Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 kwi 2007, 22:07
Oj czekałem aż napiszesz Wiaterku... nie gniewamy się i oczywiście że czekamy ;) Miło Cię zobaczyć na forum :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 26 kwi 2007, 23:46
Witaj wiaterku zapracowany! Wreszcie jakiś znak życia. ;) Nie gniewamy się i będziemy czekać cierpliwie. :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Atkaa 27 kwi 2007, 10:41
wiatr a co się właściwie dzieje, że tak sporadycznie zagladasz na forum? Nawał pracy? Bo ja ostatnio tez rzadko bywam, ale u mnie to leń wziął górę :oops: No i wiadomo, bez ciebie to jakos tak niekompletnie ;)
Trzymaj się cieplutko :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiatr 30 kwi 2007, 11:49
Witaj Atkoo i równocześnie Wszystkich pragnę przywitać. Wpadłam tu na chwileczkę. Co u mnie? Totalny zawrót głowy. W pracy jak już wspominałam
kociołek. Powód. Odszedł mój kolega do innej pracy i z wszystkim zostałam sama. Muszę wspomnieć bardzo lubię moją pracę. ( mam teraz na głowie ok. 400 ludzi) nie chcę nikogo zawieść, a szczególności moje szefostwo. Dałam im słowo,że dam radę. Ściągnęłam dziewczynę do mojego wydziału, która była terroryzowana przez swojego szefa i co wiem ona za bardzo mi nie pomoże w moich obowiązkach. Lecz co miałam zrobić , wiedziałam że tylko ja musiałam podjąć taką decyzję by jej pomóc. Prócz tego ona jest w ciąży. Nie mogłam patrzeć na to wszystko co on z nią wyczynia. Udało się. Ma podpisaną zgodę. Teraz wymaga ona wyciszenia, spokoju. Prócz tego ona podnosi kwalifikacje- robi doktorata.
Sory.że zanudzam. Przede mną wiele pracy , czasem po godzinach, terminy gonią, dałam słowo. Muszę go dotrzymać. Nieraz padam. A by tego było mało muszę skoczyć swoją pracę lic. i ją obronić.
Proszę Boga by mi dodawał sił. Nikomu nie mogę powiedzieć dlaczego ją tak naprawdę ściągnęłam do siebie. Natomiast wiem na pewno, pomimo co mnie czekać będzie ona będzie pomału dochodzić do siebie i nabierze wiary powrotem sama do siebie. A ja jakoś dam radę, wierzę bardzo w Boga i wiem że mnie nie opuści. Och. Chyba łezka mi poleciała. Wiem , będzie dobrze. Będzie dobrze.Musi być dobrze. A teraz muszę zmykać do czytelni, biblioteki zgromadzić kolejne książki by pchnąć pracę do przodu by wykorzystać ten długi weekendy. Pozdrawiam Wasz wszystkich gorąco. Bęę myślami wracała do Was, rozmawiała w myślach co dodaje mi wiele sił by to wszystko przetrwać. I Wy nigdy a to nigdy się nie poddawajcie, bez względy na sytuację dacie radę . Wierzę w Was gorąco i w Siebie. Będziemy się jeszcze nieraz z tego wszystkiego śmiali. Pa kochani.Do następnego postu. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 kwi 2007, 13:29
wiatr napisał(a):I Wy nigdy a to nigdy się nie poddawajcie, bez względy na sytuację dacie radę . Wierzę w Was gorąco i w Siebie. Będziemy się jeszcze nieraz z tego wszystkiego śmiali.

Wzajemnie Wiaterku ;) I życzę świętego spokoju w pracy... i udanej obrony :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 14 maja 2007, 21:01
Hej :D Wróciłam :lol: Pewnie już nikt tu nie przyjdzie i trzeba bedzie dać ten pokój pod wynajem jako nieużytek ale jeszcze napisze ostatnią notkę jako że chciałabym się wytłumaczyć dlaczego mnie nie było. Właściwie to nie ma konkretnego powodu. Wydaje mi się, że doszłam do momentu kiedy forum staje się miejscem miłych wspomnień ale już nie pomaga. Na pewnym etapie drogi do wolności poczułam potrzebę głębokiego oddechu i dystansu od wszystkiego co mogłoby mi sugerować wybór. Wolałam się odciąć od wszelkich przekonań i zdać się na własna intuicję w działaniu. Wyciszona, skupiona wyłącznie na sobie zaczęłam dzień po dniu budować most przez niespokojny ocean swojej świadomości. Kilka razy musiałam się cofnąć, bo strach przed rzeczywistością był większy. Ostatecznie jednak z każdym zawahaniem się przybywało mi wiary we własne siły. Moje wielkie budowanie dobiega końca. Po drodze spotykałam własne, przykre, stłumione emocje - chciałam je znowu zepchnąć głęboko w siebie ale były mi one potrzebne do postawienia stabilnego, silnego mostu... na szczęście ;) Teraz patrzę za siebie i widzę jak leżą, cegiełka po cegiełce, poukładane uczucia. Wiele czasu potrzebowałam aby każde umieścić w odpowiednim miejscu. Przeplatają się łzy i radości tworząc zrównoważoną osobowość... tworząc mnie. I żadna z tych cegiełek nie jest już zrzucona w dół, nie staje się częścią ruiny, nie czyni ciężaru na mojej duszy. Teraz już wiem, że z najgorszego zwałowiska można wznieść wymarzony pałac spełnienia...
P.S. Dziękuję Ci Wiaterku że nigdy nie zapominasz i zawsze jesteś :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 maja 2007, 23:14
Atkaa przyjdzie przyjdzie... brakowało Ciebie na forum i ... jakoś tak temacik bez Ciebie wygasł... i bez Wiaterka, i bez Ani... Maiev coś nie zagląda, ale jak wszystkim się wszystko poukłada jak trzeba to proponuję wielką reaktywację klubu, co? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 17 maja 2007, 12:38
Reaktywacja owszem, ale taka ostrożna bietnica z mojej strony bo mam strasznie napięty grafik ;) A tak wogóle to nie wiem co się dzieje z całą resztą, mam tylko kontakt z Wiaterkiem. Pewnie wszyscy się na wiosnę zakochali i bujają w obłokach :mrgreen: Byłoby miło gdyby ktos sie pojawił ze starej paczki. Tak więc bądźmy cierpliwi :lol:
Pozdrówki
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 17 maja 2007, 14:26
ja zaglądam - ale jakoś tak ostatnio nie mam wiele do powiedzenia. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez wiatr 19 maja 2007, 20:58
Nie zamartwiajcie się kochani napewno za niedługo Wszyscy się spotkamy, natomiast ja jestem zawsze myślami z Wami, To prawda brakuje mi Was, tego pisania z Wami, lecz juz wiem za niedługo powrócę na to forum.
Ps. Dzisiaj miałam już ostatni egzamin ,jest ok. Dałam radę, natomiast jeszcze pozostał mi jeden etap oddać pracę do 1 poł. czerwca no i czekać na wyznaczenie terminu obrony. Mam nadzieję że u Was pomału wszystko również wraca do normy. Atko, Piotrze, Różo tak trzymam za Was kciuki, by szczególnie u Was wszystkie sprawy dnia codziennego się ułożyłly po Waszej myśli,
Rożo decyzję jakie będziesz podejmowała ( Wiem jak ważne są dla Ciebie) pamiętaj zawsze będą słuszne , owszem trudne ale słuszne - idż za głosem własnego serca. Pa muszę lecieć . Będzie dobrze, musi być dobrze
Damy radę, kto jak kto, ale my napewno damy radęPa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Atkaa 20 maja 2007, 10:12
Piotrek jakiś ty ładny :oops: :twisted:
A tak w ogóle to napisz tutaj jak wygląda sprawa wielkiej matury bo ludzie (patrz JA ) umierają z niecierpliwości :shock:
wiatr w takim razie trzymam wszystkie kciuki jakie mam :mrgreen:
maiev nawet mając niewiele do powiedzenia można pisać, chociazby o tym, że się ma niewiele do powiedzenia :mrgreen: byleby regularnie ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 maja 2007, 12:48
Atkaa napisał(a):Piotrek jakiś ty ładny

:oops: :oops: :oops:
Atkaa napisał(a):A tak w ogóle to napisz tutaj jak wygląda sprawa wielkiej matury bo ludzie (patrz JA ) umierają z niecierpliwości

Sprawa wielkiej matury wygląda tak, że jestem po 4 egzaminach na 7. Za mną już polski, angielski i najważniejsze: matma i fizyka. Ogólnie nieźle poszło... przypuszczalne wyniki (namierzone wg klucza ;) ) powinny wystarczyć do studiów i to najważniejsze. Został mi kabaret w postaci informatyki której nie muszę zaliczyć (była ale już nie jest potrzebna na studia a na liście mam ją jako przedmiot nieobowiązkowy) i idę tylko żeby być, coś tam naskrobię i pójdę. Potem polski, na który się dzisiaj postaram pouczyć (nie piszę: będę się uczyć, bo bym chyba nakłamał). I jeszcze angielski, na który raczej nie ma co się uczyć. I 28 maja po wyjściu z egzaminu będę szczęśliwy że już po wszystkim (jeżeli zdam :P ).
wiatr napisał(a):Mam nadzieję że u Was pomału wszystko również wraca do normy.

Tak, u mnie już z górki ... i chyba nie tylko u mnie, prawda? ;)
wiatr napisał(a):Damy radę, kto jak kto, ale my napewno damy radę

Tak jest!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 21 maja 2007, 18:17
Wiaterku,trzymaj się cieplutko :D Dzięki za dobre słowa.
Damy radę, kto jak kto, ale my napewno damy radę,no jasne,trzeba być twardym nie miętkim ;) Ja czasami czuję się nawet jak baba z jajami :lol: ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Makcia 25 maja 2007, 14:13
Cześć Kochani..
Pewnie już zapomnieliście o mnie...a ja...zniknęłam na jakiś czas. Musiałam sobie wszystko poukładać. W pracy kocioł w życiu podobny..i tak mija dzień po dniu. Stracilam wene do pisania i stwierdziłam że nie będe was katować jakimiś nieprzemyslanymi domysłami. Na razie jest dobrze chociaż mogłoby byc lepiej :D
Piotr gratuluje tego że tak dobrze Ci poszło, naprawde bardzo sie ciesze i życze Ci dalszych sukcesów..no bo kto jak kto ale ty na nie jak najbardziej zasługujesz ;)
Atkaa a co u Ciebie słychać?
Jak sie w ogóle macie Kochani? :D
Ściskam Was mocno do usłyszenia..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do