Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 08 cze 2015, 15:47
Sorry za literówki pisze w Tel. Pozdrawiam
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 08 cze 2015, 15:52
Aha i u mnie podczas ekg qyszly te skurcze bo zrobiono mi to jak akurat trwalo a byk to taki cały dzień wiec takich dodatkowych,uderzeń musiało być ,8000-13000 a to juz jest masakra uwierzcie mi po prostu masakra teraz jest mniej i nie skupiam się na tym pierwsze dwie.noce spalem.z ciśnieniomierzem.na ręce i cały dzień rękę na pulsie trzymałem a to jeszcze to.nakręca jak człowiek się na tej somatyce skupia to wiadomo ze jest masakra. Jak cos to pytaj ja na forum dużo pisałem sporo lat wstecz i przeszedłem wszystko co związane z nerwica wiem ze mialem z nią spokój 5 lat prawie naprawde bylo super zappmnialem co to dd itd smialem się z siebie jaki bylem głupi ze takie jazdy i wkręty mialem a tu proszę buuuum jak bomba atomowa je**ło przepraszam za slowo ale tak to nazwę przyszlo z 10 cio krotna silą.
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez pimpek82 09 cze 2015, 09:12
mariusz2100,to rzeczywiście masz nieciekawie z tymi skurczami i serduchem.Tak jak pisałeś idź do szpitala,porobią badania i bedziesz wiedział co i jak.
Dzieki za napisanie i życzę wyjścia na prosta
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 10 cze 2015, 22:54
Dzieki. Pozdro i wzajemnie.
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 13 cze 2015, 19:58
Witam czy w dd wystepuje widzenie tunelowe i rozmyty obraz ? Do tego snieg optyczny,blyski,mroczki, i poczucie jak w śnie? brak koncetracji i pamieci krotkotrwalej i poczucia ze cos robilem przed chwila? Te widzene tunelowe to jest tak jak po alkoholu.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 14 cze 2015, 11:26
Witam tak występuje choc zależy od człowieka bo każdy pewnie ma troche inaczej i zauważa coś co kogoś innego nie męczy. Ja widzenia tunelowego akurat nie mam , ale pisali tu o tym. Poczucie we śnie jak za mgła czy szybą badz w takim plastikowym opakowaniu to standardowo dla wszystkich. Błyski mialem kiedyś. Minęły teraz może są czasem, ale nie zwracam na to uwagi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 14 cze 2015, 17:03
DD idzie to nazwac taki stan jak przed omdleniem jakby zaburzenia swiadomosci? Jak np niedotlenienie mozgu albo jak ktos by zatrzymal powietrze w sobie i tak dziwnie widzi swiat? Duzo ludzi ma tez taki stan jak zapali pierwszy papieros z rana.Albo jak ktos jest duzo przy benzynie i wacha te opary?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez arminn 14 cze 2015, 17:34
ktochcesz napisał(a):Witam czy w dd wystepuje widzenie tunelowe i rozmyty obraz ? Do tego snieg optyczny,blyski,mroczki, i poczucie jak w śnie? brak koncetracji i pamieci krotkotrwalej i poczucia ze cos robilem przed chwila? Te widzene tunelowe to jest tak jak po alkoholu.


A ja myślałam, że nikt inny nie zmaga się z czymś takim, z takimi dziwnymi objawami :-| Jak widać jest nas więcej.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 18 cze 2015, 22:17
ktochcesz napisał(a):Witam czy w dd wystepuje widzenie tunelowe i rozmyty obraz ? Do tego snieg optyczny,blyski,mroczki, i poczucie jak w śnie? brak koncetracji i pamieci krotkotrwalej i poczucia ze cos robilem przed chwila? Te widzene tunelowe to jest tak jak po alkoholu.


ja też mam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 20 cze 2015, 12:37
mateusz2100 napisał(a):Witam. Ja tu wracam po latach bo niestety nerwica ma to do siebie , ze lubi wracać. Poza zaburzeniami osobowości mam stwierdzoną nerwicę lękową(najpierw byla nerwica lęk napadowe itd DD) zespól lęku napadowego itd.. Co za tym idzie DD mam non stop. Wszystko się pogorszyło jak odstawiłem Rexetin. Bralem go 4,5 roku.(LERIVON) Na końcu działał już słabo. Po odstawieniu wszystko wróciło z 10cio krotnym pierd***ciem. Przepraszam, że się wyrażam. Do tego doszły mi jazdy ,że umrę na zawal nie było tego wczesniej serce nie raz tak wali skoki ciśnień i do tego to uczucie jak jestem poza domem. Co to za dziwny obcy świat jakaś jawa namalowana sztuczna bez radości martwa. Wiosna zawsze mnie cieszyla a teraz nic martwa otchłań dziura taka czarna dziura nie czuje swojej tożsamości uczuć żadnej satysfakcji czuje ,że ma zdegradowaną osobowość męczę się z tym od 2001 były okresy, że było dobrze nawet po rok. Do tego doszła mi depresja. Mam silne natręctwa. Zacząłem znowu brać antydepresant dostałem skierowanie do szpitala. Na oddział leczenia nerwic i zaburzeń osobowości. Nie którzy tu pisali ,ze to tylko nerwica ja uważam ,ze to piekło na ziemi szczególnie DD to nawet nie jest dramat. Tego się nie da wyjść na zawsze. 14 lat i nic. Leki psychiatrzy terapie. Jak roślina wystarczy bodziec i koło się zatacza. Nerwica zniszczyła mi związek ,życie prywatne odebrała pasję. Miałem marzenia plany. Kiedys szczęśliwy dobra praca w Niemczech cudowne plany. A teraz... Wrak wyorany i wyrzuty jak guma. Anhedonia pewnie wiecie co to jest to nie jest życie. Ja wiem jedno nie nigdy z tego nie wyjdziecie. 50 leków różnej generacji a stan co raz gorszy z roku na rok. Wycofanie społeczne. Napady paniki. Myśli o egzystencji. Co jakis teraputa który z książek to zna może pomoc. Nerwica to nie zaburzenie to poważna choroba jeszcze dobrze nie poznana. Od nerwicy można przedwcześnie umrzeć można nabawić się arytmii problemów z sercem a przy atakach paniki gdzie ciśnienie skacze ze 110/65 do 210/110 co najmniej wylewu. Także ja wiem ,że nauczyć się można normalność nie wróci. Wiem to. Tylko w trumnie będę miał spokój od tego go**na nie ma ratunku mowie wam. To będzie do konca zycia. Walczę 14 lat. Jak wspomniałem życie to nawet nie jest DRAMAT. Pozdrawiam wszystkich. I mimo wszystko zdrowia w nieuleczalnej ciężkiej chorobie psychiczne. Nie wierzcie w leki naukowo udowodnione ,ze to nie ma związku z chemia mózgu tak lekarze mówią bo firmy farmaceutyczne każdego miesiąca zarabiają w Europie 50 milionów euro. Antydepresanty wynaleziono przez przypadek. Coś ograniczają ,ale mozg jest nie zbadany i naprawdę dluga droga do odkrycia przyczyny. Z lęku łatwo wyjść się nie da. Sorry za literówki pisze w Tel. :hide:



Wszystko jest wyleczalne.Tylko prawda taka leki cie nie wylecza to droga na skróty.. i prawda jest taka braleś prawie 5 lat leki psychotropowe i uzaleznileś sie od nich i zaprzestałeś i dd sie powiekszyło sie to jest faza uzaleznienia od leków.Np jakbyś brał benzo ok 2 lata i zaprzestał i dostaniesz dd automatycznie.Bo to jest tak ze psychika przyzwyczaja sie do powiekszenia neuroprazników a pozniej zaprzestajesz to wszystko spada i jest sajgon w mozgu.Dlatego jak chcesz wyleczyć nerwice to albo bez leków i tylko psychoterapia albo bierz do konca zycia leki innego wyjscia nie ma.Pamietaj nerwica jest tylko w twojej psychice i nic ci sie nie stanie, tylko niszczy to zycie przez objawy.Miales juz psychoterpie? polecam ci odzial dzienny leczenia nerwic tam cie wylecza tylko musisz uwierzyć w siebie.Ja mam np dd od pol roku i dostalem jak skonczyłem spozywac alkohol i dostalem silnego stresu i stanu depresyjnego.Oczywiscie byłem u psychiatry dostalem leki,czulem sie jak nacpany dd bylo wieksze,nie biore leków 4dzien i cos lepiej z dd jest.Bo wiem ze bede brał leki i dd tak nie zniknie a jak przestane brac leki to wszystko powroci.A pod koniec wakacji mam obserwacje na odziale leczenia nerwic.DD to jest ze masz nierówności w neuroprazników.I to ty twoją psychika robisz co ma byc podwyzszone a co obnizone :) pozdro i trzymaj sie.Albo znam dobrego psychiatre co wyleczył juz 8 osób z dd.Okolice OSWIECIM A jakie masz zaburzenie osobowości i kto ci dał taka diagnoze?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ugh 20 cze 2015, 13:02
Ja powoli już wariuję i zaczynam wierzyć, że też cierpie na ta przypadłość.
Od prawie roku mam ciągłe uczucie jakby moje ciało nie było moje, taki jakby bezwład ciała chociaz normalnie jestem w stanie się poruszać. Nawet teraz pisząc mam wrażenie, że moje ręce nie należa do mnie albo jakbym ich w ogóle nie miała. Podobnie z obeznaniem w "przestrzeni", poczatkowo miałam takie uczucie zagubienia tylko przebywając na zewnątrz domu i trwało to przez chwilę aż z dnian a dzień takie stany się pogłębiały i trwały dłużej aż do dnia dzisiejszego, gdzie towarzyszą mi non-stop. Ze strachu nie jestem w stanie wyjść sama z domu ciągle mając wrażenie, że zemdleję bo kilka razy mi się tak już zdarzyło.
Najgorsze jest to, że pomimo świadomości, iż to tylko "złudzenie", to jakoś człowiek i tak jest blokowany a stan się tylko pogarsza a człowiek tylko łapie co raz większego doła i niechęć do wszystkiego. Miewam lepsze dni, gdy tak bardzo się na tym nie skupiam, wtedy jestem w stanie przeżyc jakoś względnie normalnie w domu bo o wyjściu samej nie ma mowy. Ale po kilku dniach z powrotem to wraca i już budząc się rano jest masakra. Nie wspominając już o bolącej głowie, piekących oczach i ogólnym zmęczeniu.
To taki w sumie gorzki żal tylko bo jakoś nie bardzo mam z kim o tym rozmawiać, to chociaż tutaj "walnę" smęta.
ugh
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 20 cze 2015, 13:16
ugh napisał(a):Ja powoli już wariuję i zaczynam wierzyć, że też cierpie na ta przypadłość.
Od prawie roku mam ciągłe uczucie jakby moje ciało nie było moje, taki jakby bezwład ciała chociaz normalnie jestem w stanie się poruszać. Nawet teraz pisząc mam wrażenie, że moje ręce nie należa do mnie albo jakbym ich w ogóle nie miała. Podobnie z obeznaniem w "przestrzeni", poczatkowo miałam takie uczucie zagubienia tylko przebywając na zewnątrz domu i trwało to przez chwilę aż z dnian a dzień takie stany się pogłębiały i trwały dłużej aż do dnia dzisiejszego, gdzie towarzyszą mi non-stop. Ze strachu nie jestem w stanie wyjść sama z domu ciągle mając wrażenie, że zemdleję bo kilka razy mi się tak już zdarzyło.
Najgorsze jest to, że pomimo świadomości, iż to tylko "złudzenie", to jakoś człowiek i tak jest blokowany a stan się tylko pogarsza a człowiek tylko łapie co raz większego doła i niechęć do wszystkiego. Miewam lepsze dni, gdy tak bardzo się na tym nie skupiam, wtedy jestem w stanie przeżyc jakoś względnie normalnie w domu bo o wyjściu samej nie ma mowy. Ale po kilku dniach z powrotem to wraca i już budząc się rano jest masakra. Nie wspominając już o bolącej głowie, piekących oczach i ogólnym zmęczeniu.
To taki w sumie gorzki żal tylko bo jakoś nie bardzo mam z kim o tym rozmawiać, to chociaż tutaj "walnę" smęta.


No z tym jest masakra, ja teraz wstałem i mam dd i znow dołek a tutaj dopiero cały dzien a juz mi sie spac chce i nie chec do wszystkiego.Ci powiem kazdy czlowiek przezywa dd jesli nie ma nerwicy tylko on sie na tym nie skupia wcale i nie wie ze ogolnie takie cos istnieje zeby to byl objaw a my nerwicowcy analizujemy ten stan i dlatego juz wiemy ze to dd a jesli wiemy ze to dd i robi to objawy to analiza i analiza.Dlatego jak chcesz wyleczyć dd nie wolno o tym myslec i analizowac tak kazdy mowi.Wiem łatwo sie mowi bo sam to mowie a ciagle analizuje ja sie budze i juz mysle o dd nawet mi sie to juz śni haha.Tylko ja mam tak ze nie wierze zeby to bylo dd tylko jakas choroba inna dlatego robie wszystkie badania zebym być pewnym ze to napewno dd.Bo byłem u lekarza 2dni temu to powiedział ze dd jest tez jak jest stan przed padaczkowy i mam wykonać EEG.I dlatego tutaj jestem na forum bo chce zapytać o objawy.Szczerze dd to jest taki objaw jak na kacu.Tak samo pół pijany,odrealniony.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ugh 20 cze 2015, 13:34
Ja też jakoś nie potrafię uwierzyć więc nic tylko błakam się po róznego rodzaju specjalistach i robię mnustwo badań. Wiesz, u mnie jest tak, że jeśli skupiam się na czymś konkretnym, to odczuwam objawy nieco lżej - wprawdzie ciągle są ale odrobine odpuszczają. Problemem nawiększym jest to, że gdy człowiek to analizuje, to co raz bardziej się sam nakręca i to takie błedne koło. Dokładnie porównałabym to do byciu na kacu plus odrealnienie. U mnie to raczej z padaczką nic wspólnego nie ma bo taki stan cały czas mam a padaczki nigdy nie doświadczyłam. Chociaż ja prawie w ogóle nie opuszczam mieszkania więc jednocześnie unikam wielu sytuacji, gdzie jakiś "atak" prawdziwy mogłabym mieć.
ugh
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 20 cze 2015, 13:48
Ja mam takie objawy i nie wiem czy to dd ale raczej chyba tak
1.Mam taki stan jakby przez omdleniem jakby sie to zatrzymało i ciagle w takim stanie jestem, albo jakby ktos wstrzymal powietrze i ten stan jak juz sie mdleje to jest chyba sen na jawie(jak w śnie) i to jest chyba głowny objaw dd który jest 24/h.Mowie na to niedotlenienie mozgu.
2.Zaburzenia widzenia- sniej optyczny,faluje obraz,widzenie tunelowe i rozmyty obraz(jak patrze na jakiś przedmiot to widze go normalnie ale reszta obrazu boki sa rozmazane, za mgła,widze tez jakby takie fale przezroczyste jak np jest cieplo bardzo na drodze i widac takie fale to widze tak ciagle
3.Widzenie jak z kamery ze widzisz jakby samymi oczami ciagle tak jakbyś nie miał ciała jakbyś był obserwatorem i wyostrzony taki wzrok ze wszystko widzisz.
4.Zawroty głowy, nadmierna senność,szumy w uszach i zatykanie sie uszu
5.Otepienie/oszołomienie jak po alkoholu.Mam taki stan wlasnie jak po alkoholu ten stan ze jestem jakby w tym innym swiecie+te objawy.(odrelanienie)
5.Brak pamieci krotkotrwalej ze nie pamietam co robiłem 5minut temu albo wydaje sie ze to było kiedyś dawno temu juz,i całkowity brak koncetracji ze nie umiesz sie skupić na niczym albo ktoś mówi do ciebie to nie wiesz co,albo nie umiesz pomysleć to co masz powiedziec tylko jakby z automatu mówisz.(ale oczywiscie wszystko dobrze mówisz i ogólnie.No i brak poczucia ze cos zrobiłem przed chwila/albo cos powiedziałem/albo byłem gdzieś.
6.Brak emocji i uczuc(brak przyjemności,zainteresowań,motywacji,podniecenia,radości,zadowolenia,satysfakcji,obojetność na wszystko,brak zaintersowań płcia przeciwna,ogolna pustka jakby takiego czegos ogólnie nie bylo tych uczuc i emocji.
7.Natretne mysli, albo czujesz sie jakbyś był w własnym swiecie i tam jestes w srodku tak maja osoby jak zapalą zioło.(jakbyś był w srodku w twojej głowie)
8.Analizujesz ciagle twoje objawy jakby ergocyzm objawowy.(hipochondria idzie to tak nazwac) ale to jest objaw dd chyba.
9.Zmartwiony ciągle tym stanem jesteś i myslisz wlasnie o nim(poczucie winy takie)
10.Wedlug mnie to jest taki sam stan jak po alkoholu(objawowy), tylko ze jak wypijesz alkohol to masz te objawy ale masz euforie i rozluznienie a w dd, masz
niepokoj,stres,stan depresyjny,i ciagle myslisz o tym,i brak uczuc i emocji.
Kto ma te wszystkie objawy i tak samo jak ja napisałem i wlasnie to jest taki stan jak po alkoholu w tym innym swiecie? albo bez eufori itp.No albo jak po ziole.
A najlepsze to jest ze dd to jest objaw nerwicy a to ma chyba z 50 objawów i to nie jest żadna choroba tylko ze psychika sie broni bo sie boi..
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do