Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 lip 2007, 23:17
Alkohol zagłusza lęki ale nie ma co się zwieść bo człowiek taki zlękniony na drugi dzień - czyli wychodzi na jedno - tylko tu się odejmie a tam doda...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Luk

Avatar użytkownika
przez viv84 03 lip 2007, 03:09
Rowniez pije zeby nie myslec o niczym.....powiem ze dziala swietnie tylko kosztuje mnie duzo.... czasem jak ostro popije to na drugi dzien sie trzese caly i nie moge przestac.... 2 razy mnie musiala karetka zwinac ale nigdy mi nie wiedzieli co mi jest...!!! Ja jestem nadwyraz spokojny i dfosc niezle nad soba panuje...brak agresji jednak odbija sie to na snie a wlasciwie jego braku,k pozniej rozkojarzony jestem.... z reszta wystarczy spojrzec o ktorej to pisze.........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 lip 2007, 02:59

Avatar użytkownika
przez Zorki 03 lip 2007, 10:38
Przestałem, choć piłem dość ryzykownie.

Stwierdziłem, że alkohol niczego mi nie daje. Nie potrzebuję sztucznego poczucia luzu i dobrego humoru, bo wolę prawdziwe. A picie by się pognębić i udowodnić sobie, jak jest źle, mnie nie interesuje, bo ja nie zamierzam się sam gnoić.

Oczywiście pozwalam sobie napić się w towarzystwie, albo wypić w weekend piwo dla smaku. Wszystko jest dla ludzi. Ale znam umiar.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez vampirek82 03 lip 2007, 12:15
nio ja niestey tez musze sie przyznac ze kiedys nie bylo wieczorku przynajmniej bez trzech piwek, tak dla humorku i zeby zapomniec...czasami zdarzalo sie wiecej na imprezach, ale to juz byl dramat, niby wszystko ok, wszystko sie pamieta a robi tak dziwne rzeczy. ja np gdy przyszla do domu troche wstawiona robilam tosta w czajniku i gryzlam mydlo :lol: hihi az wstyd sie przyznac, nio ale niestety wiem ze to tylko przez moja glupote laczenia lekow z alkoholem, ale to juz za mna i teraz sporadycznie piwko dla relaxiku :)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

7 lipca

Avatar użytkownika
przez viv84 04 lip 2007, 00:05
Niestety nie jadam mydla jak sie napije, ale wlacza mi sie szwedacz i ciezko mnie do domu dostarczyc ;D tylko ze te imprezy sporo mniekosztuja wiec narazie luzuje.....
Nie wiem jak reszta ale jak ide sie napic to nie po to by sobie cos udowodnic tylko zeby nie myslec o niczym....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 lip 2007, 02:59

Avatar użytkownika
przez pulver 21 wrz 2007, 23:07
Hej, ja chyba jestem uzalezniony od alko i powiem wam, że już jest nieciekawie. Po paru dniach chlania i wyjściu z domu w celu załatwienia np. jakiejś sprawy mam takie drgawy, że musze stanąć na chwilę i udawać, że czegoś szukam albo coś sprawdzam. Inaczej bym chyba zemdlał. Mi alkohol zdecydowanie nie służy ale to dlatego, że nie znam umiaru. Plusy to sporo śmiechu i rozluźnienie kiedy zaczynam, minusy to to, że upijam się do zerwanego i niewiem co robie, oraz jak już napisałem potworne lęki i trzęsawka na drugi dzień. A- i oczywiście brak snu w nocy,kiedy już nie pije.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
59
Dołączył(a)
29 paź 2006, 18:13

przez Pstryk 22 wrz 2007, 17:31
Też mnie bierze... alkoholizm. W poniedziałek idę do przychodni AA. Jeśli będę trzeźwa... bo podobno pijanych nie przyjmują :cry:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 22 wrz 2007, 17:54
Ja sie wlasnie dowiedzialam na terapii,ze nerwica uchronila mnie przed alkoholizmem.oczywiscie nie dopuszczalam do siebie wczesniej mysli iz mam taki problem...jeden browar lub 2 prawie codzien wieczorem dla rozluznienia,w weekendy kiedy nie bylo mojego dziecka troche wlasciwie
sporo wiecej,ale nie do utraty swiadomosci.hamowalam sie jedynie przy dziecku tak wiec nie panowalam sama nad soba i potrzebowalam takiego zewnetrznego przymusu by sie opamietac i kontrolowac...
wlasciwie nie potrafilam sie z kims spotkac bez wczesniejszego lekkiego wkrecenia sie,bo wydawalo mi sie,ze bede jakas dretwa i malo interesujaca.
teraz boje sie pic bo biore leki i ogolnie boje sie reakcji swojego organizmu na alkohol,tak wiec czasem cos pije ale tylko w czyims towarzystwie i moge powiedziec,ze dziekuje mojej nerwicy bo poplynelabym z pewnoscia...
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 22 wrz 2007, 18:04
natik napisał(a):wlasciwie nie potrafilam sie z kims spotkac bez wczesniejszego lekkiego wkrecenia sie,bo wydawalo mi sie,ze bede jakas dretwa i malo interesujaca.

Mi na przykład wcale się nie wydaje. Jestem o tym przekonana. Co więcej, wiem, że na trzeźwo jestem nudna. Nie potrafię bowiem grać zdrową.
Ze mną na odwrót: zapijam nerwicę. Ale widzisz nateczko, jakiś plus nerwicy dla Ciebie :D
Pozdrawiam cieplutko
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 22 wrz 2007, 18:40
a ja tam nie gram zdrowej i wszystkim gadam,ze mam nerwice i albo ktos zrozumie albo nie,wali mnie to.przestalam sie przejmowac ludzmi i tym co o mnie sadza,lubia mnie to ok nie lubia ich sprawa.mysle ze ja tez zapijalam nerwice jak jeszcze nie wiedzialam,ze jest i ze to ona jest sprawczynia wielu dziwnych i niepotrzebnych zdarzen.a teraz sie boje chociaz te moje leki bralabym rowniez w przypadku alkoholizmu i problemow zwiazanych z odwykiem,na jedno wychodzi i nie wiem czego latwiej sie pozbyc...leki mula alkohol tez,tylko w razie co na alkomacie ich nie widac:))
tez pozdrawiam i rownie cieplutko:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:45 pm ]
za to jaram jak smok ostatnio i nie moge sie opamietac wcale:)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 22 wrz 2007, 18:49
Zastępujesz alkohol papierochami. Poza tym bardzo mi się podoba Twoje podejście:
natik napisał(a):albo ktos zrozumie albo nie,wali mnie to.przestalam sie przejmowac ludzmi i tym co o mnie sadza,lubia mnie to ok nie lubia ich sprawa

Mam takie samo :D i dobrze mi z tym, tyle, że częściej czuję się samotna, ale samotność dobrze wykorzystana, może być budująca :D
Niestety, ja równocześnie biorę psychotropy i piję alkohol. Na razie nie odczułam skutków ubocznych, ale mam obawy, a mimo wszystko chleję :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 22 wrz 2007, 19:16
widocznie ja bardziej lekliwa jestem:)ogolnie mam rozne leki wiec lekliwa jak nic:))ide na meeting z jakims facetem poznanym przez net w zwiazku z tym ze partnera i swej drugiel polowki szukam dosc usilnie ,oby nie jakis łos znowu bo przestane wierzyc w swoj fart....:)trzymaj bethi kciuki prosze:)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 22 wrz 2007, 19:21
Trzymam trzymam Kochanie :!: Oby to był ten jeden jedyny prawdziwy :!: Życzę Ci tego z całego serca.
Ale Kochanie, jeśli to nie będzie ten, to może przynajmniej nowy przyjaciel :D Wiesz, ja z doświadczenia wiem, że jak się czegoś szuka, to się tego nie znajduje. Jesteś mądrą kobietą, na pewno sama wiesz lepiej :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 22 wrz 2007, 19:25
wiem wiem,ale problem w tym ze im jakos nie chodzi o przyjazn a glownie wiesz o co:))ale moze... nadzieje mam zawsze i za kazdym razem,wiec huu i lece:))milego wieczorku:)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do