Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Orzeszkowa

Użytkownik
  • Zawartość

    65
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. ja rzadko miewam lęki, choruję raczej na klasyczną depresję (choć zdarzały mi się epizody lękowe/paniki, w tym raz wywołane przez leki). wellbutrin nie powoduje u mnie lęku. tylko słabo działa antydepresyjnie, co jakiś czas mam nawroty smutku, płaczę 2 dni, co na ssri mi się nie zdarzało. ale też cenię sobie fakt, że na well moje emocje nie są zabetonowane. tylko nie wiem, czy ten smutek jest uzasadniony, czy nie. czy martwię się czymś, bo mam depresję, czy mam depresję bo mam problemy.
  2. To dobrze czy źle? Niestety nic z tego nie rozumiem. Biorę wellbutrin, działa pozytywnie na napęd, ale.niestety słabo antydepresyjnie. Ostatnio mam znowu doły. Zastanawiam się czy dodanie ssri by pomogło, to popularne w USA ale mój lekarz nie przepisuje połączen i musiałabym szukać nowego. Jak sądzicie czy warto? Nie chcę wracać na same ssri i być znowu zamulona obojętna na wszystko.
  3. po 6 tygodniach jest nieźle. nastrój na ogół dobry ale brak obojętności typowej po ssri, jak mnie coś zmartwi/wzruszy to potrafię się popłakać (po niektórych ssri byłam jak zmrożony beton). napięcie mięsni trochę jakby zmalało. byłam 2 raz na masażu i pomogło, takie duże napięcie już nie wróciło. ale w nocy chyba dalej zgrzytam zębami. schudłam trochę ale z trudem, jeszcze trochę przede mną.
  4. nie, miałam takie stany na SSRI, ale teraz nie. brawo za schudnięcie! też mam wrażenie że na Well łatwiej schudnąć ale jednak trzeba się wysilić, nie to że sama z siebie waga spada.
  5. @Rose25 jeszcze tydzień temu napisałabym to samo. nerwowość, drażliwość i częsty płacz. zrobiłam awanturę na parkingu gościowi który zajął mi miejsce a potem się poryczałam ale od tygodnia jest lepiej, odpukać (po miesiącu brania). jeszcze 2 mce będę brała 150 i zobaczymy co dalej. uparłam się na ten lek bo naprawdę niewiele już mi zostało. a on nie zwiększa apetytu + nie zmniejsza libido, a to moje główne uboki na SSRI. poza tym daje napęd, łatwiej mi rano wstać z łóżka i być aktywną przez cały dzień. odwrotna strona medalu to napięcie mięśni, pogorszenie zgrzytania zębami przez sen. apetyt normalny, staram się zrzucić to co mi przybyło na wenli. niestety wróciłam do popalania ale mniej ciągnie niż normalnie i mniejsza przyjemność z tego. @pawel1981 jak u Ciebie samopoczucie i waga?
  6. hej, odezwijcie się biorący well... pogadać bym chciała a nie ma z kim.
  7. nikt nie pisze-nikt nie bierze aktualnie?- ale zdam dalszą relację. zauważyłam pozytywny wpływ na libido, które po 20 latach brania trójcyklicznych i SSRI było niżej dna i 5 metrów mułu... a teraz jakby wiosna zawitała w tym temacie. boję się zapeszyć ale wyłącznie dla tego efektu chętnie będę brała ten lek do końca życia... a teraz reszta. antydepresyjnie działa słabo. usuwa najgorszy dół, natomiast reszta jest dalej, miewam dołujące myśli, ale wydaje mi się że tak realistycznie patrzę na świat przy tym. nie ma tej obojętności na wszystko i zamulenia co np ostatnio na wenli. apetyt w normie, liczyłam na spadek i że schudnę po tym jak utuczyła mnie wenla ale niestety nie. plus taki że bardziej nie tyję. początkowa bezsenność poprawiła się, nie biorę nic na sen, śpię krócej niż zwykle i nie czuję się senna w ciągu dnia a nawet wieczorem. jestem uzależniona od kawy, muszę wypić rano max do 9, a w piątek nie wypiłam jej do godzi 10:30 i nie czułam zwykłych objawów 'ciągu'. być może mogłabym na Wellbutrinie odstawić kawę całkiem. ale nie chcę, bo lubię. fajki. przez ostatnie 4 lata popalałam prawie codziennie 1-3 papierosy. czasem jak skończyłam paczkę robiłam przerwę, ale po tygodniu-dwóch kupowałam kolejną. teraz ostatniego papierosa zapaliłam kilka dni przed rozpoczęciem Well, nie palę do teraz i nie ciągnie mnie. może spróbuję za jakiś czas zapalić jednego żeby sprawdzić czy już mi nie daje tej przyjemności. z minusów niewielki utrzymujący się wk*rw. czasem komuś się dostaje. ale może to wcale nie minus, całe życie byłam grzeczną dziewczynką zgadzającą się na wszystko a teraz może zacznę walczyć o swoje...
  8. Tydzień brania i dalej nic. Lekka bezsenność, wyrównane najgorsze doły. Apetytu mi nie zmniejsza a tak na to liczyłam. Jeszcze. bezsenność jest taka dziwna, że jak nie wezmę kawałka ketrelu na noc to ciężko mi zasnąć i budzę się w nocy, ale rano nie czuję się źle.
  9. @bambino co takiego się działo? Ja zaczęłam dziś brać, na razie nie czuję n8c specjalnego
  10. Pytanie do tych którzy skończyli brać wellbutrin. Czy po odstawieniu przytyliscie? I jak funkcje seksualne. W Us wellbutrin reklamuje się jako "happy, skinny, horny"...
  11. Orzeszkowa

    kosz

    google tłumaczy seizure jako: konfiskata confiscation, seizure, forfeiture, sequester, sequestration, forfeit atak attack, assault, fit, onslaught, seizure, charge zagarnięcie seizure zdobycie achievement, seizure, procurement, possessions opanowanie control, calm, mastery, composure, poise, seizure areszt arrest, detention, custody, prison, jail, seizure przechwycenie interception, seizure pochwycenie seizure, detection zacinanie się seizure pojmanie seizure aresztowanie
  12. zrobiłam badanie B12. wyszła mi nieco powyżej dolnej granicy normy, norma 200-900 a ja miałam trochę ponad 200. jaką dawkę brać? aktualnie mam remisję depresji. nastrój ok, ale czuję się słabo, głowa 'zamglona', szybko się męczę. jak ta b12 nie pomoże to przynajmniej nie zaszkodzi...
  13. ta strona People's chemist wygląda na kompletnie niewiarygodne źródło, krytykuje leki antydepr by zareklamować swój produkt oparty na tryptofanie. no ale coś prawdy w tym może być - co to są 'seizures' o których tam mowa?
  14. ja prawdopodobnie przez głodówki (początki anoreksji w wieku nastoletnim) zniszczyłam sobie coś w mózgu i wywołałam depresję. oprócz tego rozwaliłam system hormonalny, miałam poziom hormonów jak staruszka po menopauzie. więc ostrzegam, szczególnie kobiety.
  15. zaczęłam medytować w okresie, kiedy czułam się dobrze, niestety pod wpływem dużego stresu miałam nawrót depresji z atakami lęku i medytacja temu nie zapobiegła. dodatkowo w okresie lęków nie byłam w stanie medytować, zbyt przerażało mnie pozostanie sam na sam z wnętrzem swojej głowy. teraz chcę wrócić. w okresie brania leków medytowałam tylko krótko, np w czasie savasany na jodze. ogólnie uważam że to dobre ćwiczenie umysłu, każdy powinien się nauczyć jak nie przywiązywać się do natrętnych myśli. regularna medytacja sprawia, że człowiek jest bardziej zrelaksowany, potrafi uspokoić chaos myśli - ale to dotyczy człowieka ogólnie zdrowego. przy ataku paniki czy nawrocie depresji to są za słabe techniki. jogę praktykuję od paru lat regularnie, nie wyobrażam sobie życia bez niej. ale to jest taka bardziej gimnastyczna forma, do wszelkich rytuałów typu mantry podchodzę ostrożnie, raz jako ateistka, dwa jako osoba chorująca na depresję od wielu lat. zauważyłam też, że koncerty gongów/mis działają na mnie negatywnie - wzmagają/wywołują lęki tymi charakterystycznymi wibracjami, więc unikam. czasem spotykam się z opowieściami jak to kogoś joga wyleczyła z depresji, no cóż może były takie przypadki ale ja do nich nie należę. ale ma wiele plusów więc polecam i tak. od uniknięcia bólu kręgosłupa przy siedzącej pracy po poczucie zadowolenia ze swojego ciała, możliwości dokonania postępów w każdym wieku, poznania wspaniałych ludzi (czasem jeżdżę na wyjazdy z jogą i zyskuję nowych przyjaciół).
×