LĘKI, PANIKA I DEPRESJA PO ZAWALE SERCA-JAK SOBIE RADZIĆ

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

LĘKI, PANIKA I DEPRESJA PO ZAWALE SERCA-JAK SOBIE RADZIĆ

przez wojciech1955 13 sty 2007, 21:37
W listopadzie przebyłem ostry zawał serca stemi. Angioplastyka, stenty. Testy i badania po hospiyalizacji pomyslne. Nie daje sobie rady z lękiem. Jest cały czas-wszechobecny, ze może sie to powtorzyć. Nie mam ochoty na nic. Kazde wyjście z domu to lek. Szpital odwiedzam 3 razy w tygodniu, a trasy przejazdu zamochodem ustralam tak, aby przebiegały obok szpitala lub pogotowia. Co z tym zrobić?
Do listopada pełen zycia. 23.11 zawał. Stany lekowe. Ciezko z tym sie uporać. Wizyty u lekarzy 3 razy w tygodniu. Jak to zmienić?
Każdy lekarz przepisuje co innego- ksanax, coaxil, mirzaten. A leki(panika czasem) ciagle są. Co z tym zrobic, bo zwariuję.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 sty 2007, 23:26
Lokalizacja
Warszawa

przez Pysia28 13 sty 2007, 22:59
Witam na forum :D .Niestety nie mam takiego "doświadczenia zdrowotnego" ale polecam wizytę u psychologa.On powinien pomóc,porozmawia,może nakieruje na pozytywne myślenie.Z resztą na pewno będzie już ok. i z własnego doświadczenia wiem że nie warto się martwić na zapas.To prowadzi do niepotrzebnych stresów a tego mamy na co dzień stanowczo za dużo.Pozdrwiam
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 sty 2007, 23:51
Lokalizacja
Chodzież

Avatar użytkownika
przez gina 14 sty 2007, 11:54
Witaj Wojtek! Damy radę :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 14 sty 2007, 12:46
Witaj na naszym forum ;)


Mój tata jest po dwóch zawałach. Po drugim lekarz powiedział mi,że w przeciągu pół roku tata będzie miał trzeci zawał..Dla mnie osobiście taka wiedza była dramatem. Minęło już ok.9 lat i wszystko jest super. Tata dba o swoje zdrowie.Przede wszystkim po 30 latach rzucił palenie. Systematycznie wykonuje badania. Dba o kondycję fizyczną (np.każdego dnia intensywna jazda na rowerze co najmniej godzinna).Wykluczył ze swojego jadłospisu produkty obciążające układ krążenia.
Zapewne w duchu obawia się stanu swojego serca..ale nie panikuje. Taki przesadzony lęk do niczego dobrego nie doprowadza (szczególnie w tej chorobie). Co ma nas w życiu spotkać,to i tak nas nie ominie nawet jeśli będziemy poruszać się po mieście ERką z najlepszą kadrą medyczną ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Róża 14 sty 2007, 14:43
Witaj Wojtku,psycholog na pewno by ci pomógł.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Pio77 15 sty 2007, 01:15
Cześć,Wojtek :P .Najlepiej chyba uwierzyc,ze wcale nie musi być zle.Moja ciocia miala zawal ponad 10 lat temu i trzyma sie calkiem dobrze.
Pozdrawiam cieplo ;)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 sty 2007, 20:05
Lokalizacja
Gdańsk

przez Litera 15 sty 2007, 02:39
oj maz rowniez 4 lata temu mial zawal i wlozone stensy przez pierwsze tygodnie byl zalamany i podobnie jak Ty mial rozne obawy czy aby sie to nie powtorzy szczegolnie dlatego gdyz do tego dochodzily bole w klatce od czasu do czasu to trwalo 2 lata po tym czasie wszystko wrocilo do normy , rzucil palenie czuje sie dobrze za to ja nabawilam sie nerwicy z leku o jego zdrowie ale to odrebny temat dlatego tu jestem na tym forum tak Wojtku wszystko bedzie ok mysl pozytywie .Moj maz czasami pije lampke wina jak mowi jego lekarz (mieszkamy w USA)poprawia krazenie i rozszerza naczynia krwionosne Znam duzo ludzi z podobnymi problemami duzo rozmawiam gdyz jak pisalam ja sie wiecej boje niz on )i wiem ze uwczesnie medycyna w tej dziedzinie czyni cuda ludzie ze stensami ktorych znam zyja po 20 i wiecej lat bez dodatkowych komplikacji
Czlowiek, ktory mysli,ze wszystko juz zrozumial jest jak martwy i wzrok jego jest przymglony. Albert Einstein.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2006, 03:17
Lokalizacja
USA

przez shadow_no 15 sty 2007, 18:57
Witam na forum,
czuj się jak u siebie. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez Rambo 18 sty 2007, 20:01
Wojtku,

ja też nabawiłem się nerwicy w wyniku stentowania naczyń. Jako chłopak miałem naświetlania przeciwko chłoniakowi złośliwemu i po latach porobiły mi się zwężenia w tętnicy szyjnej. W kwietniu 06 wstawili mi stent. Od tej pory boję się stracić przytomność, dostać udaru, paraliżu itp. Nade wszystko boję się badań kontrolnych - to prawdziwa dla mnie męka. Tak więc nie jesteś sam! Wizyta u psychiatry jest konieczna. Jak ustawi ci leki możesz pomyśleć o psychologu.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:14
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 9 gości

Przeskocz do