Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ania1987

Użytkownik
  • Zawartość

    421
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Zaczyna się od tego że mówię o minionym tygodniu i terapeutka gdy skończę zawsze powiąże jakieś wydarzenie z tego tygodnia z przeszłością i zaczynają się pytania, wyznania dyskusja i komentarze. Otwierają mi się wtedy oczy na różne sprawy które do tej pory wydawały się normalne ale tak naprawdę sprawiały mi ból. Jestem bardzo otwarta, niczego nie udaję, nie tłumaczę się, przyjmuję komentarze nie jako ingerencje w moja neurotyczną osobowość ale jako pomoc. Czytam dużo książek o psychologii i to pozwala mi też dużo zrozumieć, zawsze po spotkaniu długo jeszcze sama analizuje poprzednie spotkanie dochodzę do jakiś wniosków a potem przygotowuję się do następnego spotkania. Przez 2 miesiące naprawdę dużo zrozumiałam. Nerwica to tylko choroba a wiele naszych zachowań i wypowiedzi nie jest wyjątkowe jak to inni tu pisali i ja też się pod tym podpisywałam a po prostu neurotyczne. Do terapii trzeba chyba dojrzeć tzn. naprawdę chcieć zmiany i się jej przede wszystkim nie bać. Ja zdecydowałam się na nią dopiero po 5 latach choroby i teraz wiem że to była dobra decyzja.
  2. Ale to nie ma za czym tęsknić tylko to robić mi terapia tak dużo daję, poznaję siebie na nowo, ale do tego trzeba dużej determinacji i otwartości. Życie naprawdę jest piękne
  3. Jeśli Cię naprawdę kocha i podejdzie do tego że to tylko choroba i niektóre zachowania są jej objawami to na pewno wytrzyma, bo będzie wiedział że na niektóre sprawy czy zachowania masz minimalny wpływ (oczywiście jak się zaczyna leczyć nerwicę to ma się coraz większą nad tym kontrolę)
  4. Trzymam kciuki. Jesteśmy z Tobą
  5. oj Dzisiaj taka kiepska pogoda ale na pewno nie będzie tak źle, jak pokaże się słoneczko Dzięki myślę, że niedługo każdy odmłodnieje, bo wiosenna pogoda tuż tuż, a na wiosnę każdy budzi się do życia z zimowego snu
  6. Ania1987

    Witam.Juz nie dam rady!!!!

    Witaj to na pewno nie schizofrenia
  7. Ania1987

    Witam

    Witaj
  8. No ja już chodzę 2 miesiące i powoli zaczynam czuć poprawę, zaczynam wychodzić, sama wracać komunikacją miejską, odnawiam stare kontakty i staram się cieszyć z życia. Myślę że to całe polepszenie zależy od naszego podejścia, nie wolno się zmuszać lecz robić postępy wyłącznie dla siebie dla swojej satysfakcji. Teraz to co 2 miesiące temu sprawiało mi ogromny ból teraz sprawia ogromną radość. Robię to co lubię i strasznie się z tego cieszę, inni lubią mnie za to jaka jestem a nie za to kogo udaję. Czuję że odmłodniałam o jakieś 30 lat i młodnieje dalej... Wiem że walczę, pokonuje nerwice małymi kroczkami i wiem że wygram Ja myślę że trzeba chcieć coś zmienić, czasami trudno jest dowiedzieć się że wcale się siebie nie znało. Na pewno pasja związana z psychologią bardzo pomogła mi się otworzyć i spojrzeć na swoje życie z innej strony. Bardzo poważnie traktuję swoja terapię bo to moje jedyne zajęcie jakie obecnie mam. Staram się analizować swoje słowa i terapeuty, dochodzić do różnych wniosków i o wszystkim z nim dyskutować, niczego nie zatajać nawet tego czego bardzo się wstydzę. I naprawdę już czuję poprawę.
  9. PrintMan Chyba się pomylił Mam nadzieję że byłaś u psychologa
  10. No to jest problem ,ale powinnaś się na coś zdecydować bo tak stoisz w miejscu a czas leci. Wiem że podjęcie decyzji jest bardzo trudne, a strach przed nowym terapeutą ogromny ale uwierz mi że warto się przełamać.
×