Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 12 lut 2011, 02:11
Jak się staram to olewać... to troche pomaga, ale strasznie trudno to olać :(
Misiek_NL
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kop 12 lut 2011, 20:39
a ja dzisiaj (właśnie teraz) mam derealizację, chyba pierwszy raz od miesiąca :D
ale mam to gdzieś... Fajne uczucie nawet, wszystko takie dziwne i myśli nie można pozbierać...
Ciekawe kiedy przejdzie, bo już mnie wkurza...
Chyba przez jakiś lek na zawroty głowy dostałem tej derealizacji
ale śmieszne uczucie...:)
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 13 lut 2011, 00:09
kop, Fajnie że tak na to patrzysz.... Jak dla mnie to jest okropne uczucie..
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Thazek 13 lut 2011, 00:12
Mi się tak wczoraj we łbie kręciło! koszmar... a tu musiałem jechać do roboty!
Masakra jakaś :roll:
Thazek
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 13 lut 2011, 00:17
Mi też się wczoraj właśnie kręciło - coś wyjątkowego, bo dawno tak nie miałam. Pogoda, czy co? :|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Thazek 13 lut 2011, 00:19
Nie, to chyba nie pogoda... :hide:
Thazek
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 13 lut 2011, 00:21
Ok, po prostu nerwica ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Thazek 13 lut 2011, 00:23
No tak lepiej brzmi... :D
Od pogody to może głowa boleć lub stawy ale nie zawroty głowy :P
Thazek
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez juug 13 lut 2011, 00:43
Kurcze to nie dobrze bo przez ostatnie kilka tygodni wmawiałam sobie że to przez pogode mam zawroty i całodzienne bóle głowy (jakiś halny czy coś).
Przy okazji - cześć jestem tu nowa =P
Nie zdawałam sobie sprawy z tego że istnieje coś takiego jak derealizacja. Może mam to już od tak dawna że się przyzwyczaiłam... Szczerze mówiąc jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza. Najczęściej gapie się tępo w niebo - ono jest zawsze takie samo nie zależnie jak bardzo nierealne staje się to co mnie otacza (heh choć czasem się kręci). Mam przez to tylko mały problem z wchodzeniem pod samochody...
I'm alive and i won't let you take that away.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lut 2011, 00:16

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Zazie 13 lut 2011, 02:51
Tęsknię do DD - to zawsze było dla mnie pozytywnym objawem nerwicy. Emocje, które wtedy wydawały się pojęciem abstrakcyjnym. Całkowita i oczyszczająca obojętność. Żadnego lęku - bo czym wtedy wydawał się lęk? Słowem z dziwnym, niezrozumiałym znaczeniem. Rozmarzyłam się :105:
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 13 lut 2011, 13:48
Zazie, dziwne. Ja podczas DD odczuwam właśnie silniej lęk...
Agnieszka_1988
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 lut 2011, 14:26
Czy też macie takie wrażenie że wasze ruchy są jakieś nienaturalne, jakieś niezdarne w czasie tego odrealnienia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Zazie 13 lut 2011, 18:18
Agnieszka_1988, nie wiem, dlaczego tak jest. Wtedy moje poczucie ja jest nikłe i nieokreślone, nie czuję wtedy po prostu nic, taka pustka. Właściwie nie potrafię wtedy zrozumieć, dlaczego jeszcze parę minut temu coś czułam? (Bo wydaje mi się wtedy, że pewien czas temu wszystko było inaczej.) Jako jest coś czuć? A może to przed chwilą był tylko sen? I kolejna setka dziwnych, ale niezbyt ważnych pytań, wtedy wszystko zdaje się niezbyt ważne.
Guzik, oczywiście. Podczas DD moje ciało jest odległą formą, z którą jestem jakoś dziwnie związana, dzięki czemu mogę nim ruszać. Brak poczucia szczególnej przynależności do niego powoduje, że zdaję sobie sprawę, że nie wiem, co mam z nim w ogóle robić i w ogóle po co, z jakiej racji. Dziwne to wszystko.
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez LukLuk 14 lut 2011, 20:30
Moje jest takie zdanie:
DD to nie tylko lęk, to cała masa przykrych objawów. To natrętne mysli, to przerażenie, to strach, to panika, to najgorsze g***o jakie mi się dotychczas przytrafiło. A najgorsze jest to, że sam tego nie moge pojąć, choćby nie wiem co. To stan jakbym nabił w rure całą plantację trawy .. i upalił to w jeden dzien. Po 6 miesiącach codziennej walki z DD powoli udaje mi się to wszystko ogarniac. Jest duzo lepiej, uf. .., ale coś za coś. Psuje Sobie wątrobę lekami w zamian za uczucie normalności ..
Nie chcę tu nawijać trzy po trzy, ale to wszystko mnie zmieniło ..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do