krytyka...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

krytyka...

przez k_o82 14 maja 2010, 22:39
jak sobie radzicie z krytyką? jak przyjmujecie krytykę?
ja nie potrafię przyjąć krytyki tym bardziej jeśli ktoś wypowiada się na temat tego co robię.
dziwne reakcje we mnie wywołuje krytyka która pada z czyjś ust.
k_o82
Offline

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2010, 00:02
k_o82,
Chyba odkryłam,że mam ten sam problem.
Ciekawe z czego wynika.....
Pogadam o tym na terapii w poniedziałek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: krytyka...

przez yans 15 maja 2010, 00:12
Problem tkwi w trudnej sztuce odnalezienia złotego środka pomiędzy umiejętnością bronienia swoich racji i odrzucania niesłusznej krytyki a zdolnością do akceptowania własnych niedoskonałości i przyjmowania konstruktywnej krytyki. Mi to przyszło z wiekiem - miotając się od jednej skrajności w drugą znalazłem jako taki balans i myślę że najlepszym sposobem by to osiągnąć jest celowe wystawianie się na krytykę i obserwowanie własnych reakcji. Unikanie jej, nie rozwiąże problemu.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: krytyka...

przez Magdaa 15 maja 2010, 09:51
Ja zawsze myślałam, że nie mam z tym problemu, ale już kilka osób w życiu mi mówiło że mam :roll:
Musisz pamiętać, że krytyki są dwa rodzaje. Konstruktywna i nie konstruktywna. Domyślam się, że pisząc iż najbardziej wkurza Cię krytyka dot. tego co robisz, to pewnie chodzi o zdjęcia.
Wiesz, jeśli ktoś Ci pisze :'Ale masz chu... zdjęcia', to po prostu... olej. No bo co to za krytyka? Coś konkretnego? Dlaczego miałbyś się przejmować tym, że ktoś Ci pisze coś tylko po to, aby wylać z siebie frustracje?
Natomiast jeśli ktoś Ci pisze:'Słuchaj, mógłbyś popracować nad światłem, żle łapiesz kadr...itp itd' to już co innego, bo to jest konkretna rada i możesz przemyśleć czy on ma rację i wyciągnąć dla siebie korzystne wnioski.

Pozdrawiam :smile:
Magdaa
Offline

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez zalamka87 15 maja 2010, 10:31
ja się przyznaję że tak mam z tym problem i to nawet spory :smile: dlaczego? pewnie z lęku przed dezaprobatą oraz dlatego, że hmmm konstruktywnej krytyki raczej nie słyszę często, ludzie często nie potrafią krytykować konstruktywnie, bo krytyka w stylu: zaraz po wyjściu z domu obsrał mnie ptak, pan w mpk nie chciał mi sprzedać biletu, w pracy znowu mnie wykorzystali a jak wracałam do domu to wpadłam na babe z siatami wszystkie cebule jej sie wysypały i otworzyła na mnie morde, no to wracam nabuzowana do domu i zaczynam : już sie w spodnie nie mieścisz, tylko mecze oglądasz jak jakiś czereśniak, znowu wychodzisz z tymi durniami, ale masz głupie pomysły, zachowuj sie, nie ciap, nie mlaskaj, jak ty chodzisz itd to takie coś o kant tyłka potłuc
czytałam że dobra krytyka to taka w której połowa zdania jest pozytywna a druga negatywna czyli : ten projekt jest świetny ale spróbuj nanieść jeszcze to będzie jeszcze lepszy co ty na to? a tak poza tym to krytyka ma budować, ma motywować bo w przeciwnym razie może być odebrana jako atak, tym bardziej jeśli ktoś krytykuje ciągle, krytyke trzeba umiejętnie dozować, szczególnie przy wychowaniu dzieci na 1 uwagę karcącą 5 chwalących, ja np jestem z tych co bardziej ich motywuje pochwała, wtedy mam ochotę zrobić jeszcze lepiej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: krytyka...

przez maggieflakes 17 maja 2010, 14:20
ludzie z reguły krytykują innych, aby pogorszyć im samopoczucie, wyładować własną frustrację itd, więc na pewno nie jest to krytyka konstruktywna, która naprawdę rzadko wystepuje, z reguły słyszę tą złą, niekonstruktywną krytykę z którą sobie nie radzę :( mnie też bardziej mobilizują pochwały, ale, że prawie w ogóle nie występują...no cóż :(
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez disgusted 17 maja 2010, 16:37
A ja znowuż mam tak, że jeśli ktoś mnie nazbyt chwali, to się wkurzam, bo wydaje mi się to nieszczere...
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: krytyka...

przez galazka_jabloni 08 cze 2010, 18:52
u mnie z krytyką to jest sprawa dość dziwna. Każdą przyjmuje z przekonaniem, że ten ktoś ma rację i się jej nie sprzeciwiam, a w środku to skutkuje tym, że bardzo mnie to boli i rozkminiam, czy rzeczywiście jestem taka beznazdziejna. ale to ma głupie skutki, bo się denerwuje przy każdej nawet najprostszej czynności. ciągle się boję, że robię coś nie tak jak powinnam. to pewnie wynika z tego, że ciągle mi zwracali uwagę do najdrobniejszego szczegółu jak co trzeba robić, bo nie umieli zrozumieć, że ktoś może mieć jakiś inny sposób na robienie czegoś.
galazka_jabloni
Offline

Re: krytyka...

przez krolewna 03 gru 2010, 19:03
Tak na naprawdę to nikt nie lubi być krytykowany.Ja też należę do ty osób niestety.Czasem mi się należy bo gdy padam w szał wyrzucam słowa jak armata i nie patrzę czy to kogoś zaboli. Natomiast ja na krytykę reaguje gniewem i obrażam się traktuje tych ludzi jak wrogów i uważam że ich oskarżenia są niesłuszne. :great:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez Prusak 03 gru 2010, 19:17
U mnie reakcję na krytykę są całkowicie różne, ale ma to swój powód :)

Gdy krytyka jest bezpodstawna, to wiadomo, że się z nią nie zgadzam, czasami jestem wręcz zła, a jak jestem zła to nie jestem racjonalna, więc nie lubię gdy ktoś mnie krytykuję, bo nie chcę się zachowywać jak naburmuszone dziecko :roll:

W przypadku, gdy ktoś miał podstawy do krytyki mojej osoby, to przyznaję tej osobie rację i jeśli zrobiłam coś złego, to przepraszam - swoją drogą cieszę się, że mnie na to stać, bo mój były szef, był pod wrażeniem gdy przyznałam się do winy i przeprosiłam za mój błąd, bo stwierdził, że pierwszy raz ktoś mu się do czegoś przyznał :pirate:
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 03 gru 2010, 20:00
co innego krytyka, a co innego przypierdalane się o byle gówno, z czasem staje się to zwyczajnym wyżywaniem się, albo mobingiem, np. w pracy. Nie można dać sobie wejsć na głowę, ale trzeba też patrzeć obiektywnie na pewne sprawy. Ogólnie konstróktywna krytyka nie jest zła ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez marcja 03 gru 2010, 20:15
Nie lubie krytyki, jak wszyscy. Ponadto uwazam, ze krytyka nie dziala, poniewaz ludzie maja tendencje do zwalania wszystkiego na innych ("Spozniam sie, bo autobus zawsze przyjezdza za pozno!!! Co mam poradzic!", "Nikt mnie nie rozumie, wiec musze sie drzec i bede dalej to robil!", "Nie chcialem go bic, ale mnie sprowokowal, nie mialem innego wyjscia!" itp, itd)

Mi samej niemal nie zdarza sie nikogo krytykowac, chyba, ze w odwecie;)
Jesli kogos krytykuje nie w odwecie stosuje sie do zasad:

- jesli krytykujesz, jednoczesnie za cos pochwal
- mowie tak, jakbym przypominala komus cos, o czym dobrze wie (jesli ktos uzna, ze uwazam go za idiote, na pewno nie poslucha mojej krytyki...)
- dodaje, ze sama tez mam taki problem (jesli to prawda)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 gru 2010, 01:53
marcja, Jak ktoś Cię krytykuje całe życie.........to w jaki inny sposób mozesz funkcjonować? Mówię o sobie.
A jak ktoś Cię chwali to nie wierzysz. Albo oczekujesz cały czas docenienia. I oczekujesz też krytyki tylko i wyłącznie. Cięzko jest w takiej sytuacji nabrać dystansu do samego siebie niestety.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: krytyka...

Avatar użytkownika
przez Canis 04 gru 2010, 17:25
Mam coraz większy problem z krytyką z zewnątrz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do