Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 11:46
Witam wszystkich. Przypadkiem znalazłam to forum i mam nadzieję ze odnajdę tu pocieszenie. Jestem studentka farmacji. Cierpię na nadmierną nadwrażliwosć. Biorę sobie dużo rzeczy do serca. Wczoraj na zejęciach Pan na mnie nakrzyczał za to ze nie zrobiłam jednego doświadczenia. Nie wiedizałam jak go zrobić inie chciałam się do tego przyznać bo wiedziałam ze na mnie nakrzyczy. Myślałam że wszytko będzie dobrze, ale jednak dowiedział się o tym i powiedział mi przy całej grupie żebym się do niego więcej nie odzywała, zabolało mnie to bardzo, mimo tego skończyłam ćwiczenie jako piersza w grupie.

Takie sytuacje często mi się zdarzają, w sklepie, na ulicy coś ktoś powie przykrego co mnie przeszyje. Wydaje mi sie że to moje przeklenstwo, że inni nie maja takich sytuacji w życiu. Jestem zerem, dnem, nieudacznikiem. W takich chwilach zamykam się w sobie, unikam ludzi. A często się to zdarza. Mam 23 lata i nigdy nie byłam w związku. W ogóle kto zechce takiego nieudacznika za żonę. Może powinnam życ w zakonie, czasami tak sobie myslę. Nie wiem co Bóg przygotował mi w zyciu, dowiem się z biegiem czasu.

Jak wyleczyć się z takich odczuć? Takie sytuacje będą zawsze miały miejsce. Wybaczyłam temu Panu, tak jak wybaczyłam innym którzy mnie zranili, ale nie mogę o tym zapomnieć, jak jets bardzo źle to mam myśli samobójcze, lepiej by może było gdybym nie istaniała. Prosze o pomoc. Ola.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez LatajacyHolender 25 mar 2014, 12:03
Czesc Olu. Domyslam sie co czujesz i wiedz ze nie jestes w tym sama.
..oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba
Posty
5
Dołączył(a)
24 mar 2014, 18:03

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 12:42
Witaj LatajacyHolender. Jak Ty sobie z tym radzisz?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez Lethality 25 mar 2014, 12:43
Hej Aleksandro.

Z czasem nabierzesz odporności i nie będzie Cię to tak ruszać, będziesz bardziej pewna siebie. Mężczyźni lubią opiekować się kobietami więc masz szansę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 12:49
Czy mężczyzna chciałby mieć żonę, która wraca zapłakana z zakupów bo ktoś na nią krzyknął, czy upokorzył przy znajomych? Wydaje mi się że mężczyźni wolą kobiety twarde, które zawsze umieją wyjść z sytuacji z honorem, uśmiechem, podniesioną głową, a nie takie które będą cały dzień użalać się nad sobą, że ktoś udowodnił im że są beznadziejne.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez LatajacyHolender 25 mar 2014, 12:50
Walcze sam z soba caly czas staram sie myslec pozytywnie nie popada w panike, szczerze mowiac ta strona bardzo mi pomogla gdyz zauwazylem jak duzo osob cierpi na podobne problemy. Jak sobie radze? planuje kazdy dzien, wstawanie o 8 rano sniadanie tabletki ziolowe uspokajajce bez recepty do tego melisa.. Po kilku godzinach rowniez tabletki jezeli zacznie mi sie pogarszac stan. Dzisiaj ide do lekarza rodzinnego wyjasnie mu wszystko i poprosze o cos na recepte a przy okazji mysle czy nie udac sie do psychologa/psychiatry. Nosek do gory skoro ja uwierzylem w siebie to i Ty sobie poradzisz w razie potrzeby zawsze mozesz do mnie napisac.

-- 25 mar 2014, 11:54 --

Swoja droga rowniez miewam mysli samobojcze ale przechodza szybko, zycie jest piekne a przynajmniej takie powinno byc... Chcialbym miec zone dzieci budzic sie rano i robic im sniadanie do szkoly, zeby najprostsze czynnosci sprawialy radosc, nie budzic sie w letargu i nie zasypiac z glowa pod poduszka... Faceci sa wedlug mnie jak grzanka z serem, twardzi na zewnatrz ale mieccy w srodku napewno kogos poznasz a jak pisal wyzej KochajacyFacet, lubimy sie opiekowac druga osoba wiec mysle ze wszystko przed Toba
..oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba
Posty
5
Dołączył(a)
24 mar 2014, 18:03

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 15:31
To nie jest takie proste że wezmę tabletkę i wszystko minie. Gdyby tak było nie pisałabym o tym na forum. Ciągle widzę tą sytuacje, kiedy ten człowiek mnie upokarza przy wszytskim, wiem ze moze źle zrobiłam, za bardzo się pospieszyłam z tym doświadczeniem, ale to nie powód, żeby tak potraktowac drugą osobę. Mam wrazenie ze On krzyczy na mnie najbardziej. Jestem zerem. On tylko mi to udowodnił. Dla innych osób jest uprzejmy, tylka ja jestem takim wybrykiem natury że nawet On to dostrzega. Chcę zniknąć, przestać byc obiektem upokarzania, fatum którego ciągle pech spotyka, z którego ludzie maja ubaw. Są dni kiedy ten człowiek mnie chwali, że dobrze mi idzie itp, a są też takie jak wczoraj kiedy chce się zapaść pod ziemię i one częściej zdarzają się w moim życiu.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez warrior11 25 mar 2014, 15:53
Ola*91,
Nie jesteś nieudacznikiem i nie jesteś zerem,
każdy popełnia błędy,więc nie wiń siebie tak bardzo,
daj sobie prawo do popełniania błędów i nagradzaj siebie za sukcesy,które też masz,
To,że ktoś na Ciebie krzyczy może być też wynikiem frustracji tej osoby,
ludzie lubią wyładowywać złe emocje na innych,którzy nie do końca potrafią się obronić,
nabierz dystansu do tego i pamiętaj,że jesteś dorosła i masz prawo do obrony,
zawsze możesz powiedzieć,że nie życzysz sobie,aby ktoś na Ciebie krzyczał lub Cię obrażał
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 16:35
Prowadzącemu zajęcia? To nie jest dobry pomysł. W sumie udowodnił mi czego jestem warta.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez warrior11 25 mar 2014, 16:54
Ola*91,
Nie jesteś dzieckiem w podstawówce,
jesteś dorosłą kobietą i nikt nie ma prawa Cię obrażać,nawet ,gdy czegoś nie umiesz,
prowadzący zajęcia udowodnił Ci tylko to,że nie umiesz się obronić,że pozwalasz,aby Cię upokarzał przy wszystkich,czuje się w tym bezkarny..przestań mu na to pozwalać
jeżeli nie nauczysz się bronić to będzie Ci ciężko nie tylko na studiach,ale i w życiu
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Witam

przez Ola*91 25 mar 2014, 19:18
Często słyszę te słowa. Łatwo powiedzieć bronić się przed prowadzącym, zaczniesz coś pyskować i możesz ponieść niemiłe konsekwencje. Tak to już jest, że ja tej uczelni studentów traktuje się jak zwierzęta.

Po za tym nie chcę się w życiu ciągle bronić, nie chce żyć po to by walczyć tylko żyć dla kogoś. Tylko czemu ciągle spotykam na swojej drodze nieprzyjemnych ludzi. Nie jest łatwo zapomnieć o takich rzeczach. Boję się ze w przyszłości przez to martwienie się wpadnę w jakiś nałóg, już gdy jestem zdenerwowana albo przygnębiona to myślę o alkoholu i wyobraża sobie czego bym się napiła. Całe moje życie będzie jedną wielką przykrością. Ja już sobie nie daje rady.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez xanonymous 25 mar 2014, 22:48
Wykładowca jest od tego aby was uczył i jesli czegoś student nie wie to nauczyciel ma mu to wytłumaczyć bo na tym polega jego zawód.

A odzywałaś się do niego skoro kazał Ci się do siebie nie odzywać? Pyskowałaś mu? :D

Piszesz np. "Nie wiedizałam jak go zrobić i nie chciałam się do tego przyznać" "mimo tego skończyłam ćwiczenie jako piersza w grupie."

Skoro nie wiedziałaś jak zrobić zadanie to jak mogłaś go zrobić?

Czasem tabletka potrafi zdziałać cuda. Ja po pewnych lekach poczułem się jak nowo narodzony (ale było mineło....) i gdybym wiedział żę można się tak dobrze poczuć to już dawno poszedł bym do psychiatry a tak to się męczyłem zresztą sam nie wiedziałem co sie ze mną dzieje, starałem się dawać rade ale coraz trudniej było funkcjonować....... Ale z tabletkami też trzeba uważać i wszystkich na około nimi faszerować przy każdym najmniejszym problemie. No chyba żę nic nie pomaga, a z człowiek coraz gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Witam

przez Ola*91 26 mar 2014, 15:51
Oczywiście, że sie do niego odzywałam, jak bym sobie poradziła bez niego i szybko uwinęłam się z ćwiczeniem. Znajomi, rodzina zwracają mi uwagę że za dużo biorę sobie do serca. Ale ja nie umiem inaczej, to boli gdy się starasz a i tak ktoś powie Ci coś niemiłego. Wrażliwość jest piękna ale jednocześnie jest przekleństwem, mam niesamowitą wyobraźnię, kiedyś poswięcałam czas sztuce. Ale jak napisałam to ciężkie brzemię bo mimo że dzień zacznie się pięknie ktoś nieuprzejmie zwróci mi uwage np w autobusie, czy w sklepie i koniec tego pięknego dnia.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Witam

Avatar użytkownika
przez xanonymous 26 mar 2014, 21:37
Może wybierz się na kilka wizyt do jakieś dobrego polecanego psychoterapeuty. Może jakoś Ci pomoże, powie jak sobie z tym radzić czy coś w tym stylu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do