Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lord Cappuccino

Osobowość psychoneurotyczna

Rekomendowane odpowiedzi

- predyspozycje do zaburzeń nerwicowych,

- nieadekwatność mechanizmów obronnych,

- słabe ego,

- brak odporności i elastyczności,

- wrażliwość emocjonalna,

- naiwność

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że takie cechy ma połowa społeczeństwa ;) I to jest właśnie problem w diagnozowaniu problemów/zaburzeń psychicznych, gdyby się bliżej przyjrzeć ludziom, okazałoby się, że każdy coś ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wole ludzi naiwnych i wrażliwych niż tych wszystkich podłych chciwych palantów .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda. Każdy może być wrażliwy, naiwny i mieć nerwicę. Jest bardzo dużo zaburzeń psychicznych, które manifestują się

właśnie takimi objawami. Ja sam miałem źle postawioną diagnozę przez wiele lat, co do mojej osobowości.

Ja sam jestem bardzo wrażliwy i bywam naiwny, znerwicowany a nie mam osobowości psychoneurotycznej tylko napady padaczkowe.

Taka diagnoza może trwać latami, biorąc pod uwagę sposób podejścia do tematu i doświadczenia psychologa, psychiatry 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może i każdy ma w jakimś stopniu wymienione cechy, ale jak zaczynają bardzo mocno utrudniać życie to coś jest nie w porządku, nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

otóż to, zaburzenie zaczyna się tam, gdzie konkretne cechy są wyraźnie nasilone, czyli wkraczają w obszar patologii. Chociaż faktycznie ten zestaw kryteriów brzmi jak losowanie z różnych zaburzeń...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś, kto świadomie świadomie dąży (deklaruje to werbalnie) do stłumienia, a z czasem do zabicia w sobie EGO, aby rzekomo stać się lepszą osobą, nadczłowiekiem (buddą), jest zdrowy psychicznie??? Miałm przez pół roku do czynienia wlaśnie z taką osobą. To było przerażające. Zero uczuć ludzkich, zero empatii, za to nieprawdopodobna tolerancja dla moich negatywnych (celowo wyreżyserowanych) zachowań. Osoba ta potrafi podchodzić do przypadkowo napotkanych ludzi i deklaruję że je kocha, że są piękne, że zasługują na lepsze życie, bo może zmienić ich obecne. Najczściej wywołuje popłoch i przerażenie w swoich ofiarach, czasem kpiny i żarty z jej zachowania, czasem jenak ludzie jej umizgi biorą na serio. Była co najmniej dwukrotnie zgwałcona przez kolesiów, którym chciała "pomóc" w poprawieniu ich życia. Oni jej zachowanie brali za zachetę do uprawiania seksu i nie mogli zrozumieć, że nagle jej się odechcialo.

 

Osoba ta twierdzi, że wyleczyła się samodzielnie z borderline. Jednocześnie żywi się narkotykami (LSD, może czasem i mocniejsze), twierdząc, że dzięki temu lepiej poznaje wlasne ego i ławiej może je zwalczyć.

 

Czy człowiek, pozbawiony niemal całkowicie EGO jest nadal czlowiekiem, czy już tylko psychicznym warzywkiem, któremu trzeba pomóc w powrocie do realnego świata??? Jak pomóc, skoro sugestie, np udania się do dobrych terapeutów lub psychiatrów, mają podobną skuteczność, jak rzucanie grochem o ścianę. Przecież ta osoba dązy do samounicestwienia (kilka prób samobójczych), otaczanie się ludźmi o niskim poziomie umysłowym, seks z każdym kto ma na to ochotę, byle gdzie, byle szybciej i bez zobowiązań, rzekomo "dla ekerymentu, czy da się takie osoby akceptować, a potem wdeptywanie ich w błoto, niszczenie ich poczucia własnej wartości... Znam co najmniej 3 takie incydenty w wykonaniu tej osoby!!! Nie ważne, czy stary, czy młody, czy zdrowy wenerycznie, czy nie. Dobry jest bezdomny z dworca centralnego, sprzedawca w hipermarkecie, czy dyrektor banku. Każdy kto ma jakieś EGO jest uważany przez tę osobę za godnego pogardy i zasługuje na to, aby go zeszmacić, poniżyć, opluć i zostawić. To tej osobie sprawia przyjemność i zaspakaja jej rządze.

 

Czy jest jakiś sposób, by tej osobie pomóc? Nie ukrywam, że bardzo mi na niej zależało. Ale gdy dowiedziałem się od niej, że ostatnią noc spędziła z jakimiś ćpunami "dla dobra nauki", to zrezygnowałem z utrzymywania z nią kontaktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie cechy ma większość społeczeństwa uważam . Problem jest tylko wtedy kiedy jedna z tych cech zaczyna się nasilać i za tym noszą się różne zachowania . Ja mam nasilone przebłyski , mam nerwice lękową chodz byłam na lekach i tego typu sytuacje mi zmalały . Leki mi pomogły ustabilizować emocje ale odłożyłam je ponieważ stwierdziłam że leki wszystkiego nie załatwią . To wszystko zależy od Cb . Ostatnio doszłam do wniosku że tak naprawde moim problemem jest uciekanie do świata nie realnego i moje przebłyski które mnei nachodzą posiadają z wytwarzania się tamtego świata. Mój mózg nauczyłam takiego reagowania . Teraz byłe emocja nie ważne jaka powoduje że je mam . Normalne funkcjonowanie w moim przypadku to jest robienie rzeczy które skupia moją uwage , w tym przypadku moja praca ale to tez niczego nie załatwi człwoeik musi odpocząć od obowiązków też. Teraz szukam rozwiązania na to by nie iść na łatwizne i nie siedzieć w wyobrażeniach tylko w rzeczywistości . jeżeli ktos ma jakąś dobrą rade to chętnie bym jej wysłuchała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że takie cechy ma połowa społeczeństwa ;) I to jest właśnie problem w diagnozowaniu problemów/zaburzeń psychicznych, gdyby się bliżej przyjrzeć ludziom, okazałoby się, że każdy coś ma.

 

Połowa Społeczeństwa??? hahaha. Chyba żartujesz. Żyję 20 lat i nie spotkałem osoby neurotycznej takiej jak ja. Wszyscy wokół pieprzą jakieś morały o życiu, że trzeba żyć a się nie zastanawiają po co żyją. Moim zdaniem tacy ludzie są płytcy emocjonalnie i głupi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"predyspozycje do zaburzeń nerwicowych"

 

To tak jakby stwierdzić, że osoba chora na cukrzycę ma predyspozycje do chorowania na cukrzycę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze podatność bardziej bo predyspozycja to geny a nie da się genowo zbadać nerwicy i depresji chyba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wreszcie ktoś opisał moją osobowość :lol: w żadnej innej się nie odnajdywałam ( może poza enneagramowym typem 4w5), a tu proszę :-) szkoda, że tak mało o tym typie materiałów ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×