Skocz do zawartości
Nerwica.com

Do kobiet: zrobiłybyście sobie cycki dla faceta?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Nigdy w życiu. Jeśli facet załóżmy byłby moim partnerem życiowym to powinien akceptować mój charakter i wygląd. I cycki. 

Nie mam na co narzekać, cycki mam duże i z chęcią dla siebie bym je jedynie zmniejszyła. 

Uważam, że urodziliśmy się z takim szkieletem i ciałem, że nie powinniśmy ich sztucznie modyfikować. Nie chodzi mi np. o schudnięcie dla zdrowia ale właśnie takie sztuczne modyfikacje. To mało atrakcyjne. 

(...)trzeba na oścież otworzyć okna i wszystko wyrzucić na ulicę, a przede wszystkim samo okno i nas wraz z nim.
blog wariatki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

A Ty?

Wszystkie tak szybko odpowiedzialyscie A ja musiałam zadumac. No więc możliwe że bym zrobiła. Mimo całego bólu i tego że lubie swoje naturalne a sztuczny biust za ładny nie jest. Chyba jestem taka że z miłości mogę wszystko albo bardzo wiele zrobić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Wszystkie tak szybko odpowiedzialyscie A ja musiałam zadumac. No więc możliwe że bym zrobiła. Mimo całego bólu i tego że lubie swoje naturalne a sztuczny biust za ładny nie jest. Chyba jestem taka że z miłości mogę wszystko albo bardzo wiele zrobić

Tylko czy to na pewno milosc z jego strony jesli wymaga takich poswiecen?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Cynthia napisał(a):

Nigdy w życiu. Jeśli facet załóżmy byłby moim partnerem życiowym to powinien akceptować mój charakter i wygląd. I cycki. 

Nie mam na co narzekać, cycki mam duże i z chęcią dla siebie bym je jedynie zmniejszyła. 

Uważam, że urodziliśmy się z takim szkieletem i ciałem, że nie powinniśmy ich sztucznie modyfikować. Nie chodzi mi np. o schudnięcie dla zdrowia ale właśnie takie sztuczne modyfikacje. To mało atrakcyjne. 

Atrakcyjnosc kwestia gustu, mnie odstrasza takie ingerowanie w swoje cialo jedynie dla poprawy urody. Jednak zawsze wiaze sie z tym ryzyko zdrowotne, a nawet mozna umrzec w skrajnych przypadkach, albo sie trwale oszpecic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Atrakcyjnosc kwestia gustu, mnie odstrasza takie ingerowanie w swoje cialo jedynie dla poprawy urody. Jednak zawsze wiaze sie z tym ryzyko zdrowotne, a nawet mozna umrzec w skrajnych przypadkach, albo sie trwale oszpecic.

Dokładnie. Ja pomimo moich kompleksów jeśli chodzi o cycki i usta nigdy sztucznie bym ich nie modyfikowała. Dla mnie to barbarzyństwo 😁 integrować w swoje ciało. 

(...)trzeba na oścież otworzyć okna i wszystko wyrzucić na ulicę, a przede wszystkim samo okno i nas wraz z nim.
blog wariatki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Cynthia napisał(a):

Dokładnie. Ja pomimo moich kompleksów jeśli chodzi o cycki i usta nigdy sztucznie bym ich nie modyfikowała. Dla mnie to barbarzyństwo 😁 integrować w swoje ciało. 

Ja juz jestem w takim wieku, ze bardziej cenie zdrowie niz urode 😂

Zreszta lubie roznorodnosc w ludziach, nie podoba mi sie, gdy zaczynaja wygladac tak samo. Bez sensu to jest, zero indywidualizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Ja juz jestem w takim wieku, ze bardziej cenie zdrowie niz urode 😂

Zreszta lubie roznorodnosc w ludziach, nie podoba mi sie, gdy zaczynaja wygladac tak samo. Bez sensu to jest, zero indywidualizmu.

Jeszcze jesteś za młoda właśnie, przyjdzie czas a zrobisz je dla siebie samej i ruszysz na miasto 😁

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Wszystkie tak szybko odpowiedzialyscie A ja musiałam zadumac. No więc możliwe że bym zrobiła. Mimo całego bólu i tego że lubie swoje naturalne a sztuczny biust za ładny nie jest. Chyba jestem taka że z miłości mogę wszystko albo bardzo wiele zrobić

Też chwilę zadumałam i stwierdziłam że nie mam czego poprawiać. 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla kogoś ? Nigdy w życiu. 

Dla siebie ? Pewnie 🙂.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma takiej opcji. Nie zmieniłabym żadnego fragmentu swojego ciała dla kogoś, obojętne co by mi ta osoba obiecywała. Ja nikogo nie zmuszam do tego, żeby mnie lubił czy też kochał- jak się nie podobam, to po co marnować czas?

Rozumiem jakieś zachowania, przyzwyczajenia- to jak najbardziej mogłabym zmienić, chociaż też w granicach rozsądku. Ale własne ciało? Zwłaszcza w tak drastyczny sposób?

Nie ma mowy.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ja nie napisałam o wymaganiu. Tak lub nie i spoko, w końcu zakładamy że ktoś nas kocha 

Mnie sie milosc raczej kojarzy z tym, ze nie chcemy zeby ktos szedl pod noz, a cycki to  drugorzedna sprawa w milosci.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Mnie sie milosc raczej kojarzy z tym, ze nie chcemy zeby ktos szedl pod noz, a cycki to  drugorzedna sprawa w milosci.

Och tam ale jakby to porównać do innych rzeczy, też moze mieć jakieś pomysły do wyglądu albo nie wiem aktywności seksualnych. W sensie nie skupiajmy się dokładnie na tym że to bolesne. No i jak ktoś po iluś latach miłości dajmy na to, coś zaproponuje, to nie znaczy że nie kocha? 🤔 nie wiem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Och tam ale jakby to porównać do innych rzeczy, też moze mieć jakieś pomysły do wyglądu albo nie wiem aktywności seksualnych. W sensie nie skupiajmy się dokładnie na tym że to bolesne. No i jak ktoś po iluś latach miłości dajmy na to, coś zaproponuje, to nie znaczy że nie kocha? 🤔 nie wiem 

Zależy co to za propozycja, jeśli bolesna dla mnie to jednak bym się na tym skupiła 😄 na bolesne eksperymenty seksualne też się nie zgadzam, nie jestem masochistką i nie kręcą mnie takie rzeczy.

A Ty byś poprosiła faceta, żeby poszedł na operację powiększenia penisa, bo może będzie fajnie? To są jednak za poważne ingerencje żeby je robić dla czyjegoś widzimisię i tak, uważam, że osoba, która kocha i dba o Twojej dobro, nie powinna proponować takich rzeczy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Zależy co to za propozycja, jeśli bolesna dla mnie to jednak bym się na tym skupiła 😄 na bolesne eksperymenty seksualne też się nie zgadzam, nie jestem masochistką i nie kręcą mnie takie rzeczy.

A Ty byś poprosiła faceta, żeby poszedł na operację powiększenia penisa, bo może będzie fajnie? To są jednak za poważne ingerencje żeby je robić dla czyjegoś widzimisię i tak, uważam, że osoba, która kocha i dba o Twojej dobro, nie powinna proponować takich rzeczy. 

 

Widzę że hipotetyczne dyskusje z wykluczeniem pewnych czynników nie są lubiane przez was. Nie wiem ciężko mi powiedzieć bo ciężko mi wyobrazić sobie sytuację że osoba która kocham przestaje mi się podobać. Czy to znaczy że już tej osoby się nie kocha? A np schudniecie? Zaczyna przeszkadzać to że ktoś się strasznie roztyl albo nie, trochę roztyl, bo zaraz wyjdziecie z argumentem że bardziej będziecie się martwić o jego zdrowie przecież... Czy jak ktoś się zirytuje na wygląd to znaczy że przestał kochać? 

Moze nie znaczy, bo miłość to już po etapie zauroczenia najzwyczajniejszy wybór. A nie zadne romantyzowanie przez ludzi czegoś czego w istocie nie ma 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Widzę że hipotetyczne dyskusje z wykluczeniem pewnych czynników nie są lubiane przez was. Nie wiem ciężko mi powiedzieć bo ciężko mi wyobrazić sobie sytuację że osoba która kocham przestaje mi się podobać. Czy to znaczy że już tej osoby się nie kocha? A np schudniecie? Zaczyna przeszkadzać to że ktoś się strasznie roztyl albo nie, trochę roztyl, bo zaraz wyjdziecie z argumentem że bardziej będziecie się martwić o jego zdrowie przecież... Czy jak ktoś się zirytuje na wygląd to znaczy że przestał kochać? 

Moze nie znaczy, bo miłość to już po etapie zauroczenia najzwyczajniejszy wybór. A nie zadne romantyzowanie przez ludzi czegoś czego w istocie nie ma 🤔

Miłość po zauroczeniu to przede wszystkim dbanie o drugą osobę i wspieranie jej. Jeśli chodzi o otyłość to ona zagraża zdrowiu i życiu więc na pewno bym się martwiła. Ale z drugiej strony chęć schudnięcia musi wyjść od osoby otyłej i nie ma co im truć dupy, że są grubi i powinni schudnąć, bo to w niczym nie pomaga, a tylko wpędza tę osobę w kompleksy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to w ogóle znaczy, że facet chce żebyś zrobiła sobie cycki. Przecież to jest wielowarstwowe, ciężkie zakwestionowanie partnerki. No chyba, że oboje mają delulu na punkcie robienia sobie zmian na ciele i w ogóle są jednością na totalnym poziomie zespolenia, typu: ona chciała żeby miał kaczą stopę więc on specjalnie dla niej poszukał imadła i jak było po wszystkim to ona zachwycona, że może mu się odwzajemnić zderzakami . Wracając do meritum: ale to musi być cringe jak stary tak wyjeżdża "bo mogłabyś coś tam zmienić" no aż mi źle i niezręcznie... Jedyne co mnie ratuje to chory łeb, wyobraziłem sobie Elcie i jak jej wieko odlatuje kiedy to słyszy a później to już ten karabin z avatara i chłopu nara.

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No a jak chce żebyście ubieraly dla niego dodatki dla podniety jak pończochy szpilki i inne tego typu. To nie jest wg was dokładnie to samo? Chodzi mi o powód w mózgu. To mnie tu interesuje, psychologiczne rozbicie zachowań jego, odpowiedzi jej, etc. Nie chodzi mi o skalę bólu, stopień ingerencji, i czy akurat to fajne bo też chcę duze cycki albo niefajne bo plastik jest obleśny. Ale to może tak odklejona dyskusja w surrealu że może wracam lepiej do swojej głowy 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

No a jak chce żebyście ubieraly dla niego dodatki dla podniety jak pończochy szpilki i inne tego typu. To nie jest wg was dokładnie to samo? Chodzi mi o powód w mózgu. To mnie tu interesuje, psychologiczne rozbicie zachowań jego, odpowiedzi jej, etc. Nie chodzi mi o skalę bólu, stopień ingerencji, i czy akurat to fajne bo też chcę duze cycki albo niefajne bo plastik jest obleśny. Ale to może tak odklejona dyskusja w surrealu że może wracam lepiej do swojej głowy 🤣

Ale to coś innego, bo pończochy można zdjąć i są bezinwazyjne. Poza tym to ubranie, a nie cześć mnie do wymiany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×