Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Spuściłam wodę z basenu i wyczyściłam go, poopalałam się, posłuchałam wykładu Iwony Wierzbickiej na temat insulinoopornosci, którą niestety mam.
Zastanawiam się, czy iść na spacer teraz, kiedy jeszcze słońce opala, czy wieczorem, kiedy już koloru nie nabiorę ale za to będzie nieco przyjemniejsza temperatura.
Kupiłam sobie farbę

l-oreal-paris-recital-preference-farba-d
i właściwie mam ochotę dziś nałozyc, ale z drugiej strony po co w ogóle farbowac włosy, skoro prawie nie wychodze z domu...:S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytalam po trochu 4 ksiazki, sluchalam muzyczki, pisalam na forach, pomylam podlogi, obralam ziemniaki na obiadek, pogadalam se z mama i z tata, wypilam se dwie kawy, skrzyp i wode brzoskwiniowa, gralam w zombiaki i owocki, powygladalam chwile na balkonie i spedzilam czas z moimi futerkowymi 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wykąpałam się i umyłam włosy, zrobiłam makijaż, założyłam kolczyki, ubrałam się w niebieskie rybaczki i niebieski t-shirt, dałam mamie prezent na imieniny - bluzkę z krótkim rękawkiem. Pomogłam mamie przenieść stół z kuchni do salonu, ponosiłam naczynia do stołu. Potem przyszli starzy znajomi rodziców, przynieśli prezenty. Potem przyszła moja siostra z mężem, przyniosła prezent, przyszła druga siostra z mężem, przyniosła prezent. Młodsza siostra jest w ciąży. Przyszedł też mój brat. Wszyscy zasiedli do obiadu. Potem było wino. Potem były lody w pucharkach. Potem czipsy, chrupki i cukierki. Potem ciasto i herbata. Zrobiłam sporo zdjęć przy stole moim aparatem Canon Powershot. Wszyscy rozmawiali o samochodach i polityce, o ludziach z polityki, o PiS i PO a także o globalnym ociepleniu i końcu świata. Potem pozmywałam naczynia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy dzień wygląda tak samo:
Wstać o 6, ogarnąć się.
Przejechać autobusem do miejsca pracy sprawdzając newsy na telefonie ew. pograć w coś.
Na miejscu obczaić nowinki Open Sourcowe.
Pogadać z ludźmi.
Poprogramować przez 1-3h.
Wypić kawę.
Dalej programować.
Wrócić do domu.
Przejąć gymy w PokemonGO.
Wrócić już na serio do domu.
Odpalić kompa.
Poczytać newsy na wykopie.
Porobić coś - poczytać reddit, poudzielać się na nim, pograć na VR, pograć na plejce, poczytać kolejną stronę internetu dzięki której się coś dowiem.
Umyć się.
Dalej poczytać internet.
Iść spać.

Z czego ostatnio całkiem mało gram, większość czasu czytam internet (github, reddit, wykop, facebook, phoronix). Nie mam chęci naprawdę na robienie czegokolwiek innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spotkałam koleżankę lat 40, tą która codziennie chodzi do kościoła (ja nie chodzę, bo mi się nie chce) z nią jest coś nie w porządku, choruje na depresję, nie chciała mi podać swojego numeru telefonu, czy to jakaś tajemnica czy co, w autobusie spotkałam znajomą bibliotekarkę, chodzę tam często do niej do biblioteki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×