prosze , inna osoba, oby to trwało.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez monika* 21 mar 2006, 22:18
Hej Moniczko. I jak bylo u terapeuty? Pomoglo Ci troche to spotkanie? Mam nadzieje ze tak bo juz sie wystraszylam czytajac Twój post. Mam podobne objawy co Ty.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lut 2006, 16:49
Lokalizacja
zabrze

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 23:43
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:00 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

OJej!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 22 mar 2006, 10:21
HEJ didado!
TAk trzymaj jesli uwazasz ze te slowa przemawiaja ciesze sie bardzo ja wierze w to calym sercem ze to koncowka choroby , napewno sie nam uda chodz moze bedziemy nieraz mialy doly jak przyjda problemy ,ale dlanas to bedzie juz pestka, pozbyc sie nerwicy to bylby sukces! ;) :lol: :lol: :lol:

[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Sro Mar 22, 2006 9:42 am[/i:] ][/size:]
Jasne Tidado ze PROROCZE, a co myslalas hahahaahh, wkoncu choroba polega na nakrecaniu wiec odwrotnie mozna by sie trz troche ponakrecac nie,,,, 8) ,,a co tam! Ja mysle po tej drugie terapi zalatwie gadzine na smierci, i mam nadzieje ze nigdy niepowroci! hahahahahah ;) :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 22 mar 2006, 10:44
Ludzie,szkoda gadac.Nie bylo spotkania z terapeutka bo do mnie nie zadzwonila.Bylysmy umowione,ze oddzwoni ale nie dala znaku.Wyslalam jej wiadomosc(zlosliwie nie zadzwonilam) a ona wtedy laskawie oddzwonila i krecila ze pasuje jej dopiero w czwartek.To ja cholera na pierwszym z nia spotkaniu umieram ze strachu,mowie o lekach,o psychozach a ona tak mnie traktuje????To juz widac,ze to zly lekarz.Ja ja jeszcze sprawdze czy ma w ogole uprawnienia psychoterapeutyczne.Fakt jest jeden:nie stac mnie na prywatne sesje za 80 czy 100 zl za spotklanie/wlasnie zlikwidowali w Cz-wie darmowa przychodnie psychologiczna a inna poradnia "na kase" ma wolny termin spotkania z terapeuta dopiero za miesiac.
A moje leki sa,istnieja.Moze dzis tyc lzejsze ale tak naprawde czuje sie psychicznie zdolowana.Czuje czajace sie psychozy a w nocy jak wstalam do lazienki to ledwo szlam,takiego milalam "kreciola derealizujacego" a moje zrenice byly tak wielkie,ze sie sama siebie przestraszylam :shock: .Ja juz nie wiem,co sie ze mna dzieje i czy kiedys bede normalnie normalna :cry:
Moniczka
Offline

przez Sonia 22 mar 2006, 12:34
Może jest w Twoim mieście Poradnia Rodzinna Towarzystwa Rozwoju Rodziny, tam tez przyjmują "na kase" psychologowie i psychiatrzy.Rozejrzyj się, a ta Twoja psycholog to chyba nic nie warta, spotkania powinny odbywać się możliwie jak najczęściej, a nie wtedy kiedy ona ma ochotę.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Stosowalam krople L72 homeopatyczne

przez saga 22 mar 2006, 18:20
I byly skuteczne na tyle ,ze zaczęlam po nich spać....
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
21 mar 2006, 19:11

Avatar użytkownika
przez angels 22 mar 2006, 19:07
ja chodziłam niedawno do homeopaty..
byłam ok.5 lub mniej razy.
na pierwszej wizycie była oczywiście szczegółowa rozmowa (na kolejnych zresztą też),dostałam jakieś granulki.
Po miesiącu również dostałam granulki i jeszcze jakieś inne lekarstwa homeopatyczne..Nic nie pomagało..Na trzeciej wizycie dostałam już lek nie homeopatyczny,ale lekarz powiedział,że jest on najsłabszy ze wszystkich..Czułam się troche lepiej,ale to była dawka na jakiś tydzień,góra dwa..Na kolejnej wizycie znów dostałam jakieś granulki i na kolejnych również..Lekarz chciał wypróbować na mnie wszystkie możliwe,nie zgadzał się już na chemiczne..
Ja już miałam dość,więc z rodzicami wybrałam się do psychiatry..Dostałam chemie,niedawno mi się skończyła,więc teraz mam inne lekarstwo,które zaczne brać za jakiś tydzień..
Musze przyznać,że czuje się po nich dużo lepiej niż po homeopatycznych (właściwie to po tamtych czułam się nijak)..Jedyne moim zdaniem godne polecenia z lekarstw ziołowych są z Labofarmy..
Ale teraz jest o wiele lepiej niż wcześniej,a moim zdaniem homeopatia i zioła są dobre na lekki,okazjonalny stres,a nie na długotrwałe leczenie..
Ale oczywiście na każdego dane lekarstwo może inaczej działać..
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 lut 2006, 21:49

przez Moniczka 23 mar 2006, 09:22
Ludzie, to niesamowite ale wstalam dzis rzeska,radosna,bez najmniejszego leku a nawet z taka mysla w glowie "a w nosie,niech mam sobie schize,a co mi tam zalezy, ale na pewno jej nie mam bo skoro tak sobie sama ze soba dywaguje to jej nie mam". A co!Tak sobie pomyslalam.Czuje sie spokojna i chetna do zycia i dzialania.Moze gdzies tam na dnie serduszka czai sie maly lek,ze jutro lub pojutrze znowu wroci nerwica i straszne leki-bo wiem ze tak bedzie(i tylko to tlumi ostateczna radosc) ale dzisiejsza "remisja" choroby i tak jest dla mnie wazna.Szkoda,ze nie moge znalesc dla siebie podpory w postaci dobrego psychologa, terapeuty... :|
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 23 mar 2006, 10:20
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:28 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do