Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

przez Grotesque 22 kwi 2014, 23:12
Ma to sens. :D Biorąc pod uwagę to, że każdy przechodzi to wszystko inaczej, to właściwie logiczne, że nie ma rygorystycznych wskazań, co do tego, jakie objawy muszą wystąpić. Dzięki.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 kwi 2014, 22:04

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 23 kwi 2014, 17:50
No to właśnie chyba w całej nerwicy chodzi o to, że nie jesteś niczego do końca pewna. Wmawiasz sobie pewne choroby, stany. To jest nerwica, więc w sumie wmawianie sobie nerwicy pod nic innego nie można podciągnąć :) Czyli - logicznie dedukując z mojego natłoku myśli - wmawianie sobie nerwicy oznacza, że ją faktycznie masz :) To że się obawiasz, czujesz niepewność - nerwica. U ciebie po prostu ma taki przebieg jak określa się w f41.1 (lęk uogólniony - boje się nie wiem czego :), oczywiście szczegóły powinien określić psychiatra co i jak z Tobą jest nie tak.

Co mogę Ci poradzić - to pewnie wybrać jednego logicznego specjalistę i się do niego udawać dość regularnie (tym bardziej, że mówisz iż bierzesz leki). To nie można tak brać sobie miesiąc leki na depresje potem odstawiać potem znów. Jeśli już się decydujesz to na spokojnie i ze wszystkimi konsekwencjami, z tego co wiem antydepresanty bierze sie seriami po około pół roku. Z tego co czytałem - mam podobnie - psychoterapia i/lub leki u różnych pacjentów dają różne rezultaty. Poczytaj o różnych objawach nerwicy, ja gdzieś tak od 2 tygodni zacząłem się tym wszystkim interesować i udało mi się w znacznym stopniu lęki oswoić i ich nauczyć. Jeśli czujesz taką potrzebę - idź do psychiatry/psychologa i nie bój się mówić o swoich wątpliwościach. Powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez michalb 23 kwi 2014, 21:18
Cześć
Pewnie już o to pytałem ale czy macie drżenie (falowanie) przedmiotów. Dziś zwróciłem na to dużą uwagę będąc w aptece. Patrząc na półki tak jakby mi falowały regały tylko nie wszystkie, tylko linie proste. Wymieniać można dużo np. patrzę przez okno na blok naprzeciwko to jego ściana mi drży, w kościele na kolumnę faluje/drży tylko linie proste...

-- 24 kwi 2014, 09:11 --

Nikt nie ma lub nie spotkał się z takim zjawiskiem?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

przez Grotesque 23 kwi 2014, 22:45
Ma89, dziękuję bardzo za odpowiedź. Pomocna. :) W sumie nie wiem, po czym wywnioskowałeś to z mojej wypowiedzi, ale faktycznie myślę, że to jest bardziej uogólniony lęk. Składa się na niego mnóstwo elementów, ale to raczej taki lęk, który trwa cały czas, w mniejszym lub większym stopniu, czasem zdarzy się jakiś większy atak paniki, ale zazwyczaj jest z pozoru "wszystko ok", tylko taki ciągły niepokój z tyłu głowy (o to, o tamto, co chwilę o coś, irracjonalny, o nic i o wszystko zarazem). Obecnie już nie biorę żadnych leków jakoś od pół roku. I planuję się wybrać z "tym", a raczej ze sobą po prostu, do specjalisty, ale to dopiero jakoś w czerwcu niestety.

A mogę zapytać w jaki sposób Tobie, chyba na własną rękę (o ile dobrze zrozumiałam), udało się w znacznym stopniu oswoić te lęki? Masz może jakieś ciekawe strony internetowe? :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 kwi 2014, 22:04

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 23 kwi 2014, 23:41
Nie wspominasz o żadnym szczególnym epizodzie lęku panicznego, objawach somatycznych, a jednak trafiasz tu i szukasz informacji o nerwicy (czyli jest jakiś sygnał). Stąd raczej żaden inny lęk nie wchodzi w grę, tylko taki o którym mówią 'wolnopłynący'. Taki ciągły niepokój i spięcie. Tak to wywnioskowałem, chociaż oczywiście nie jestem pewien czy odpowiednio. Wydaje mi się też, że nawet sama wizyta u psychiatry bez objawów innych chorób psychicznych od razu ląduje w zakładce "nerwica" (w końcu z jakiejś przyczyny pacjent do psychiatry trafia).

Obecnie jestem po 2 spotkaniach u psychologa, także w zasadzie można powiedzieć, że działanie jest raczej na własną rękę póki co. Bo tam te spotkania psychologiczne/psychoterapeutyczne powinny trwać znacznie dłużej by było znać jakiekolwiek efekty. to-chyba-tutaj-t49212.html - tu szczegóły o mnie. Ja miałem problemy głównie z napadami lęku panicznego i też ten lęk ogólny na początku był bardzo nasilony. Napady lęku miały też objawy somatyczne (suchość w gardle, bóle głowy, uczucie gorąca). Też cała moja 'kuracja' trwa zbyt krótko by ferować jakiekolwiek 100% metody.

To co mi pomogło w pewnym stopniu:
- za każdym razem gdy w głowie pojawia się lęk przed jakąś sytuacją, konfrontuje go z pytaniem "czego tak naprawdę się teraz boję?" - staram się podejść do tego w racjonalny sposób i na chłodno sobie odpowiedzieć. zazwyczaj racjonalnego wytłumaczenia nie ma i lęk nie pogłębia się w ogóle o nim dalej nie myślę.
- odstawiłem alkohol (na kacu miałem większy lęk i mniejszą chęć do działania)
- mam tabletki uspokajające (kozłek+melisa+chmiel) - czy to pomaga nie wiem, ale twardo biorę :)
- staram się mieć zajęty czas różnymi obowiązkami (zawodowe, domowe, towarzyskie) - na początku to było trudne i musiałem się zmuszać do podjęcia działania, ale z czasem przychodzi to coraz łatwiej - myślę, że to najważniejsza kwestia
- przede wszystkim myślę pozytywnie, staram się wyszukiwać pozytywne aspekty płynące z moich działań i oceniać swoje postępowanie racjonalnie i obiektywnie (a nie tak jak wcześniej obwiniać się za byle głupotę)

Przede wszystkim też - oczywiście to moje odczucia i to na czym bazuję czytając to forum - musisz sobie odpowiedzieć na pytania (lęk nie bierze się tak o, najczęściej ma jakieś podłoże w obecnej ogólnej życiowej sytuacji):
- czy nie jesteś teraz na rozdrożu, w jakiejś trudnej życiowo sytuacji, która wymaga przeskoczenia od razu do nieznanego, nowego etapu? najczęściej to nasila stany lękowe. jak możesz etapowo rozwiązać ten problem?
- czy twoje wymagania (życiowe, finansowe, towarzyskie), nie są przeszacowane i nierealne?
- czy nie zaniedbujesz swojego zdrowia fizycznego? (sport, choroby "fizyczne", nałogi itp.)

Ze stron internetowych czytam to forum, ewentualnie co tam jeszcze wyskoczy z googla. Czy dobrze - nie wiem, bo zacząłem mieć natrętne myśli, że na pewno mam różne inne choroby psychiczne i czytając o każdej kontroluję się czy przypadkiem nie mam jej objawów - to też nerwica. Czytając o różnych przypadkach, też z jednej strony czuje niepokój lęk, z drugiej wiem, że się uodparniam i jestem w stanie poznać logiczne wyjaśnienie sytuacji, a nie dawać porwać się lękom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

przez Grotesque 24 kwi 2014, 19:23
Dziękuję Ci bardzo za wyczerpującą odpowiedź. :)
Ja również mam objawy somatyczne. Już ze 3 lata temu trafiłam do lekarza z powodu bardzo silnych bólów nadbrzusza po każdorazowym jedzeniu, czy choćby wypiciu herbaty, początkowo podejrzewano wrzody, jednak ostateczna diagnoza - to ból o podłożu stresowym. Teraz pojawia się to tylko raz na jakiś czas, już nie codziennie. Do tego dochodzi bezsenność, z którą walczę już siódmy rok. Być może też kłucie serca nie zawsze jest spowodowane wyłącznie pewną jego drobną wadą, którą posiadam, ale może także po części powoduje to mój lęk. To takie główne "objawy", których nie sposób nie zauważyć.

Przeczytałam też Twój wątek. Wstęp - jakby o mnie - na co dzień staram się wszystkich rozbawić, jestem pełna energii, pewna siebie i niby wszystko ze mną w porządku - ale w rzeczywistości zachowuję się tak właśnie po to, żeby nie myśleć, żeby jak najmniej się nad sobą i swoim życiem zastanawiać, żeby tylko się nie nakręcać.

Jednak całość wygląda u mnie inaczej. Zazwyczaj najpierw czuję lęk, który mnie paraliżuje, na kilka godzin, czasem łapię wtedy jakiś stan depresyjny, a czasem najchętniej zniszczyłabym wszystko w zasięgu wzroku (najlepiej włącznie ze sobą samą), innym razem po prostu cały czas myślę tylko o tym, że się boję. Dopiero po jakimś czasie - godzinie, kilku godzinach (jak się trochę uspokoję i zacznę analizować, co się właśnie stało), zaczynam jako tako rozumieć, czego się bałam.
Chociaż czasami dzieje się też na odwrót - reaguję na konkretne sytuacje albo na własne idiotyczne myśli (które biorą się prawdopodobnie z jakichś tam przeżyć z przeszłości) i wtedy, dopiero na podstawie tego, rodzą się we mnie absurdalne lęki. Bywało, że budziłam się z myślą, a właściwie takim 100% przekonaniem, że dzisiaj, właśnie tego dnia umrę. Jakakolwiek podróż zawsze mnie stresuje - w noc poprzedzającą ją nie jestem w stanie zasnąć choćby na minutę. Sama tego nie rozumiem, bo uwielbiam poznawać nowe miejsca, zwiedzać, lubię jak coś się dzieje, ale... No właśnie "ale". Itd. Itd. Itd. Różne sytuacje mogłabym mnożyć w nieskończoność.

Powiedziałeś, że starasz się podejść do tego na chłodno i kiedy racjonalnie sobie wytłumaczysz, że nie ma się czego bać, jest już znacznie lepiej. Na mnie to nie działa, bo ja za każdym razem od początku wiem, że moje myśli są bezsensowne, idiotyczne i skrajnie irracjonalne. Tylko wtedy przychodzi kolejna myśl - że jest jakikolwiek cień szansy, że to, czego się boję, będzie miało miejsce. I mi ten "cień szansy" wystarcza, żeby dalej napędzać swój lęk.

Co do tych trzech pytań... Myślę, że można powiedzieć, że jestem obecnie na rozdrożu w życiu i panicznie boję się bo, nie mam pojęcia co będzie dalej. I pewnie dlatego ostatnio znów się nasiliło. Ale przede wszystkim wydaje mi się, że moje problemy mają źródło w kilku (dwóch - czterech) najważniejszych - najbardziej wyniszczających wydarzeniach, jakie miały miejsce w przeszłości. Tak, moje wymagania są trochę nierealne, ale próbuję to cały czas w sobie zmienić i cieszyć się tym, co mam. W jakimś tam stopniu na pewno zaniedbuję też swoje zdrowie, zwłaszcza ostatnio - nie mam czasu i siły na jakiekolwiek ćwiczenia, odżywiam się "tak sobie" - raz zdrowo, raz niezdrowo, z nałogów to jedynie nikotyna w postaci e-papierosa (więc jest postęp), alkohol piję sporadycznie w rozsądnych ilościach - nie upijam się, bo nienawidzę braku kontroli nad sobą (czy nad życiem, nad czymkolwiek) - właściwie to jeden z moich największych lęków... :roll:

No nic, trzeba będziesz ruszyć tyłek do jakiegoś psychoterapeuty za miesiąc.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 kwi 2014, 22:04

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez elo 24 kwi 2014, 19:33
Ma89 napisał(a):Czy dobrze - nie wiem, bo zacząłem mieć natrętne myśli, że na pewno mam różne inne choroby psychiczne i czytając o każdej kontroluję się czy przypadkiem nie mam jej objawów - to też nerwica.

jaka nerwica? natrectw? kto w ogole ci cos takiego zasugerowal? :lol:
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 24 kwi 2014, 23:45
elo napisał(a):
Ma89 napisał(a):Czy dobrze - nie wiem, bo zacząłem mieć natrętne myśli, że na pewno mam różne inne choroby psychiczne i czytając o każdej kontroluję się czy przypadkiem nie mam jej objawów - to też nerwica.

jaka nerwica? natrectw? kto w ogole ci cos takiego zasugerowal? :lol:


I psychoterapeutka i psychiatra i tysiące stron wątków na tym forum (np. wątek hipochondria, który dotyczy też przecież przypisywania sobie także chorób psychicznych) :) To, że w określonych okolicznościach pojawiają sie nieuzasadnione ruminacje to chyba nie jest normalne - ciągle słysze to na tle nerwowym :) a czy to jest natręctw czy zwykła lękowa (lęk przed chorobą, zwariowaniem) - nie wiem, ja mam we wszystkie papiery wpisane F41, ale to tak na prawdę jeden grzyb bo powód jest pewnie jeden, tylko różnie się to u różnych osób objawia (natręctwa, lęki, fobie)

Grotesque napisał(a):dochodzi bezsenność, z którą walczę już siódmy rok


Pierwsze o co pytają specjaliści to właśnie sen, także mysle ze to dosc istotne. Takich problemow nie mam to nic nie poradze kompletnie.

jestem pełna energii, pewna siebie i niby wszystko ze mną w porządku - ale w rzeczywistości zachowuję się tak właśnie po to, żeby nie myśleć, żeby jak najmniej się nad sobą i swoim życiem zastanawiać, żeby tylko się nie nakręcać


To chyba dobrze pod warunkiem, że to co robisz robisz spójnie ze swoim nastrojem, nie na pokaz. Jeśli czujesz się dobrze przez większość dnia, chyba nie ma sensu się tym martwić :)

za każdym razem od początku wiem, że moje myśli są bezsensowne, idiotyczne i skrajnie irracjonalne. Tylko wtedy przychodzi kolejna myśl - że jest jakikolwiek cień szansy, że to, czego się boję, będzie miało miejsce. I mi ten "cień szansy" wystarcza, żeby dalej napędzać swój lęk


Ciężko opisać to w kilku zdaniach, ale ogólnie to nadal jest ten sam lęk co na początku. Z tym, że Ty dajesz mu się w pewnym stopniu pokonać. A to dlatego, że starasz się by on zupełnie zniknął (tak mi się wydaje z Twoich wypowiedzi). Naturalnym jest, że przed nowym wydarzeniem w życiu pojawia się lęk i to jest odczucie pozytywne, daje informacje, że czeka Cię coś nowego i sygnał by uważać (ale w granicach rozsądku). Jeśli uda Ci się go oswoić i poznać metody działania lęku (z własnego doświadczenia) - to pewnie wygrasz z nerwicą. Z grubsza streściłem Ci sens terapii mojej p. Psycholog i myślę, że jest to dobra droga wyjścia z lęku - szczególnie gdy nie paraliżuje tak, że nie możesz działać kompletnie.

Chyba warto jakoś etapowo poszukać rozwiązania Twoich aspiracji myślę, że to powinno pomóc. Nie bez kozery na forum 80% ludzi to młodzi, szukający swojej drogi w życiu i to jest chyba bardzo ważne, by poukładać sobie wszystko w rozsądny sposób (przynajmniej na początku w głowie). To jaka jest Twoja obecna stabilizacja sytuacja, na to zwraca uwagę większość terapeutów i chyba główną przyczyną wielu schorzeń jest to ciągłe napięcie. Co do wydarzeń z przeszłości - to pewnie psychoterapia Ci w tym pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Jak poznać, czy to nerwica lękowa?

przez Grotesque 25 kwi 2014, 14:43
Ma89 napisał(a):To chyba dobrze pod warunkiem, że to co robisz robisz spójnie ze swoim nastrojem, nie na pokaz. Jeśli czujesz się dobrze przez większość dnia, chyba nie ma sensu się tym martwić :)


Nie na pokaz, weszło mi to w nawyk jakoś, chociaż kiedyś byłam raczej zamknięta w sobie, koncentrowałam się na swoich wewnętrznych przeżyciach i wtedy to był istny armagedon. ;) Tak jest znacznie lepiej, bo potrafię na jakiś czas przyciszyć te lęki i różne dziwne myśli.

Ma89 napisał(a):Ciężko opisać to w kilku zdaniach, ale ogólnie to nadal jest ten sam lęk co na początku. Z tym, że Ty dajesz mu się w pewnym stopniu pokonać. A to dlatego, że starasz się by on zupełnie zniknął (tak mi się wydaje z Twoich wypowiedzi). Naturalnym jest, że przed nowym wydarzeniem w życiu pojawia się lęk i to jest odczucie pozytywne, daje informacje, że czeka Cię coś nowego i sygnał by uważać (ale w granicach rozsądku). Jeśli uda Ci się go oswoić i poznać metody działania lęku (z własnego doświadczenia) - to pewnie wygrasz z nerwicą. Z grubsza streściłem Ci sens terapii mojej p. Psycholog i myślę, że jest to dobra droga wyjścia z lęku - szczególnie gdy nie paraliżuje tak, że nie możesz działać kompletnie.


Myślę, że możesz mieć rację. Źle do tego podchodzę. Dzięki. :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 kwi 2014, 22:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Bilbo 29 kwi 2014, 16:58
Czy urojenia prześladowcze (z zachowanym mniejszym i większym krytycyzmem) mogą się pojawiać w nerwicy?
Bilbo
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Enii 07 maja 2014, 21:09
natuf napisał(a):Mam problemy z oddychaniem i ucisk na klatce piersiowej już od dłuższego czasu. Czy to normalne przy nerwicy? Mogę brać głęboki oddech, ale czasami klatka boli, głównie przy mostku. Miałam robione EKG, serce mam zdrowe jak dzwon, Pani powiedziała że to tylko na tle nerwowym, osłuchała mi płuca, serce dodatkowo i wykluczyła wszystko inne.



Najzupełniej normalna rzecz 8)
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez bogracz 08 maja 2014, 21:29
Witam!
Zawsze byłem człowiekiem strachliwym i na problemy reagowałem drgającym oddechem, drżeniem rąk i miękkimi nogami. Jednak teraz, od 10 dni mam dziwne objawy, tj gorączka oraz brak apetytu. W dodatku mam kotka, który pogryzł mnie wiele razy i bardzo obawiam się, że mam wściekliznę. Byłem u lekarza i wykluczył wściekliznę, jednak wg jego wskazań moje objawy powinny minąć. Wścieklizna u kotka tez jest raczej wykluczona, nigdy nie wychodził na dwór, ponadto od ugryzienia minął czas tak długi, że kotek już powinien nie żyć. Mimo to moja gorączka(jest bardzo niska, waha się od 36,7 do 37,2) i brak apetytu (choć tutaj jest trochę lepiej ostatnio) nie mijają. W dodatku naczytałem się, że przy wściekliźnie mogą występować zaburzenia czucia w miejscu pogryzienia i teraz na okrągło moja ręka piecze lub mrowi. Ponadto przez to martwienie się, które trwa już 10 dni wciąż mam drżące ręce i nogi jak z waty, czasami boli mnie głowa, mam drżący oddech, serce kołata, czasami mam kluchę w gardle, czuję "balona" na głowie i wciąż się martwię. Czy to może być nerwica? I czy lekarz pierwszego kontaktu może mi przepisać coś na uspokojenie?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2014, 21:14

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Ma89 08 maja 2014, 22:35
Jeśli wyeliminowałeś ewentualne przyczyny fizyczne (czyli brak wścieklizny) - to może tak być. Tak z grubsza - cały czas odczuwasz lęk, czy tylko w konkretnych sytuacjach? Są może sytuacje, okresy gdy jesteś całkowicie spokojny i nie czujesz żadnych z tych dolegliwości? Jeśli tak to pewnie na tle nerwowym, ale też nie nazywałbym tego od razu nerwicą - może to być chwilowe przemęczenie.

Lekarz 1 kontaktu może Ci przepisać bardzo dużo (chyba nawet zbyt dużo) - także ostrożnie gdybyś dostał jakieś benzo :), zależy od lekarza, ale i tak wszystkie preparaty ziołowe (np. na bazie kozłka lekarskiego) możesz bez problemu brać nawet kupując je w aptece bez recepty. Ale pewnie warto byś się udał opowiedział o problemach, zapytał o ewentualnej potrzebie konsultacji ze specjalistą (psycholog, psychiatra).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez bogracz 08 maja 2014, 22:54
Wścieklizna jest wyeliminowana na 99% (w opisach są różne nieścisłości, ale mój przypadek praktycznie wykracza poza wszystkie opisy jakie znalazłem). Mam okresy spokoju, podczas których nie odczuwam większych dolegliwości (oprócz lekkiego wewnętrznego niepokoju, zmęczenia i czasami potrzeby głębokiego wdechu/westchnięcia), nawet te rzeczy związane z ręką mijają i apetyt wraca. Ogólnie zawsze reagowałem na stres w podobny sposób, bardzo często wynajdywałem sobie różne choroby, jednak teraz natężenie stresu i objawów osiągnęło apogeum - ziołowe preparaty po chwili przestają działać lub w ogóle nie dają efektu. Wątpię, by moja bardzo ostrożna lekarka przepisała mi benzodiazepiny, jednak liczę, że dostanę cokolwiek na uspokojenie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2014, 21:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do