Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez M89 18 mar 2013, 08:59
sebastian86 napisał(a):M89, ale fakt faktem ze nie bylbym samotny jednak...

Tylko co to zmienia?

jaga70 napisał(a):Wczoraj odkryłam co naprawdę mi dolega-jestem socjofobikiem. Paradoksalnie jest mi lżej, warto się diagnozować.

Czy ja wiem czy warto się diagnozować. W zasadzie lepiej mi się żyło przed tym zanim po raz pierwszy padło hasło - fobia społeczna, tak więc nie wiem czy lepiej wiedzieć co nam jest czy nie. Może teraz jest gorzej bo wszystko sobie tłumaczę właśnie tym - fobia społeczna i mam usprawiedliwienie, jest na co zrzucić winę za wszystkie niepowodzenia.

rosemary napisał(a):Można umrzeć z nudów przez tę durną fobię, już abstrahując od trudności jakie niesie.

Staram się nie umierać z nudów, wychodzi średnio, czasem kiepsko, ale chyba tragedii nie ma ;)
M89
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 lut 2013, 09:21

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Mihau 18 mar 2013, 10:48
ala1983 napisał(a):
Mihau napisał(a):Tylko sposoby pośrednie

Tzn?


Jak najmniejsza walka stricte z fobią. Starałem się poukładać życie, dowiedziałem się dlaczego dopadła mnie fobia. I metodą małych kroków idziesz do przodu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 18 mar 2013, 12:08
Mnie fobia nie dopadła, ja ją mam od początku. Moim zdaniem, lepiej jest wiedzieć co nam dolega, rozumiem dlaczego postępujemy lub czujemy tak a nie inaczej, i w związku tym podejmować adekwatne działania.

-- 18 mar 2013, 11:12 --

M89, gdzie tu mowa o przerzucaniu winy na innych? Jeśli ktoś postanawia zmieniać siebie, to czy wina leży po jego stronie czy nie, to przecież bez różnicy. I tak sam musi się z tym męczyć czy uporach. Tu wina czy przyczyna przy socjofobii ma bardzo małe znaczenie, liczy się to co czyni ona z nami i z naszym życiem.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez xkuro_nekox 18 mar 2013, 13:11
Mi dość często zdarzają się napady lęku, im mniej wychodzę, tym jest gorzej. Pamiętam, jak ostatnio wyszłam po 3 dniowym siedzeniu w 4 ścianach. Miałam spotkać się ze znajomym. Jak wysiadłam z autobusu i zaczęłam coś do niego mówić, to od razu zaczęły mi się trząść nogi, serce zaczęło strasznie szybko bić, miałam nudności i ból brzucha...Ale teraz i tak jest lepiej, kiedyś na zewnątrz praktycznie wcale nie potrafiłam zapanować nad własnym ciałem. To było poważne do tego stopnia, że miałam problemy z chodzeniem, cała się trzęsłam, ze zwykłego strachu.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
17 mar 2013, 14:59
Lokalizacja
Sosnowiec

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 18 mar 2013, 13:20
Moje objawy somatyczne raczej nie są widocznie dla innych. Ja całe życie przezwyciężam lęk co skutkuje wielkim stresem dla organizmu i powoduje skutki życiowe poboczne.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

przez princessa2013 19 mar 2013, 17:51
ja nie mam problemów z wystąpieniami publicznymi, ale nie mogę się zdobyć na odebranie telefonu komórkowego ani wyjścia sama z domu, jak już wyjdę i zobaczę kogoś znajomego to albo uciekam, albo paplam jak najęta i nie wiem o czym. Nie wiem jaki będzie kolejny objaw, czy powinnam pójść do lekarza?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 mar 2013, 20:08

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 20 mar 2013, 13:11
princessa2013 napisał(a):ja nie mam problemów z wystąpieniami publicznymi, ale nie mogę się zdobyć na odebranie telefonu komórkowego ani wyjścia sama z domu, jak już wyjdę i zobaczę kogoś znajomego to albo uciekam, albo paplam jak najęta i nie wiem o czym. Nie wiem jaki będzie kolejny objaw, czy powinnam pójść do lekarza?

Mam bardzo podobnie, mogę prowadzic szkolenia, występowa w TV, a boję się spotkań towarzyskich i odbiernia tel. To się nazywa lęk nieuogólniony.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 20 mar 2013, 13:36
jaga70 napisał(a):Mnie fobia nie dopadła, ja ją mam od początku. Moim zdaniem, lepiej jest wiedzieć co nam dolega, rozumiem dlaczego postępujemy lub czujemy tak a nie inaczej, i w związku tym podejmować adekwatne działania.

Dobrze jest też chyba znać przyczynę. Ja tu, gdzie sięgam pamięcią, pierwszy raz poczułem lęk przed rozmową z ludźmi na początku zerówki. Co jest przyczyną, to nie wiem, przed zerówką mam tylko kilka bardzo krótkich przebłysków z dzieciństwa i nic z nich nie wynika.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 20 mar 2013, 13:54
mark123 napisał(a):
jaga70 napisał(a):Mnie fobia nie dopadła, ja ją mam od początku. Moim zdaniem, lepiej jest wiedzieć co nam dolega, rozumiem dlaczego postępujemy lub czujemy tak a nie inaczej, i w związku tym podejmować adekwatne działania.

Dobrze jest też chyba znać przyczynę. Ja tu, gdzie sięgam pamięcią, pierwszy raz poczułem lęk przed rozmową z ludźmi na początku zerówki. Co jest przyczyną, to nie wiem, przed zerówką mam tylko kilka bardzo krótkich przebłysków z dzieciństwa i nic z nich nie wynika.

Zaczęłam ostatnio dużo czyta c na temat socjofobii i naukowcy nie wiedzą od czego to jest. Jako powody wymienia się czynniki genetyczne, neurobiologiczne oraz środowiskowe. Więc przyczyna przy obecnym stanie nauki jest raczej nie do ustakenia, zresztą w leczeniu tego lęku jest ona w sumie nie istotna.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 mar 2013, 14:01
jaga70, ja socjofobie odziedziczyłem nasiąknąłem głównie przez rodzinę. Moje rodzeństwo też nie lubi przebywać wśród ludzi, unika wszelkich większych grup i spotkań towarzyskich. Moja mama to rzadko w ogóle z domu wychodzi, ojciec wychodzi więcej ale też raczej nieśmiały jest.
U mnie dodatkowo na niechęć do ludzi wpłynęła szkoła zwłaszcza podstawowa ale tez częściowo średnia, gdzie byłem kozłem ofiarnym, prześladowanym i wyśmiewanym przez innych.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 20 mar 2013, 14:11
carlosbueno napisał(a):jaga70, ja socjofobie odziedziczyłem nasiąknąłem głównie przez rodzinę. Moje rodzeństwo też nie lubi przebywać wśród ludzi, unika wszelkich większych grup i spotkań towarzyskich. Moja mama to rzadko w ogóle z domu wychodzi, ojciec wychodzi więcej ale też raczej nieśmiały jest.
U mnie dodatkowo na niechęć do ludzi wpłynęła szkoła zwłaszcza podstawowa ale tez częściowo średnia, gdzie byłem kozłem ofiarnym, prześladowanym i wyśmiewanym przez innych.

Może to dowó że fobia ta wynika u Was zarówno z genów jak i wpływu środowiska. U mnie mama też jest socjofobiczka, a tata wręzc odwrotnie.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 mar 2013, 14:18
moje rodzeństwo jest równie socjofobiczne co ja ale im zwłaszcza siostrze to nie przeszkadza bo jest typem zadowolonego z życia samotnika jest może bardziej introwertykiem niż socjofobikiem. Ja to unikam ludzi nie dlatego że ich nie lubię, nie potrzebuje tylko z lęku przed oceną i wstydzę się samego siebie przed innymi.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 20 mar 2013, 14:23
Własnie czytałam że to jest tzw. paradoks socjofobika. Chce kontaktów z ludzmi, ale lęk mu to skutecznie uniemożliwia.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 20 mar 2013, 14:40
jaga70 napisał(a):Zaczęłam ostatnio dużo czyta c na temat socjofobii i naukowcy nie wiedzą od czego to jest. Jako powody wymienia się czynniki genetyczne, neurobiologiczne oraz środowiskowe. Więc przyczyna przy obecnym stanie nauki jest raczej nie do ustakenia, zresztą w leczeniu tego lęku jest ona w sumie nie istotna.

Ja trochę rozważałem, że może przyczyną mojej fobii jest przemoc w mojej rodzinie, psychiczna, która była przede wszystkim w moich pierwszych 3-4 latach życia i fizyczna, która była w czasie ciąży mojej matki i moim pierwszym roku życia. Ale przeczytałem gdzieś, że nie zawsze ona jest winna tej fobii.

-- 20 mar 2013, 13:45 --

carlosbueno napisał(a): ja socjofobie odziedziczyłem nasiąknąłem głównie przez rodzinę. Moje rodzeństwo też nie lubi przebywać wśród ludzi, unika wszelkich większych grup i spotkań towarzyskich. Moja mama to rzadko w ogóle z domu wychodzi, ojciec wychodzi więcej ale też raczej nieśmiały jest.

U mnie w rodzinie z tego co wiem, to nikt nie ma socjofobii.

carlosbueno napisał(a):U mnie dodatkowo na niechęć do ludzi wpłynęła szkoła zwłaszcza podstawowa ale tez częściowo średnia, gdzie byłem kozłem ofiarnym, prześladowanym i wyśmiewanym przez innych.

U mnie okres szkolny nasilił objawy socjofobii, dokuczali mi cały okres szkolny w punktem kulminacyjnym w pierwszej klasie liceum.

-- 20 mar 2013, 13:52 --

jaga70 napisał(a):Własnie czytałam że to jest tzw. paradoks socjofobika. Chce kontaktów z ludzmi, ale lęk mu to skutecznie uniemożliwia.

Ja ich chyba nie chcę w realu. U mnie występuje zarówno lęk jak i introwertyzm, nigdy nie chciałem ze swoim lękiem walczyć, rodzice mi czasem dogryzali z tego powodu, szczególnie ojciec.
Natomiast w fantazjach myślowych zdarza mi się zabiegać o kontakty z ludźmi i podziw.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do