Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Coś o objawach itd. - po 8 latach z nerwicą lękową

przez maala 03 sie 2014, 18:17
fajnie "przeczytać" że jest dla mnie jakas szansa :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 sie 2014, 10:32

moje problemy :(

Avatar użytkownika
przez braksił22 03 sie 2014, 18:19
turcotte napisał(a):Wiecie co, czasami myślę, że jakbym się zabił, to ludzie by się nawet ucieszyli z tego powodu i było by im lżej. Wszystkim było by lżej :(


Dokładnie tak samo sądziłem jeszcze do niedawna. W sumie to zastanawiałem się, jakby to było, gdybym odebrał sobie życie. Czy ktoś by o mnie wtedy pamiętał? Czy ktoś by zapłakał? Nie myślałem nad samobójstwem, ale po prostu nad egzystencją i o tym co by było jakby mnie nie było.
Teraz wiem, że mam tutaj do zrobienia jeszcze kupę rzeczy. Nie narzucam sobie tempa, nie wywołuję u siebie presji. Wiem, że jak coś ma się wydarzyć, to się wydarzy. Nic na siłę.
Znalazłem teraz zajęcie, któremu się oddaję w całości, a mianowicie piszę teksty i nagrywam kawałki. Przelewam na papier wszystkie moje odczucia i dzielę się nimi z innymi. To mi przynosi ulgę i takie uczucie poniekąd spełnienia. Znalazło się to z aprobatą innych i szczerze mi życzą, żebym rozwijał się pod tym kątem.
Grunt to znaleźć w sobie tę siłę i wiarę, żeby móc przezwyciężyć wszystkie swoje słabości.
Kiedyś zawsze powtarzałem, że jeżeli nie mam dla kogo żyć, to będę żył naprzeciw innym. To mi pomagało :)

Głowa do góry. Damy radę!
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

moje problemy :(

Avatar użytkownika
przez zima 03 sie 2014, 18:42
tahela,
tak to w zyciu jest ,ze jak sie robi głupoty w zyciu to trzeba za nie zapłącic

niekoniecznie :twisted:
turcotte, wiecej luzu, hej!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moje problemy :(

przez turcotte 03 sie 2014, 18:44
braksił22 napisał(a):Dokładnie tak samo sądziłem jeszcze do niedawna. W sumie to zastanawiałem się, jakby to było, gdybym odebrał sobie życie. Czy ktoś by o mnie wtedy pamiętał? Czy ktoś by zapłakał?

Wiem jakby to było w moim przypadku. Nikt (NIKT) by się nie pofatygował na cmentarz, na mój pogrzeb. A nawet jeśli już, to tylko z przymusu, a nie dlatego żeby tęsknili. :(


braksił22 napisał(a):Wiem, że jak coś ma się wydarzyć, to się wydarzy. Nic na siłę.

Chyba nie do końca, chyba jednak mamy wpływ na nasze życie. Tzn. chyba tak, bo są rzeczy na które nie mamy wpływu.
Kurde, ciężkie rozważania. :/


braksił22 napisał(a):Znalazłem teraz zajęcie, któremu się oddaję w całości, a mianowicie piszę teksty i nagrywam kawałki. Przelewam na papier wszystkie moje odczucia i dzielę się nimi z innymi. To mi przynosi ulgę i takie uczucie poniekąd spełnienia. Znalazło się to z aprobatą innych i szczerze mi życzą, żebym rozwijał się pod tym kątem.

A widzisz, a moje zajęcie które trzymało mnie "przy zmysłach" poszło się jebać. Zazdroszczę, bo ja nie mam nic takiego :(


braksił22 napisał(a):Kiedyś zawsze powtarzałem, że jeżeli nie mam dla kogo żyć, to będę żył naprzeciw innym. To mi pomagało :)

Ha ha ha! Bardzo dobre!
Zapiszę to sobie gdzieś :D


braksił22 napisał(a):Głowa do góry. Damy radę!

Jak to jest, że "obcy ludzie" piszą mi takie rzeczy, a tzw. "przyjaciół" nie stać nawet na przysłowiowe "poklepanie po ramieniu".
:bezradny:
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
13 kwi 2014, 12:22

moje problemy :(

przez maala 03 sie 2014, 20:08
to znaczy że to nie są Twoi przyjaciele albo nie jesteś z nimi szczery ot co :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 sie 2014, 10:32

moje problemy :(

przez turcotte 03 sie 2014, 20:10
Chyba w takim razie nie są, albo słuchać nie potrafią, albo ja źle tłumaczę :)
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
13 kwi 2014, 12:22

Coś o objawach itd. - po 8 latach z nerwicą lękową

Avatar użytkownika
przez ktosia1976 04 sie 2014, 18:09
Czytam już któryś raz ten wątek i mam nadzieje że też wyzdrowieje .
sympramol 50mg 2-0-2
lokren 20mg 1-0-0

+ dużo fajek
6 lat walki z nerwicą(zaburzenia somatopodobne)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
21 lip 2014, 13:19
Lokalizacja
śląsk

Coś o objawach itd. - po 8 latach z nerwicą lękową

przez Keji 07 sie 2014, 04:02
Z tym się nie walczy. Można ewentualnie mieć podejście. Można przetrwać. Mam dziewiętnaście lat, od przynajmniej dziesięciu (część zaburzeń była uwarunkowana genetycznie) uczę się wytrzymywać najbardziej zaskakujące objawy zaburzeń lękowych, ataki paniki, które wciąż potrafią mnie zaskoczyć i inne zaburzenia.
Keji
Offline

Nerwica

przez TheEvilBlade 08 sie 2014, 11:51
Witam,
mam 16 lat i poważny problem (a być może go wyolbrzymiam?). Zaczęło się od tego, że złapał mnie ból w lewej piersi podczas głębokiego oddychania, trwał jakąś godzinę i mi przeszło (było to jakiś miesiąc temu). Przez kolejny tydzień nic się nie działo, aż do czasu gdy złapały mnie duszności i było mi zimno pomimo, że w pokoju temperatura była dość wysoka (działo się to w sobotę). Od tamtego czasu czuję ucisk w klatce piersiowej (pod mostkiem), często nie dam rady złapać głębokiego oddechu. W najbliższy poniedziałek pojechałem z tymi objawami do internisty, a ten odesłał mnie do szpitala, w którym miałem zrobione dużo badań (między innymi USG brzucha, RTG klatki piersiowej, badanie krwi, badanie moczu i EKG). Wszystkie wyniki były dobre i wyszedłem ze szpitala w czwartek (w tym samym tygodniu). O dziwo w szpitalu te objawy ustąpiły, ale tydzień po wyjściu powróciły (i trwają aż do teraz). Wczoraj byłem prywatnie u kardiologa i ten zrobił mi echo serca, którego wynik też jest dobry, więc wszystkie choroby serca zostały wykluczone. Podejrzewałem też, że może to być astma, lecz lekarze powiedzieli, że ta ma choroba tak nie wygląda. Dość dużo czytałem w internecie o nerwicy i niestety objawy się zgadzają (ucisk w klatce piersiowej, duszności, ciężko złapać mi głęboki oddech, szybko się męczę, czasami mam uczucie tak jakby guza w gardle). Boję się aktywności fizycznej (najbardziej gdy się ściemni), bo mam wrażenie, że te objawy się nasilają. Prawdopodobnie będę musiał udać się do psychiatry, ale tego również się boję (mam wrażenie, że uzna mnie za jakiegoś wariata). Nie mam za bardzo z kim o tym poważnie porozmawiać (rodzice twierdzą, że nic mi nie jest i że te objawy są przez komputer - są to ludzie po 50-tce i komputer uważają za zły wynalazek...). W internecie czytałem też, aby po prostu przestać o tym myśleć, ale ja nie potrafię. Tym bardziej, że we wrześniu idę do nowej szkoły. Co byście zrobili na moim miejscu? Jak mam sobie poradzić z tym problemem? Nie chcę każdemu o tym rozpowiadać, bo jestem raczej człowiekiem zamkniętym w sobie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 sie 2014, 11:18

Nerwica

przez Saraid 08 sie 2014, 13:06
TheEvilBlade, Witam nie jestem lekarzem ,ale wygląda to na objawy nerwicy lękowej powinieneś iść do specjalisty nie uzna Cię za wariata spokojnie.Przydałaby Ci się jakiś psycholog z którym mogłbyś przepracować swoje objawy ,ale z racji wieku raczej któryś z rodziców musiałby Ci towarzyszyć.
Saraid
Offline

Nerwica

przez TheEvilBlade 08 sie 2014, 14:55
Dziękuje za odpowiedź, da się wyleczyć tą nerwicę raz na zawsze? Nie chcę się tak męczyć całe życie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 sie 2014, 11:18

Nerwica

przez TylkoSteki 08 sie 2014, 21:32
witaj ja mam 17 lat :) i mam o wiele wiele gorsze objawy :/ kolotanie serce dusznosci bezsennosc brak apetyty uscisk w klate piersiowej bole brzucha i duzy puls i tak mialem przez pare misiecy . zaczelo sie od braku tchu i dusznnosci myslalem ze sie duze i mam cos w gardle . krzyczalem mamo dzwon na pogotowie bo oddychac nie moge dostalem zasttrzyk na uspokojenie i git . ale pozniej to byly ladne jazdy w ciagu tygodnia z 3 razy pogotowie u mnie bylo myslalem ze zawalu dostane . badania krwi wszystko git :) leki hydroksyzyna i sertagen i odrazu ci mowie jak bd bral leki to jakos po 3 tyg beda dzialaly . pomogly ogluszyc nerwice dalej samemu trzeba sobie wbic do glowy . 3maj sie i pozdro nerwice mozna wyleczyc ale licz ze moze wrocic . moze przestac za miesiasc a wrocic za pare lat :)
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Nerwica

przez Saraid 08 sie 2014, 22:17
TheEvilBlade napisał(a):Dziękuje za odpowiedź, da się wyleczyć tą nerwicę raz na zawsze? Nie chcę się tak męczyć całe życie.

Nerwice się leczy lekami i psychoterapią ;) Powodzenia !
Saraid
Offline

Nerwica

przez TheEvilBlade 09 sie 2014, 21:02
Mam jeszcze kilka pytan. Na czym polega ta psychoterapia? Czy te leki na nerwice maja jakies skutki uboczne (np. sennosc)? Do jakiego lekarza isc? Psychiatra czy neurolog?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 sie 2014, 11:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do