Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jakie cechy są natrudniejesze do zmiany?


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

   Jak myślicie, które z cech osobowości najtrudniej jest zmienić? Wiele osób wierzy, że każdy może się zmienić, jednak nie jest to takie oczywiste. Nie wszystkie cechy są równie podatne na zmiany. Niektóre z nich maj podłożę biologiczne i genetyczne, przez co ich modyfikacja jest znacznie trudniejsza. I jeszcze jedno pytanie: czy w ogóle zmieniamy się z czasem? Czy osobowość jest czymś stałym i wrodzonym, czy jednak można ją realnie zmienić? A może nie tyle ją zmieniamy, ile uczymy się rozumieć i kontrolować pewne cechy?

 

    Jeśli chodzi o mnie, to najtrudniej było mi zmienić nieśmiałość i lęk przed ludźmi, lęk przed odrzuceniem i mocną introwersję. Trudno było mi zmienić też lenistwo, prokrastynację - choć nadal nad tym pracuję. Nie wiem, czy można nazwać to cechą, ale zmieniłam ciężką pracą samoświadomość, ustanawianie granic i umiejętność przebywania ze sobą. Zmieniłam też myślenie nihilistyczne, pesymistyczne na optymistyczne. NIgdy nie opuszcza mnie nadzieja. Był to proces, który trwał 10 lat. Nie udało mi się zwalczyć impulsywności, zakupoholizmu, skłonności do uzależnień. Temperament mam chyba ten sam. Nadal jestem mieszanką sangwinika i choleryka. Chociaż melancholik - perfekcjonista, refleksyjny, wrażliwy, głęboki - też we mnie jest. Flegmatykiem nie jestem, bo cierpliwości nie mam, a zrównoważona, to na pewno nie jestem :D choleryk ---> dynamiczny, zdecydowany, ambitny, dominujący + sangwinik ----> optymistyczny, towarzyski, energiczny, lubi nowość. Czyli mam bliżej nieokreślony temperament. Temperament  ma silne podłoże biologiczne jest to najtrudniejsza z cech do zmiany. Możemy nauczyć się kontrolować impulsy, budować wytrwałość, wyrażać emocje itd. Jednak zamiast walczyć z temperamentem warto nauczyć się go świadomie wykorzystywać. Z wad zrobić zaletę. Da się :P Czy zmieniłam się na przestrzeni lat? Tak, ogromnie. Kiedyś problemem były relacje. Byłam jak bluszcz. Oplatałam człowieka, chcąc, by mnie dostrzegł i poświęcał cały swój czas. Szukałam atencji. Szukałam uwagi. Teraz nie. Umiem być sama. To się nazywa wg. Junga - indywiduacja. Proces, czas, książki, doświadczenia - życie. Lata zmieniają. Starość rodzi mądrość - nie u wszystkich xD Jestem zdania, że się zmieniamy. NIe wszyscy. Więc tutaj zdania na pewno są podzielone.

 

Podzielcie się doświadczeniami. Czy coś się w Was zmieniło na przestrzeni lat? 🌞

 

 

_ - 2026-07-05T040352.455_Easy-Resize.com.jpg

_ - 2026-07-05T040043.198_Easy-Resize.com.jpg

MarilynMansonJoinsAMERICANGODSSeason3_Easy-Resize_com.jpg.550ad558f1d9090fcd90450438ebafd7.jpg

 

Boję się być podobnym do wszystkich, których nienawidzę. Boję się porażki. Boję się utraty kontroli.

Uwielbiam balansować między chaosem, a kontrolą we wszystkim, co robię. 

I boję się być całkowicie akceptowalną owcą w społeczeństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może banalne ale te które są wygodne dla nas samych? - to pierwsze co przyszło mi do głowy.

 

Pobyłem chwilę z tematem i ciężko to zgrabnie ująć ale coś w taki deseń: jeśli z czymś nam po drodze, jeśli ponieśliśmy tego koszt, jeśli stanowi to naszą historię i pomaga w określeniu własnego ja.

 

Kiedyś myślałem, że nasze słabości. Te udawało mi się jednak przekraczać i w moim przypadku to nie to.

 

Ciężko mi zebrać myśli tego ranka ale temat ciekawy. Pzdr

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×