Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 20 lip 2015, 09:47
ala1983, właśnie nie! Nic a nic.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez ala1983 20 lip 2015, 21:17
alu napisał(a):ala1983, właśnie nie! Nic a nic.

To dziwne bardzo, bo po mnie od razu widac.
Wychodzi na to, ze nie jest az tak zle z Toba.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 20 lip 2015, 21:25
Też się czasem dziwię. Tak jak pisałam - w sobotę myślałam, że to koniec i już na bank zwymiotuję i zemdleję, a skończyłam malowanie i jeszcze wróciłam samochodem do domu, niby tylko 15km, ale jednak.
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 21 lip 2015, 11:13
Przetrwałaś Alu ciężki napad lękowy do końca bez uciekania. Teraz teoretycznie z każdym nastepnym powinno być lżej. U mnie narazie wiecej lęku przed wymiotami niż faktycznych mdłości. Wenlafaksyna chyba dobrze rokuje, bo jesli nie to to niewiem jakie mam opcje SSRI już nie działa żadne. Nawet ta słynna patoxetyna tylko zamula nic na lęk nie działa.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 21 lip 2015, 13:19
Michal8282, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym (tfu tfu) uciekła, zawsze "walczę" do końca, choć nie powiem - moja podstępna nerwica rzuca mi pod nogi coraz to większe kłody, więc kaliber rośnie :hide: Ale! Nie poddam się, mam gorsze dni, wiadomo, niemniej zbieram się w sobie. Niestety, doszedł mi lęk, że zemdleję ;] To oczywiście po sobocie i od tego czasu niemal codziennie czuję jakbym już zaraz miała paść. Do tego ucisk w głowie. Ale! (po raz drugi), moje lęki idą coraz wyżej wzdłuż ciała więc liczę, że niedługo wypierdo*ą poza ustrój :pirate: :lol:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 24 lip 2015, 12:43
Hej,
no i jak u was? Czy tylko ja zostałam na polu bitwy z emeto? :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 24 lip 2015, 19:03
alu, hej.
Ile ja bym dała, żeby tu nie być... Żeby nigdy tu nie trafić... :cry:
Środa - migrena. Mdłości, rozwalenie nerwowe.
Czwartek - okres, ból.
Dziś - okres, ból, skręt kich po czopku kolejnym, bieguna wersja hard. Bóle takie, że na pół osiedla mnie chyba było słychać. Myślałam, że zemdleję, trzęsłam się, odwodniłam, dostałam mdłości, ataku paniki. Zadzwoniłam po męża do pracy, przyjechał, pomógł. Jest lepiej ale boję się, że jestem sama... :cry: :cry: :cry:
Nie mam słów...
Miesiąc w miesiąc ta mordęga...
Mam też natrętne myśli, że Bóg mnie karze... <dowiedziałam się, że Jego eks miała wczoraj TK głowy i... życzyłam jej ciężkiej choroby. Wiem, jestem podła>. Jestem złym człowiekiem... Nie wiem co się ze mną dzieje... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 24 lip 2015, 23:52
hej,
No coś Ty, u mnie bez zmian a nawet bym powiedziała że coraz gorzej. A w połowie sierpnia jadę na tydzień na wakacje z jednej strony bardzo się cieszę a z drugiej strony tak bardzo się boję:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 24 lip 2015, 23:56
Kacha89, ja też w II połowie sierpnia mam urlop i okres mnie czeka. Bosko... no po prostu bosko... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 25 lip 2015, 00:02
Psychotropka`89:Znam ten ból przy okesie też mam masakre (choć po ciąży troszkę lepiej) aleja nawet nie sprawdzam czy trafi mi na urlopie, wole żyć w nie świadomości na razie. Jedziecie gdzieś na urlop?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 lip 2015, 00:05
Kacha89, nie wiem. Mam taki spadek formy, że żyć mi się odechciewa. Widzisz, ja się już panicznie boję okresu. Mąż jak mnie dziś zobaczył, to chciał na pogotowie dzwonić. Musiałam nieciekawie się prezentować. Załamuje mnie to wszystko...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 25 lip 2015, 00:11
Psychotropka`89: U mnie też kiepsko w zasadzie coraz gorzej, jestem przerażona tym. Ciesze się na ten wyjazd ale z drugiej strony panicznie się go boję, ale wszystko już załatwione, ugadani ze znajomymi już jesteśmy więc trudno. Obym tylko nie zepsuła tego wyjazdu:/
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 25 lip 2015, 12:06
A u mnie nawet lepiej, może urlop ale pewnie leki które się rozkręcają. Na codzień jest całkiem ok bez nerwów i stresu, wyluzowany sie czuję. A gdy mam sie skonfrontować ze źródłem lęku to wesoło jeszcze nie jest, w miejscach publicznych, zatłoczonych. Kiedyś psycholog na terapii powiedziała że leki po poprawie samopoczucia będą pojawiać się jeszcze jakiś czas siłą rozpędu i trzeba trochę poczekać aż wygasną. Chociaż bardzo żałuję że kilka fajnych imprez mnie przez to omija, dzisiaj AC DC, za tydzien Wolin, ale co zrobic jak się nie da to trudno.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 26 lip 2015, 16:03
U mnie po kilku dniach lepszego samopoczucia i lepszego jedzenia znowu zjazd :( Ja teraz już mam takie stany, że sama nie wiem co mi się dzieje - czy mnie mdli, czy zwrócę, czy zemdleję (o, to ci nowość - doszly mi omdlenia, wiecie?), słabość w rękach i nogach i LĘK, LĘK, LĘK... Idzie oszaleć. Wczoraj panikowałam podczas spaceru z psem, chciałam wrócić do domu i się położyć, potem musiałam iść do sklepu, kupiłam tylko chleb z prędkością światła i wybiegłam, w domu płacz i lęk, lęk, lęk, mdłości, mdłości, lęk I TAK W KÓŁKO .... Chodzę na terapię, dokształcam się, czytam, robię zadania z terapii, a jak mnie zemdli to nie ma ze mną żadnego kontaktu, siedzę jak sparaliżowana, oblewa mnie gorąco i poty. Dopiero wstałam i zjadłam śniadanie, pierwszy raz od doby miałam coś w ustach. Cięzko wypracowane 2kg znów poszły się jeb*ć .... jutro idę do lekarki po coś na wyciszenie, sporo czytałam dobrego o PRAMOLANIE - brał ktoś z was? Psychotropka?

Psychotropka`89, strasznie przykro czytać, że u Ciebie też taki zjazd :( Chodzisz na jakąś terapię?

Kacha89, skąd ja to znam! Oby tylko nie zepsuć wyjazdu/weekendu/dnia/imprezy :(

Michal8282, jesteś tu jedynym światłem w tym zarzyganym tunelu rozpaczy :) super, że tak fajnie reagujesz na leki!
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do