Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Megi79 06 lut 2010, 00:08
Ja w okresie mojej nasilonej nerwicy też to miałam ,potem minęło i już nigdy nie powróciło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 lut 2010, 20:54

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 06 lut 2010, 02:12
Megi79 - to super,ze Ci to minelo. A mozesz napisac jak sie leczylas? I czy tez czulas sie taka obca sobie,ze myslalas,ze oszalejesz?
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eisenbein 06 lut 2010, 12:00
ja tez czuje dziwnosc jak przychodza przeswity, ale ostatnio u mnie ciezko, biore deprim i chyba troche pomaga, ale czasem to mi sie wydaje ze juz zwariowalam, najglupsze sa te mysli egzystencjalne,i ciagle zastanawianie sie czy ten caly swiat jest realny czy tylko istenieje w mojej glowie, to naprawde wkurzajace uczucie? Victorek a ja k sobie radzisz w napadzie leku , masz jakas sprawdzona metode? wim ze najlepiej wtedy szybko czyms sie zajac, mnie np pomaga napisanie tego co czuje na forum, taka forma wygadania sie przed kims, kto ci nie powie ze jestes wariatem itd. , albo jak sobie tlumaczycie ze to wszystko jest realne i dzieje sie naprawde ? pozdrawiam
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lut 2010, 16:25
weronika,


Wyszłaś juz z tych zaburzeń?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 06 lut 2010, 20:01
W nocy wam sie to nasila ? Mozecie sie uczyc ? Bo ja nie moge sie skupic nawet...
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2010, 00:34
eisenbein, napady jakoś znoszę, chociaż ostatnio często się zdarzają, mnie nie pomaga zajmowania czymś myśli w trakcie napadu, kompletnie trace wtedy rozeznania, ale zmieniło się dla mnie dużo na lepsze bo teraz atak potrafię przyjmować jak coś oczywistego, wiem że to napad czuję to, otrafię nawet się wtedy położyć i po prostu leżeż co kiedyś było nie do pomyślenia. I atak puszcza. Ale ja czasem gubię już rozeznanie czy to atak czy nie bo ten cholerny ciągły lęk potrafiłby co chwile go wywoływać, i oczywiście depersonalizacja ciągła też atakom nie służy ale ich jako napadów już się jakoś nie boję, choć nie znoszę. Gorzej z atakami poza domem tu już gorzej uspokojenie się idzie, bo dochodzą bodźce czyli ludzie, czasem obcy, hałas, światła dużo itp.
Margaryna mnie się to nasila tak od 18-19 do 3-4 w nocy jest najgorzej, czasem zastanawiam się czy u mnie to już nie nawyk tego nasilania się dd, bo ramy czasowe są wręcz bez względne ;)
Ja obecnie ni emuse się skupiać na nauce czy pracy ale jest ona bardzo zaniżona w tym stanie, bo skupiamy się bardzo na tym odczuciu odcina ono nas, skupiamy się na tym czy nie zwariujemy, umrzemy itp. i dlatego skupienie się na czymś innym sprawia tyle trudności, próbujemy się skupić ale wkoło lęki i myśli nawet nieświadomie nas ciągną w strone strachu i naszych odczuć, tak samo jest czasem z uczuciami do bliskich, czujemy jakbyśmy ich nie mieli a one gubią sie wśród nas samych.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eisenbein 07 lut 2010, 19:10
a ja sie dzis tak nakrecilam, ze juz nie wiedzialam co jest naprawde, bylam u mamy i przegladalam rzeczy mojej Malej , i najsmieszniejsze ze potem w jednej chwili wszytsko minelo, takze ta teoria o tym ze cos w jednej chwili przeskakuje jest chyba prawdziwa , mysle o tym gruczole Amigdala, ale naprawde to straszne uczucie kiedy jest sie przekonanym ze dostalo sie obledu i nic sie nie wie, i zadne tlumaczenie sobie swiata nie pomaga nie ma zadnego punktu odniesienia, zeby choc tak kilka lat miec swiety spokoj od tej nerwicy, w sumie to ciagle kusi mnie zeby poczytac o dd w schizofrenii, ale boje sie ze jeszcze sobie jakis objaw przypisze wiec lepiej nie :) pozdrawiam jak na razie w normalnym nastroju
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 07 lut 2010, 20:36
http://www.youtube.com/watch?v=gvImL6c3 ... r_embedded

PASJA POMAGA TO MOJ PRZYJACIEL... JAK MACIE OCHOTE TO POSLUCHAJCIE POZDRAWIAM....

[Dodane po edycji:]

MUSIMY MIEC CEL TO BEDZIE DOBRZE
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez refren 08 lut 2010, 02:53
Ostatnio zrobiłam wywiad wśród chorych znajomych i lekarze mają kilka opcji na odjazdy: ciśnienie spada, niski cukier we krwi, niedotlenienie, rozluźnienie ego, albo, że od leków.
Czyli walnąć se kawkę, zjeść coś i sobie ego wzmocnić :-).Kurde.
Ja przeczekuję bądź zajmuje się czymś co mnie ożywia. Tańczę przy muzyce, oglądam coś lekkiego w telewizji, idę z kimś na spacer albo spać. Nic lepszego nie wymyśliłam. Ogólnie dobrze się w coś zaangażować, w jakąś czynność, o ile się da.
refren
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eisenbein 09 lut 2010, 00:09
no moze cos w tym jest dzis mnie leb rozbolal dd mnie bralo od rana i wypilam sobie mocna kawe zazylam ibuprom max , cisnienie sie podnioslo i dd zniknelo:)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 09 lut 2010, 11:40
Z tego co wiem kawa nie jest dobra dla nerwicowców bo może wywołać atak lękowy. A co do "ciśnienie spada, niski cukier we krwi, niedotlenienie, rozluźnienie ego, albo, że od leków" to nie rozumiem - nasze ataki nerwicowe nie mają nic wspólnego ani z cukrem ani z ciśnieniem spadającym - przynajmniej ja robiłam sobie w czasie ataku cukier i badanie ciśnienia i były ok, jeśli mam atak typowo nerwicowy to on nie ma nic wspólnego z cukrem, ciśnienie może się wahać ale przyczyna jest nerwowa...
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martenzyt 09 lut 2010, 22:25
Siema! To znowu ja! Nie pisałem jakiś czas, a dziś znów zajrzałem. No i powiem Wam, że u mnie jest dużo lepiej. Od paru miesięcy biorę deprim i chyba trochę pomaga, albo sobie wmawiam, że pomaga. Mam co raz więcej dni wolnych od dd. Może powoli to zniknie całkiem. Ataku nie miałem już ponad miesiąc. Rzeczywiście zauważylem, że po kawie gorzej się czuje. Jestem nie spokojny i nie mogę usiedzieć w miejscu.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 lip 2009, 01:53

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 10 lut 2010, 19:53
eh a jak wytrzymujecie w szkole ? Ja po kilku godzinach spedzonych w szkole mam bardzo nasilone d/d ... Do tego dochodza objawy fizyczne ból głowy uczucie gorąca i t p Macie tak ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 10 lut 2010, 23:37
A mnie dd już znowu nie puszcza od dobrych 2 miechów nawet na chwila, kurna tyle opcji już wykorzystalem, dołuj mnie już ten wieczny lęk że od tygodnia nie wychodzę z łóżka, coś sie dzieje we mnie złego, i jeszcze mam dziwne myśli o połknięciu za dużo prochów, i jakąś pustke w sobie, nie wiem czy to deprecha już sie za mnie bierze czy co
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do