Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewa125 21 gru 2008, 13:30
aj tam uszlachetnia... mnie nie uszlachetnila. zadala tylko cierpienie i tyle co do tematu. niestety ale to prawda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 21 gru 2008, 15:20
słuchaj Viktorek co do uszlachetniania to zgadzam się bo wiem po sobie czym się kiedyś przejmowałam i wogóle, ale tak jak mówisz każdy ma jakieś problemy. A ta choroba oprócz tego uszlachetniania zadała nam wiele cierpienia jak to Ewa już powiedziała. Chyba wolałabym być taka jak wszyscy inni i mieć takie problemy jak oni, w każdym razie obok drzwi do gabinetu mojej terapeutki wiszą bardzo mądre słowa, nie przytoczę teraz wszystkiego bo nie pamiętam, ale to co mi tak głęboko weszło do serca to słowa, że w życiu nic się nie dzieje bez przyczyny, że doświadczamy czegoś bo to ma jakiś wyższy cel i że wszystko co nas spotyka powinniśmy przyjmować jako kolejny krok w naszej drodze życiowej i próbować wyciągać ze swoich doświadczeń jakieś wnioski...jakoś tak to było:)chciałabym że by te słowa były prawdziwe i myślę że to też niezła filozofia:)
Pozdrawiam:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 gru 2008, 20:44
No nie mów ewa że nie uszlachetniła cię nawet trochę? ja nie mówię tutaj zaraz o jakimś byciu lepszym człowiekiem i tego typu bajery :) ale ja przed tym na wiele spraw aż tak nie zwracałem uwagi, tzn. nawet nie wiedziałem ile szczęścia daję pewne rzeczy, zdarzenia, ludzie i nie jakieś nie wiadomo co ale zwykłe i proste, teraz gdy mi to przechodzi czasem na jakiś czas ja to wszystko chłonę... i się cieszę jak bachorek :)
Każda taka filozofia jest dobra i wpada w ucho wiola :)
Ale nie ma co tutaj obkładać tego gó.wn.a co nas męczy w kwiatki :) bo już my najlepiej wiemy jak to jest chcieć już nie czuć nic :( byle tylko to odeszło
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez jar23 02 sty 2009, 21:59
Witam..a czy poczucie obcości i nie poznawanie siebie w lustrze to tez objaw depersonalizacji??..od jakiegoś tygodnia jestem w takim stanie i strasznie sie boję, że to początki jakieś poważniejszej choroby. Od 4 lat zmagam sie z nerwicą lękową, ostatnio chodzę na psychoterapię i biorę Seronil od 2 tygodni..:-/..wcześniej takich stanów nie miałem..dzięki za odpowiedź..pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
10 sie 2008, 10:25

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 02 sty 2009, 22:15
jar23, tak, tak, TAK to objaw nerwicy , ja miałem tak baardzo długo , ostatnio to z tym lustrem mi przechodzi, ale koszmar jest to okropny, wiem a lęk tak wielki przy tym że to gorsze niż panika :(
Ale nie są to początki gorszej choroby, to nasza NERWICA
Dobrze że chodzisz na psychoterapię, powiedz czy ona coś ci pomaga? bo ja znowu ostatnio się wybieram na to choć pierwsza nic nie dała, ale może specjalista był do d.upy

---- EDIT ----

jar23, tak, tak, TAK to objaw nerwicy , ja miałem tak baardzo długo , ostatnio to z tym lustrem mi przechodzi, ale koszmar jest to okropny, wiem a lęk tak wielki przy tym że to gorsze niż panika :(
Ale nie są to początki gorszej choroby, to nasza NERWICA
Dobrze że chodzisz na psychoterapię, powiedz czy ona coś ci pomaga? bo ja znowu ostatnio się wybieram na to choć pierwsza nic nie dała, ale może specjalista był do d.upy
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez jar23 02 sty 2009, 22:22
a poczucie nie bycia sobą to tez nerwica??..no ja chodziłem od września, na początku troche pomogło, ale teraz jest gorzej niż na początku terapii. Dlatego od poniedziałku zmieniam terapeute i mam nadzieje, że ten nowy mi bardziej pomoże. Liczę też, że seronil zacznie działać, bo narazie jest masakra. Najgorsza ta obcość i nie poznawanie siebie w lustrze..:-////
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
10 sie 2008, 10:25

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 02 sty 2009, 23:20
TAk nerwica ja to poczucie bycia nie sobą potrafię mieć nos stopa :( wiem że to jest straszne i w sumie ja nie umiem nad tym zapanować, może trochę się przyzwyczaiłem po prostu ale i tak nie mogę żyć jak kiedyś.
Nie bój się to nie choroba psychiczna ani guz, ja sobie to wkręcałem i zresztą do tej pory ta niepewność jest aleee nie- to nerwica !!
A czy czujesz jakieś dziwne odczucia obcości gdy patrzysz na swoje ciało? pytam bo ja tak. Ja czuję nawet momentami że naprawdę nie wiem kim jestem i co to w ogóle za ciało a w lustro nawet już wtedy nie patrzyłem bo co się wtedy działo to trudno opisać słowami panika, lęk czy co, dla mni eta obcość to też najgorszy z objawów
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez jar23 03 sty 2009, 12:24
tak, tez to mam, ale najgorsze jest to odbicie w lustrze i takie wewnętrzne poczucie obcości..masakra..w sumie wcześniej tez tak czasem miałem, ale najgorzej jest odkąd biorę seronil..mam nadzieje, że mi to przejdzie i nie zwariowałem jeszcze..:/
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
10 sie 2008, 10:25

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 03 sty 2009, 13:30
U mnie jest bardziej derealizacja a w zasadzie 24/dobe jest:/,depersonalizacji prawie wcale nie mam nie czuje obcosci swojego ciala choc czasem jak patrze w lustro to tak jak bym na siebe nie patrzal,a u mnie ta obcosc odbywa sie inaczej mianowicie wszystko wokolo jest jakby obce np. jak gdzies ide to wiem gdzie jestem ale tak jakbym to pierwszy raz na oczy ogladal jak bym pierwszy raz w tym miejscu byl a bylem juz w nim 100000000000 razy;)dziwne uczucie ale nauczylem sie z tym zyc nie przejmowac sie i nie myslec i to naprawde dziala:)mam tez tak ze jak cos robie to tak jakbym ja tego nie robil no i standardowe poczucie odrealnienia jakbym byl za szyba tzn jestem ale mnie nie ma ciezko to wytlumaczyc,i zrozumialem jedno im bardziej sie nakrecamy jak cos sie dzieje nie tak tym jest gozej,moja psycholka powiedziala ze d/d jest objawem lęku a wszystkie z tym zwiazane objawy to jakby objawy somatyczne tego lęku takze nie martwmy sie choroba psychiczna bo jej nie mamy i nie bedziemy miec nie zwariojemy i nie stracimy kontroli nad soba bo to tylko nerwica ktora predzej czy pozniej napewno ustapi.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 03 sty 2009, 16:53
dokładnie to tylko nerwica, ja czasem mam tak, że patrze na kogoś kogo znam nie wiem nawet na kogoś z mojej rodziny i zastanawiam się kto to jest, czy to na pewno ta osoba, nie wiem jak to inaczej opisać, fakt faktem dd to chyba najgorsze co może być w nerwicy:(czasem już nie mam siły, panika i lęk to standard:/a ostatnio rozmawiałam z moim psychologiem o schizofrenii i wogóle o chorobach psychicznych i ona wyraźnie mi powiedziała, że jak ktoś ma nerwice to jest to nerwica i koniec i że nie ma tu mowy o żadnej chorobie psychicznej także nie martwmy się, że zwariujemy, ja mam tylko nadzieje, że kiedyś wrócę do normalności, że będę żyła tak jak dawniej, że pokonam nerwicę i będę wiedziała kim jestem, a nie z lękiem patrzyła w lustro:(powodzenia wszystkim!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 05 sty 2009, 09:54
Cześć witam wszystkich!! No to zaczął się kolejny rok w naszym życiu, niestety już od początku nie podoba mi się przez tą paskudną nerwice :( Kurcze czasem widzę że jest ze mną dużo lepiej, ale potem przychodzi atak i jest gorzej niż było :( Kurcze u mnie w dużej mierze polega to wszystko na głupich myślach, Np. ostatnio idę sobie rano na zakupy z narzeczoną i padał śnieżek ona mi powiedziała że "pada jak w bajce" no i ja w tym momencie dostałem ataku bo przyszło mi do głowy coś takiego że "Czy to wszystko co mnie otacza jest prawdziwe" :)
I już w głowie przeprowadzałem wywody na ten temat:( I w ten oto sposób się nakręcam i chodzę przybity i zamyślony :( Druga sprawa że bardzo lubię grać w gry komputerowe, choć przez tą nerwice robie to coraz rzadziej, bo np. grając przejdzie cię dziwna myśl obym tylko świata nie postrzegał tak jak w tej grze. No koszmar. Nie wiem czy to normalne w nerwicy ale powiem że mi z tym naprawdę ciężko, i czasem to się już odechciewa żyć :(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 05 sty 2009, 14:22
sephirothf to normalne o ile tak można powiedzieć, w sensie normalne w nerwicy ;) też mam takie głupie myśli, w zasadzie bez przerwy i też mnie męczą byle bzdury, ktoś mi coś powie a ja to analizuje od razu na swój nerwicowy sposób, także nie jesteś sam, mnie też wiele razy odechciewa się żyć...mnie najbardziej męczy myśl, że jakieś złe duchy chcą mnie opętać i wogóle, wiem wiem to niedorzeczne... myślałam, że ten rozdział lęku już zamknęłam ale po miesiącu spokoju to wróciło niestety, a wszystko się pogłębiło po głupiej wizycie u bioenergoterapeuty:/najgorzej, że mam takie zwidy czasem :shock: na przykład jak na coś patrze, że to się rusza...mam nadzieje, że to skutek uboczny leków...
Pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 05 sty 2009, 14:28
Wiolu te tzn. zwidy są wybrykami naszej naprawdę zbyt silnej i zbyt wybujałej wyobraźni. Dziękuję że odniosłaś się do tego posta :) trochę mnie to uspokoiło, choć cały czas i tak mam same jazdy przez tą nerwice :( Dzisiaj czytałem na onecie że na początku roku zawsze dużo więcej ludzi chadza do p.terapeutów, może u nas działa to podobnie zwiększając częstotliwośc ataków i dd.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 05 sty 2009, 15:41
a co ma początek roku do tego...?wiesz dd jest chyba najgorsze w nerwicy, przynajmniej ja tak myślę i chyba zresztą już tutaj o tym pisałam, mnie dobija naprawdę na maksa:/ciągle się zastanawiam kim jestem, patrzę w lustro z przerażeniem, duzo by można o tym pisać...do tego ten idiotyczny strach przed jakimiś duchami :shock: daj spokój...myślę, że największą ulgę daje myśl, że nie jest się w tym samemu, że są też inni ludzie, którzy maja takie problemy, wtedy choroba staje się mniej nienormalna (przynajmniej dla mnie)
pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 15 gości

Przeskocz do