Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez karola856 22 lip 2012, 13:34
Witam Was serdeczenie.
Od 1,5 roku mam wyraźne problemy z nerwicą lękową i hipochondrią. Ciągle jakieś lęki, obawy, wizyty u lekarza i nowe, wymyslone choroby. Jednak mam wrażenie, że zawsze jakoś mogłam nad tym panować; kilka dni obaw, a potem całkowity brak objawów. I tak się przeturlałam aż do pierwszej sesji letniej na studiach. Dwa tygodnie w niesamowitym napięciu, po kilka zaliczeń dziennie. Nagle po wszystkim (kiedy powinnam się cieszyć skończoną sesją) wstaję rano z łóżka z niesamowitym pieczeniem stóp i rąk i zawrotami głowy. Uczucie jakbym miała zemdleć, jakbym była pijana, jakbym nie panowała nad sobą. Szłam i czułam, że świat mi się zniekształca, ziemia jakby faluje. Z dnia na dzień coraz to nowe objawy: Jakbym była gdzieś obok wszystkiego, brak poczucia czasu, luki w pamięci. Teraz najgorszym objawem jest to, że mój wzrok nie nadąża nad każdym ruchem jaki się dzieje obok mnie. Ciężko to opisać, ale coś w stylu opóźnionej reakcji na wszystko. Coś na zasadzie; przesuwam głowę, a obraz przesuwała się z chwilowym opóźnieniem. Ten objaw wpędza mnie w największą panikę, bo nie wiem czy nadal jest to objaw derealizacji. Wszystkie badania głowy (rezonans, tomograf) miałam rok temu - prawidłowe. Jedynie eeg było nieprawidłowe, ale neurolog nie potraktowała tego poważnie ze względu na nerwicę (bo podobno wtedy zawsze jest nieprawidlowe). Przy derealizacji dochodziły również duszności, bóle serca, żołądka, problemy z jelitami. Czyli obajwy somatyczne ciągle w tle. Każdego ranka budzę się z okropnym bólem głowy i oczu i z nadzieją, że tym razem będzie już dobrze. Odizolowałam się od ludzi, boję się wychodzić (ze wzgledu na to jak wyglada wszystko wokol mnie), ciagle leze, zrobienie sobie obiadu jest strasznym wysilkiem, bo wiaze sie z przejsciem przez dom z tym całym opoznieniem reakcji na wszystko. Oczywiście pobiegłam do psychiatry od razu - biorę od kilku dni parogen. Od jutro zaczynam psychoterapię. Po prostu nadal się boję, że jednak coś mi się uszkodziło w mózgu, że to niemożliwe, żebym aż tak źle widziała wszystko wokół. Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 cze 2012, 20:45

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 22 lip 2012, 15:56
Guzik napisał(a):Psychoterapia!



wiem ze psychoterapia ale nie mam na nia pieniedzy
od wczoraj jestem u babci nei jest najgozej musze powiedziec jak jestem czyms zajeta a od rana posprzatalam kuchnie ugotowalam mloda kapuste powkladalam ogorki w sloiki wymylam lazienke itp pwinnam byc z siebie zadowolona a tu znowu mysli ze to obce ze to nie ja jakies mysli ze zachwile zwariuje i sobie cos zrobie eh
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Klarisa 22 lip 2012, 16:12
Sandra Ja mam identycznie tak jak Ty. To wszystko od nerwicy lękowej. taka obcość siebie. Ja też robie wszystko jak maszyna. Jak pomyślę, że jak to ja to od razu mam wrażenie że zwarjuje. A jednak widzisz, codziennie funkcjonujemy jakoś, logicznie gadamy, mamy dzieci, którymi się zajmujemy. Więc to nie jest żadna choroba psychiczna tylko zaburzenie. A dokładnie nasz mechanizm obronny. Mam książke o tym chcesz?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lip 2012, 09:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 23 lip 2012, 13:22
Klarisa ja bym chciała
monica-au-pair@wp.pl - to mój mail, z góry gorące dzięki

sandruś niedługo dorwe wiecej wolnego to opisze mój przypadek, pozdro kochana :great:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 23 lip 2012, 18:30
witajcie :)
monietta czekam z niecierpliwoscia na twoja opowiesc
klarisa tobie rowniez dziekuje za odpowiedz:)
sluchajcie dzisiaj czuje sie nie zle naprawde mialam tam jakies nazdy ze moze3 herbata ma inny smak bo ktos dosypal do niej narkotyku hahaha dobra jestem te jazdy masakra rano wstalam zrobilam na podwurku pranie we frani hehe super lubie tak prac w wakacje duzo czasu to zajmuje bo tzreba posegegowac wkladac wyjmowac plukac wieszac takze troszke czasochlionne i meczace:P potem pojechalam z wujem i moja babcia do castoramy i tam wybralam sobie plytki na podloge do lazienki spizarni kuchni przedpokoju i wiatrolapu no i plyteczki do kibelka odwalilam sie jak laska hehe i tak lozilam po sklepie hihi takie male dowartosciowanie hehe z mojej strony dla siebie samej i sluchajcie mialam przeswity jade sobie w samochodzie slucham mptrujki no tak sie poczulam chwilami jak bym byla juz wolna !!!!!!!1 jak by to zniklo czy jak pojawiaja sie takie przeswity to znaczy ze juz coraz lepiej moze te 3 tygodnie mojej meki to skutek uboczny odstawienia sedamu a teraz sie polepsza?? co myslicie pozdrawiam goraco no chyba ze juz wariuje i jest zle tylko ze ja tego nie widze eh i znowu te posrane mysli za przerpszeniem
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez krystian2222 23 lip 2012, 23:38
Jakie leki wam pomogły z tego wyjść, chociaż uciszyły te objawy derealizacji ? Macie do tego bóle głowy i uciski czasami ? Ja już biore 4 tyg Cital (fakt dzięki niemu wyszedłem z łózka po 2 tygodniach , puścił mi ucisk w głowie i bóle są coraz rzadsze , ale derealizacja nic a nic się nie uspokoiła . Myślicię , że to czas na zmianę leku ? Biore 3tyg 20mg i tydzień 30mg . Jak zmienić to na jaki :< ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 cze 2012, 14:38
Lokalizacja
3miasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 24 lip 2012, 11:00
Klarisa mogę też prosić o tę książkę :uklon: madlene80@wp.pl

-- 24 lip 2012, 11:06 --

krystian2222 dotychczas każdy lek, który brałam pomagał mi wyjść z tego a były to: kilka lat kochany Bioxetin ( zaczynał działać po6-8 tygodniach), Citronil, Seroxat( zaczął działać po 3 tygodniach), Efectin75ER (zaczął działać po 2 tygodniach) dodatkowo zawsze wspomagałam się Alproxem. Niestety, teraz mogę brać tylko sertraline, gdyż jestem w ciąży i jak na razie czuję się okropnie.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez krystian2222 24 lip 2012, 12:27
A ja się nad sobą na początku użalałem, że jestem młody i że dopadło mnie w najgorszym wieku bo 19 lat. Ale jak pomyśle w jakiej sytuacji Ty się Madzialenka znajdujesz to podziwiam Cie , że tak sobie dajesz z tym radę i gatuluję odwagi na dziecko, kobiety to wcale nie jest taka słaba płeć , hah .
Życzę Ci, żeby się skończyło raz na zawsze, z resztą wszytskim tego życzę, bo chyba największe gówno jakie można mieć ;/

Ja biore Cital 4 tyg , nie wiem właśnie czy go nie wyrzucić i kupić sobie Efectin75ER bo ponoć najskuteczniejszy , albo Mozarin (bo słyszałem , że też pomaga ) Ale dobrze, że jest szansa na to, że leki serio pomagają w jakimś stopniu. Czekać z tym CItalem jeszcze czy odstawić , jak uważacie, jakie macie doświadczenia? Bardzo dziękuje z każdą opinie , to forum jest dla mnie mega ważne w czasie tej choroby
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 cze 2012, 14:38
Lokalizacja
3miasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 24 lip 2012, 12:56
Przed ciążą czułam się super, więc zdecydowałam się na dziecko, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Niestety wróciła ze zdwojoną siłą i jedyne co mogę brać to Zoloft, jak narazie jest tragicznie, kazdy dzień to wegetacja :why: Jeżeli chodzi o Twój Cital, to ja bym jeszcze pobrała, ale nie jestem lekarzem, więc nie chcę nic sugerować.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ala1983 24 lip 2012, 13:03
Klarisa, Też poproszę alicja.83@wp.pl :uklon:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Klarisa 24 lip 2012, 13:55
Haloo Madzalenka jestes na forum?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lip 2012, 09:54

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 24 lip 2012, 14:02
Klarisa, jestem
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Klarisa 24 lip 2012, 14:05
A możemy pogadać na gg? Ja też mam nerwice i też mam 31 lat?
Masz gg?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lip 2012, 09:54

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 24 lip 2012, 14:08
No właśnie nie mam, ale mąż ma. Jak wróci z pracy poproszę go, żeby mi użyczył. Dzięki za emaila :uklon: Klarisa czy ty też cierpisz na derealizację?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do