Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 30 mar 2013, 12:55
carlosbueno napisał(a):aha, wiem co to ten stand up ale nie skojarzyłem że o to właśnie Ci chodziło, myślałem bardziej o sprawach dupopodobnych ;)

:lol: głodnemu chleb na mysli? ;)
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 mar 2013, 20:33
Teraz jestem oficjalnie totalnie samotna :? Gorzej być nie może.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez jaga70 30 mar 2013, 20:36
Jak osoba samotna może, Waszym zdaniem, fajnie spędzić Świeta?
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 30 mar 2013, 20:42
ja bym się cieszyła wolnym czasem po prostu, nie robiąc nic i leżąc do góry brzuchem. w sumie tak właśnie spędzam te dni :mrgreen:
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 30 mar 2013, 20:47
jaga70, na forum, fb :D a tak na poważnie, może jakiś spacer, aktywność fizyczna, impreza ? Albo taka osoba samotna postara się i pozna kogoś ? :)
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 mar 2013, 20:59
Jak osoba samotna może, Waszym zdaniem, fajnie spędzić Świeta?


Wolontariat!;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Samotność

przez Milly 30 mar 2013, 22:48
Drodzy forumowicze,
Pozwolę sobie wtrącić post do tego wątku.
Są Święta, ja siedzę sama, trochę z wyboru, a właściwie leżę, bo nie wiem, czy już iść spać, czy może trochę później, żeby się również jaknajpóźniej obudzić. Nie wiem jak przejść do sedna sprawy, z którą chciałabym się z Wami podzielić. Samotność.
Jestem ogólnie osobą bardzo nieśmiałą. Jednak szybko nawiązuję relacje. Wśród bliższych znajomych jestem ceniona, często proszona o rady. Z drugiej strony, szybko urywam kontakty. Wiadome, te, na których nie zależy mi jakoś wybitnie. Z drugiej strony, wśród osób starszych ode mnie, a nieznających mnie, ciężko jest mi się przebić. Wyglądam bardzo bardzo młodo, nikt nie traktuje mnie poważnie, nie dając szansy, tym samym, na poznanie, czy mam coś do powiedzienia, czy jednak nie.
Zastanawiam się gdzie we mnie tkwi problem tak w ógole. Dlaczego mając 23 lata nie mam życiowego partnera? Już powoli mija rok od mojego rozstania z chłopakiem. Ja jestem sama, mimo, że nie leży to w moich planach. Marzy mi się rodzina, oj jak chciałabym mieć dziecko i stabilne życie. W tym momencie nawet nie mam po co żyć, tak de facto. Jedynie dla siebie. To dużo. Jednak nie mam duszy egoistycznej. Żyje z dnia na dzień, ale to nie mój wybór...
Skąd taki stan rzeczy? Dlaczego nikt się mną nie interesuje, dlaczego tak ciężko jest mi wpaść na potencjalnego partnera? Nie sądzę by problem tkwił w fizyczności. Jednak tym mniej sądzę by tkwił on w moim intelekcie. To o co chodzi? Moi przyjaciele powoli się zaręczają, pojawiają się pierwsze śluby, a ja nawet nie mam z kim na nie pójść.
Nie mnie oceniać, mój intelekt, ale w tym co robiłam, zawsze byłam dobra, pamiętam słowa mojego promotora: "Pani może w życiu osiągnąć, co tylko zechce. Wszystkie drzwi stoją otworem."
W dzisiejszych realiach, mało realne. Jednak słowa padły= głupia nie jestem.
Owszem wyglądam młodo, może bardziej dziewczęco, niż kobieco przez to. Ostatnio usłyszałam zza drzwi rozmowę mojej fryzjerki z pewną kobietą, że wyglądam jak księżniczka i jestem prześliczną dziewczyną.
Tylko, że to wszystko jest tym bardziej przykre, że drzwi nie okazały się otwarte, a księżniczkę zdradził facet. Jest sama, zupełnie sama.
Co sądzicie?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 mar 2013, 23:48
Dlaczego nikt się mną nie interesuje, dlaczego tak ciężko jest mi wpaść na potencjalnego partnera?


Bo na nich się nie wpada, to pewnie jest powód Niektórzy mają szczęście (lub nie) i poznają bratnie dusze w przedszkolu, ale nie ma co się opierać na takich historiach. Jeśli czegoś nie masz- szukaj, walcz o to. Jakie kroki ostatnio podjęłaś, by poznać chłopaka? Byłaś z kimś ostatnio chociaż na kawie?

W dzisiejszych realiach, mało realne. Jednak słowa padły= głupia nie jestem.


Ostatnio to omawialiśmy na forum. Możesz być naprawdę inteligentna, ale widać brakuję Ci inteligencji emocjonalnej. Umiejętności takich jak umiejętność patrzenia na bolesne doświadczenia z dystansem, nabywanie kontaktów, interpretowanie rzeczywistości na swoją korzyść, dostosowywanie się... Ale wiesz co? Tego wszystkiego da się nauczyć ;) Trzeba tylko popracować przez parę miesięcy nad swoim myśleniem, zachowaniem, podejściem. Więc: co ostatnio zrobiłaś, by zmienić swoją sytuację?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Samotność

przez Milly 31 mar 2013, 00:18
Tak, możesz mieć rację, jestem trochę "insecure"...
W zeszłym tygodniu byłam na kawie z kolegą.
Całkowicie też zmieniłam ostatnio sposób ubierania, żeby nie wyglądać zbyt dziecięco.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

przez vifi 31 mar 2013, 00:20
wysłowiona, a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?
Milly, Skoro miałaś już chłopaka to nie jest tak źle (ja mam tyle samo lat i nigdy nikogo nie miałem). Piszesz że jesteś nieśmiała to może nie poznajesz tylu nowych ludzi, nie kręcisz się po imprezach tyle co mniej nieśmiałe osoby stąd jest mniejszy "obrót". Póki co zadbaj o siebie, rozwijaj się, lub co lubisz robić. W końcu się znajdziecie.
Może nie znajdziemy ci chłopaka, ale tu na forum jest chyba dużo osób bardziej samotnych od ciebie, możesz się dowiedzieć jak sobie z tym radzą (albo nie radzą).
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez Milly 31 mar 2013, 00:38
vifi napisał(a):a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?

Może zahaczyłabyś się o jakich wolonatariat, gdzie mogłabyś pracować z dziećmi? Np. w szpitalach? Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale w tych większych to sprawnie funkcjonuje, sama się trochę angażowałam.
Plus taki, że dzieci ośmielają, a ich wdzięczny uśmiech wynagradza wszystko inne.

vifi napisał(a):Skoro miałaś już chłopaka to nie jest tak źle
Lepiej bym wyszła na tym, jakbym go nie miała. ;)

vifi napisał(a):ale tu na forum jest chyba dużo osób bardziej samotnych od ciebie

Nie wiem, czy samotność się stopniuje, jak i nie wiem po czym wnioskujesz mój stopień. Nie wiem, czy wielu forumowiczów tutejszych spędza Święta zupełnie w samotności, tak jak ja.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 mar 2013, 00:53
wysłowiona, a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?


W sumie to nie wiem, czy to było zwyczajne pytanie, czy odrobinę zaczepne, ale odpowiem całkiem poważnie:) Kiedy ja działałam w wolontariacie, też za dużo się nie odzywałam. Pomagałam potrzebującym rodzinom i to nie było ponad moje siły. Szczerze mówiąc, to rozmawianie z osobami, które po prostu chcą się wygadać nie jest takie trudne;) Znam też schizofrenika, który nie cierpi większości ludzi, ale pracuje z kotami i uwielbia to. Idź właśnie, tak jak Milly napisała, do jakiegoś szpitala na przykład. Wolontariuszy się zawsze szuka, a ci ludzie są... pozytywnie nastawieni, aktywni, przemili, wyrozumiali i inspirujący. Czasami denerwują swoją hiperaktywnością, ale ogólnie jest bardzo przyjemnie. I spokojnie znalazłabyś miejsce dla siebie. Co można robić? Pomagać w sprawach organizacyjnych, robić plakaty, odwiedzać biedniejsze rodziny, zajmować się zwierzętami, czytać dzieciom... Wiele, naprawdę wiele.

W zeszłym tygodniu byłam na kawie z kolegą.
Całkowicie też zmieniłam ostatnio sposób ubierania, żeby nie wyglądać zbyt dziecięco.


A można spytać, jak było na kawie? Nie spodobał Ci się jednak, czy Ty miałaś jakieś blokady? Może całkiem nieźle?;)
I poważnie, jeśli pracujesz nad sobą, to będzie lepiej. Przestań tylko traktować porażki jak porażki tylko jak informację zwrotną dotyczącą tego, co jest źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Samotność

przez Milly 31 mar 2013, 10:11
[/quote]A można spytać, jak było na kawie? Nie spodobał Ci się jednak, czy Ty miałaś jakieś blokady? Może całkiem nieźle?;)
I poważnie, jeśli pracujesz nad sobą, to będzie lepiej. Przestań tylko traktować porażki jak porażki tylko jak informację zwrotną dotyczącą tego, co jest źle.[/quote]

Było bardzo przyjemnie. Jednak, relacje z nim, wchodzą już w typowo blisko- przyjacielskie. ;)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 mar 2013, 12:41
Było bardzo przyjemnie. Jednak, relacje z nim, wchodzą już w typowo blisko- przyjacielskie.


Jesteś więc ładna, inteligentna, nie masz szczególnych problemów z nawiązywaniem kontaktów. Z Tobą wszystko w porzadku ;) Prawdopodobnie przyczyny takiego stanu rzeczy, które tak bardzo chcesz poznać to trochę pecha i trochę za mało aktywności. Ja na przykład też nie miałam nigdy stałego partnera, ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Ale jeśli Ty rzeczywiście chcesz kogoś znaleźć, zacznij szukać intensywniej. Zastanów się, gdzie możesz poznać ludzi, których polubisz. Nie wiem ile masz dokładnie lat, ale po opisie wnoszę, że jesteś dość młoda, dlatego polecam domówki. Na domówki chodzą wszyscy:) Od całkowitych idiotów po naprawdę inteligentnych i błyskotliwych ludzi. Chodź, jak tylko masz okazję. Gdzie jeszcze możesz zawierać znajomości? Jakieś pomysły?

A drugą sprawą, po lokalizacji, jest walczenie z tą nieśmiałością. Przestań zwracać tak dużą uwagę na to, co ludzie o Tobie pomyślą. Rozpoczynając rozmowę w większym gronie, skup się na jej temacie i tym, co możesz z niej wyciągnąć. Albo na obserwowaniu innych ludzi. Znajdź jakiś cel i postaraj się go osiągnąć. Ja wiem z doświadczenia, że czasami przy większej ilości ludzi mój dialog wewnętrzny to coś w stylu "nie jestem nigdzie brudna?", "a co jeśli czegoś nie zrozumiem", "powiedz to i przyciągnij ich uwagę". To nie jest do końca uświadomione, ale mniej więcej na takich sprawach potrafię się skupić. No, a sekretem osób, które czują się swobodnie jest właśnie minimalna chęć przyciągnięcia uwagi (zauważ, że jak rozmawiasz z przyjaciółmi, Twoje cele są całkiem inne). Dużo napisałam... to ma jakiś sens dla Ciebie?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do