Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 16 lut 2016, 22:43
Widzę, że jak się pieprzy to u wszystkich. U mnie też źle, a nawet gorzej niż zwykle.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 16 lut 2016, 22:58
Lolina, co sie dzieje? :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 16 lut 2016, 23:24
Mój facet spotyka się z byłą. Kontakt kwitnie. Kłamie, że nie, ale ja swoje wiem i mam dowód, którego mu nie podam. Mam już dość tego. Powiedział, że moje zachowanie chorej zazdrości podchodzi pod psychiatrę.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 16 lut 2016, 23:25
Lolina, wow, ale jesteś pewna? Bo jeśli tak no to skurwysyństwo do potęgo entej ;(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 16 lut 2016, 23:32
Nic to nie ma wspólnego z fobia, wiec nie wiem czy warto zaśmiecać wątek.
Jestem pewna. Może nie regularnie i na niewiadomo co... Zresztą. Nie wiem co robią. Ona go zaprasza to na kawkę to na herbatkę, na obiadek. On jej komputerek naprawia, /cenzura/ wie co jeszcze. Moja psychika dzisiaj wysiadla. Najśmieszniejsze jest to, że ja wiem, że on się spotyka, a ten mi w twarz zaprzecza i pisze, ze nic złego nie robi.
I ja niby jestem chora z zazdrości? Bo nie toleruje byłej i kontaktu takiego z nią i spotkań?
Psychiatra by mi się przydał? Horror. Zmieszanie z błotem do potęgi.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 16 lut 2016, 23:38
Lolina, oczywiscie, ze mozesz tu pisac. Moje ostatnie posty tez niewiele mialy wspolnego z emeto ale pisalam i mi ulzylo.
Co do Twojej sytuacji, bardzo wspolczuje i... przezylam bardzo podobna sytuacje kilka lat temu. Niestety zadra w sercu zostala. Nawet nie przez to ze krecil, ale ze klamal. Prosto w pysk klamal. To najciezej wybaczyc. Nawet jak do fizycznej zdrady nie dojdzie, to dla mnie jest to podla zdrada emocjonalna. Jakbys miala ochote pogadac, pisz na priv. Trzymaj sie jakos... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 16 lut 2016, 23:45
Nie ma mowy o trzymaniu się. Tyle byłam gotowa zrobić dla niego, tyle poświęceń, oddania. I co ja dostałam w zamian? Kłamstwa, lgarstwo w żywe oczy. Zdradzić fizycznie... Może i nie. Ale co z tego, jak wobec mnie jest tak bardzo nie fair i nielojalny, że nie potrafi postawić mnie ponad wszystko inne, a szczególnie ponad byle.

Dzięki za dobre słowo.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 17 lut 2016, 16:08
Psychotropka`89, jak się dzisiaj czujesz?

Lolina, bardzo mi przykro, to strasznie bolesne, jak najbliżsi zawodzą. Powiedz - co zamierzasz?

U mnie dziś ciąg dalszy beznadziei, drugi raz z rzędu obudziły mnie skurcze żołądka, potem minęły i koło południa masakra bólowa, kierunek kibel i rozstrój żołądka :( Super, do rzygofobii dojdą jeszcze sraczki? Idealnie, teraz to już maksymalnie boję się jeść, czuję, że wirus jest tuż za rogiem. Zebralam się na spotkanie, a tam słyszę, że w firmie co chwilę kogoś rozkłada ale "nie ma się czym martwić, bo tylko jeden dzień górą i dołem i po chorobie". No dzięki, chcę zniknąć :(((((
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lut 2016, 16:21
alu, ja w pracy jeszcze jestem. Czuje sie tak sobie... Boli mnie brzuch ale nurofenu juz nie bralam, zjadlam zupe i dostalam paniki, ze mi zaszkodzila. Ale to chyba po prostu uczucie najedzenia.

O matko... A co to znaczy rozstroj zoladka? Ech, to faktycznie pocieszenie. Nienawidze sluchac o tej cholernej jelitowce. Chodze spanikowana na okraglo. Wiem jak sie czujesz i bardzo Ci wspolczuje. :(

Lolina, moja propozycja, to pogadaj z nim i powiedz co myslisz. Ale wczesniej pozbieraj pewne dowody na to, ze sobie nic nie "ubzduralas". Czyste fakty. Ciekawe jak sie wtedy bedzie tlumaczyl...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 17 lut 2016, 16:29
Psychotropka`89, "rozstrój żołądka" to takie moje ładne określenie na przesranie :P Czasem tak mam, że dostaję silnych skurczy i dopiero po porządnym przeczyszczeniu mijają, ale już cały dzień mam zrąbany bo a)strach b)mdłości c)obolały brzuch d)a co jeśli to początek TEGO? Jestem wykończona psychicznie myśleniem o tym w kółko :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 17 lut 2016, 17:01
alu, nie wiem co zamierzam. Nic. Aktualnie siedzę i ryczę. Tyle tylko mi pozostało, nie odpisuję mu, nie chcę z nim rozmawiać, ani go widzieć. Mam tak ogromny żal, że nie umiem tego opisać słowami. Czuję się tak bardzo oszukana i potraktowana jak zabawka.

Trzymaj się i oby żołądek szybko się uspokoił. Może z nerwów Cię pogoniło.

Psychotropka, nie chcę z nim dyskutować. Po wczorajszej akcji odechciewa mi się wszystkiego. Żyć, spać, tylko myślę na okrągło o tym, szczególnie o tej dziewczynie, jak na nią patrzę to aż niedobrze mi się robi. Nawet o rzyganiu nie myślę, bo nie mam w głowie na to miejsca. Nie wiem co gorsze - lęk przed rzyganiem, czy taka rana, oszustwa i spotkania jego z byłą. Nie wiem, nie wiem, nie wiem... nic nie wiem. Jestem totalnie rozbita.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lut 2016, 20:09
alu, no tak... ja trochę inaczej rozumiem pojęcie "rozstrój żołądka". ;) Sraczka, to sraczka. :lol: Ja wczoraj już myślałam, że padnę i zamieszkam w kiblu. :roll:

Lolina, kiedyś trzeba będzie porozmawiać... Zasługujesz na to, żeby usłyszeć prawdę. Jaka by nie była. Wiem jakie to trudne i jak to boli... Ja mam obraz byłej ciągle w głowie. Okropne jest to wmawianie Tobie, że problemu nie ma, że to wszystko tylko Twoje insynuacje, zamiast wziąć na klatę to co się nawywijało. Bardzo mi przykro... na prawdę. Zwłaszcza, że pamiętam Twój post, w którym emanowałaś miłością do niego, opiekuńczością... Może jestem naiwna ale... może jeszcze nie wszystko stracone? Może da się to jakoś wytłumaczyć, wyjaśnić, obgadać? Nie wiem jak sytuacja wyglądała ale nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 17 lut 2016, 20:15
Uwierz mi, że się starałam. Od początku znajomości słuchałam o byłych, ale początkowo było mi wszystko jedno, nic mnie z nim nie łączyło. Z czasem zaczęło przeszkadzać, to ten zwalał winę na mnie, że jestem zazdrosna i toksyczna. Tyle ile ja się o sobie nasłuchałam od niego, to wierz lub nie... Podziw się mi należy za cierpliwość. Zawsze wracałam. Teraz nie wiem czy chcę. Serce mi krwawi, jak pomyślę, że do niej jeździ, nawet jak ona mu głupie lajki daje do każdego posta, tak jak, cholera jasna, krawiło, kiedy dowiedziałam się, że mnie oklamuje i spotyka się z nią.

Nie wiem czy chce dalej to ciągnąć. A rozmowa co zmieni... Znowu mi nawtyka, obróci wszystko przeciwko mnie. Nie przedstawię argumentów, bo wyszło by, że nie byłam fair. Ale jestem pewna, a jego tłumaczenie nie zmieni nic.

Boli.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lut 2016, 20:25
Lolina, wiesz... ja też nie byłam fair, mój mąż też miał epizod "kontrolowania" mnie. Dowiedziałam się sporo po fakcie ale nie mam mu tego za złe. Gdy czujesz zagrożenie i wyczuwasz ściemę, to zaczynasz szukać, drążyć, kontrolować. Może mnie ktoś za to zganić ale dla mnie to nie jest zbrodnia. Chore jest kontrolowanie dzień w dzień, kontrola poczty, telefonu, itd. Ja miałam taką fazę lata temu ale nie była ona bez powodu. Miałam BARDZO poważne powody do takich testów i nieufności. I niestety moja intuicja się nie myliła. Jeśli jest się w związku, w którym panuje zaufanie, to nie ma się problemu z "prywatnością". Chowanie telefonu, hasła, to dla mnie byłaby lampka ostrzegawcza.

Z tego co piszesz to Ty tkwisz w toksycznym związku... Takie rozstania i powroty nie mają sensu. Każdy wg mnie ma prawo do błędu. Jeśli umie się ktoś do nich przyznać, przeprosić i widać chęć poprawy, to można wybaczyć i spróbować, owszem. O ile jest uczucie oczywiście i o ile nie są to puste obietnice bez pokrycia. Bez zaufania nie ma związku, a Twoje chyba zostało już za bardzo nadszarpnięte. Byłe, to byłe. Nie powinno się moim zdaniem utrzymywać kontaktów, spotykać. Ja mam w tej kwestii bardzo ostre zdanie i nikt mnie nie przekona do "przyjaźni z ex". Powinno się przeszłość oddzielić grubą kreską i żyć teraźniejszością, a skoro ktoś tego nie ogarnia, to niech spierdziela do tych cudownych ex, jak tak tęskni. :evil:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 19 gości

Przeskocz do