Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 kwi 2011, 21:59
Okropny dzień. Czuję się wstrętnie, jak śmieć, i cały dzień płaczę.

Dobrze że akurat do mnie przyjaciel się odezwał, bo już chyba bym sobie coś zrobiła. Brakuje mi teraz oparcia więc dobrze trafił.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 22:05
Pinkii napisał(a):Okropny dzień. Czuję się wstrętnie, jak śmieć, i cały dzień płaczę.

Dobrze że akurat do mnie przyjaciel się odezwał, bo już chyba bym sobie coś zrobiła. Brakuje mi teraz oparcia więc dobrze trafił.


mogę się pod tym podpisać i sercem i nogami i rękami i cyckami i wszystkim.Też bez przerwy dzis wyję,nie ma nikogo przy mnie i raczej dzisiaj nikt nagle nie zadzwoni. czuję się jak niechciany,przeszkadzający śmieć-to już przywyklam.
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 14 kwi 2011, 22:09
dziewczyny, to ja chyba powinnam czuć się szczęśliwa bo nie czuję się tak fatalnie - ja myślę że nasze samopoczucie zależy właśnie od innych - wśród osób które lubię czuję się dobrze, a wsród osób które są problematyczne - czuję się źle
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 kwi 2011, 22:12
polakita, a co z tymi, którzy sami są dla siebie problematyczni?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 14 kwi 2011, 22:15
Myślę że sami się tacy nie narodziliśmy, tylko ktoś nas nauczył tak żyć - ktoś kto się urodził w szczęśliwej rodzinie nie będzie dla siebie samego megaproblematyczny.
Więc rozwiązanie - poznać ludzi którzy są nieproblematyczni i nauczyć się żyć jak oni :great: , po prostu znaleźć sobie przyjaciół, kogoś bliskiego, życiową pasję i się realizować.

-- 14 kwi 2011, 22:16 --

chodzi mi o to że złego sposobu myślenia o sobie się nauczyliśmy, więc można się też oduczyć

-- 14 kwi 2011, 22:19 --

Mi bardzo dużo dali ludzie których spotykam w życiu, po prostu przyjaciele, to bardzo ważne! I od nich się nauczyłam myśleć inaczej niż w taki neurotyczny sposób jaki wyniosłam z rodziny, myślę że mogę być wdzięczna bardzo wielu osobom w moim życiu

-- 14 kwi 2011, 22:19 --

i chyba to czego się najbardziej boję, to co jeśli ich zabraknie...

-- 14 kwi 2011, 22:26 --

jednym słowem, tym co może nas uleczyć ze wszystkich bolączek i nieszczęść jest miłość jakkolwiek banalnie to może brzmieć ;)
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 22:43
W związku ze swoim krancowym poczuciem odrzucenia i zbagatelizowania,zadzwoniłam do Seby,wybelkotalam mu cos bez sensu i w strasznych łzach,On zapytal:Misiu,ale co?Pogotowie czy toksy?
W związku z tym rozbeczalam się jeszcze straszliwiej,że ma przyjechac i ze mną posiedziec,bo umrę,bo już poszlo wszystko co bylo,bo potrzebuje czegos natychmiast,a nie wiem co to jest.że znowu się okazalo jestem nic niewarta i tak się zeszmacilam,że już bardziej chyba nie można.On coś pomruczał pod nosem,powiedzial "cicho,cicho,siedz gdzie siedzisz,nie ruszaj się,będę za pol godziny(Gdynia),jak cos to dzwon,a skórę zacisnij,żeby się nie rozeszlo,zeszyjemy,siedź".



I teraz czekam na niego i sobie mysle,jak można durnie oczekiwac,że wszyscy będą tacy,a nie np z kartonu.
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 kwi 2011, 22:51
Shadowmere, przyznam szczerze że często nie mogłam wyobrazić sobie jak się czujesz.
Dziś już wiem. Tylko że zanim ja dojadę do Sopotu, to minie więcej niż pół godziny... Ale cholernie mocno dziś to wszystko rozumiem. Totalny śmietnik.
Dzwonili do mnie rodzice. Powiedzieć że cokolwiek się nie dzieje to są ze mną i mi pomogą.
Przekazuję Ci trochę ich dobrej energii, przyda się Tobie także.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 kwi 2011, 22:58
polakita, Napewno masz rację kochana :D

Shadowmere, :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 23:01
Już dzwonil,że za chwilę będzie,już się uspokajam.
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 kwi 2011, 23:04
Tylko pilnuj żeby dobrze to zrobił. Nie zasługujesz na oszpecenie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 23:09
Nie oszpeci,ładnie szyje.
A ja przekroczylam magiczną granicę-w dupie mam wszystko







:mrgreen:
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 kwi 2011, 23:11
Ja jeszcze nie. Litr wódki i będę blisko Ciebie i granicy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 kwi 2011, 10:44
Oh Lord, co za piękny początek dnia.....wstałam rano, pojechałam na wizytę do ginekologa - ale kurfa pomyliłam dni...więc stwierdziłam, że jak już jestem w mieście to poszukam jakiegoś okulisty na NFZ, bo nie byłam dawno na wizycie kontrolnej.... ....zlazłam pół miasta, nigdzie już w tym roku nie zapisują ( :shock: !! ) - ale zadzwoniła do mnie matula i mówi, że tam gdzie mam ginekologa ( szpital) to jest też okulista, pełna rezygnacji wróciłam przez pół miasta do szpitala i dostałam się od ręki (następny szok) ...ale żeby nie było tak pięknie, pogłębiła mi się wada i nowe okulary będą kosztować dużo, bo do tego mam astygmatyzm i muszę jeszcze brać szkła z powłoką antyrefleksyjną..... wspaniale....p prostu wspaniale.... :why:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 15 kwi 2011, 10:47
linka, U nas w pracy jak robią badania kontrolne co roku to też
badają wzrok i dziwnym trafem każdy ma zawsze zajebisty! 8) nikt nie ma wady a połowa jak wyjdzie to narzeka
,że nic nie widzi!
Wiesz podziwiam mnie by sie nie chciało tyle łazić po mieście! ;)
Będzie git a nie możesz tych okularów dostać jakoś z NFZ? :bezradny: ja się na tym nie znam ale tak powinno być!
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do