Skocz do zawartości
Nerwica.com

Gdzie idzie dusza po samobojstwie?


Lusesita Dolores

Rekomendowane odpowiedzi

nieboszczyk, zwieracze puszczają nawet przy naturalnej smierci. Ot po smierci większość zrobi pod siebie ;)

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem co prawda wyznawcą doktryny katolickiej, jednak nie do końca się z nią zgadzam jeśli chodzi właśnie o te samobójstwa. Imo samobójstwa nie popełnia człowiek zdrowy, tylko naprawdę chory, któremu naprawdę coś doskwiera, to nie jego wina, że nie wytrzymał emocjonalnie. Myślę, że jeśli do ostatniej chwili wierzył w Boga to pójdzie do nieba.

Escytalopram 0Mg

Mianseryna 0Mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dusza samobójcy natychmiast odradza się w nowym ciele i przechodzi od nowa podobne doświadczenia. No way out.

 

Skąd to wiesz?:) Byłeś samobójcą w poprzednim wcieleniu? :D

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, zwieracze puszczają nawet przy naturalnej smierci. Ot po smierci większość zrobi pod siebie ;)

no chyba nie u każdego?

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, nie martw się balsamista sie zajmie wszystkim i wyczyści jelita, zrobi lewatywe itd itp ;)

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie mam. Gdzie idzie dusza po samobojstwie?

To pytanie to chyba nie do żywych :D To tak jakbyś się zapytała nosorożca jak to jest być amebą :D

Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!

Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i wlasnie moja obawa przed tym ze pojde do piekla powstrzymuje mnie od tego :( z jednego piekla do drugiego, niefajnie

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, można powiedzieć, że każdy argument za tym, żeby tego nie robić jest dobry ;)

Ale tak poza tym to chyba powinnaś popracować nad znalezieniem też innych motywacji.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciezko z tym,

pamietam jak siostra zawiozla mnie do psychiatry w bardzo zlym stanie, ta lekarka chyba chciala mnie zamknac w szpitalu i pytala sie mnie czy mam mysli samobojcze, powiedzialam ze mam ale tego nie zrobie bo boje sie piekla

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedziala ze dobrze, ze tak mysle

przepisala leki, ktore i tak nie pomogly i trafilam do szpitala 5 razy w ciagu 1,5 roku

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego:

 

"Samobójstwo

 

2280 Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim.

 

2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego.

 

2282 Samobójstwo popełnione z zamiarem dania "przykładu", zwłaszcza ludziom młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym. Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.

 

2283 Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie".

 

Źródło: http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm

Od rana nie mogę myśleć

Nie mogę ruszyć się z łóżka

Nigdy nie byłem Napoleonem

Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EmInQu,

To pytanie to chyba nie do żywych :D To tak jakbyś się zapytała nosorożca jak to jest być amebą :D

 

a skąd wiesz, może ktoś się skontaktował z duszą po samobójstwie za pomocą seansu spirytystycznego.

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kościół jak zwykle wszechwiedzący.

 

Moim zdaniem istnieją dwa podstawowe podejścia:

a) cały wszechświat rządzi się podobnymi prawami, możemy wnioskować o życiu po śmierci na podstawie tego co widzimy tu na Ziemi, uznając nasz "ekosystem" za część większej całości.

b) istnieje świat ponadnaturalny, do którego śmiertelnik nie ma dostępu. Śmierć jest jedną z dróg do niego, niestety światy są na tyle oddalone, że nie możemy w żaden sposób wnioskować na podstawie doświadczenia co tam jest, bo nie obowiązują tam przyjęte na Ziemi prawa.

 

Osobiście jestem zwolennikiem pierwszej wersji. Wierzę w przyrodę, życie, los i uznaję świat za konglomerat.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamre, chodzi o sam Katechizm. Muszę przyznać, że to dobra robota, jest tam wszystko co trzeba wiedzieć katolikowi. Mam jeden egzemplarz w domu. Jeśli chodzi o mój komentarz to propaguję postawę: jeśli czegoś nie wiesz to się przyznaj do tego, zamiast udawać, że masz pojęcie. Nie wiem co jest po śmierci, to sobie nie dopowiadam. Podziwiam zwierzchnictwo Kościoła za skrupulatność, nie zostało pominięte już nic. Póki ktoś wierzy, to przeżyje życie bez większych wątpliwości, bo wszystko znajdzie w pismach kościelnych. Ja wolę jednak inną postawę, do której świat dogmatów stoi w opozycji. Preferuję postawą otwartą, wiem że nic nie wiem. I wcale nie czuję się jakiś mniejszy przez to.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EmInQu,
To pytanie to chyba nie do żywych :D To tak jakbyś się zapytała nosorożca jak to jest być amebą :D

 

a skąd wiesz, może ktoś się skontaktował z duszą po samobójstwie za pomocą seansu spirytystycznego.

To niech się ten ktoś wypowie :mrgreen:

 

p.s. A tak w ogóle jaką masz pewność, że ta dusza(jeśli w ogóle to będzie dusza podczas seansu, a nie ludzkie urojenia) powie człowiekowi prawdę? Duchy podobno wielokrotnie ludzi oszukiwały. :mrgreen:

Uważam, że dopóki człowiek sam nie spróbuje, to nie wie.

Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!

Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EmInQu, no jak jakaś pierwszy raz napotkana dusza to może oszukać, ale jak się z nią trochę pokolegować i przez ten czas wiele razy pokaże, że jest godna zaufania to wtedy inna sprawa.

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×