Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez julie 27 lut 2008, 17:19
xCarmen
Ludzie z twojej szkoły, o ile się z Ciebie śmieją to robią to nie do końca świadomie, bo nie zdają sobie sprawy, czym jest choroba -> są zwyczajnie zbyt młodzi i niedoświadczeni by cokolwiek rozumieć; szkoda nerwów i energii na przejmowanie się "co ludzie powiedzą bądź mówią"; wiem, że to trudne bo sama się ciągle tego uczę, ale jeśli nie nauczymy się tego raz na zawsze, to nigdy nie będziemy otwarci na kontakty z innymi ludźmi i nie nauczymy się rozwiązywać naszych problemów, bo ciągle będą w nas lęki typu "ach, co oni pomyślą/powiedzą"
:arrow: huk z nimi -> warto być samoświadomym a nie myśleć świadomością zbiorowości :evil:

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez xCarmen 27 lut 2008, 17:27
julie samo to co mysla tak malo wartosiowi i nie majacy odrobiny zrozumienia ludzie mnie tak do konca nie obchodzi bo oczywiscie ze w jakims tam stopniu rani ale najgorsze jest to ze chce sie od tego odciac poznac nowych ludzi a ci sa juz przez tych innych nastawieni do mnie negatywnie...

jedyne wyjscie to sie stad wyniesc niestety czeka mnie jeszcze rok pokurowania tutaj z tymi ludzmi ;|
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez julie 27 lut 2008, 18:05
xCarmen
ach ci ludzie-brak mi już słów: jeśli ci nowi są do Ciebie negatywnie nastawiony to znaczy, że z ich humanizmem też kiepsko...rok zleci jak z bicza trzasnął, pod warunkiem że wrócisz do szkoły zdrowa czego z całego serducha <3 Ci życzę;

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 27 lut 2008, 19:36
xCarmen napisał(a):niestety czeka mnie jeszcze rok pokurowania tutaj z tymi ludzmi ;|

Wytrzymasz, zobaczysz :!:

człowiek nerwica napisał(a):Amy trzymam kciuki zeby wyniki były super ;)

Też życzę powodzenia! a dostałam bardzo super tróję ;) Najważniejsze, że teraz mam już zaliczony drugi rok i pierwszy semestr trzeciego.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 lut 2008, 20:08
ja tez zdałem na bardzo super tróję ;) ;)

uwaga ten powyzszy komentarz to komentarz drugoklasisty... pewnie ososby ktora mnie nie widziala na oczy .. wiec jak widac " mit o mnie" jest powtarzany tez mlodszym ...

A najgorsze jest to ze te wszystkie komentarze wplywaja na moje nowe znajomosci ktore chcialam zawierac od nowa ... Jak ktos moze zechciec mnie poznac kiedy na wstepie dowiaduje sie ze cala szkola sie ze mnie smieje .. itd ...

U mnie też mój mit byl powtarzany mlodszym... :( ,i w sumie też te wszystkie komentarze na mój temat wpływaly na moje szkolne znajomości...bo nikt nie chciał gadać z gościem z którego cała szkola się śmieje...
xCarmen przetrwasz ten rok i skończysz tą szkołe...no i najlepiej jakbyś zaczela szukać znajomych spoza kręgu szkoły.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2008, 21:37
xCarmen - to wyśmiewanie to w 90% stek bzdur i fantazji licealnych, masz teraz pół roku na to, żeby się jakoś zahartować i pokazać w następnym roku co potrafisz - nawet w swojej szkole. Ty będziesz wtedy patrzeć na nich z góry, a im będzie wstyd...
A ja nie poszłam do szkółki - antybiotyk zwala mnie z nóg. Wolałabym bez niego, ale gdy przeczytałam jakie są konsekwencje nieleczonego infekcyjnego zapalenia zatok, to już odechciało mi się buntu.

Zdrówka życzę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez gonso 27 lut 2008, 22:15
Problem w tym,że ten''cyrk'' to większość mojej klasy.Mam w szkole 8 -9 godzin,a ja do nikogo nie odzywam się ani słowem.W dodatku w LO bym sobie nie poradził,bo mam pewne problemy z nauką(lecz według przeprowadzonych testów mam IQ wyższe niż przeciętne).Nigdy nie miałem żadnych kumpli oprócz jednego fajnego gościa ze szpitala psychiatrycznego(dużo razem gadaliśmy,miał bardzo dużą wiedzę o świecie,był bardzo inteligentny) i dwóch fajnych dziewczyn(również z tego szpitala i także bardzo inteligentnych i wrażliwych).Po wyjściu ze szpitala zapisałem się na zajęcia plastyczne(ale tam nie zostałem dość dobrze przyjęty - dwóch człopaków ciągle mi dogryzało) i z nich zrezygnowałem.Tak naprawdę to we wszystkich szkołach byłem tematem nabijania się i drwin.Nauczyciele też się ze mnie śmiali(mówili ,że jak widzą mnie to flaki im się przewracają).Były też pobicia...
gonso
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2008, 23:52
gonso szok :( a poza tym polecam LO bo tam raczej są normalniejsi ludzie - nie chcę obrażać ludzi z techników i zawodówek bo nie każdego się to tyczy - są też porządni ludzie i osobiście mam takiego kumpla który sam zdecydował się do takiej szkoły pójść... no ale wracając do tematu... cały cyrk przeniesie się raczej do zawodówek / techników a reszta pójdzie do LO. Osobiście miałem duże wytchnienie że ta sterta nieuków - rozrabiaczy z gimnazjum nie przeskoczyła progu LO i odczułem tam spore wytchnienie. Także polecam LO za wszelką cenę - z tego powodu co napisałem.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez anonim 28 lut 2008, 00:09
Potwierdzam to co napisał IceMan, menelstwo idzie do słabych szkół, a w liceum już są normalniejsi.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Amy Lee 28 lut 2008, 00:53
A dupa tam. Ja chodziłam do "renomowanego" liceum, ludzie może mieli i IQ wyższe i takie tam, ale szacunku do nauczycieli ni koleżeństwa nie szło uświadczyć. Dokuczanie albo pogarda dla wybranych osób. Standard.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lut 2008, 01:33
Ja myślalem kiedyś ze w liceum będe mial spokoj z dręczeniem,wyzywaniem,biciem,obrażaniem itp.ale bardzo się myliłem :( .Nie da się niestety chyba tak jednoznacznie powiedzieć ze w liceum będzie lepiej niżw gimnazjum...bo to już zależy od tego do jakiej klasy się trafi<czy do klasy z fajnymi ludżmi,czy do klasy z chamami>.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez offtopic 28 lut 2008, 02:44
człowiek nerwica napisał(a):Ja myślalem kiedyś ze w liceum będe mial spokoj z dręczeniem,wyzywaniem,biciem,obrażaniem itp.ale bardzo się myliłem :( .Nie da się niestety chyba tak jednoznacznie powiedzieć ze w liceum będzie lepiej niżw gimnazjum...bo to już zależy od tego do jakiej klasy się trafi<czy do klasy z fajnymi ludżmi,czy do klasy z chamami>.

Ja miałem taką samą nadzieję, w dużym stopniu tak było. Nawet zaklimatyzowałem się z klasą , poznałem kilku kolegów z którymi się trzymałem. Szkoda tylko że przez horror przeżyty pod koniec podstawówki i w gimnazjum nie byłem w stanie już funkcjonować. W sumie męczyłem się już całe gimnazjum, i czekałem Bóg nie wie na co...
Mimo że było to słabsze liceum, do szkoły chodziło sporo dresiarstwa, chyba dzięki tym że świetnie udawałem, kryłem nastrój, lęki, dogadywałem się z większością klasy. No ale co mi z tego przyszło jak wejście do szkoły to były już dla mnie katorgi, na lekcjach nie mogłem się absolutnie skupić, byłem roztrzęsiony.... I tak oto w połowie semestru moje wyniki były bardzo słabe, prawie same pały. No i zaczęły się ze strony kilku osób dogadywania że nie zdam i tym podobne. Wiadomo człowiek na maxa znerwicowany, więc się nijak nie obroni, nie odpyskuje bo nie jest w stanie. Coraz bardziej się pogarszało w klasie, również nauczyciele pokazywali swoje prawdziwe oblicze... wszystko to odzwierciedlało się na nerwicy. I tak coraz to więcej wagarowałem, aż w końcu przestałem chodzić do szkoły. Roku nie zaliczyłem i przeniosłem się do szkoły zaocznej.
W liceum często gęsto w kość mogą dać nawet nauczyciele, było kilka takich którzy uwielbiali leczyć swoje kompleksy poniżając uczniów ( akurat w tym wypadku nie mnie).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Avatar użytkownika
przez xCarmen 28 lut 2008, 09:25
buu :( ale sie wkopalam, ciekawe co ja teraz powiem temu chlopakowi z ktorym sie umowilam ... ale ze mnie idiotka. Boje sie wyjsc z domu teraz na to spotkanie, a w prowadzeniu powaznych rozmow nie jestem dobra ;|

Jeszcze pewnie jak zwykle spadnie na mnie obowiazek podtrzymywania rozmowy bo on nie nalezy do rozgarnietych,gadatliwych osob. A dzis akurat nie mam "dnia zwierzen" wiec predzej wbije mu noz w plecy jak sie na mnie tlyko glupio popatrzy ...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez gonso 28 lut 2008, 11:31
Ja również się nie do końca zgadzam się z tym ,że w LO są normalniejsi ludzie - poszło tam wielu moich wrogów(w tym jeden,który dręczył mnie już od podstawówki,nakręcał całą klasę na mnie,rzucił się z pięściami na moją mamę,ale dobrze się uczył).Nigdy nie zapomnę jak recytowałem na środku sali wiersz,a cała klasa rzucała we mnie papierami i po bydlacku rżała,a nauczycielka odwracała głowę w inną stronę.W dodatku te dziewczyny , które teraz poszły do LO nazywały mnie w gimnazjum ''down'',albo ''/cenzura/''.Nauczyciele też ich lubili,a ze mnie cały czas szła nabita.Jedanak najbardziej mi dokuczyli uczniowie którzy poszli do najsłabszych szkół(kopali mnie,bili).Nie wiem niestety co jest tego wszystkiego przyczyną.
gonso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do